Mentionsy
Kelli Wróbel: W 8 miesiącu ciąży przebiegłam 300km | Podcast Bieganie.pl Women
Bieganie to jej całe życie, bo jak mówi, „Gdy nie biega, kibicuje i wspiera!” Przed Wami niezwykle pozytywna i inspirująca rozmowa z Kamilą Kelli Wróbel. Ta należąca do ekipy Front runners’ów biegaczka ultra, która nie marzy o tym, żeby wygrywać biegi. Jej celem jest… biegać. Najlepiej długo, a nawet jeszcze dłużej. Biega, ponieważ całym sercem kocha ten świat. W rozmowie z Asią Jóźwik i Kasią Zawistowską poruszy tematy lekkie i zabawne, ale nie zabraknie też tych trudnych. Posłuchasz m.in. o tym:- Jak najlepiej zacząć przygodę z bieganiem?- Jak zakochać się w biegach ultra?- Czy możliwe jest bieganie aż do dnia porodu?- Jak bieganie i ciąża pomogła jej wyjść z zaburzeń odżywiania.- Dlaczego warto kibicować biegaczom na trasie?- Jak wspomina swój rekordowy bieg w maratonie w Sevilli?- Jaki wymarzony bieg czeka ją tego lata?
Spis treści:
00:00 - wstęp
03:15 - Jaką osobą jest Kelli?
08:09 - Jak zakochała się w ultra.
14:55 - Jak wygląda świat biegów ultra?
19:00 - Czym dla Kelli jest bieganie?
20:00 - Bieganie w ciąży i powrót po urodzeniu
32:45 - bieganie vs. zaburzenia odżywiania
40:15 - Miłość do gór
46:00 - rekord życiowy na maratonie w Sewilli i historia wylotu
50:10 - Dlaczego warto kibicować biegaczom na trasie?
56:00 - przygotowanie do maratonu i bieg w Sewili
1:09:09 - pierwszy start w UTMB
1:13:28 - Kamila, czy Kelli?
1:17:00 - jak poznała się z partnerem?
Szukaj w treści odcinka
Nieważne jak, ale ważne, żeby w związku każdy miał swoją pasję, się realizował, bo myślę, że jeżeli jedna strona ma pasję, to druga czuje się trochę pokrzywdzona, że się poświęca, tutaj różne kwestie.
O Jezu, dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Ja się bardzo cieszę, że ty pokazujesz, że Instagram nie kłamie.
Dokładnie tak jak jesteś w internecie, to jak tworzysz swoje treści i to jak je pokazujesz jest czystą prawdą.
Ja się hamuję na Instagramie, chciałam powiedzieć.
Kiedyś mówiłam, że ja to nie mam problemów, ale myślę, że bardziej chodzi mi o to, że mam je jak każdy człowiek, tylko traktuję je jako wyzwania i nie pozwalam, żeby jakoś mnie przytłoczyły.
Wiesz co, po pierwsze był to marszobieg, więc od razu z takiego, wiecie, dwa kilometry maksymalnie sprintem z ruczaju na kampus UJ, bo jak studiowałam, tak z mamą poszłam na osiem kilometrów marszobiegiem i było tak przyjemnie, więc chyba taka forma spędzenia czasu, plus to, że mogę właśnie fajnie ten czas spędzić z innymi, porozmawiać, bo na tym polegają te marszobiegi, jak robisz je, czy w ogóle tempo konwersacyjne.
Dlatego startuję tyle rzeźników.
Kwestia tego, że czuję się bardzo wyjątkowo, wiedząc, że ktoś mi oddarza takim zaufaniem, więc też stawiam się w roli takiego mocnego supportu.
challenge'uje już tak po angielsku.
Stawia mi, może nie to, że poprzeczkę, ale motywuje mnie do tego, żeby jednak te moje treningi, to o czym rozmawialiśmy przed podcastem, żeby czasem się sprawdzić, bo ja to bym mogła każdy bieg biegać z kimś, dla kogoś.
