Mentionsy
305. Amerykańska szkoła oczami siódmoklasisty - rozmowa z Wiktorem
Początek roku szkolnego w USA to dobry moment, by zajrzeć za kulisy amerykańskiej szkoły. W tym odcinku rozmawiam z moim synem Wiktorem, który rozpoczął 7 klasę (drugą klasę gimnazjum). Krok po kroku przechodzimy przez szkolny rytm dnia. Mówimy np. o tym, dlaczego uczniowie rano trafiają do sali gimnastycznej, jak wygląda „lunch detention” za spóźnienia. Rozmawiamy o nauce w oparciu o iPady i aplikacje zamiast podręczników. Wiktor opowiada również o szkolnych przepustkach – czasem bardzo kreatywnych. To subiektywny przewodnik po szkolnej codzienności w Ameryce – z porównaniami do polskiej szkoły.
Szukaj w treści odcinka
Także, no, szkoła.
Myślę, że to jest taki dobry temat, byśmy sobie trochę o tym porozmawiali.
Polski nie jest dla Wiktora pierwszym językiem, na co dzień w szkole posługuje się angielskim i hiszpańskim, dlatego czasem w naszej rozmowie pojawiają się językowe potknięcia, czy po prostu jakieś wstawki po angielsku, ale to jest też część nauki.
Wiktor uczy się polskiego, w soboty chodzi do polskiej szkoły, a ta rozmowa, no myślę, że była dla niego też taką kolejną, nazwijmy to lekcją.
Także będzie trochę porównań do Polski, trochę śmiechu, mam nadzieję, i sporo takich szkolnych szczegółów, których nie znajdziecie w filmach.
Los rzucił mnie do Waszyngtonu kilkanaście lat temu i to właśnie tutaj, w stolicy USA, powstaje podcast Ameryka i ja.
Tu opowiadam o Ameryce, o życiu w Stanach i podróżowaniu po USA.
Jeśli Ciebie, tak jak mnie, ciekawią Stany i chcesz wiedzieć o nich więcej, to jesteś we właściwym miejscu.
To jest odcinek trochę na życzenie, ponieważ po naszym wspólnym odcinku z dziełem Pawła i naszego syna Wiktora, ten odcinek dotyczył pobytu na kempingu pod namiotem, na którym ja nie byłam, dostałam od was sporo wiadomości, żeby Wiktor pojawił się ponownie.
Także dzień dobry już oficjalnie, witam cię Wiktorze w moim podcaście Ameryka i ja.
Ale po polsku tutaj mówimy, tak?
Na przykład tak śmiesznie to powiedziałaś i zaczynałem się śmiać.
Śmiesznie to powiedziałam, tak?
Co było takiego śmiesznego?
Kiedy po prostu ty mówiłaś, że powinienem być w więcej odcinkach i takie rzeczy.
Bo to cała nasza rodzina musi wstać o 6 rano.
No właśnie, dlatego wstajemy o 6.
Ten autobus nie jedzie tak bardzo długo do szkoły, jesteś po prostu trochę wcześniej.
Jak jesteś w klasie szóstej, to idziesz do szkolnego teatru i to jest na przykład tam, gdzie masz na przykład, nie wiem jakie to jest to słowo po polsku, ale znam po angielsku, assembly.
Czyli masz na myśli wtedy, kiedy się spotykacie razem, jest jakieś takie zgromadzenie, tak?
Tak.
Czyli od razu idziesz, ale to mówiłeś, że w szóstej klasie to było, tak?
To jest dla szóstej klasy i dla nowej szóstej klasy to tam idą.
Tak, i tam po prostu siedzimy na tą podłogę twardą, brudną, kurzową.
No to co, nie sprzątają?
Na pewno sprzątają.
Tam przecież widać dużo kurzu.
No, ale to rozumiem, że po prostu nie możecie sobie tak odchodzić po szkole, tylko tam macie to miejsce spotkania, czyli wszystkie dzieci z siódmych klas, ze wszystkich siódmych klas idą do sali gimnastycznej.
To jest po prostu pusta sala, w której macie zajęcia sportowe.
