Mentionsy

Czechostacja
27.01.2026 06:45

Od cukrowni po artylerię. Narodziny imperium przemysłowego Škoda | opowiada: Karol Machi

Pilzno na cały świat rozsławia nie tylko tutejszy browar. Kilkanaście lat po tym, jak Josef Groll uwarzył tu pierwszego pilznera, w mieście powstał też niewielki na początku zakład przemysłowy. Po kolejnych czterech dekadach był on już największą firmą w całym imperium Habsburgów i jedną z większych na całej planecie. Miał własne kopalnie, huty i stalownie, produkował właściwie wszystko - od wyposażeń cukrowni, słodowni i browarów, po potężną morską artylerię. Mowa o założonych przez Emila Škodę Zakładach Škody (Škodovy závody) tudzież Skoda Werke.

W 110 odcinku Czechostacji Karol Machi, historyk motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość opowiada obszernie o początkach tego imperium i jego założycielu. Jest więc mowa o skomplikowanej sytuacji językowo-etnicznej ówczesnego Królestwa Czech w którym można było urodzić się w rodzinie niemieckojęzycznej a umrzeć jako Czech, ale można było też na odwrót. Jest o poprzednikach Emila i tym, jakim był szefem dla swoich pracowników. Ale przede wszystkim to opowieść o tym, jak niewielka fabryka stała się wszechstronnym i wszechwładnym imperium a potęgę swoją zbudowała głównie na produkcji broni. W związku z tym, pewne wydarzenia z jej historii zainspirowały nawet jednego z najbardziej znanych czeskich pisarzy do napisania najbardziej chyba znanej z jego książek. I o tym też w 110 odcinku Czechostacji możecie posłuchać.

Czego natomiast w tym odcinku nie ma? Ano nie ma w nim nawet jednego słowa o samochodach, z których Škoda znana jest do dzisiaj. Ten rozdział w historii koncernu zaczął się bowiem dopiero po pierwszej wojnie światowej. I o tym okresie Karol też opowie, w kolejnej części poświęconej Škodzie.

***

Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:

Michał, Tomasz Jerzy

Bardzo Wam dziękuję <3

Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.

Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję. 

Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.

No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.

W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 68 wyników dla "Emil Szkoda"

Jaką pozycję w ogóle musiał w tych Austro-Węgrzech mieć Szkoda?

Miałem mieć Tatrę, jak już kiedyś wspomnieliśmy, ale dzisiaj skupimy się tylko na szkodach.

A tą naszą rozmowę to zacząłbym w ogóle nie od Emila Śkody, czyli założyciela koncernu, tylko od hrabiego Arnoszta Waldsztajna.

to zawsze właśnie zaczyna się od Laurina Klementa, później będzie magiczny okres, o którym sobie jeszcze opowiemy i nagle puf, jest szkoda.

Co jednak robiła szkoda wcześniej?

Otóż Franciszek miał syna Emila.

Emil urodził się w 1831 roku.

On akurat, czyli Emil, był synem z drugiego małżeństwa Franciszka z Anną Rzichową.

Młody Emil kończy gimnazjum w Chebie, ale nie chce iść w ślady ojca, nie chce iść w ślady wuja, chce zacząć studiować inżynierię mechaniczną w Królewskiej Czeskiej Szkole Technicznej w Pradze.

Dlatego daję tutaj pewne wyjaśnienie, dlatego że to zaważyło na życiu Emila.

A więc Emil, rok 1866,

Więc gdy mówimy, że Emil Szkoda mieszkał sobie w Austrii i stąd też wywodzi się jakby ród, bo w tym były Czechy, to to jest o wiele bardziej skomplikowane.

Emil Szkoda został wydalony przez Prusy jako obywatel wrogiego kraju, czyli Austrii.

No jak widać, przełożyło się to bardzo na życie młodego Emila, dlatego że on powraca do domu, po prostu powraca do Pilsna.

starze, to ten chłopak odbył niezłe, więc zostaje głównym inżynierem od razu, ale niestety ta firma, jeżeli możemy tak to spłycić do dzisiejszych ram, nie jest zbyt dobrze zarządzana, stąd potrzebne są jakieś zmiany, a zakład zaczyna się rozwijać właśnie wtedy, kiedy przychodzi Emil, który widać, że ma głowę na karku i on stara się i dostaje nowe kontrakty, bo dobrze sobie na początku żyje z hrabią Wallensteina, jak już mówiłem,

No i z tej kolei północnej dostaje Emil pierwsze zlecenia, które bardzo podnoszą fabrykę.

