Mentionsy
Trump 2.0. Rządy terroru
Czy można deportować dziewczynę za artykuł w gazetce studenckiej? Wywozić ludzi do centrum tortur tylko dlatego, że mają tatuaże? Ignorować sądowe zakazy, gnębić emerytów, jednym podpisem rozwiązywać układy zbiorowe pracy? W USA można, jeszcze jak.
W tym odcinku rozmawiamy o tym, co administracja Trumpa wyprawia nie w świecie, a w samych Stanach - i jak na to reagują demokraci z opozycji.
Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A do tego:
Dzień Wyzwolenia: USA wprowadza nowe cła;
Marine Le Pen dostała zakaz kandydowania;
Rafał Brzoska cyfryzuje ochronę zdrowia;
Just Stop Oil kończy działalność;
Amerykańscy naukowcy wyjaśnili, skąd się biorą pieniądze na giełdzie;
W Chinach farbują psy na tygrysy.
Materiały:
Odcinek "Polowanie na aktywistów": https://open.spotify.com/episode/2KLQGWrgTCgmvzred6dSRI?si=1VXeeZ5iRTS2a8Kb6-VFOg
Marta pisze o wyroku dla Marine Le Pen: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31816715,marine-le-pen-skazana-idzie-do-wiezienia-nie-zostanie-prezydentka.html
New Yorker o zsyłkach na Salwador: https://www.newyorker.com/news/annals-of-immigration/the-makeup-artist-donald-trump-deported-under-the-alien-enemies-act
Badanie o giełdzie: https://www.journals.uchicago.edu/doi/abs/10.1086/734089
Znajdziesz nas też na:
🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie
🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401
🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl
🔵 Instagram: instagram.com/gazetapl
🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl
(04:10) Amerykańskie cła na... bezludne wyspy
(07:30) Marine - 5 lat wykluczenia
(14:14) Ekolodzy jednak potrafią wygrywać
(21:16) Korporacje bogacą się twoim kosztem
(24:30) Pan da Pandę albo farbę!
(32:53) Dowodzik proszę, Mr Smith!
(37:26) Deportacje za tatuaż i poglądy
(65:43) Jak działa amerykański ZUS
(69:51) USA: Rozwiązać związki zawodowe!
(72:36) Zła wRÓŻba dla Demokratów
(78:39) Czy biedni w Stanach się ruszą?
Szukaj w treści odcinka
A dzisiaj zaczniemy sobie nasz segment newsowy też od Stanów Zjednoczonych, ale od czegoś, o czym w głównej części nie będzie, czyli od tego, że nadszedł dzień wyzwolenia, Stany Zjednoczone wreszcie po prostu odzyskały godność, wstały z kolan i teraz mamy wojnę handlową z całym światem.
Donald Trump w środę 2 kwietnia po prostu, nie wiem, dwu, trzy miesięcznych przygotowaniach wreszcie ogłosił swój, tak jak powiedziałaś, zapowiedziany Dzień Wyzwolenia.
Już nie Make America Great Again, ale Make America Rich Again.
Odwetowe, ale tak naprawdę on mówił, że to nie są odwetowe, tylko to są wzajemne, czy po prostu odpowiedzi na to, jak amerykańskie firmy są gnojone.
Ja używam mocnego słowa, ale Trump używał jeszcze mocniejszych.
Dlaczego importujemy tyle pieniędzy, tyle towarów z Kanady?
której były jakieś kompletnie wysnute nie wiadomo z czego dane dotyczące tego, jakie cła tamte inne kraje mają nałożone na Stany.
Jakoś te wyniki, nie wiem, te liczby pozlepiane z jakichś po prostu oparów z tego, jakie są faktycznie cła, z tego, że na przykład nie można, nie wiem, do Unii Europejskiej importować pewnych rzeczy ze względów sanitarnych, że na przykład nie można importować
W sensie naprawdę liczby te były wzięte nie wiadomo skąd, a Trump z pełną powagą utrzymywał, że on i tak łagodnie tutaj traktuje cały świat, ponieważ jego doradcy, jego doradcy temu radzili, żeby te cła w ogóle były dwa razy wyższe niż te, które on wprowadził.
I na przykład dochodzi do kompletnych absurdów, bo mamy, nie wiem, na państwa takie jak Sri Lanka, Trump nałożył 44% cła, na Kambodżę 49 bodaj procentowe, naprawdę na państwa, z których jako żywo Stany Zjednoczone nie importują jakiejś kolosalnej liczby towarów i które mają PKB wielokroć, wielokroć niższe od PKB amerykańskiego.
Tak, a jeśli już importują na przykład z Kambodżan, to są to, nie wiem, tekstylia, tak, rzeczy, które raczej Trump, bo cała narracja, to w ogóle są, to jest poplątanie z pomieszaniem, tak, jest jedna narracja pod tytułem my importujemy, jakby teraz nałożymy te cła i te cła zastąpią podatki, będziemy mogli ściąć podatek dochodowy.
Trump w ogóle mówił, że najlepszy okres amerykański to był XIX wiek, kiedy nie było podatku dochodowego, było wspaniale, wszystko, państwo było finansowane z CEU, a potem...
Ale jednocześnie Trump mówi, że dzięki tym cłom cała ta produkcja przeniesie się do Stanów Zjednoczonych.
Tak, wizji Trumpa wszystko będzie produkowane w Stanach Zjednoczonych, ale jednocześnie cały kraj będzie finansowany z ceł, z importów produktów, które już nie będą importowane, bo będą produkowane w Stanach Zjednoczonych.
A chyba też nie było Kanady i Meksyku, no bo Kanada i Meksyk jakby tam są osobne deale.
Natomiast są też terytoria zależne, czyli nawet nie kraje, tylko terytoria.
Terytorium zależne Australii.
Ale to się skończyło.
Marine Le Pen, francuska...
Tak naprawdę nie spędzali czasu w Parlamencie Europejskim, nie pracowali dla europosłów, tylko pracowali dla partii, pobierając jednocześnie te unijne pensje.
