Mentionsy
MAGDA UMER: NOTATKI Z OBECNOŚCI (182)
Tu posłuchasz: https://id.ffm.to/drozdowisko
Napisz do mnie: [email protected]
Zostań Patronem (z logowaniem): https://patronite.pl/TeresaDrozda
Postaw mi kawę (bez logowania): https://buycoffee.to/drozdowisko/
Postaw mi kawę (bez logowania): https://suppi.pl/drozdowisko
Odwiedź mnie:
https://www.facebook.com/teresa.drozda
https://www.facebook.com/czeskikousek
https://www.facebook.com/drozdowisko
https://drozdowisko.pl/
https://www.instagram.com/drozdowisko/
https://radiodanielka.pl/drozdowisko/
12 grudnia 2025 roku umarła Magda Umer.
Ten odcinek DROZDOWISKA oddaje jej hołd i próbuje opowiedzieć jej obecność. Punkt wyjścia stanowią rozmowy, jakie nagrywałam z Magdą Umer na przestrzeni 30 lat. Pierwsze nagranie pochodzi z 1993 roku, ostatnie z 2023.
Zawartość odcinka (wygenerowana przez AI):
(00:00) Wprowadzenie
(00:14) Piotr Bałtroczyk - Fama
(01:53) Osobista pustka po Magdzie
(02:43) Historia pierwszego spotkania
(03:34) Poznanie Jeremiego Przybory
(05:21) Opieka nad twórczością
(05:33) Współpraca z Jeremim Przyborą
(07:23) Odkrycia muzyczne z przeszłości
(08:03) Wspomnienia i artefakty
(09:35) Zapis spektaklu Zimy Żal
(11:16) Magda Umer na scenie
(12:58) Wspomnienia z koncertów
(14:19) Refleksje po wywiadzie
(15:37) Nowa kaseta z koncertu
(16:57) Magda Umer jako artystka
(18:10) Spektakl Młynarski, czyli Trzy Elementy
(20:09) Wrażliwość w sztuce
(22:08) Odpowiedzialność za kulturę
(23:32) List do Magdy Umer
(25:57) Anegdota z Famy
(27:21) Wywiad z Magdą Umer
(28:41) Ostatnie rozmowy o stracie
(30:33) Kultura i wrażliwość w społeczeństwie
(34:58) Walka o wartości w kulturze
(36:04) Działania artystyczne i ich sens
(40:13) Gala przeglądu piosenki aktorskiej
(41:35) Wspólne nagrania z Magdą
(42:47) Wycieczka do Pragi
(46:06) Pamięć i porządek
(47:43) Wspomnienia z rzeźbą
(48:50) Pożegnanie z Magdą Umer
Szukaj w treści odcinka
Ten odcinek podcastu nosi tytuł Magda umer.
I tak oto powstał amfiteatr, by mogła w nim wystąpić Magda Ummer.
Magda Ummer.
Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo Magda Umer była szczodra.
Moja historia z Magdą Umer zaczęła się w 1993 roku, to znaczy wtedy po raz pierwszy jako młoda, a nawet bardzo młoda osoba i chyba...
I między innymi kucnęłam przy Magdzie Umer, pytając ją o spotkania zamkowe, ale też już wtedy oczywiście o Jeremiego Przyborę.
Może nie dużo wcześniej, plus minus 3-4 lata, nie pamiętam dokładnie jak to się stało, że trafiłam na piosenki Magdy Umer.
Przegrałam na tę kasetę pierwszą płytę Magdy Umer, tę, której najważniejszą, najbardziej znaną i chyba najczęściej przywoływaną piosenką jest oczywiście Koncert jesienny na dwa świerszcze.
Kiedy Magda umarła, postanowiłam tę kasetę odnaleźć.
Nie pomyliłam się, bo nie na darmo, choć dużo później Magda zaczęła mnie nazywać Kustoszką.
No i kiedy wzięłam do ręki tę kasetę, zobaczyłam na niej autograf i przypomniałam sobie, że ta moja znajomość, biorę to słowo w cudzysłów, z Magdą Umer zaczęła się, no właśnie, wcześniej, przed tym 93 rokiem.
14 października 1991, koncert Magdy umerł.
Oczywiście uwielbiałam wtedy Magdę Umer, ale nie miałam szansy przewidzieć, ani że kiedyś będziemy współpracować, ani że zdobędę jej zaufanie, uznanie.
Nawet mam numery tych kaset.
Numery tych płyt mam je przed sobą, POM CD 019 i 020, no ale ani na kasetach, ani na kompakcie nie ma dziennej daty tego nagrania.
Na scenie, oprócz Magdy Umer, stali też Piotr Machalica i Zbigniew Zamachowski.
Magda Umer z Jeremim Przyborą po prostu mnie zaczarowali.
Była jeszcze jedna kaseta i o niej też wam zaraz opowiem, ale teraz chcę przywołać fragment kolejnego, no nie wywiadu, raczej takiego szybkiego wysłuchania Magdy Umer, bo te nasze pierwsze, nazwę je odważnie, zawodowe spotkania miały miejsce w Olsztynie podczas spotkań zamkowych Spiewajmy Poezję, ja tam wtedy mieszkałam.