I tu się okazuje, że te nowe pomysły, świeże spojrzenie nie wzbudzały zbyt dużego zaufania hrabiego, a Emilowi bardzo podcinało to skrzydła.

Chociaż ta historia, jak widać, mogłaby się zakończyć zupełnie w innym miejscu, gdy Emil odchodzi z fabryki i szuka nowej pracy, prawda?

Ale jednak ten Emil, młody człowiek, jest bardzo przedsiębiorczy i postanawia złożyć ofertę kupna całej fabryki.

Oczywiście Emil nie posiada jeszcze takiej kwoty.

Co ciekawe, ojciec Emila, Franciszek, który wcześniej pomaga mu objąć tą posadę, no nie chciał pożyczyć synowi takiej kwoty, mimo że taką kwotą dysponował.

No i jak już wspomniałem, Emil Szkora chciał...

Dlatego, że Emil oszacował, że w dość burzliwych czasach, jakie nastąpiły w Europie, pamiętajmy właśnie, że dopiero co skończyła się wojna francusko-pruska,

Tam jeszcze przecież po drodze była wojna prusko-francuska, więc Emil świetnie stwierdził, że czasy są takie, że trzeba iść w militaria.

Szkoda chciał produkować skomplikowane i niezwykle trudne do realizacji zlecenia.

W momencie, w którym Emil Szkoda przyszedł do fabryki w 1836 roku, wtedy też zaczęła się tak naprawdę jakaś tam mała produkcja dla wojska przez fabrykę w Pilźnie, ale to jeszcze nie były te tory, na które przestawił Emil po zakupie tej fabryki.

To w ogóle jest coś cudownego, że Szkoda nie tylko skupia się na tym wojsku, ale właśnie przede wszystkim skupia się na takich bardzo prozaicznych z naszego może punktu widzenia zaopatrzeniu dla cukrowni, słodowni, browarów i tak dalej.

I wtedy Emil Szkoda rozszerza swoją działalność zagraniczną i dostarcza sprzęt i na Węgry, i na Bałkany, i nawet do Imperium Rosyjskiego.

Emil Szkodaw poznaje młodą pannę Herminę Hanekam.

Panna młoda otrzymuje posag i to jest wysokość 100 tysięcy złotych rańskich, a jak szkoda to wykorzystał.

Dużo ludzi pracuje też tam, a zatem Szkoda jest dość przytłoczony tym wszystkim.

Natomiast on był bardzo wymagającym szefem, ale równocześnie chyba jednak nie był takim, wiesz, karykaturalnym kapitalistą, nie wiem, jak z powieści Emila Zoli.

w różnych gazetach, żeby pokazać kogoś w cylindrze z takim batem, ale Szkoda to jest taka postać niejednoznaczna i z jednej strony właśnie też czytam opracowania, w których pisze się, to też zależy od narracji, że czuwał nad swoimi pracownikami dniem i nocą, ale czuwał, że kontrolował, czy czuwał, że patrzył, żeby nie było im niczego brak.

Z drugiej zaś widać, że w testamencie Emil Szkora zapisał 80 tysięcy koron dla swoich pracowników, uwaga, tych, którzy ze względu na wiek nie byli zdolni do pracy w fabryce.

czyli on zapewnił im rentę, coś na kształt renty, emerytury, co było naprawdę bardzo postępowym działaniem i można powiedzieć, że szapoba, naprawdę, Emil też wyprzedza swoje czasy.

Podobnie jak w przypadku Tatry, o której rozmawialiśmy, czy koncernu założonego przez Wacławów, Laurina i Klementa i Szkoda przestaje w końcu być przedsięwzięciem jednego solisty, przestaje być, chociaż może nie do końca, ale powiedzmy rodzinnym przedsięwzięciem, staje się spółką akcyjną.

Czy to była inicjatywa Emila Szkody?

Im bliżej końca życia Emila Szkody, tym bardziej on sam zrozumiał, że to już nie jest czas, w którym jeden wielki szef może zarządzać czymś tak wielkim, jak fabryka, albo właściwie sieć fabryk, które stworzył, bo w pewnym momencie są to...

Powstała spółka akcyjna i wtedy też zaczęto emitować akcje, na których pięknym drukiem widać Szkoda Werkę.

No i wtedy powstaje właśnie nazwa Szkoda Werkę, czyli zawodni Szkody.

Sam w ogóle Emil wtedy bierze z tego wszystkiego, z tych 125 tysięcy akcji, mniej więcej 65 tysięcy tych akcji o wartości mniej więcej 13 milionów koron.