Były na to maile, były na to śledztwa europejskich organów do tego przeznaczonych.
No i kara dla Le Pen jest rzeczywiście duża, bo ona po pierwsze została skazana na 4 lata więzienia, w tym dwa bezwarunkowego, tylko że nie trafi za kraty, najprawdopodobniej będzie nosiła bransoletkę elektroniczną, to będzie dozór, zapłaci 100 tys.
euro grzywny, no i przez 5 lat nie może startować na urzędy publiczne, co o ile nie będzie tak, że złoży apelację i tę apelację wygra w ciągu najbliższych dwóch lat, wykluczy ją z tego najbliższego wyścigu prezydenckiego.
w którym, jak na razie, wydawało się, że miała bardzo duże szanse, ponieważ partia Macrona jest rozdrobniona, tam nie ma jasnego takiego delfina po prezydencie, a Marine Le Pen startowała w poprzednich trzech wyborach prezydenckich we Francji, za każdym razem jej wynik rusł, w ostatnich wyborach to było ponad 40% w drugiej turze, no i rzeczywiście jest to ogromny cios dla Le Pen.
Tak, Le Pen oczywiście zapowiedziała, że się odwołuje, że wniesie apelację.
dla Le Pen, natomiast oczywiście Le Pen ma też pewien problem z tym, jak na ten wyrok zareagować, ponieważ z jednej strony mogłaby zareagować jak Trump i po prostu pójść w całą narrację, że to jest polityczny proces, że to jest no tak, próba wyeliminowania jej życia publicznego na kompletnie bzdurnych politycznie motywowanych zarzutach i to się pojawia.
ale jednocześnie Le Pen buduje od lat siłę swojej marki i zjednoczenia narodowego właśnie na tym dédiabolisation, tak na pokazywaniu, że ona jest normalną polityczką, nie jakąś radykałką, tylko osobą, która, ona też mówiła, że ona będzie...
dbać o konstytucję Piątej Republiki i ta normalizacja, czy pokazywanie właśnie, że ona jest godna zaufania dla wyborców centrowych, czy powiedzmy jakoś tam prawicowych, ale nie skrajnie prawicowych, no w momencie ataku na system sprawiedliwości jest dosyć ryzykowne.
Tak, już na przykład jak czytałam czata na stronie Le Monde'a, jak tam dziennikarze odpowiadali na pytania od ludzi, to już Francuzi tworzą teorie, nie?
Bardella ma 29 lat w tym momencie, ale we Francji to nie przeszkadza, bo od 18 roku życia można zostać prezydentem Francji, więc gdyby Bardella startował na prezydenta, wtedy Le Pen by została premierką i jakby to można było przeprowadzić?
hamowanie demokracji i powstrzymywanie właśnie francuskiego obywatela przed wyrażeniem swojego głosu przy urnach, to może w jakąś taką stronę, wiesz, że właśnie ja bronię tutaj serca demokracji francuskiej, naszej republikańskiej, pójdzie Le Pen.
a nie w takie stricte atakowanie sądów, bo to już na przykład i przed tym wyrokiem mówił prawicowy, ale centroprawicowy obecny minister sprawiedliwości, że trzeba Le Pen pokonać przy urnach, a nie w sądzie.
Teraz też francuska lewica Mélenchon mówił, że
Mówią, no nie, no to w takim razie trzeba go pokonać przy urnach, a nie w procesach, jeśli ktoś łamie prawo, to nie powinien pełnić funkcji publicznych, jeśli taka kara jest zawarta przez legislatorów i to nie ma znaczenia, czy ta osoba jest wybitnie popularna politycznie, czy nie, jakby na tym polega praworządność, że nie zastanawiamy się, jakby jeśli mówimy o upolitycznieniu sądów, no to właśnie upolitycznieniem skrajnym sądu, sądownictwa byłoby to, że sędzia stwierdza,
No tutaj faktycznie prawo wskazuje, że ona powinna dostać 5 lat za zakazu, ale ma wysokie sondaże, więc w związku z tym się z tego wycofam.
Bayrou, premier Francji, również powiedział, że on uważa, że tutaj ten zakaz faktycznie nie powinien zostać prowadzony przed apelacją, ale to warto znaczyć, że François Bayrou i jego partia ma dokładnie taki sam proces.
No tak, bo to jest też taki paragraf, z którego uważam, że wiele osób można by pociągnąć do odpowiedzialności.
No ale rzeczywiście, gdyby tutaj Le Pen ułaskawić, czy nie ułaskawić, tylko tej kary nie zastosować, dlatego, że ona jest popularną polityczką, no to w takim razie uznajemy, że wszyscy popularni politycy są jakoś z takiego, a nie innego prawa wyjęci.
Zakręciłam się, ale dobrze.
aktywistów ekologicznych, którzy robili te wszystkie rzeczy jak oblewanie pomarańczową farbą obrazów Van Gogha za szkłem albo blokowanie autostrad w Wielkiej Brytanii, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny i na to, jak planetę nam rozwala wydobywanie paliw kopalnych.
Ci wszyscy ludzie, których tak nienawidzą Roman Giertych, Krzysztof Stanowski i tak dalej, to właśnie Just Stop Oil ogłosiło, że kończy działalność.
po tym, jak udało się go osiągnąć, to organizacja zapowiedziała, że nie wiem, czy już nie pamiętam, czy się rozwiąże, ale że wstrzyma na pewno, czy kończy te wszystkie akcje takie bezpośrednie obywatelskie o nieposłuszeństwo właśnie te takie ekoterrorystów, którym po prostu potem cały świat mówi, Jezus Maria, przecież to tak źle działa w ogóle dla całej sprawy.
Oni nie kończą działalności o tyle, że będzie taki wielki march, wielkie zgromadzenie pod koniec kwietnia w Wielkiej Brytanii i wtedy ogłoszą
jaki będzie kolejny etap działalności, że te akcje, ten rozdział jest zamknięty, ale będzie rozdział nowy.
Przynajmniej kilka osób otrzymało kilkuletnie wyroki.
