Mentionsy

DUDEK o polityce
01.08.2025 18:00

SIKORSKI NA TOPIE, PiS KONTRA KONFEDERACJA, HOŁOWNIA I ZAMACHU STANU. USA GNĘBI UE? | DUDEK o polityce

Mija kolejny tydzień z kolejnymi politycznymi zwrotami akcji. Wszystkie najważniejsze jak zawsze trafnie i wnikliwie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy do słuchania i wyrażania własnej opinii w komentarzach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Tuska"

I to raczej on był tym, który testował, jak nie dopuścić do zaprzysiężenia Nawrockiego, który nie tyle nie przejmie władzę w Polsce, co obejmie ten Urząd Głównego Hamulcowego, którym jest u nas prezydent, co będzie niedogodnością dla Tuska rzeczywiście.

W każdym razie Hołownia niewątpliwie przeszarżował i otrzymał reprynendę z rąk Tuska, no taką dość, powiedziałbym, złośliwą, ale zarazem Tusk zapuentował to dość, tak powiedziałbym, żałośnie, no bo co nam Tusk mówi, że może liczyć tylko na ludzi w Pabianicach, tak?

Czyli w domyśle odpowiedź Tuska była taka, że pytanie, czy szczera, to jest odrębna sprawa, ale nie powiedział tego wprost, ale

To jest oczywiście, moim zdaniem, gra pozorów ze strony Tuska.

Tuska jest daleko, daleko poza podium.

Teoretycznie powinna zarządzać mediami, ale ponieważ w praktyce rząd Tuska zablokował w Krajowej Radzie możliwość realnego działania, to jedyne co mógł pan Świrski i za to go przed Trybunałem Stanu chcę postawić, blokował przelewy dla TVP w likwidacji.

apartyjnego urzędnika, który pokazał, że musiał być na tyle dobry, że PiS go nie wyrzucił, czyli musiał być na tyle sprawny, że po tym, jak najpierw zaczął karierę za pierwszych rządów Tuska, przetrzymał i awansował za rządów PiSu, a teraz prezes Kaczyński mówi, że skoro śmie nie od nas, tylko od nich przyjmować tą nominację, to absolutnie go to moralnie dyskwalifikuje.

On się uważa za jakieś sumienie tego narodu i on mówi, no nie, no nie, jeżeli pan Haładyj przyjmuje, prawda, nominację z rąk tego zdeprawowanego Tuska, tej koalicji, prawda, choć tak naprawdę akurat chodzi tutaj o kandydata Hołowni, którego akurat PiS-owcy teraz nagle polubili po tym, jak zaczął gadać o zamachu stanu, no to nie, nie, to on nie może być.

Sześć lat musiało minąć, żeby z polityki takiej, powiedzmy, normalnej zrobiła nam się polityka plemienna, bo tak jak Pan mówił, on zaczynał pracę jako urzędnik za rządów Donalda Tuska i wtedy Mateusz Morawiecki i PiS nie widzieli żadnych problemów, żeby go przyjąć.

0:00
0:00