Mentionsy
Prof. Brodzińska-Mirowska: Kobiety w polityce oceniane są surowiej niż mężczyźni
Gościnią Pauliny Nodzyńskiej z "Wyborczej" i Natalii Waloch z "Wysokich Obcasów jest dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska, medioznawczyni z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Co się stało, że kobiety były języczkiem u wagi przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku, a dziś o prawach kobiet w kampanii prezydenckiej w ogóle nie słychać? Co o kobietach mówią kolejni kandydaci i kandydatka? Po co Magdalenie Biejat wyścig w kampanii prezydenckiej? Dlaczego Rafał Trzaskowski kieruje swój przekaz do centrum? Czy Jarosław Kaczyński popełnił błąd, wybierając Karola Nawrockiego jako kandydata na prezydenta? Czy Sławomir Mentzen jest gotów do debaty prezydenckiej? I gdzie w wyścigu plasuje się Szymon Hołownia? "Niedziela Wyborcza" to pogłębione rozmowy dziennikarzy i dziennikarek „Wyborczej” z ekspertami w dziedzinach m. in. bezpieczeństwa narodowego, praw kobiet i polityki rodzinnej, relacji polsko-ukraińskich czy przedwyborczej dezinformacji. Zapraszamy do czytania, słuchania, oglądania w każdą przedwyborczą niedzielę!
Szukaj w treści odcinka
Naruszając te zapisy, w istocie władza wystąpiła wcale nie pod sondaże, jak zwykle mówimy, tylko zdecydowanie przeciw.
I wtedy, to była pierwsza kadencja PiSu, SLD i w ogóle Lewica były poza parlamentem.
To znaczy, ta opcja, w której widzimy Rafała Trzaskowskiego, jako właśnie, tak jak pani redaktor zauważyła, pchamy go do tego lewicowego narożnika, czyli mówiąc krót, nawet lewaka, bo przecież takie określenia też padały w stosunku do Rafała Trzaskowskiego, na to liczył sztab PiSu.
Dzisiaj wiemy, że wyborca lewicowy, on będzie głosował, czy ona, na Rafała Trzaskowskiego, ponieważ jest jasna deklaracja Trzaskowskiego, jak wpłynie na przykład rozwiązanie w kierunku liberalizacji aborcji, ja to podpiszę.
Tym samym Nawrockiego i sztab PiSu wytrącił, bo oni byli przygotowani na opcję.
Znowu są przez PiS podnoszone tematy mniejszości seksualnych, znowu jest próba wtłoczenia Rafała Trzaskowskiego w te tory.
Dlatego, że PiS wie, że to by zadziałało mobilizacyjnie na stronę Karola Nawrockiego.
On doprowadza do tego, że w PiSie wrze, że po prostu Jarosław Kaczyński się zastanawia, co ja mam teraz zrobić, prawda?
no to przy tym, co się dzieje w PiS-ie, no za chwilę się okaże, że w 2027 to Męcen i Konfederacja będzie rozsadzać prawicowych wyborców przy Krzesach.
To jest prosty przepis na katastrofę społeczną.
On też jest takim bardzo dobrym moim zdaniem wskaźnikiem tego, co się w PiS-ie dzieje.
PiS w tej chwili jest w bardzo trudnej sytuacji, bo się okazało, że wygrana Trumpa i te dobre z pozoru wiatry zaczynają być po prostu naprawdę powodować wichry takie, że PiS nie potrafi sobie z tym poradzić.
PiS jest partią, która miała zawsze świetne kampanie.
No tak, bo PiS-owi grozi to, że po wyborach parlamentarnych kolejnych będzie musiał posłuchać, co ma do opowiedzenia Konfederacja najpierw.
To jest po pierwsze, a po drugie PiS-owi też dzisiaj moim zdaniem grozi to, że będzie tam rozkład.
To znaczy być może my obserwujemy ostatnie miesiące funkcjonowania PiS-ów w takiej postaci.
mocno przerzedzą, no to to jest, bym powiedziała, scenariusz na takie bardzo ostre napięcia wewnątrz PiSu, które już są przecież duże.
A ja jeszcze chciałam zapytać, jak Pani ocenia narrację Karola Nawrockiego i PiSu w tej kampanii, jeżeli chodzi o prawa kobiet, bo zaczęło się całkiem obiecująco.
Już mówi jasno, on takiej ustawy by nie podpisał.
Nie spodziewam się, żeby ten temat w jakimś takim zakresie bardziej merytorycznym w ogóle Karol Nawrocki zgłębiał, z tej przyczyny, że to nie jest jakby temat priorytetowy dla elektoratu, dla tego segmentu, który chce pozyskać Karol Nawrocki, a przypomnijmy, że on dzisiaj chce pozyskać żelazny elektorat PiSu, bo cały czas...
Może właśnie tego bardziej oczekiwał elektorat PiS, żeby on się tu jasno zadeklarował, że jest temu przeciwny.
Prawie zapomniałyśmy o nim, jak pisałyśmy scenariusz naszej rozmowy i teraz też się pojawił po raz pierwszy, tak?
bo tak to określam, za nieprzeprowadzenie kwestii związanych z liberalizacją przepisów przerywania ciąży, czyli znowu kwestia kobieca bywa zabójcza dla partii.
Czy to nie było zrobione po to, żeby PiS nie mógł powiedzieć, my jesteśmy tu jedynymi obrońcami pewnych wartości i że to była walka o to jednak, żeby stworzyć taką bardziej nowoczesną partię konserwatywną, silną i po prostu odebrać ten prymat PiSowi?
Bo on właściwie zadeklarował, że ustawy o legalizacji aborcji do 12 tygodnia by nie podpisał, chyba że Polacy inaczej zdecydowaliby w referendum.
Ja robię zawsze bardzo duży przypis do takiego przekładania, dlatego że tam po pierwsze jest inny charakter tej kampanii, jest inny support takich profesjonalistów z zakresu kampanii, komunikacji.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00