Tak, tam nawet chyba ośmioletnie był, jakby prokuratura się domagała o osiemlatny, co oczywiście tak przeciwko temu protestują, nie wiem, organizacje narodów zjednoczonych, bardzo wiele organizacji praw człowieka jako absolutnie nieadekwatną karę, z czym my się całkowicie zgadzamy.
Panie Rafale!
Rafał Brzoska w ramach deregulacji państwa wychodzi z kolejnymi postulatami, z których niektóre deregulacje się nie tyczą za bardzo.
Bo jak wyliczył, czy nie sam wyliczył, ale skorzystał z wyliczeń, które mówią, że nawet bodaj 1 piąta wizyt lekarskich w systemie publicznym ochrony zdrowia była nieodwoływana.
Po prostu ktoś jest umówiony, nie przychodzi, no i wytraca się wtedy termin i tak dalej.
Kolejki są dłuższe przez to.
Więc nie dla wszystkich, ale że mogłoby być coś takiego.
Ja nie wiem, może ja jestem po prostu jakąś zgniłą liberałką, ale zasadniczo pomysł ten w połączeniu z wygodnym systemem, jeżeli miałby on istnieć, nie wydaje mi się koszmarny.
może to jest fajne, ale jakby nie wziął ownership za to, nie powiedział, że to jest jego pomysł, powiedział, że w jego proporcji tego nie ma, ale że pojawia się właśnie dużo takich komentarzy ze strony internautów i ogólnego Vox Populi, więc ty tutaj należysz właśnie do tych Hunwejbinów, ja należę do grupy, która uważa tak jak Rafał Brzoska.
że najpierw należy wprowadzić system takiej właśnie łatwej rejestracji i odwoływania wizyt i może nie wchodzić od razu z karami.
Zamiast mówić, spróbujemy sprawić, żeby państwo funkcjonowało lepiej, mówimy, deregulujemy.
Telefony do NFZ-u?
Dokładnie, więc uważam, że jest to bardzo, jeśli coś mi się nie podoba w tej propozycji, to właśnie to, ponieważ mówiąc o deregulacji, to zakłada w sobie, że państwo zawsze źle funkcjonuje i trzeba po prostu likwidować państwo.
To kryje w sobie hasło deregulacja, a tutaj w ogóle o tym nie mówimy.
Słuchajcie, co dalej?
Jeżeli chodzi o kwestie gospodarcze, to Miłosz, ty wpadłeś na ciekawe badanko, które dowodzi czegoś, o czym wiemy zasadniczo, ale miło to też zobaczyć na papierze z wyliczeniami, z liczbami, z procentami.
Tak, właśnie w takim jednym z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych ekonomicznych, Journal of Political Economy, ukazał się artykuł naukowy, badanie naukowców z University of Berkeley, University of California, z New York University i też jednego właśnie przedstawiciela rynków finansowych inwestora.
To po prostu szło równolegle.
Mieliście pieniądze, mieliście wynagrodzenia, well, teraz nie macie, teraz my mamy większe zyski i co prawda gospodarka idzie wolniej i wasza jakość życia się pogarsza, ale nasze firmy rosną zdrowo i to jest najważniejsze.
Słuchajcie, tak, znaczy cudowna, no dla niektórych może smutna, ale jak się bawią Chińczycy w czasie, gdy Donald Trump nakłada kolejne cła na ich kraj?
Potem ludzie mówią, ej, ale to są psy czałczała, nie tygrysy, a to zoo mówi...
To prawda, ale to po prostu chodziło o to, żeby zwiększyć atrakcyjność naszego zoo i żeby było więcej pieniędzy do tego zoo, żeby zwierzęta miały lepszą jakość życia, a w ogóle to te psy, to tak naprawdę ta farba jest po prostu jakoś tam organiczna, roślinna i jest w ogóle niegroźna.
Z tym apelem kończymy segment newsowy.
W nadchodzących tygodniach podejmiemy kolejne kroki, żeby w rezultacie w końcu mieć uczciwe wybory.
Może niektórzy uważają, że nie powinienem marudzić, skoro tak potężnie wygrałem, ale musimy te sprawy wyprostować.
To dla mnie zaszczyt podpisać to rozporządzenie, wszystkie rozporządzenia, ale to szczególnie.
Ale tu razem z gangsterami wsadzają jakiegoś niewinnego fryzjera geja.
Wiadomo w ogóle jak go wyciągnąć?
I że jest to wiele za wcześnie, żeby o tym myśleć, bo teraz skupia się na swoich bieżących zadaniach.
Ale kiedy poprosiłam o szczegóły, odpowiedział mi po prostu nie.
A następnie mieliśmy Kristen Welker, dziennikarkę NBC News, która opowiedziała o swojej rozmowie telefonicznej z Donaldem Trumpem dotyczącej tego, czy Trump mógłby rządzić przez trzecią kadencję.
Daleko.
Słyszeliśmy to, co powiedziała Kristen Welker, ale nie wiem, Marta, jakie masz przemyślenia na ten temat?
No i mam przemyślenia na ten temat takie, że trochę przychylam się do tego, że być może Trump troluje troszeczkę, że jemu się podoba, jak dziennikarze i generalnie pół świata otwiera szeroko oczy, myśląc o tym, że on może tutaj na trzecią kadencję jakoś niekonstytucyjnie startować, tak pozmieniać po prostu ustrój państwa, żeby zostać królem i dyktatorem.
też nie mam tak, że myślę, że to jest kompletnie niemożliwe, ale też myślę o tym, że on ma 78 lat.
Tak jak mówisz, to jest trochę, znaczy dla niego, to jest trochę żart, ale dla niego cała polityka to jest trochę żart, tak?
Więc to wszystko jest dla niego oczywiście performance, ale jednocześnie ta druga część jego to jest takie myślenie w kategoriach mocarstwowych i właśnie tego, że nie wiem, no, Roosevelt startował trzy razy w wyborach, tak?