No dobrze, czyli przychodzisz do szkoły, nie możesz sobie chodzić po szkole od tak, tylko po prostu musisz iść ty teraz w siódmej klasie do sali gimnastycznej i tam gromadzą się wszystkie dzieci, no bo wszystkie dzieci przyjeżdżają różnymi autobusami, albo rodzice podwożą dzieci samochodami, albo one przychodzą na piechotę, jeżeli gdzieś tam mieszkają bardzo blisko szkoły.
Tylko nie możecie korzystać z telefonów, tak?
To wtedy 10 minut przed rozpoczęciem lekcji, to wtedy my możemy iść do szafek i brać wszystko i takie rzeczy.
Tak.
No to jak już zostawisz to, co musisz zostawić w swojej szafce, no to idziesz do sali, czyli do swojej klasy.
Tak.
Albo jak jesteś taka osoba, gdzie bierzesz wszystko i masz jeszcze trochę czasu, to możesz pochodzić po budynku na spacer, jak chcesz.
Dobra, no to już wchodzisz do klasy swojej i od razu zaczynają się lekcje i lekcje nie trwają tak jak w Polsce 45 minut, tylko trwają dłużej.
Bo to jest taki stanowa zasada.
Mamy takie dni, które nazywa się dni fioletowe i to są dni fioletowe poniedziałek i czwartek.
I potem w fioletowe i turkusowe dni mamy homeroom albo TA.
TA znaczy teacher advisory i to jest...
Po prostu na przykład, gdzie tam jest na 40 minut i możesz mieć taki catch-up na twoje klasy, na przykład, czy masz jakieś złe oceny i takie rzeczy, to wtedy to jest taka godzina, kiedy możesz iść do klasy i zapytać nauczyciela, co możesz zrobić, żeby twoja ocena była wyższa.
To musimy tylko wyjaśnić, że w amerykańskim systemie, tak jak w Polsce, jest jedynka, dwójka, trójka, piątka, szóstka.
Szóstka to jest najwyższa nota.
A w każdym razie w Stanach są literki, tak?
Od A, A najlepiej, B, C, D, E to jest najgorzej, tak?
I jak rozmawialiśmy o schedule, to od 7.50 do 8.30 to mamy homeroom albo TA, teacher advisory.
Właśnie tutaj zaczynają się te wszystkie schody, jakiś period i tak dalej.
Tak?
Tak.
I tam wtedy możesz, właściwie to tak, można robić różne rzeczy.
To nie jest żaden przedmiot konkretny, tylko... Taka rozgrzewka przez 40 minut, każdy robi, co chce tak naprawdę, tak?
Tak.
Third period to jest taki tylko krótki, krótka klasa.
Po prostu klasa, gdzie masz taki catch-up i takie rzeczy.
No tak.
Czego się tam uczycie?
Ale to ten przedmiot jest od tego roku, bo w tamtym roku tego nie miałeś.
Bo twoja szkoła zaczęła się nie tak jak w Polsce 1 września się rozpoczyna, tylko twoja rozpoczęła się pod koniec sierpnia.
Ostatni tydzień sierpnia już rozpoczęła się naukę.
Tak.
Poczekaj, poczekaj, poczekaj, bo tutaj się dużo wątków robi i będzie dla naszych słuchaczy galimatias.
Bo ty jesteś w szkole, w tak zwanym Spanish Immersion Program, czyli po prostu połowę lekcji masz po hiszpańsku, połowę lekcji masz po angielsku i ten przedmiot masz po hiszpańsku.
Pierwsze pytanie jest, jest importance of the education, na przykład importance of civics and economics.
Bo masz przed sobą kartkę ze swoim projektem, tak?
Do czego ta kartka jest czarna?
Aha, czyli taką sobie wybrałaś i tam naklejasz różne rzeczy.
Tak, bo bardziej lubię czarne.
I druga rzecz jest, co możesz nauczyć się o ekonomii Stanów Zjednoczonych.
Na przykład ekonomię, na przykład economy of the United States.
Myślę, że tak bardzo nie nauczyliśmy się jeszcze.
Na razie tylko takie rubryki tam robicie, tak?
Drugie pytanie.
Jak młodsi ludzie mogą uczestniczyć w takich voting?