Bo Magda też prowadziła koncert finałowy tamtych spotkań.
Dziś to, o czym Magda Umer powie za chwilę, sama często powtarzam młodym artystom, kiedy bywam jurorką, ale wtedy wydawało mi się, że to jest jakaś herezja.
Z kronikarskiego obowiązku, skoro opadło już nazwisko Dominiki Kurdziel jako tej, która wygrała, dopowiem, że na podium XXIII Spotkań Zamkowych Śpiewajmy Poezję w 1996 roku stanęły jeszcze Magdalena Orłowska, Dorota Ślęzak i Aneta Ryncarz.
W roku 1990 już sama kupiłam sobie inną kasetę, numer katalogowy POM 009, zatytułowaną po prostu Magda Umer Koncert.
Wszystko to, o czym i jak Magda mówi.
Pamiętacie te po prostu przedziwne strony internetowe i listy, które do niej pisaliśmy, a Magda odpowiadała.
Magda umiała stwarzać taką atmosferę i na scenie i poza nią i chyba rzeczywiście we wszystkim, czego dotknęła.
No i jak mi się wydaje, powracająca fraza we wszystkich albo prawie wszystkich wywiadach, których Magda udzielała, a przecież po 1990 roku
Więcej o nim znajdziecie w drozdowisku numer 140, które poświęcone jest w całości Wojciechowi Młynarskiemu.
Nie ma tam w tamtym odcinku takiego fragmentu, w którym Magda Umer, która, przypomnę, stworzyła scenariusz tego spektaklu i go wyreżyserowała, opowiedziała mi o tym, czego w nim nie ma.
Ale teraz chcę wam opowiedzieć o tym, jak Magda potrafiła wzruszyć i zaskoczyć.
To nie jest koniec, ja tak pisałam przez jakieś dwie i pół strony, no ale nie mogę uwierzyć zupełnie w to, ciągle nie mogę w to uwierzyć, że Magda ten list przechowała, że w ogóle przyszło jej do głowy, żeby to zrobić.
Tak było, ale z drugiej strony, gdzieś właśnie w tej szczodrości, wracam do tego słowa, w tej szczodrości uwagi, którą ku nam kierowała, no tkwi jakiś paradoks, no bo Magda umer przecież przez lata młoda.
Tereska, przychodź natychmiast do amfiteatru, bo Magdzie umer trzeba wyprasować sukienkę, a nikt nie ma odwagi.
Magda lekko zdziwiona.
Magda na to.
Ostatecznie sukienki nie spaliłam i Magda wyszła w niej na scenę tuż po tej pięknej zapowiedzi Piotra Bałtroczyka, która otworzyła dzisiejsze drozdowisko.
Magda, depresyjna, wycofana, próbuje mnie zagrzewać do działania.
No a Magda wiedziała, że niczego nie wyrzucam, że zbieram wycinki, notatki, przekopuję archiwa i biblioteki.
Kiedy zaproponowałam jej rozmowę o tej płycie, Magda napisała mi tak.
Koniec maja 2023 roku Magda umer tylko dla mnie, a ja dla niej przez pięć pełnych dni.
Codziennie gdzie indziej piłyśmy kawę i piwo i Magda potrafiła zachwycać się nawet piwem, że każde smakuje inaczej i że wszystkie są świetne i robiła mnóstwo zdjęć.
W czerwcu 2023 roku to jest drozdowisko numer 126.
Ale rzeźbą, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była ta dziewczynka Magdaleny Popławskiej z podrapanymi kolanami.
Magda Umer była cudowną i wspaniałą gościnią Drozdowiska.
Wtedy już snułam się po korytarzach Myśliwieckiej 357 i Magda Umer przyjęła zaproszenie do audycji, którą prowadziłam.
12 grudnia 2025 roku, w 110. rocznicę urodzin Jeremiego Przybory, Magda umerł, umarła.
Ostatnie odcinki
-
#183 - DROZDA i KOSIŃSKI - 11 spektakli, czyli ...
16.01.2026 08:15
-
MAGDA UMER: NOTATKI Z OBECNOŚCI (182)
22.12.2025 18:33
-
#181 - TOMASZ JACHIMEK - HUMOR, UŚMIECH I INNE ...
12.12.2025 13:39
-
#180 - DROZDA i KOSIŃSKI: 15 spektakli, 5 filmó...
26.10.2025 11:10
-
#179 - KARIN LEDNICKÁ: literacki spacer śladami...
05.10.2025 15:09
-
#178 - KARIN LEDNICKÁ: literacki spacer śladami...
27.09.2025 07:00
-
#177 - TADEUSZ DROZDA
16.09.2025 15:03
-
#176 - DROZDA (i KOSIŃSKI): CZESKIE spektakle, ...
07.09.2025 16:15
-
#175 - PETR JARCHOVSKÝ: Jan Hřebejk, Petr Šabac...
29.08.2025 01:23
-
#174 - MACIEJ ŚWIERCZYŃSKI: Chopin, kubizm, Mic...
21.08.2025 20:00