Mentionsy

Bez Dyskusji
24.12.2025 05:00

243. Gremliny (świątecznie) rozrabiają! (1984)

Kolejne święta, kolejny "świąteczny" film. Tym razem w cudzysłowie, ale takim traktowanym w cudzysłowie – bo choć film Joe Dantego zbudowany był jako obraz nieco antyświąteczny, przeszedł do kanonu jako świetny dodatek do krokietów i barszczyku. W odcinku rozmawiamy o kategoriach wiekowych, o animatronice, o kinie lat 80., o wojskowym folklorze (jeżeli takowy istnieje), ale przede wszystkim bardzo dobrze się bawimy. Na tyle, że może nawet trochę ROZRABIAMY.

Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Gremliny"

Steven Spielberg przedstawia Gremliny.

Przez trzy lata, jak robimy odcinki świąteczne, to ja próbowałem przepchnąć gremliny.

Zawsze było tak, że robiliśmy taką maszynę losującą, która losowała po prostu film wśród zgłoszonych filmów i gremliny przegrały ze świąteczną gorączką dwa lata temu, gremliny przegrały ze szklaną pułapką rok temu, natomiast gremliny wygrały w tym roku z listami do M i dlatego

To są gremliny i nareszcie się stało to, co chciałem, żeby się stało.

Na spokojnie takie zdanie popchnąć, próbując streścić czym gremliny są, że to właśnie w latach, kiedy Spielberg mógł sobie na takie projekty pozwolić, kiedy Hollywood jeszcze nie było do końca tym Hollywood, jakie znamy dzisiaj, takie produkty mogły wychodzić i w takie inwestycje można było ładować pieniądze.

Gremliny rozrabiają!

Przepraszam za to, bo wiem, że są ludzie, którzy go kochają, ale tak, gremliny są świetne.

Ja w ten sposób połączyłem przykre z pożytecznym, czyli pracę generalnie z potrzebą obejrzenia sobie czegoś do podcastu i dzięki temu jakiś wieczór miałem wolny zamiast oglądać Gremliny.

Ale ja też oglądałem te Gremliny w zasadzie już raz co roku na święta, więc ja ten film znam na pamięć.

Czyli Gremliny są twoją nową szklaną pułapką i nowym Kevinem, tak?

Ma dość ciężką atmosferę, ma dużo sekwencji budowania takiej autentycznej grozy, ma jumpscare'y, ma w końcu dość przerażające potwory, animatronicznie ożywione, takie obślizgłe i namacalne, no i jak gremliny się już przemieniają,

W sensie, ty mówisz, że pierwsza połowa filmu do połowy jest bardzo ciężki, ale w sensie... Do momentu, jak te gremliny rzeczywiście zaczynają, cudzysłów, rozrabiać, czyli po fantastycznej scenie w basenie.

Ale jak już później się ich robi cała zgraja i już jest w pubie ta scena, już jest w kinie jakby czasem... Przez chwilę miałem wrażenie, że jakby Spielberg się trochę z widzów też naśmiewa, że ludzie chodzą, że to jest taka trochę jakby alegoria ludzi, te gremliny w kinie, nie?

I miałam po prostu w tym momencie dysonans poznawczy, nie wtedy, kiedy gremliny chodziły po mieście i mordowały, tylko jak ten komin się pojawił, nie?

A z drugiej strony gremliny w basenie i wielką armię, która po prostu chodzi i rozwala miasto.

I tutaj jak oglądałam te gremliny, to oglądałam je i tak, fajne, nie, nie, tego nie pokażę, a to pokażę, nie, tego nie pokażę, i tak wiecie, co chwilę.

Natomiast ja, jeśli chodzi o gremliny, dla mnie one były zrobione, mam wrażenie, że były rzeczywiście bardzo przemyślane.

Mi się bardzo, bardzo podobało na przykład taka jedna scena, sceny, które mówią, że właśnie coś się wydarzyło bardzo złego, jak gremliny mówią, że są głodne, te pięć tych takich futrzanych.

To same gremliny w takim razie moi drodzy.

I dlatego też Gremliny są dla mnie filmem wyjątkowym.

Gremliny zostały jako zastrzyżone i jak się Furby pojawiło na rynku, bo to było po gremlinach, no to tam były jakieś takie jazdy, że podobno mają być oskarżeni, że to miało się nazywać gremliny, że nie wolno tak, to zbyt jest podobne.

Mogłaje czy gremliny?

W latach dwudziestych na gremliny, czyli takie wymyślone małe stworzonka brytyjskie Royal Air Force zrzucało wszystkie wady techniczne.

Jak się psuły samoloty i tak dalej, to powstała taka legenda, że to na pewno gremliny.

I można znaleźć takie wzmianki, jakieś utwory literackie z lat dwudziestych i trzydziestych, gdzie gremliny się pojawiają.

Jest książka Gremliny, też chyba z lat 40., którą Kolumbus z kolei czytał, kiedy pisał swój scenariusz, więc jakby te wszystkie stare rzeczy mocno wpłynęły na film z lat 80.

Zastanawiam się, albo naśladowały ludzi, bo czuły się jak ludzie, albo one naśladowały ludzi, bo tak naprawdę nimi gardzą, bo dla nich ludzie istnieją tylko jako pretekst do tego, żeby się z nich nabijać, żeby im dokuczać i żeby im coś popsuć, żeby z tej ludzkiej cywilizacji to po prostu Gremliny chyba by się nudziły najzwyczajniej w świecie.

Tam jest taki moment, że my oglądamy coś na pierwszym planie, a z tyłu poruszają się gremliny w całości pokazane.

Jak zobaczysz gremliny w akcji, to może się tak skończyć, że zostaniesz takim typem jak Mike z Breaking Bad.

Ja bym na pewno zapomniał, że ich nie można karmić, a dwa, że przecież moja siostra przecież je po nocy tyle, że te gremliny po pierwszym dniu się przepoczwarzył ten mogłaj.

Liczę, że gremliny by wygrały jednak.

To chyba że na basen by poszły gremliny.

On wtedy nawet miał, wydawał takie dźwięki trochę jak gremliny.

Filmów, w których są pacynki, to Gremliny nie są moje ulubione, bo dwa lata wcześniej, aczkolwiek ja to obejrzałam dopiero w latach 90., pojawił się Ciemny Kryształ Jim'a Hansona i to jest absolutnie moja miłość z tamtych czasów.

Marka Gremliny spowodowała taką falę filmów o małych, strasznych rzeczach.

U mnie w moim przypadku nawet dużo wcześniej niż Gremliny.

I nie graliście w grę Gremliny 2?

Tam jest taka muzyka, Marcin, w grze Gremliny 2, że jakbyśmy my zagrali razem, co możemy zrobić?

Ale to wyszła gra i się od razu nazywała Gremliny 2?

Nie, nie musi być w stylu Gremliny, tylko w sensie Marcin, że to jest film świąteczny, ale nie jest to kino familijne po prostu.

Połączmy się na święta wszyscy razem, żeby gremliny, choć liczniejsze od nas, nie rozrabiały za bardzo.

To były gremliny.