Mentionsy

Analizy Live
07.11.2025 11:08

U progu. Czy stopy jeszcze spadną?

Jak powiedział przewodniczący RPP A. Glapiński – „Jesteśmy już u progu, bardzo blisko tego celu, prawie że w celu…”. Co wynika z czwartkowej konferencji po posiedzeniu RPP i cięciu stóp – i co to może znaczyć dla złotego, obligacji i funduszy dłużnych? Nad tym (m.in.) pochylają się w piątek 7 listopada Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz. A ponadto jest też o strachach na Wall Street, chińskich ambicjach, cenie ropy naftowej i możliwych konsekwencjach orzeczenia Sądu Najwyższego US o nielegalności większość wprowadzonych przez Donalda Trumpa ceł. Zapraszamy!!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Radę Polityki Pieniężnej"

Potem stopy prezentowe, ruszamy na plan pierwszy, bo mamy świeżą decyzję z tej środy, ale też przede wszystkim wystąpienie prezesa Narodowego Banku Polskiego, przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej, profesora Adama Glapińskiego, który, no właśnie, były takie oczekiwania, tak rozmawiałem z Rafałem, że wyjdzie i będzie jastrzębi.

I generalnie też prezydent Napiński odnosił się już do projekcji inflacyjnej, którą poznamy niedługo, ale Rada Polityki Pieniężnej już tą projekcję ma.

Natomiast generalnie prezes Gapiński oczywiście pochwalił siebie i Radę Polityki Pieniężnej za podejmowanie bezbłędnych decyzji.

Energia już przestała być aż takim problemem, jakim wydawała się Radzie Polityki Pieniężnej kilka miesięcy temu.

Taki wykres wykresu i to, co się działo przez ostatnie prawie dwa lata już, jeżeli popatrzymy na wykres, przy obecnej polityce rady polityki pieniężnej, czyli obniżaniu stóp procentowych i przy tym, że inflacja nie jest zbyt wysoko, raczej będzie zmierzała w stronę dwóch i pół procent w perspektywie następnych miesięcy,

Tutaj myślę, że wystąpienie profesora Kapińskiego było mocno przechylone w stronę prawdopodobnych dalszych obniżeń stóp procentowych, czyli myślę, że ta projekcja inflacji, którą RPP już ma, a my poznamy za parę dni, to jest coś, co skłania Radę Polityki Pieniężnej do tego, żeby jednak obniżać stópy procentowe nadal.

To widać było już nawet jeszcze wtedy, kiedy Rada Polityki Pieniężnej straszyła tym wzrostem cen pod koniec roku na poziomie 5%, bo wzrośnie energia, bo wzrosną inne składowe inflacji, no to raczej...

Z jednej strony to jest oczywiście zmniejszenie dochodu budżetowego i podważenie całej polityki, którą w tej chwili administracja Trumpa prowadzi, która dochody z ceł traktuje jako coś pewnego i też stabilizującego w ogóle przychody fiskalne.