Ale to rozumiem, że to nauczyciel wam przygotował takie zagadnienie i wy będziecie to wszystko wypełniać w tym projekcie, tak?
Tak.
Dobrze, no to nie będziemy skupiać się tutaj na tym projekcie, bo to jest jakby osobna kwestia, ale to jest element tego przedmiotu.
To już ustaliliśmy, że zaczynasz zawsze o tej samej porze, 7.50, a kończysz też o tej samej porze.
Ja wiem, że ty nie rozumiesz, o co mi chodzi, ale w Polsce często jest tak, że lekcje nie zaczynają się codziennie tego samego dnia o tej samej godzinie i nie kończą się tego samego dnia o tej samej godzinie, bo czasem możesz mieć pięć lekcji, czasem możesz mieć siedem, czasem możesz mieć cztery, może szkoła zaczynać się o ósmej, może się zaczynać o dziesiątej, znaczy może coś się teraz trochę zmieniło, ale jak ja chodziłam do szkoły, to właśnie tak było, że...
Praktycznie nigdy nie było tak samo.
Znaczy był stały plan na cały tydzień, ale w poniedziałek było inaczej, we wtorek inaczej, w środę inaczej.
Dlatego zadałam ci to pytanie.
Czyli lekcja trwa 90 minut i tak naprawdę nie ma żadnych przerw.
A w tamtym roku ile było?
I niestety zrobili taką jedną zasadę.
Po prostu jesteś, musisz przyjść do tej klasy, gdy robisz spóźnione, to wtedy musisz przyjść do tej klasy po prostu i tam być na lunch.
Samodzielnie się je wtedy lunch, tak?
Miałeś już takie lunch detention?
Czyli civics and economics, no to takie połączenie trochę, nie wiem jak to jakoś tak, takich spraw społeczno-politycznych i ekonomii i science, czyli to jest takie powiedziałabym połączenie trochę ogólnie nauka, ale tam są elementy chemii, elementy fizyki, geografii trochę też, czy nie bardzo?
No właśnie, jeszcze jest taki przedmiot.
Po prostu byłem tak sprzeczuczona, bo cały czas miałem...
No ale jak będziesz musiał zdawać taki test po ósmej klasie, taki końcowy SOL, mimo że uczysz się tego przedmiotu po hiszpańsku, to będziesz musiał go zdawać po angielsku.
I dużo ludzi takich as well po hiszpańsku jako science dużo nie zdają, bo są tylko nauczeni po hiszpańsku i nauczyciele nie uczą ci to po angielsku.
to chciałabym, żebyśmy teraz porozmawiać o takim wątku, który wzbudza dosyć dużo, powiedziałabym, zainteresowania u moich odbiorców w Polsce, a mianowicie dotyczy to tego, że ty ciągle nie jesteś z tą samą grupą dzieci, czyli
Po każdym roku szkolnym w szkole nauczyciele dokonują takich zmian i rozbijają wszystkie grupy, które się tworzą.
I tak przez cały czas, prawda?
Wolisz, jak jest tak?
No tak, ale to tak samo na przykład, jeżeli chodzisz do pierwszej klasy...
Ale to jest dla ciebie okej, tak?
I to jest ta dobra klasa i mój science teacher jest bardzo miła.
No ale to też jest tak, że nie jesteś ciągle w grupie tych samych dzieci na różnych przedmiotach.
To też się zmienia, że nie wiem, na przykład na angielskim jesteś z jakąś tam grupą.
Załóżmy, jest tam jakiś twój ulubiony kolega czy twoja ulubiona koleżanka, a potem idziesz na matematykę i jest już kompletnie inna grupa dzieci.
Czyli po prostu, no nie wiesz, tak nauczyciele was dobierają i idziecie, macie plan lekcji, który dostajecie i po prostu te grupy są cały czas rozbijane, tak?
Mhm, ale też możesz na przykład, jak jesteś niezadowolony z twój schedule, to wtedy możesz pójść do counselor i możesz zapytać, czy możesz switch a class.
Aha, czyli jeżeli z jakichś powodów nie podoba ci się ten plan lekcji, który dostajesz, tak, to można tam jakieś korekty robić, tak?
