Mentionsy

Dobra Rozmowa
18.11.2025 23:00

Guilty pleasures - o rzeczach, które lubimy bardziej, niż chcemy przyznać

Każdy ma coś, co robi tylko dla siebie, w ukryciu przed ciekawskimi oczami innych, choć oficjalnie udaje, że absolutnie nie. Małe rytuały, nie do końca poważne wybory i przyjemności, które lepiej brzmią w myślach niż w rozmowie przy stole. W tym odcinku mówimy o naszych guilty pleasures: o rzeczach, do których niby nie wypada się przyznawać, ale które uparcie poprawiają nastrój. I może właśnie dlatego tak trudno z nich zrezygnować.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Boże"

Boże, jest cudowne.

O Boże.

Moim guilty pleasure jest łamanie tabliczek czekolady w sklepach, a szczególnie mam żniwa, kiedy jest Boże Narodzenie i są te mikołaje, takie czekoladowe, które są puste w środku i jak je zgnieciesz, to się od razu łamią, albo zajączki na Boże Narodzenie.

Niestety to guilty pleasure przekazałam dalej swoim dzieciom, synom, w zasadzie jednemu, bo jeden też się podobnie jak mąż wstydzi, drugi podąża za mną, też łamie te tabliczki czekolady, a jak jest Boże Narodzenie to krzyczy na cały sklep.

I mam się wstydzi i tak czasami opierdala, że Boże, jakbyś sama trafiła na taką połamaną tabliczkę czekolady.

Natomiast jakie to jest dla mnie socjologicznie ciekawe, jak niektórzy są sprytni, jak do celu idą, no wow, ale co lepsze, umiem się umawiać ze znajomymi, kiedy wiem, że jest Hotel Paradise, że muszę być w domu, nie umawiam się wtedy, a już nie daj Boże, że ktoś do mnie przyjdzie i siedzi, a ja wtedy go nie słucham, tylko myślę o tym.

Osoby odpowiedzialne za casting do tego programu powinny dostać, nie wiem, jakąś potrójną premię, bo to, co tam się działo, te dramy, Boże.

Nie, w ogóle wszystko jest okej, wszystko jest okej, także bycie leniwą bułą jest też spoko, ja mam dokładnie to samo, czyli też zdaję sobie sprawę z wartości zdrowotnych uprawiania sportu, też go nie uprawiam, bo mnie męczy, bo mnie nudzi, bo jest niefajny i tak dalej, więc no tak mamy, no Boże Święty, co się będziemy biczować za to, bo aż... To jak o tym mówimy, ja mam jedną rzecz, która jest...