Mentionsy

Analizy Live
28.11.2025 08:53

S&P 500 na 8000? Prognozy 2026, Fed i „Złotowłosa” Polska

Wall Street już gra pod rok 2026 – prognozy największych banków inwestycyjnych zakładają, że S&P 500 może dojść nawet w okolice 7 500 – 8 000 pkt, napędzany wydatkami na AI i wciąż rosnącymi zyskami spółek. Jednocześnie Fed opisuje w „Beżowej księdze” gospodarkę „dwóch prędkości”: bogatsi konsumenci nadal wydają, podczas gdy reszta Amerykanów zaciska pasa. Do tego tańsza ropa, potencjalnie łagodniejsza inflacja i scenariusz „Złotowłosej” gospodarki w Polsce według ekonomistów mBanku. Co z tego wynika dla portfeli, funduszy i złotego? O tym w ostatni roboczy dzień listopada 2025 mówią Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz. Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Deutsche Bank"

No i właśnie tutaj zacytujemy ekonomistów Zembanku, którzy piszą o tej złotowłosy.

Duże banki inwestycyjne.

Natomiast, znowu, wracając do tego, jakie fundamenty mamy, jeżeli chodzi o gospodarkę amerykańską, to mamy całkiem dobre fundamenty i ekonomiści właśnie, czy strategzy z banków inwestycyjnych wskazują na to, że gospodarka amerykańska wykazała się dużą odpornością, jeżeli chodzi o różnego rodzaju zawirowania, chociażby pomysłu Trumpa na gospodarkę.

To jest Deutsche Bank akurat.

Tutaj pokazujemy z Yahoo Finance, że Deutsche Bank ustawia właśnie ten cel na koniec 2026 roku na 8 tysięcy dla S&P 500.

No i cytujemy Deutsche Bank 8 tysięcy punktów na S&P 500.

Więc wracając do tych prognoz, banki inwestycyjne pokazują, że bez szoku zewnętrznego typu, nie wiem, Chiny anektują Tajwan, tak, albo próbują to zrobić.

Na razie większość banków inwestycyjnych jest zgodna, są zagrożenia, pokazują te zagrożenia,

No dobrze, to jeszcze dorzućmy do tego takie cytaty z tych prognoz, bo mówisz, mówisz, ale są tacy, którzy słuchają, oni tylko patrzą, mimo że ten tekst z Yahoo Finance wisi sobie u nas cały czas na ekranie, to jeszcze zacytujmy, że podsumujmy, że Deutsche Bank target dla S&P 500, 8 tysięcy punktów na przyszły rok, na 2026.

Inflacja pomału wraca w stronę celu inflacyjnego NBP, NBP ma 2,5%, inne banki centralne, większość banków ma 2%, natomiast jest szansa, że ta inflacja w perspektywie następnych 12 miesięcy będzie bardzo blisko...

celu inflacyjnego banków centralnych, co oznacza, że przy całkiem sensownym wzroście gospodarczym mamy niską inflację, czyli ten Goldilocks, to właśnie wzrost gospodarczy, który nie jest zbyt gwałtowny, bo dzięki temu nie generuje dodatkowej inflacji, a równocześnie wzrost gospodarczy jest na tyle sensowny, że nie powoduje jakiegoś załamania, jeżeli chodzi o konsumpcję chociażby, albo problemy firmy z utrzymaniem poziomu sprzedaży, czy wzrostem sprzedaży, który utrzymanie poziomu rentowności.

Nie mam tutaj żadnej złotowłosej wizualnie, ale mam nadzieję, że nam wystarczy to, jak bardzo złotowłosa w opisach ekonomistów M-Banku jest polska gospodarka.

M-Bank oczywiście przedstawia prognozy też dla Stanów Zjednoczonych, strefy euro, Chin i rynków schodzących.

To dla naszej giełdy jest naturalne wsparcie, znaczy sektor bankowy, pomimo tego, że tam będzie płacił trochę wyższy CIT.

wymogą bankom, jeżeli chodzi o zdolność kredytową, równocześnie gospodarstwa domowe, ponieważ rynek pracy w Polsce wygląda całkiem przyzwoicie i zakładając, że gospodarka będzie lekko przyspieszała, to raczej nie pogorszy się koniunktura, jeżeli chodzi o rynek pracy, to z kolei gospodarstwa domowe mogą się chętniej zadłużać.

Więc ja jestem dużym optymistą i podzielam ten optymizm banku.

W dłuższej perspektywie to jest czynnik, który napędza wzrosty kursu i złota, i srebra, plus jeszcze to, że banki centralne nie mają alternatyw.

Ostatnie takie aktywo, które mogą kupować banki centralne, jak chcą dywersyfikować swoje portfele rezerw walutowych, to po prostu kupują złoto, a dla banków centralnych czy złoto jest po 4 tysiące, czy będzie po 8 tysięcy, nie ma aż takiego znaczenia.