Taka osoba, jak masz na przykład jakieś problemy, jak jesteś z kimś argument, czy masz jakiś konflikt, to wtedy to jest taka osoba, z kim możesz porozmawiać.
No ale czy to jest tak zawsze, że ty możesz pójść do tej osoby, która się opiekuje właśnie uczniami w tym aspekcie i to zawsze zostanie uwzględnione, to możesz sobie za każdym razem mówić, a to mi nie odpowiada pani z matematyki, a to mi nie odpowiada pani od angielskiego i wszystko może ci nie odpowiadać i będziesz tam chodził.
Tak jest, oczywiście, proszę bardzo, zmienimy.
Czy to tak nie do końca?
Czyli musi być taki naprawdę ważny powód, tak?
No bo to dzieci sobie mogą za każdym razem wymyślać, że mi nie odpowiada ten nauczyciel albo ta pani nauczycielka i ja nie chcę.
Nie tylko to, tylko na przykład taka jedna osoba mnie odpowiadała i nie mieliśmy dobrej relacji zawsze.
No dobrze, to zostawmy ten wątek, porozmawiajmy może... Dramy.
Na razie porozmawiajmy o zeszytach.
Bo tych zesztów wcale nie masz za dużo, bo większość rzeczy odbywa się na iPadzie szkolnym, który masz właściwie od początku, jak zacząłeś chodzić do szkoły podstawowej.
Tak, mam.
Każdy uczeń dostaje iPada.
Korzystacie więcej z iPadów niż z zeszytów.
Zależy od przedmiotu, tak?
Ale na testach muszą być ołówki.
I właściwie, odkąd pamiętam, jak chodzisz do szkoły, to nigdy nie kupowaliśmy ci żadnej książki do szkoły.
No ale to notebooks to są zeszyty, notatniki, tak?
No to z jakich materiałów korzystają nauczyciele?
Czyli wszystko odbywa się o aplikacje, tak?
Nie wiem, bo dopiero rok szkolny się zaczął i... No ale w tamtym roku, jak miałeś... W tamtym roku tylko dwa nauczyciele nam dali.
No ale to miałeś wtedy na przykład, pamiętam, na Science wszystko było w tych Google Slides, tak?
No a jak na przykład uczysz się angielskiego i są jakieś teksty do przeczytania, to z czego korzystasz?
W iPadzie mamy takie, taką aplikację, która nazywa się Power Up.
Czyli żeby ćwiczyć umiejętność czytania i rozumienia, o czym się czyta, tak?
A to wtedy pani wam daje w szkole, tak?
No, daję wam do domu taki kawałek na papierze, czy to musi zostać w szkole.
No i to jest taka rzeczywiście bardzo duża różnica, że nie ma żadnych książek.
Dla mnie to był i dalej jest trochę szok, bo tak naprawdę to potem jest, tak z mojej perspektywy, problem, no bo jak jest książka, jak jest taki regularny zeszyt, a nie wszystko w aplikacjach i w iPadzie gdzieś, no to bierzesz i przeglądasz.
Google Doc i tak dalej, no to to już wszystko się rozjeżdża.
Na pewno nie jest to ułatwienie dla rodzica, tak bym powiedziała.
U was nie ma czegoś takiego jak lektury szkolne.
Wiktorku, w polskiej szkole, jak zaczynasz rok szkolny, to pani zazwyczaj przedstawia listę książek, tak zwanych lektur szkolnych, które trzeba przeczytać w ciągu roku.
Ich jest tam kilkanaście, czy ileś tam.
Jak ja chodziłam do szkoły, to zawsze tam była lista tych lektur w danej klasie.
I to są książki, które trzeba przeczytać, bo potem...
One są przerabiane w trakcie lekcji, omawiane, są robione sprawdziany testy na podstawie takich książek.
Wy czegoś takiego nie macie.
Na przykład jakaś książka, która jest assigned, to wtedy na przykład, którą masz przeczytać, to wtedy takie, jak rozmawiamy o book report, to wtedy nie wiem, czy będziemy coś takiego mieć, ale w hiszpańskim mieliśmy coś takiego, ale taki test, co to nie mieliśmy.