Był prezydentem FDR, był prezydentem więcej kadencji, to czemu ja nie mogę jakby... Okej, to było w czasie wojny, teraz też jest wojna, jesteśmy atakowani z każdej strony, ja tutaj muszę ratować naród, więc on ma takie takie myślenie wielkościowe
Myślę, że bardzo źle.
i amerykańską demokrację, ale przede wszystkim amerykańską gospodarkę, bo to jest dużo, dużo, dużo ważniejsze.
Biorąc pod uwagę, ile kosztują jajka, to wydaje mi się, że republikanie nie będą sobie jakoś świetnie radzić w tych wyborach.
No i wtedy pojawia się pytanie w partii republikańskiej przed wyborami w 2028 roku, czy my chcemy, żeby Trump był kolejnym raz prezydentem, skoro dostajemy takie bęcki i czy chcemy, żeby był, nie tyle, czy chcemy, żeby był prezydentem, ale czy chcemy, żeby był kandydatem, czy ten kandydat nam pomoże, czy nam...
Ale jeśli partia republikańska, jeśli kongresmeni republikańscy będą czuli, że ich zarobki, ich bycie w kongresie zależy od tego, czy Trump będzie na on the ticket, czy będzie jednym z kandydatów, czy nie i że woleliby, żeby nie był...
Vance miał być kandydatem w momencie... To jest w ogóle takie właśnie straszne świnstwo, które Trump robi Vance'owi.
Jeśli Vance będzie się chciał ubiegać o prezydenturę, to wszyscy będą teraz sobie myśleć, że popieramy de facto Trumpa i czy chcemy mieć plus trzecią kadencję Trumpa, republikanie.
I Vance myślę, że to bardzo, bardzo obciąża jego przyszłą kandydaturę, skoro Trump właśnie mniej więcej zasugerował, że a, to będzie figurant, który zrezygnuje od razu i ja będę dalej rządził.
No bo oczywiście, żeby legalnie zmienić konstytucję tak, żeby prezydent mógł kandydować na trzecią kadencję, to jest strasznie dużo roboty.
Dwie trzecie kongresu muszą zagłosować, ale dwie trzecie stanów, potem jeszcze to muszą zatwierdzić stany w jeszcze większej większości głosów.
No ale jeżeli chodzi o głosowania i wybory, to to rozporządzenie, które podpisywał Trump na filmiku naszym, to jest rozporządzenie, które wymaga od amerykańskich obywateli w czasie wyborów tego, żeby podczas rejestracji na wybory przedstawiali dowód, że są faktycznie amerykańskimi obywatelami.
Oczywiście byłoby to pewnie bardziej kontrowersyjne, gdyby ten dowód trzeba było wcześniej gdzieś wysyłać, robić zdjęcia i tak dalej.
Trzeba najpierw się zarejestrować jako wyborca i wcale nie wszyscy są zarejestrowani w ten sposób.
W Stanach takim potwierdzeniem, że jest się obywatelem jest paszport albo prawo jazdy.
I jak wiemy, 9% Amerykanów dorosłych, którzy mają prawo wyborcze, nie ma w ogóle takiego dokumentu, bo nie prowadzą auta i nie wyjeżdżają ze Stanów.
I oni nagle zostają pozbawieni praw wyborczych?
No przecież jakby oczywista oczywistość, ale w Stanach działa to inaczej z tych powodów, które wymieniłaś i z wielu, wielu innych i...
Wszelkie badania, analizy tego, jakie są w związku z tym oszustwa wyborcze, ile osób, które nie ma prawa głosowania, głosuje, pokazują, że to jest absolutna drobnica, że to jest naprawdę aż zaskakująco rzadki proceder, więc republikanie mówią po prostu non-stop o tym, że głosują miliony, miliony nielegalnych imigrantów, którzy po prostu nie tylko nie mają obywatelstwa, ale nawet prawa pobytu.
Ale w poprzednich wyborach to właśnie Trump uzyskał lepszy wynik w tzw.
low propensity voters, czyli wśród ludzi, którzy właśnie jest mniejsze proponowanie, że zagłosują.
Ale niezależnie od wszystkiego jest to radykalne skrajne ograniczenie praw wyborczych po prostu.
pierwszej jakiejś wstępnej kontroli nad takim niezależnym organem dwupartyjnym powoływanym przez kongres, który się nazywała Komisja Wsparcia Wyborów, który funkcjonuje niezależnie od prezydenta, a teraz prezydent miałby narzucać tryb działania tej komisji.
No ale to...
One decydują o tym, jakby, czego wymagają, jak w ogóle wygląda cały proces wyborczy, czy można głosować korespondencyjnie, czy nie, ile ma być, nie okręgów wyborczych, chociaż to też, ale ile ma być chociażby obwodów, punktów do głosowania.
No i administracja Trumpa odpowiedziała mu, że afigę, że one, te samoloty są już lęcami, w ogóle o co panu chodzi?
Sędzia generalnie nie przyjął tego tłumaczenia do wiadomości, tam jest cała przepychanka, że generalnie administracja Trumpa robi co chce, sąd mówi, że administracja Trumpa robić tego nie może, a ludzie tacy jak prokuratorka generalna Pambondi, czy rzeczniczka Białego Domu Caroline Leavitt,
stoją i opowiadają, że w ogóle sądy mieszają się do władzy prezydenta i tutaj nie można tak robić, że sądy by chciały sterować naszą polityką zagraniczną, jak to tak i w ogóle co ten sędzia sobie myśli.
Absolutnie po prostu podważają trójpodział władzy, podważają w ogóle istnienie władzy sądowniczej w Stanach Zjednoczonych, prezentując takie podejście, że jak sąd sobie zasonił, to niech sobie teraz sąd to sam wykona i zrealizuje.
I który generalnie raczej kiedyś miał opinię takiego bardziej centrowego głosu rozsądku w sądzie, ale w ostatnich latach chętnie po prostu idzie z głównym nurtem tych bardziej radykalnych republikańskich sędziów wybranych za kadencji Trumpa.