Jakby totalnie nie przykładam tego uwagi, a on mówi, nie no, po to trenujesz, pobiegnij coś mocniej.
Jeszcze nie miałyśmy okazji uczestniczyć w takich zawodach, ale jestem ciekawa, bo wiele razy mamy okazję rozmawiać z zawodnikami, którzy startują i też tymi, którzy biegną dla przeżyć, dla widoków, ale też tych, którzy startują dla wyniku.
szczególnym dystansem na asfalcie, bo też pokazuje, to jest chyba na półmaratonie tylu kryzysów chyba nie uświadczysz, co na maratonie.
Wtedy w ogóle jest coś takiego, to widzisz, to może jest jakiś taki też nieprzepracowany temat, że to, że jeżeli na przykład nie biegam, to ja bardzo źle się czuję po prostu.
Nawiązując do podcastu, który miałyśmy jakiś czas temu z panią psycholog sportową, ona bardzo fajnie powiedziała, że biegacze powinni zadawać sobie pytania, jaką funkcję spełnia w ich życiu bieganie.
Dlatego pomyślałam sobie, dobra, to jak mogę cały czas być w tym środowisku, w tych emocjach, no to zaangażuję się, żeby zrobić coś dla biegaczy.
No to jakby ja wiem, że to byłam ja, bo byłam jedyna startująca, więc to było takie śmieszne.
informacji, że kogoś zainspirowałam do tego, żeby się poruszać, bo tutaj ja mówię o swoich doświadczeniach biegowych i o tym, co mi daje bieganie, o moich potrzebach biegowych, ale absolutnie właśnie tak jak powiedziałaś, zapoznaj się z treścią ulotki, to nie znaczy, że jakby tak potrzebuje każdy, absolutnie, bo każdy gdzieś tam ma swoje potrzeby biegowe, no takie są moje, więc...
Obiecałam sobie, że jak tylko cokolwiek, nie wiem, poczuję kopnięcie, czy cokolwiek poczuję minimalnie nie tak, to absolutnie już przestaję.
Nawiązując to tak szybciutko, że bieganie uczy dyscypliny niesamowitej i pokazuje na różnym etapie, czy to będzie pięć kilometrów dla kogoś, czy dziesięć, czy sto.
Jeżeli realizujesz swoje cele, to uczysz się tego, że masz na czymś kontrolę, że masz na coś wpływ, że masz sprawczość, że dasz radę i jakby te problemy, stawianie czoła problemu dnia codziennego staje się takie po prostu łatwiejsze.
Ale to, co powiedziałaś, często biegacze pokazują na mecie, że przebiegli, nieważne w jakim tempie, nieważne jaki wynik jest na tej mecie, ale to, że oni dokonali tego, że postawili sobie cel i go...
Czasem jest to flow, że tak, ale to, że biegałaś tak długo w ciąży i też to, jak szybko wróciłaś do biegania po ciąży, bo to jest imponujące, czego oczywiście się dowiedziałyśmy.
To, czego żałuję dzisiaj, ale za moich czasów też się to dopiero raczkowała ta dziedzina, mam wrażenie, to na pewno skonsultowałabym to z lekarzem, to jest chyba uro...
Poszłam sprawdzić, czy jakby dobrze się czuję.
Ja, tak jak sobie przeanalizowałam, nie miałam wrażenia, że ludzie mnie jakoś inaczej traktują.