Ale na angielskim do tej pory też, o ile ja sobie przypominam, nie było czegoś takiego, że miałeś przeczytać jakąś konkretną książkę i potem z tej książki byłeś odpytywany albo był jakiś sprawdzian, jakiś test.
To zostawmy ten temat i jeszcze chciałam porozmawiać o wychodzeniu w trakcie lekcji.
I tutaj muszę powiedzieć naszym słuchaczom, że któregoś dnia przyjechałam do szkoły, bo dostałam wiadomość od mojego syna.
muszę go mieć, został w pokoju, przywieź mi.
No dobrze, no to ja oczywiście biorę tego iPada, wsiadam do samochodu i jadę do sekretariatu, do szkoły.
Oczywiście w każdej klasie tutaj w tej szkole jest telefon, więc dzwoni do klasy.
No i mówi, że tam zaraz przyjdzie.
I trzyma w ręku jakąś taką wielką gumową kaczkę.
Nie, to był taki gumowy kurczak czy jakaś kura.
I ja patrzę na niego i mówię, jak taka polska matka, co ty trzymasz w ręku, bo od razu oczywiście sobie pomyślałam, że gdzieś po drodze szedł, coś znalazł, nie wiem skąd on wziął i przychodzi mi z jakąś gumową kurą do tego sekretariatu.
I ja już po prostu tutaj gotowa, żeby go tutaj strofować, że to jakąś kurą chodzi po szkole.
A pas to jest na przykład... Czyli taka przepustka.
Pass to na przykład jest, kiedy na przykład chcesz iść do toalety, iść do szafki, chcesz iść do biblioteki, do jakiegoś innego klasy, na przykład jak musisz poprawić jakąś ocenę i takie rzeczy, to używasz ten pass, żeby security guard wiedział, gdzie ty idziesz i tam jest napisane imię nauczyciela i pokój numeru twojego pokoju.
Czyli rozumiem, że uczniowie nie mogą poruszać się po szkolnym korytarzu w czasie lekcji bez takiej przepustki i każdy nauczyciel ma swoją przepustkę i wtedy jak się spotkaliśmy, to akurat przepustką tego nauczyciela była jakaś tam gumowa kura czy coś takiego.
Tak.
A czy każdy ma jakąś gumową kurę, albo ma jakieś gumowe zwierzęta w tej szkole, czy to są, czy to różnie bywa?
Jak jesteś taki nauczyciel, którym jest taki, wiesz, taka osoba, która jest silly, to wtedy ma, to wtedy ma.
Czyli taki dowcipniś nauczyciel, tak?
Tak, to wtedy mają.
To daj jeszcze jakieś takie przykłady, co może być taką przepustką.
Czyli kawałek kartonu, tak?
Tam jest taki duży, taki wielki kawałek papieru.
Ale to taki wielki?
Taki wielki, normalnie taki, tak.
To Wiktor teraz tutaj pokazuje w powietrzu taki znak, no to taki, wiecie, z pół metra na pół metra mi pokazał.
Ale to mogą być, rozumiem, no, bo powiedziałaś, że są, tam jest szkolna ochrona, to skąd ochroniarz będzie wiedział?
On ma listę tych wszystkich, że tam... Po prostu widzi, że masz pasję po prostu.
I daje ci spokój, tak?
To zaraz zapyta, co ty tutaj robisz, tak?
Są wyjątki, tak.
To jeszcze chciałam cię zapytać o... Nie masz ferii zimowych, prawda?
Ty masz taką przerwę świąteczną, bo masz... Dobra, to pogadajmy o tych przerwach.
Pierwsza przerwa świąteczna, taka dłuższa, to jest przy okazji święta dziękczynienia, czyli Thanksgiving.
Wtedy tak?
Tak?
No tak, ale nie wiem, kiedy jest składziło.
No zawsze jest, że już w środę nie idziesz, bo czwartek jest święto dziękczynienia, czyli już masz środę, czwartek, piątek, sobota, niedziela jest wolna.
No to podobnie tak jak w Polsce, tak?
Chociaż nie wiem, już tak.