Tak, bo sam Trump zaapelował, żeby tego sędziego, który wydał ten nakaz, kazał wstrzymać samoloty, w ogóle usunąć z urzędu, zlikwidować, że po co nam tacy sędziowie.
przechodził przez impiczment dwa razy, więc mógłby być trochę ostrożniejszy, ale już żarty żartami, Roberts zareagował natychmiastowo, to znaczy jeszcze tego samego dnia wydał oświadczenie, w którym jakby powiedział, że absolutnie to byłoby złamanie wszelkich zasad praworządności, co też trochę pokazuje, że jeśli sprawa miałaby trafić do Sądu Najwyższego, no to czy Robertsowi by się udało zbudować koalicję, która by tego sędziego, czy tych sędziów obroniła, nie wiadomo, no ale na pewno myślę, że
I tak naprawdę może w ogóle nie wykonywać wyroków sądów, może robić cokolwiek, jeżeli działa w interesie państwa, jeżeli wykonuje swoje obowiązki jako prezydent, robiąc coś, no to nikt mu nic nie może zrobić prawnie.
Więc trochę było myśleć.
Trzeba było myśleć, a nie teraz.
Musk bardzo próbował wpłynąć na wybory do Sądu Najwyższego w Wisconsin do tego stopnia, że po prostu organizował wiece, na których rozdawał parę milionów dolarów, ale żeby się dostać na te wiece trzeba było pokazać, że się ma prawo do zagłosowania w tych wyborach.
Musk robił wszystko, mówił nawet, że to od tego zależy w ogóle przyszłość cywilizacji, przyszłość całego kraju, od tego jednego sędziego, od tego, kto wygra wybór na tego jednego sędziego.
Okazuje się, że prawie wszystko można w amerykańskiej petycji kupić, ale nie można kupić sędziego w Sądu Najwyższego w Wisconsin, albo przynajmniej nie ma gwarancji, że to się uda.
I są wypowiedzi po prostu ludzi z Wisconsin, którzy głosowali na przykład na Trumpa w wyborach prezydenckich, ale którym się nie podobało, że Musk tyle pieniędzy...
Tak, natomiast chodziło o to, że Elise Stefanik musiałaby wtedy zrezygnować ze swojego mandatów Izby Reprezentantów i ona została wybrana w okręgu chyba, w którym Trump wygrał o 20%, czy 20 punktów procentowych, ona też wygrała o 20 punktów procentowych, ale Republikanie byli przerażeni, że teraz, parę miesięcy później, te wybory uzupełniające
Tak, i w ogóle powinien po prostu wszędzie jeździć na wiece.
Im więcej wiecy Muska, tym lepiej zdecydowanie dla demokratów.
Ale zaczęło się o tych rozporządzeniach Trumpa.
Rozporządzenie wykonawcze dotyczące zagrożenia wynikającego z działalności Wilmer Hale albo innej kancelarii.
Część z nich idzie na ugody, po prostu nagle potem rozporządzenie jest wycofywane, bo ta i ta kancelaria obiecuje, że teraz dostanie, czy przekaże po prostu na inicjatywy wybrane przez Donalda Trumpa...
To w ogóle jest absurdalne, ale 50 milionów dolarów.
Inne idą do sądu, no ale jakby ten poziom po prostu takiego autorytaryzmu, w którym Trump po prostu wydaje sobie rozporządzenia wykonawcze albo żeby wymusić po prostu haracz,
Te ustawy wykorzystywano w czasie I i II wojny światowej, w czasie wojny z Anglikami również, no ale nie do deportowania, jak do tej pory, ludzi, z którymi nie są w stanie wojny?
Na tym to mniej więcej polega czysty Orwell, można by powiedzieć.
Jeśli ktoś ma tatuaż, który jest podobny do tego po prostu symbolu tego wenezuelskiego gangu, to znaczy, że jest tym gangstrem, ale tam po prostu są tatuaże najróżniejsze, tatuaże po prostu z, nie wiem, czczące pamięć po zmarłej matce.
A, no to w ogóle, no.
Oczywiście, to on to, dziwię się, że nie został zastrzelony na miejscu, ale... Bo to właściwie herzzt gangu, skoro... Jezus!
Był przypadek właśnie obywatela Salwadoru, który przebywał w Stanach legalnie z zieloną kartą od 15 lat i miał nawet jakby sądowo był broniony...
Administracja faktycznie przyznała, że to był jakiś błąd administracyjny, ale w odpowiedzi na pytanie, czy w związku z tym spróbujemy go ściągnąć z potem, powiedzieli, że nie.
To jest też w ogóle sprawa niesamowita, że ludzi nie będących obywatelami Salwadoru, administracja Trumpa wysyła na podstawie umowy, którą z Salwadorem zawarła, do takiego ogromnego centrum.
Jeżeli chodzi o to światło, to można też trafić do celi samotnej, do takiej celi o zaostrzonej rygorze, gdzie jest ciemno z kolei przez cały czas.
Mam wrażenie, przepraszam, jeżeli ja się emocjonuję, ale mam wrażenie, że po prostu są takie rzeczy, przy których nieemocjonowanie się zdradza, że coś jest z człowiekiem nie tak.
Jak można tak traktować w ogóle ludzi?
Tak, a ja z kolei czytałam, że właśnie nie, że nie pracują i właśnie nic nie mogą robić, że nie dostają... Chłop CNN o tym pisał, że oni nie pracują, nie mogą mieć w celach książek, nie mogą mieć kart, nie mogą dostawać listów z domu, że generalnie nic nie mają do roboty.
Dziękuję, kolego.
Naprawdę polecam o tym więcej poczytać.
No dobra, to już nie jest nasz problem.
Nie ma się do czego odwołać, ale też nie wiadomo, ile oni mają tam spędzić czasu, tak?
I wiesz, prawie 80% Amerykanów popiera deportacje przestępców, no ale gdyby zapytać ich, czy popierają deportacje losowych osób, których losowy agent uznał za przestępcy, to myślę, że byłoby inaczej.