Wiadomo, też nie stosuję żadnych diet, bo teraz, może nie to, że dieta, ale jedzenie to jest dla mnie styl życia i te wybory są naturalnie takie, że jak idę, nie wiem, dzisiaj byłam, jadłam śniadanie takie bufetowe, stół szwedzki, no to naturalnie wybieram, nie wiem, warzywa, nabiał, białko, ostatnio jestem też jakoś tak bardziej zwraca na to uwagę i pozwalam sobie, jak mam ochotę na coś słodkiego, to po prostu biorę
Ja myślę, że tu warto zostawić taką myśl podsumowującą to wszystko, że bardzo, znaczy nie wiem czy rzadko, ale powinniśmy sobie właśnie bardzo często przypominać o tym, że najważniejsze jest to, że jesteśmy sprawni i za to powinniśmy być wdzięczni, ponieważ to ciało nas...
Ja w górach czuję, że oddycham.
Czuję niesamowitą wolność.
Też taką wdzięczność do tego, że jak schodzę, mam takie wrażenie, czym my się tak naprawdę przejmujemy w takim życiu codziennym.
Tam już zdałam praktycznie wszystko, chociaż teraz tam misie grasują, więc nie wiem, czy tam mogę uciekać.
No i takie wsparcie, którego doświadczyłam kobiet, a wiadomo, że o relacjach kobiecych różnie się mówi, ale to ostatnio w moim życiu pokazuje mi, że no przede wszystkim masę takiego wsparcia i ciepła.
Słuchajcie, ja w ogóle naprawdę dużo podróżuję po świecie.
I tu notujemy drugi punkt.
Bo my tak trochę kibicujemy tylko swoim.
Zaparkuj na chwilkę, pamiętaj co dalej.
Poczekaj, dotuję.
Nie kontynuujmy tego tematu.
Coś czuję, że pomysł się był zabarkowany.
Ja na kibicuję totalnie, mam wyrąbane, brzydko mówiąc, kto sobie coś o mnie pomyśli, bo wiem, że przynajmniej jest prawie fan tym startującym, którzy mierzą się z różnymi kryzysami i etapami na trasie, a też coraz więcej jest takich numerów startowych z imionami i to jest też super.
Poza tym nawet już bez tych imion, naprawdę, to jest taki trochę challenge dla każdego, kto jeszcze nie był na trasie, że spróbujcie, tak jak trzeba spróbować.
Tak, do dziewczyn zawsze krzyczę, ale laseczki, dajecie kobietki, bardzo ich wspieram, jakby pokazuję ich tą...
Też często krzyczymy, że na przykład jak ktoś biegnie dłużej, to mówimy super, wykorzystujesz pełny pakiet, pełną kasę.
No to są zazwyczaj najgorsze takie 3 kilometry ostatnie, ale zawsze też motywuje się tym, że za 15 minut na przykład, jeżeli ktoś biegnie
3 kilometry w tempie 16 minut, 17, to zawsze myślę sobie, dobra, ze 17 minut będziesz już po, będziesz robił sobie już, nie wiem, rozciąganie, spędzisz czas ze znajomymi, z rodziną, więc zawsze motywuję się tym, że pomyśl sobie, co będziesz robił za te 3 kilometry.
I on mówi, poczekaj, bo tak, najpierw są półkolonie, które organizuję, potem lecę do Stanów, do mojej siostry, która rodziła właśnie dziecko samo, mam dwójkę dzieci, ogólnie czasem chcę od nich odpocząć, ale jadę właśnie opiekować się ich dobrym dzieckiem.
Wiesz co, to było takie fajne, bo ona mi powiedziała, powiedziała, a wiesz, cały czas ktoś tam nie poprawia, a ona mówi, jakby nie przejmuj się, jakby ja cię rozumiem, to jest najważniejsze.
Dla nich to jest totalnie normalne i szczerze mówiąc, wolę to i uśmiechy i jak się czujesz miłego dnia, niż...
Ale ona mi tak powiedziała, że wiesz, analizowałam twoją strawę, ludzie to robią, wiem, że dużo osób analizuje nawzajem swoje wyniki.
I ona, wiedząc, że ja kocham góry, mówi, no spróbuj ten to trzy trzydzieści w maratonie.
Myślę, że wylądujesz na jakimś TikToku czy Instastories.
