Mentionsy

Bieganie.pl
01.07.2025 16:00

Eva zu Beck: To tylko zmęczenie, więc ukończę ten bieg | Podcast Bieganie.pl Women

„To tylko zmęczenie, więc ukończę ten bieg...” – to słowa, które Ewa wypowiedziała pod koniec Lapland Arctic Ultrana 500 km, podczas którego była zdana wyłącznie na siebie. Jak poradziła sobie z tym wyzwaniem i skąd w ogóle pomysł na tak ekstremalny bieg?

Ewa, a właściwie Eva Zubeck, to popularna youtuberka, podróżniczka i prowadząca własny program na National Geographic. A to i tak za mało, by opisać, kim naprawdę jest ta inspirująca kobieta, pokazująca światu swoje „dzikie” życie. W pewnym momencie porzuciła poukładane życie i klasyczny styl codzienności, wybierając odkrywanie nieoczywistych miejsc i podejmowanie ekstremalnych wyzwań. Na YouTube śledzą ją miliony ludzi. Choć wszystkie swoje materiały publikuje po angielsku, okazuje się, że jest Polką i pięknie mówi w ojczystym języku. Rozmowę nagrano na łące – w jej naturalnym środowisku, gdzieś w polskich górach.

Z rozmowy dowiesz się m.in.:

Skąd u Ewy zamiłowanie do biegów górskich?

Dlaczego uwielbia biegać z psem?

Jak wyglądały jej pierwsze starty w zawodach?

W jakich butach biega, by uniknąć kontuzji?

Jak przygotowuje się do swoich ekstremalnych wyzwań?

Dlaczego lubi szukać granic własnych możliwości?



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Ewa Zubek"

No to chyba będziecie kojarzyć, że z nami jest uwaga, Polka Ewa Zubek.

Ewa, jak się wpada na pomysł, aby przebiec 500 kilometrów w tak ekstremalnych warunkach?

Gdy dowiedziałaś się o tym biegu, pomyślałaś, to jest idealny dla mnie bieg, ponieważ chcę sprawdzić, do jakiego momentu mój organizm jest w stanie dojść, czy po prostu to była kwestia...

I bardzo się bałam na początku, startując, ponieważ nie możesz się do czegoś takiego przygotować.

Ewa, jak za tym wygląda Twój trening do tych wszystkich ekstremalnych wyczynów?

Na samym początku, tak jak Wam opowiadam o tych wszystkich moich pierwszych biegach, uważam, że wtedy w ogóle nie byłam przykładem do naśladowania, ponieważ nie wiedziałam, jak się do takich rzeczy przygotować.

Przez dłuższy czas mnie pobolewało, nie mogłam sobie z tym poradzić.

I co zrobiła Ewa Zubek?

Ale nie jest to jeszcze w moim przypadku chodzenie na siłownię, ponieważ nie jestem w stanie chodzić na siłownię mieszkając po pierwsze w takim miejscu, a po drugie przez resztę czasu podróżując.

Nawet nie poćwiczę tak naprawdę, ponieważ budzimy się o godzinie piątej, zaczynamy zdjęcia o szóstej i kończymy o dziewiątej, dziesiątej.

Więc staram się po prostu jak mogę, przez to, że też mam psa, z którym dużo podróżuję, fajniej jest mieć takiego kompana, ponieważ on uwielbia biegać, więc daje mi to motywację, żeby właśnie wstać rano i zrobić ten trening rano, jak najwcześniej, przebiec się z nim, od razu odhaczyć, ok, mamy to załatwione.

Ewa, wyprostuj nogi, po prostu.

Ewa jest wierna swoim ideałom.

Ponieważ biorą zużyte opony od aut i wycinają na przykład takiej oponie kształt stopy, zależy od tego, jaką dużą lub małą masz stopę, i potem wycinają taką dziurkę.

W Szwecji niestety nie mogłam być w butach barefootowych, ponieważ buty barefootowe nie istnieją w takiej wersji, w jakiej musiałyby być, aby spełniać wymagania tego biegu.

Spodziewaliśmy się, że temperatury będą gdzieś w randze pomiędzy 0 a minus 25, bo tego można się spodziewać.

I twoje ciało jednak dużo bardziej pochłania energii, ponieważ jesteś w tym bardzo zimnym klimacie.

Gdzieś tam daleko drzewa, ale poza tym nic.

I płaczu, i radości, i ekscytacji, i w ogóle pięknych widoków, i Ewa w innych odsłonach.

Ewa w podcaście za 4 lata.

Ewa, jak było?

Niestety nie ukończyłam tego biegu, ponieważ byłam z psem i pies miał kontuzję, więc musiałam go skończyć wcześniej po 100 kilometrach.

Tam na przykład w tym roku z 40 osób, które zaczęły ten bieg, tylko 6 skończyło, a reszta musiała być ewakuowane.

Ponieważ nie pociąga mnie w ogóle myśl, żeby stać w kolejce na szczyt Ewerestu, żeby być przyczepionym do liny, żeby wokół mnie były setki ludzi, żeby musiał mi pomagać szerpa albo nawet dwóch z noszeniem tego plecaka.

Był super, był trudny, ale znowuż nie czułam takiej swobody i wolności, ponieważ w tych biegach wszystkich takich właśnie tego Grand Slamu czy podobnych biegach jest tak, że i tak masz to wszystko zorganizowane, czyli biegniesz dystans ABC danego dnia, kończysz w pewnym miejscu, tam wszyscy śpią.

Dlatego też potem właśnie zrobiłam ten bieg w Szwecji, ten Arctic Ultra, ponieważ on jest taki, że jak zaczyna tykać zegarek, to zaczyna tykać zegarek.

I właśnie dlatego też nie ciągnie mnie pomysł Grand Slamu, ponieważ jest to dla mnie zbyt zorganizowane.

Ewa, mianujecie ambasadorką wolnościowych biegów.

Zobaczymy, co Ewa odpowie, a potem zaproponujemy.

Może bym mogła, ale nie wiem, czy bym chciała, ponieważ ja lubię być sama i lubię biegać sama i lubię być w tej samotności, ponieważ wtedy mogę się trochę wyłączyć, jakby nie muszę zwracać uwagi na to, że albo ja za kimś nadążam, albo że ktoś za mną.

Ewa, na sam koniec, czy chciałabyś zostawić biegowe przesłanie?