Na przykład koleś, obywatel naturalizowany amerykański, czy tam ostatnio Jensi Machado, pochodzenia...
Z Ameryki Łacińskiej, nie wiem dokładnie z jakiego kraju, ale generalnie obywatel amerykański jechał sobie ciężarówką, aż tu nagle wyskoczyli na niego agenci służby deportacyjnych amerykańskich i po prostu wysiadać, ręce do góry i tak dalej, nie chcieli zobaczyć jego dokumentów, które chciały im pokazać, że jest obywatelem.
Ale jak powiedział potem Machado, no on głosował na Trumpa i on był przekonany, że Trump będzie brał na celownik przestępców, a nie każdego, kto wygląda jakby pochodził z Ameryki Łacińskiej.
Są też poza deportacjami właśnie osób, które wyglądają jak były samoliki łacińskie i mają tatuaże, mamy też bardzo ostre ataki, czy właśnie znikanie kompletnie losowych studentów, tak?
Studentów, którzy, no nie kompletnie losowych, tylko takich, którzy wspierają Hamas, to w oparciu o rozporządzenie wykonawcze Trumpa dotyczące walki z antysemicyzmem.
I od tego czasu Khalid był pierwszym, ale od tego czasu mamy właściwie codziennie nowe nazwiska, nowe osoby, nowych studentów, którzy są zatrzymywani albo za udział w protestach,
który w ogóle nie brał udziału w protestach, w ogóle jakkolwiek nie ma żadnego śladu jego aktywizmu na rzecz sprzeciwiania się ludobójstwu, czy na rzecz palestyńską, ale jest z Bliskiego Wschodu, w związku z tym też... Hulaj dusza piekła nie ma.
też podjęto decyzję o tym, żeby go deportować, ale właśnie nawet nie tylko deportować, tak, bo kiedy mówimy deportacja, to można sobie pomyśleć, okej, czyli po prostu zgarniałem cię z ulicy, dostajesz bilet i jakby następnego dnia już cię nie ma, co jest jakby absolutnie koszmarne.
Ale jeśli faktycznie jesteś, nie wiem, jeśli mnie by deportowano do Polski ze Stanów, no to chociaż przynajmniej wiedziałbym, że mam dach nad głową, rodzinę i tak dalej, potem mógłbym, nie wiem, prowadzić jakieś po prostu, odwoływać się i tak dalej.
przez agentów IC, ponieważ 10 lat temu dostał zarzut posiadania marihuany w Kalifornii, który został w międzyczasie już tego jakby porzucony przez prokuraturę, ponieważ w międzyczasie w Kalifornii zalegalizowano marihuanę, ale ma w papierach, że dostał zarzut, w związku z czym będzie deportowany być może, prawdopodobnie.
Natomiast on już jest tam od półtora miesiąca w tym areszcie i prawdopodobnie jego hearing, jego przesłuchanie będzie, nie wiem, w czerwcu i ten człowiek po prostu tkwi w fatalnych warunkach, jakby to jest absolutnie nie do pomyślenia, tak?
No i są też przypadki zawracania na lotnisku, że okazuje się, słynny przypadek francuskiego naukowca, który leciał na konferencję naukową i zawrócili go na lotnisku, bo...
w prywatnych rozmowach wymieniał opinie swoje na temat Trumpa z kolegami, z przyjaciółmi.
I otóż trzeba było lecieć do domu.
Ja pamiętam, że jak leciałam do Stanów na wakacje jesienią przed wyborami, to byłam taka, hu hu hu, ja wiem, że mogą sprawdzić telefon, ciekawe, co ja tam o tym Izraelu wypisywałam, nie?
No ja też, absolutnie, absolutnie nie, zwłaszcza, że w oparciu o, po prostu, twoim aktywnym na mediach społecznościowych, też agenci ICE, czy właśnie urzędnicy zajmujący się imigracją, dostali też przykaz teraz, żeby sprawdzać działalność w mediach społecznościowych wszystkich studentów, którzy dostali wizę studencką, pod kątem właśnie tego... Przypominamy o Miłosza doktoracie w In Progress Yale.
I jeśli znajdą tam jakieś właśnie dowody na to, że ktoś, nie wiem, wspiera Palestynę,
Powiedz mi, czy ty polecisz do Stanów?
Ja też już nie mam wizy studenckiej, bo jestem na innym statusie, więc to nie jest problem.
Natomiast nawet nie dowiadujesz się, to znaczy ktoś zmienił w systemie, że już nie masz wizy studenckiej i ty na przykład możesz potem zostać zatrzymana przez agentów ICE i mówisz, ale mam wizę studencką, a oni mówią...
Jeżeli chodzi o prześladowanie i deportowanie osób za aktywność propalestyńską, to w Europie też mamy przypadki pójścia w ślady amerykańskiej administracji.
absurdalnie wręcz surowi, jeżeli chodzi o rozganianie palestyńskich demonstracji, krążą filmy, jak nie wiem, jak niemieccy policjanci w pełnym umundurowaniu gonią dziecko z palestyńską flagą.
No i teraz cztery osoby w Niemczech za protesty palestyńskie zostały skazane na deportację, znaczy skazane na deportację, no mają być deportowane.
utrudniają realizację amerykańskiej polityki zagranicznej, w związku z tym to wystarczy, żeby pozbawić ich prawa, znaczy to wystarczy, to już sądy zdecydują, natomiast właśnie nie pojawiają się w ogóle argumenty, że te osoby powinny być deportowane za to, że złamały jakiekolwiek prawo, bo to byłoby ciężko udowodnić, tylko po prostu tak jak w niemieckim wypadku, to jest absolutnie koszmarne, że Niemcy tutaj przy całej naszej narracji o tym, jak to Trump jest zagrożeniem dla demokracji i Europa musi trzymać się tych wartości,
Nie możemy dopuścić AFD do władzy, ponieważ po prostu będzie jak za Trumpa, po czym... No, Friedrich Merz ma swoje przemyślenia na temat imigrantów i na temat deportacji również.
Przyszły kanclerz.