Natomiast mi się naprawdę super biegło, moja trenerka powiedziała, zresztą ona kiedyś jak się mnie zapytała, jak się czujesz na przykład półmaraton warszawski, jak przebiegłam, no jak się czułaś z czasem tam 1,40?
No przecież ci bębniarze zawsze, to oni ci po prostu wpompowują krew do tego krwiobiegu.
Bo oni po prostu zapisują to sobie w DNA.
organizując pokaz filmu biegaczy u mnie w Rzeszowie.
Jakby samo to, że masz świadomość, że właśnie realizujesz swoje marzenie, spełniasz i ten bieg 240 kończy 30%, a w ogóle tych, którzy po raz pierwszy startują, to prawie nikt.
Na trasie przelatuje ci całe życie dosłownie przed oczami.
Chociaż, wiesz, ja nie chcę chyba jeszcze o tym myśleć szczerze mówiąc, bo jakby ogrom... Coś czuję, że za późno myślisz o tym.
czy takie kibicowanie, bo często te punkty organizują inne biegi, to jest u nas też bardzo teraz takie popularne, że na punktach ultra przyjeżdża na przykład inna, inny bieg ultra i robią sobie nawzajem punkty.
Ale tutaj troszkę jeszcze zaspoileruję.
obiecuję już nie odbiegać od tematu, ale dlatego też mówiłam o tym sporcie, który jest, że dzisiaj nie byłam tu, gdzie jestem, bo mimo tego, że ja byłam zawsze niestety najlepszą, przepraszam, uczennicą, gdzie nie poszłam, chociaż nie wierzyłam w to, bo na przykład, nie wiem, szłam na UJ i po pierwszych wykładach się sobie, Jezu, oni są tacy mądrzy, co ja tutaj robię?
No i absolutnie sport, który kształtuje charakter, więc tak.
Jeżeli zawędrujesz kiedyś do urzędu.
Jezu, ta ryba smakuje jak ryba po grecku z podstawówki.
Chociaż myślę, że też jakby się ze mną zgodzicie, że nieważne jak, ale ważne, żeby w związku każdy miał swoją pasję i się realizował, bo myślę, że jeżeli jedna strona ma pasję, to druga czuje się trochę pokrzywdzona, że się poświęca.
Ja myślę, że na wiele historii można powiedzieć, podsumowując, da się, oczywiście.
Zachęcam, żeby próbować, bo właśnie tak ostatnio napisałam, że nie przekonamy się, dopóki nie spróbujemy.
Obserwujcie Kelly i sprawdźcie, co będzie robić w takim razie.
Marzymy o czymś, ale jak nie doprecyzowujemy tych planów, tych marzeń, możemy je dostać, ale w jakby trochę innym wydaniu.
O, dziękuję.
Dziękuję.
Ostatnie odcinki
-
Dominika Kłoda: Od mistrzostwa w tańcu do biegó...
03.02.2026 19:33
-
Artur Kozłowski: Jak zaplanować sezon biegowy? ...
30.01.2026 17:00
-
Patrycja Bereznowska: Pokonałam guzy piersi i p...
20.01.2026 17:23
-
Piotr Hercog: O pasji do biegów górskich | Kier...
16.01.2026 17:43
-
Energa Gdańsk Maraton rośnie w siłę! Monika Sło...
13.01.2026 17:00
-
Agata Madaj-Goldman: Jak rozpoznać dobrego fiz...
02.01.2026 17:00
-
Karolina Obstój: Bieganie uwolniło mnie od perf...
26.12.2025 17:00
-
Łukasz "Liftmania" Stępień: Otwarcie o dopingu ...
19.12.2025 17:04
-
Od 10 km do ponad 100 ...w rok! Maggie Kraszpul...
12.12.2025 17:06
-
Jóźwik, Krupowicz, Koprowski: Jak pobiec marato...
02.12.2025 16:50