Mentionsy

Co to będzie
22.11.2024 12:57

Meksyk wstaje z kolan 

Kamali się nie udało, za to udało się Claudii Sheinbaum. W tegorocznych wyborach w Meksyku zmiażdżyła konkurencję i została pierwszą kobietą-prezydentką w historii Ameryki Północnej. Jak to się stało? Na czym polega meksykański dobrobyt, meksykański humanizm i "czwarta transformacja"? I czego od polityków z Meksyku mogą się nauczyć ci nasi, z Europy? Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.

A do tego:

- Sikorski vs. Trzaskowski;

- Jawność płac: nowa ustawa;

- Biden, Ukraina, Rosja, ATACMS-y


(00:00) Intro

(01:00) Prawybory w Koalicji Obywatelskiej

(10:08) Widełki płacowe

(15:20) Część meksykańska

(20:32) Jak w Meksyku udała się reelekcja?

(25:26) Jak Lewica doszła do władzy?

(40:14) Socjal po meksykańsku

(51:30) Polityka godnościowa

(56:04) Przestępczość i prześladowanie dziennikarzy

(63:15) Wybierz sobie sędziego - dziwna reforma sądownictwa

(67:10) Militaryzacja sfery cywilnej

(77:20) Czego możemy się nauczyć od Meksyku?


Do spojrzenia:

- Exposé Sheinbaum: https://www.youtube.com/watch?v=Yvib2vk5Og0 

- Wyniki wyborów w Meksyku: https://computos2024.ine.mx/ 

- Meksykanie oceniają AMLO: https://www.as-coa.org/articles/approval-tracker-mexicos-president-amlo

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "PiSu"

Chociaż w wypadku PiSu można się zastanowić, czy na przykład gdyby zamiast tego unnamed PiS figure był na przykład Przemysław Czarnek, to czy jednak te sondaże nie wyglądałyby troszkę inaczej, jeśli chodzi o jakby jego i zdolność mobilizacji, ale też do mobilizacji wyborców takich, którzy być może byliby otwarci na zagłosowanie na PiS, ale na przykład na Czarnka w pierwszej turze przynajmniej już niekoniecznie.

Natomiast tak, w sobotę będziemy wiedzieli już, kto będzie kandydatem koalicji obywatelskiej i kto będzie kandydatem bądź kandydatką, ale raczej na giełdzie nazwisk są tylko kandydaci PiSu.

Od PiSu, po Partię Konserwatywną Wielkiej Brytanii, po demokratów w Stanach.

Natomiast w wypadku PiSu, no to właśnie to było na takim dużym uniesieniu emocjonalnym, pod tytułem nie będą nam dyktować.

Podczas gdy właśnie w wypadku PiSu to jednak było takie bardziej, że reparacje.

Mniej, bo jest mi na pewno dużo bliżej do Moreny niż do PiSu, ale na poziomie właśnie takiego populizmu antyelitarnego, łączenia właśnie, bo to jest też taka lekcja, którą tam sobie wypisałem.

No jakby za PiSu nasze zarobki tyle wzrosły, to ja myślę, że mielibyśmy tysiąc lat PiSu.