No tak, i też nie tylko studenci są karani za po prostu to, że mają czelność stawać po stronie praw człowieka i sprzeciwiać się ludobójstwu, ale nawet uczelnie, te same uczelnie, które po prostu gnoiły tych protestujących studentów i delegalizowały ich...
Columbia, Harvard, Uniwersytet w Pennsylvania, ale nie tylko, jak były uniwersytety w całych Stanach.
Zmieniła też zasady dotyczące tego, jak mają się zachowywać studenci i w ogóle pracownicy uczelni w momencie, w którym agenci ICE się pojawiają na kampusie.
Wcześniej było tak, że należy ich nie wpuszczać, chyba, że mają nakaz sądowy.
ale widzimy absolutnie też zmasowany atak na wolność uniwersytecką, na wolność akademicką w sposób, który też jest strajnie nielegalny.
Wprowadzane przez maska miałyby być jakieś nowe zasady, że na przykład nie można rzeczy załatwiać telefonicznie, tylko trzeba fatygować się osobiście do urzędu.
No ale działa to tak w Stanach, że w tym momencie social security już wydaje więcej niż do niego wpływa, bo społeczeństwo po prostu się starzeje.
Każdy amerykański pracownik odprowadza ze swojej pensji 6,2% do tego social security.
I wyliczono, że gdyby tego progu nie było, gdyby oskładkowane były wszystkie dochody prezesów, dyrektorów i tak dalej, to przyniosłoby to budżetowi ZUS-u blisko 400 miliardów dolarów rocznie.
więc potężne liczby, no ale oczywiście o czegoś takiego, o czymś takim nikt nie mówi, prawda, to generalnie jeżeli ZUS nie działa, to nie dlatego, że jest w nim za mało pieniędzy, jak wiemy, to dlatego, że generalnie jest to system zły i trzeba go zorać w całości, tak przynajmniej wynika z tego, co chciałby zrobić Musk.
no to trzeba po prostu coś z tym social security zrobić, już niezależnie od tego, czy tam są po prostu malwersacje, defraudacje, czy nie.
Podczas gdy to są pieniądze, które tak jak powiedziałaś, ludzie na nie odkładali, to znaczy te fundusze, emerytura do ciebie należy, to nie jest jakby po prostu zasiłek, który dostajesz od państwa z dobroci serca państwa, czy po prostu tak 500, czy 800 plus po prostu jakieś świadczenie, które decydujemy, że o damy, ale jakby w żaden sposób nie wynika to z praw nabytych, jakby...
Tak jak powiedziałaś, to, że eliminuje się te infolinie, to jest stricte po prostu zagranie po to, żeby emeryci, którzy nie będą w stanie dotrzeć do punktu, albo po prostu ten punkt jest za daleko, żeby mogli stracić swoje świadczenia, bo nie dopilnują jakiegoś papierka, tak?
I mogliby to dotrzeć telefonicznie, a teraz nie mogą?
I nie będą mieli wypłacane po prostu emerytury przez ileś tam miesięcy.
Musk też ma całe teorie spiskowe o tym, że ZUS to jest nie tylko piramida finansowa, tylko że też demokraci, demokraci te świadczenia wypłacają po to, żeby naciągnąć do stanów imigrantów i żeby ci nielegalni imigranci głosowali na demokratów.
Nie wiem, już nic nie będę mówiła o ketaminie, ale chciałabym w tym momencie.
A jeżeli chodzi o pracę, jeżeli chodzi o to, jak pracownicy zwykli Amerykanie funkcjonują, czy mieliby funkcjonować w tym momencie w Stanach, to Trump podpisał też kolejne rozporządzenie.
Zasadniczo delegalizuje praktycznie związki zawodowe.
I Trump powołuje się na taką jakąś odnalezioną, po prostu wynoraną gdzieś w meandrach prawnych zasadę, przepis, który nigdy dotychczas nie był w ogóle użyty?
Te działania nie mają kompletnie nic wspólnego z bezpieczeństwem narodowym, wbrew temu, co próbują nam powiedzieć prezydent i jego administracja.
A członkowie naszego związku, pracownicy Agencji Ochrony Środowiska w całym kraju od dziesięcioleci uczciwie chronią nasze środowisko naturalne.
No i oczywiście to nie jest tak, że teraz związkowcy pójdą do domu i będą smutno patrzeć w telewizor, ale zamiast się organizować, odwołują się od tego rozporządzenia w sądzie, ale też wiele osób zamierza po prostu organizować jakieś inne formy protestu.
Jeśli mówimy o tym właśnie, że tutaj delegujemy Związki Zawodowe i mówimy bezpieczeństwo narodowe,
Oczywiście sądy potem będą decydować o tym, czy tak jak powiedziałeś, rozwiązywanie związków zawodowych jest kwestią bezpieczeństwa narodowego albo atakowanie jakiejś jednej kancelarii prawniczej jest kwestią bezpieczeństwa narodowego, bo to też dokładnie ten argument się pojawia w rozporządzeniach wykonawczych Trumpa, ale to jest ten fortel, który Trump wykorzystuje na każdym kroku.
Nie tylko strasznym rzeczom w odniesieniu do pracowników, w odniesieniu do zwykłych ludzi, ale w odniesieniu też do sądów, do kancelarii prawnych, czyli takich grup, które demokraci powinni kochać i bardzo ich bronić.
Tak, no demokraci przyjęli takie stanowisko, że skoro w pierwszej kadencji bardzo mocno się sprzeciwiali Trumpowi i podkreślali, że tam połamie prawo i tak dalej, to wtedy się nie sprawdziło, chociaż nie wiem, jak się nie sprawdziło, bo jakby wygrali.
Ale teraz, jak rozumiem, Trump uzyskał ogromny mandat demokratyczny, nie otrzymał, to zwycięstwo nie było jakieś potężne, więc musimy siedzieć cicho.
Republikanie za każdym razem, kiedy dochodziło do takiego starcia, wykorzystywali to na maksa, robili wszystko, żeby po prostu przydusić demokratów do ściany, kiedy demokraci byli przy władzy i musieli właśnie iść, tutaj znaleźć jakąś ugodę.