Ale nie masz ferii zimowych, bo ferie zimowe są w Polsce na przełomie stycznia i lutego, w zależności tam, no też tak jak tutaj ta przerwa wiosenna, spring break, to też w zależności tutaj od stanu kiedy, ale u nas przerwa wiosenna, spring break jest zawsze na tydzień przed Wielkanocą.
I trwają dwa miesiące, trochę dłużej, tak?
W tym roku zaczęła się w ostatnim tygodniu sierpnia.
Dobra, to powiedz jeszcze tak na koniec, co lubisz w amerykańskiej szkole, a czego nie lubisz?
W miejscu nie ma coś takiego, coś, co ja nie lubię tak bardzo.
Po prostu nie lubię, kiedy na przykład jest głośno w miejscowości, na przykład w kafeterii jest tak głośno.
No ale ogólnie na korytarzach to wy macie cicho, bo nawet tu nie wspominaliśmy o tym, ale macie ścisłe zasady, po której stronie możecie się poruszać i którymi schodami chodzić, jak na przykład się przemieszczasz z klasy do klasy.
W elementary tak mieliśmy, ale w tym roku nie mamy coś takiego.
No tak, ale wtedy dzieci po prostu złamają przepisa.
Bardzo lubię moją szafkę, bo tam mogę sobie po prostu mieć moje rzeczy.
Na przykład jak pamiętam, że musieliśmy mieć taki sign safety agreement.
to tata mi podpisał, bo była w sklepie, to wtedy podpisał mi i potem ja szukam w plecaku, a co ja widzę?
Ja zgubiłem ten form i potem musiałem zapytać, czy mogę drugą formę i potem była taka chill, na przykład uspokajająca i powiedział, o, oczywiście, oczywiście, a jak zgubię się jeszcze raz, to jest kopia, wersja na iPadzie, na Canvas, to jest apiklasja, gdzie mamy wszystkie assignments i student view.
Tak.
Bo tak było w szkole podstawowej, a czy w gimnazjum też tak jest?
Jak chcesz, możesz na przykład powiedzieć ten Pledge of Allegiance, ale też są ludzie... Czyli takie ślubowanie na flagę amerykańską.
Na przykład postawisz swoją prawą rękę na twoje serce.
Ale jest taki moment codziennie rano, tak?
A to słyszycie przez głośniki, tak?
Tak.
W tym momencie czy możemy wstać na Pledge of Allegiance i potem mówimy Pledge of Allegiance.
I pledge allegiance to the flag of the United States of America and to the Republic for which it stands, one nation, under God, indivisible, with liberty and justice for all.
Tak?
Jak ten dzwonek natychmiast już się zadzwoni, ten 750 bell, to wtedy już on the intercom, już dyrektor szkoły, albo assistant principal, albo ludzie, dzieci, jak chcą na fun zrobić, powiedzieć coś, to wtedy tak.
I takie rzeczy.
Czyli, żeby życzy wam miłego dnia, tak?
Żeby dokonywać dobrych wyborów i tak jest codziennie.
A tak na koniec, co cię zapytam?
Kiedy nie masz nastroju, tak?
Nie ma go tam bardzo dużo, ale są takie momenty, kiedy też w audiobooku się odzywa.
Ostatnie odcinki
-
326. Jak naprawdę wygląda kariera naukowa na Ha...
03.02.2026 05:00
-
325. Wielki Kanion, Yellowstone czy Zion: nowe ...
27.01.2026 05:00
-
324. W amerykańskiej drogerii
20.01.2026 05:00
-
323. Po co Stanom Zjednoczonym Grenlandia?
13.01.2026 05:00
-
322. Amerykańskie obywatelstwo z urodzenia prze...
07.01.2026 08:22
-
321. Oficjalny Ornament Białego Domu 2025: porc...
23.12.2025 05:00
-
320. Dom jak z amerykańskiej bajki. Z Kingą Woj...
16.12.2025 05:00
-
319. Grudzień w USA: jak popkultura robi swój f...
09.12.2025 05:00
-
318. Świąteczny Nowy Jork: magia, tłumy i codzi...
02.12.2025 05:00
-
317. Gdy Thanksgiving przenosi się do restaurac...
25.11.2025 05:00