Fabryka w Pilźnie, no i w szczególności, tutaj zobaczmy, jakim portfolio szczycił się Emil Szkoda, to jest odlewnia, zakład inżynieryjny, zbrojownia, cały teren maszynowni, to wszystko szacowano na około 15 milionów koron.

Tak też przez to, że Emil Szkoda sprzedał swoją firmę,

Także niezbyt długo mógł cokolwiek powiedzieć, jeżeli chodzi o rządzenie w tym nowym świecie, w jakim właśnie powstała Szkoda Werke jako spółka akcyjna.

Od razu po tym, bo w 1900 roku, no właśnie schorowany, jak już powiedzieliśmy, Emil, zmarł w pociągu, dosłownie w drodze z rekonwalescencji, którą odbywał w Styrii, to taki piękny region w Austrii.

Jego akcję w Szkodzie przejął syn Karel Szkoda, który również stał się głównym inżynierem, a również miał, jeżeli mogę tak powiedzieć, smykałkę do tego, więc póki co Szkodzie też nie groziła jakaś wielka zapaść, a jest to rok 1900.

Wyjąłeś mi to z ust, bo powiem szczerze, że chciałbym właśnie porównać to, co robił Szkoda i zaraz przedstawić mniej więcej, czym on dysponował właśnie do Czeboli.

Dobra, dobra, ten Szkoda był, ale Szkoda umarł.

I właśnie do tego mniej więcej zmierzałem, że zachwycało mnie to, gdy czytałem, jaką stal produkowała Szkoda.

Szkoda szczycił się tym, że miał o 3% wyższą ciągliwość niż stal znanych europejskich firm.

Patrzą na Stany Zjednoczone, bo tam też przecież odbywał praktyki Emil i widzą, że tam na przykład robi się produkcję stali stopowej z niklem i chromem.

Austro-Węgry były jednak wielkie, nikt inny nie umiał tego produkować, no dobra, szkoda, niech tam ma już sobie te swoje odlewnie, niech ma te huty, ale nikt od niego nie kupował stali, żeby to robić?

No to jest o wiele bardziej skomplikowane, a może i właśnie o wiele bardziej proste, bo tak naprawdę to, że szkoda stał się największym dostawcą dla armii austriackiej wynikał z prostego faktu, że bardzo słynna i wtedy wciąż działająca fabryka broni w austriackim Sztejrze

produkowała tylko broń lekką, a ciężka broń była importowana z zagranicy, więc tutaj nie było właściwie czasu na to, żeby ktoś eksperymentował, że może ktoś zacznie odlewać wielkie działa, skoro największe doświadczenie z tym miał właśnie Szkoda.

Więc patrząc na to i może ja to podsumuję, jaką pozycję w ogóle musiał w tych Austro-Węgrzech mieć szkoda, no to tak,

akcjach, które były kupowane przez akcjonariusz, czyli w Szkoda Werkę, zatrudniało około, uwaga, 30 tysięcy osób, mniej więcej, w różnym okresie.

Wielki kaliber to też Szkoda.

Artyleria polowa, Szkoda.

Z tego, co mówisz, to szkoda

No i w latach w ogóle 1910-18, czyli zahaczamy tu już do końca I wojny światowej, Szkoda dostarczał armii cesarsko-królewskiej 12 693 działa i niezliczoną ilość tak naprawdę amunicji.

W każdym razie Szkoda naprawdę potrafił wyprodukować wszystko dla tej armii Austro-Węgier.

To znaczy ja nie chcę się wdawać w kwestię struktury właścicielskiej, ponieważ Szkoda po 1989 roku została podzielona, rozprzedana.

Zresztą ona w czasach Czechosłowacji też nie funkcjonowała pod jedną marką zakładów imienia Włodzimierza i licze Lenina Szkoda.

Inna robi jakieś agregaty turbiny do elektrowni konwencjonalnych, więc to jest tak, że oni dalej pod tym brandem mamy dokładnie tak jak w czasach Emila Śkody, bardzo wiele, bardzo różnych rzeczy.

Zainspirowany ogromem wiadomości, jakimi jak z rękawa sypał podczas rozmowy Karol, postanowiłem sprawdzić, czymże się tak wsławił wujem Emila Szkody lekarz Józef.

Jeśli chodzi o samego Emila, założyciela koncernu, pochodził z czeskiej rodziny, znał czeski, całe życie dbał o to, by w jego fabryce nie było żadnych narodowościowych sporów.

Dom samego Emila był zaś domem niemieckojęzycznym.

Równocześnie jednak Emil nigdy nie usunął z nazwiska czeskiego znaku diakrytycznego, ani nie zastąpił go niemiecką transkrypcją.