Bo zalecenia odgórne były takie, żeby się zachowywać po prostu z godnością na tym przemówieniu.
Nawet Nancy Pelosi, która po prostu znacie naszą sympatię do jej po prostu politycznego nosa, też bardzo ostro zaatakowała Schumera właśnie za to, że odpuścił ten klincz budżetowy, mówiąc, że absolutnie nie rozumie, jak można było po prostu za nic oddać budżet Trumpowi w momencie, w którym tutaj można było cokolwiek wynegocjować, no ale no tak.
Ale, ale, nie wszyscy demokraci, nie wszyscy demokraci.
Wiece Berniego Sandersa i Aleksandrii Ocasio-Cortez gromadzą spore tłumy.
Ale dobra, posłuchajmy najpierw, co oni na tym mówią.
Ja nie mam jakichś wielkich nadziei, że tutaj nagle odmieni Sanders z AOC oblicze Partii Demokratycznej.
Czy nawet 2020, gdzie po prostu cieszył się ogromną popularnością, ale insajderzy demokratyczni postanowili go uwalić, kiedy wydawało się, że jego nominacja jest pewna.
Natomiast, znaczy, Sanders na pewno nie wystartuje w wyborach, bo jest bardzo, bardzo wiekowy, ale trzeba jednak mu oddać, że to, że jest jednym z niewielu demokratów, a właściwie takim jedynym właśnie głównym demokratem, który rozumie, że w tej chwili przekazem powinno być stop oligarchii, mamy rozkradane państwo, mamy elitę, która widać już przy obietnicach wcześniej, że będziemy po prostu działać dla swojego człowieka, tak naprawdę interesuje się tylko sobą i gnojeniem słabszych.
Tak, Minnesota Daddy, ale też właśnie bardzo populistyczny przekaz i też jakby mówienie jasno o tym, że kampania była błędem.
To znaczy, on ma o tyle łatwiejszą pozycję, że on był kandydatem na wiceprezydenta i on może mówić, kazali mi robić jakieś rzeczy i ja się na to godziłem, a to był błąd, kazali mi siedzieć cicho albo nie mówić o tym, jak po prostu fatalny plan na rzeczywistość mają republikanin, ale on ruszył w turniej i wydaje się, że on akurat będzie chciał startować w wyborach prezydenckich za cztery lata i właśnie z takim dużo bardziej populistycznym przekazem Sander...
Trump z kolei jak na siebie wciąż cieszy się wysokim poparciem.
Więcej osób go nie lubi niż lubi, ale jak pokazują dane od 2016 roku, tak było zawsze.
On miał ten pozytywny rating tylko przez chwileczkę na końcówce poprzedniego roku.
No tak, ale Biden też miał bardzo wysokie do momentu, kiedy nie było tej katastrofalnej, katastrofalnego wycofania się z Afganistanu i to wtedy spadło mu raz na zawsze i już tak zostało, ale Trump...
Trump obejmował Biały Dom po prostu z super działającą gospodarką, z dużym entuzjazmem społecznym, właśnie z takim poczuciem, że jakby ludzie się jakoś, no dużo cieplej do niego podchyli niż w pierwszej kadencji.
I do tego jeszcze destrukcja gospodarki, bo myślę, że to pierwsze to Amerykanie jakoś by przełknęli, ale to, co będzie się działo z gospodarką może być trudniejsze.
No i myślę, że to mu popularności nie przysporzy, ale nie wiem, tak wiesz, zmierzamy do końca.
Czy faszystowski autorytaryzm Trumpa dobrze zadziała na wyborców, czy źle?
Ale to jest jakieś strasznie cyniczne.
To prawda, tak, ja jestem absolutnie wściekły na Uniwersytet Amerykański, ponieważ, jak już wspominaliśmy, Trump grozi obcinaniem funduszy federalnych, ale wszystkie te wiodące, najbogatsze amerykańskie uniwersytety, w które Trump chce uderzyć, Uniwersytety z Ligi Bruszczowej, ale nie tylko, one mają przeogromne majątki, mają od wielu dekad, setek lat, zbierają po prostu pieniądze od swoich absolwentów, od dobroczyńców, darczyńców, po to, żeby...
taka jest idea teoretycznie, zachować swoją niezależność na wypadek, w którym po prostu władza chce ich tej niezależności pozbawić.
Harvard, Yale, Princeton mają po prostu po 30, 40, 50 miliardów dolarów endaumentu, czyli po prostu pieniędzy, które mogą inwestować po prostu kubki złota, na której siedzą.
Jest to jakby niewiarygodnie obrzydliwe, że te instytucje, które po prostu mienią się najbardziej moralnymi, najbardziej czcigodnymi, po prostu obrońcami demokracji, wolności, prawdy i tak dalej, zachowują się w taki sposób.
mówi, że sędziowie powinni być pozbawiani urzędu, dlatego, że decydują przeciwko władzy, że firmy prawnicze, że firmy, które jakkolwiek, firmy, uniwersytety i tak dalej, wszyscy, którzy robią rzeczy niepomyśli tej władzy, powinni ponieść konsekwencje karne albo finansowe, no to przepraszam.
Miłego tygodnia, choć... Miłego tygodnia wyzwolenia.
Ostatnie odcinki
-
"Trump zawsze tchórzy". UE - Ukraina - Gaza
22.01.2026 19:00
-
Inba o zaimki | Co to ma znaczyć
19.01.2026 17:00
-
Bitwa o Grenlandię
15.01.2026 19:00
-
Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
08.01.2026 19:00
-
Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
05.01.2026 17:00
-
Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć
22.12.2025 17:00
-
Larry Ellison. Wybraliśmy postać roku
18.12.2025 19:00
-
Strategia (nie)bezpieczeństwa USA
11.12.2025 19:00
-
Wolna wigilia | Co mi to da
08.12.2025 17:00
-
Za co kochamy podatek katastralny
04.12.2025 19:00