Mentionsy

Elektryfikacja - podcast Jakuba Wiecha
17.12.2025 16:55

Trump atakuje Europę. USA chcą rozbić UE?

Relacje między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską znalazły się w trudnym punkcie. Opublikowana niedawno Narodowa Strategia Bezpieczeństwa USA nie pozostawia złudzeń: Waszyngton zaczyna postrzegać zunifikowaną Europę nie jako partnera, ale jako przeszkodę dla swoich interesów.

Co dokładnie znalazło się w tej strategii i jak ją czytać? O tym w dzisiejszym odcinku Elektryfikacji.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 89 wyników dla "Europe"

Stany Zjednoczone jasno wskazują, że zamierzają osłabiać Unię Europejską.

Skąd się wzięła ta rysa, która może łatwo przyrodzić się w potężne pęknięcie w relacjach amerykańsko-europejskich?

Powiem proszę Państwa, nie da się już dłużej ignorować wszystkich sygnałów, wszystkich impulsów, wszystkich dowodów na to, że w relacjach pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi dzieje się źle.

nam, Europejczykom, w swojej strategii bezpieczeństwa.

Natomiast warto zauważyć, że to jest język także podejmowany już teraz przez ugrupowania europejskie, które chcą w ten czy inny sposób z grupą, koterią Donalda Trumpa sympatyzować, bo amerykańska MAGA ma swoje filie także w Europie, również w Polsce.

Z punktu widzenia takiej narracji suwerennościowej w Polsce jest to co najmniej godne potępienie, natomiast jest to także pewien przykład takiej solidarności ideowej, ideologicznej, która widoczna jest między poszczególnymi ruchami, czy frakcjami, czy partiami w Unii Europejskiej, a skupioną wokół Donalda Trumpa gigantyczną machiną MAGA.

I teraz, analizując poszczególne fragmenty strategii bezpieczeństwa USA względem Europy, no znowu, widać wyraźnie, że to jest taki message, takie przesłanie do Europejczyków o tym, jaka ma być Europa, taką, jaką Amerykanie ją rozumieją.

Tu nie chodzi tak naprawdę o to, że Amerykanie chcieliby jakiegoś odnowienia, jeżeli chodzi o tożsamość europejską.

To nie jest wezwanie do jakiegoś takiego przebudzenia w Europie w oparciu o te wartości, które nam, Europejczykom, kojarzą się właśnie z tym rdzeniem europejskości.

Brzmi to pięknie, ale jeżeli osadzimy to w dalszych częściach strategii, to wychodzi na to, że Ameryka nie jest zainteresowana budową takiej cywilizacji, jaką stworzyli Europejczycy, jaka działa na rzecz Europejczyków.

Ameryka nie jest zainteresowana pewną ochroną Europy w tych częściach jej bezpieczeństwa, które Europejczycy traktują jako w tym momencie najpilniejsze.

Narracji, która jednak przy bliższym przeanalizowaniu nie będzie wspierać europejskiego interesu.

Podkreślam jeszcze raz, te wszystkie bonmoty, frazesy o cywilizacji itd., one nie mają nic wspólnego z tym, jak cywilizację rozumiemy my, Europejczycy.

Jednakże zazwyczaj te regulacje stoją w obronie pewnych wartości, które mamy jako społeczeństwo europejskie.

Natomiast generalnie takim podejściem do danych osobowych w Unii Europejskiej jest to, że są to rzeczy cenne i trzeba je chronić.

Bo rzeczywistość, proszę Państwa, wygląda tak, że w miejscach, które odpuścimy, jako na przykład Unia Europejska, od razu pojawią się inni gracze.

Aktywności Unii Europejskiej.

Ta strategia mówi o Unii Europejskiej bezpośrednio tylko w jednym kontekście.

Unia Europejska w strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych jest wymieniona eksplicite tylko raz, kiedy mowa o problemach związanych z aktywnością Unii Europejskiej dla Europejczyków.

W innych miejscach Amerykanie posługują się słowem Europe, nie European Union, tylko Europe.

Unia Europejska pada tylko raz w kontekście problemów.

Więc proszę Państwa, tak w obrębie hermeneutyki tego materiału, no to Unia Europejska jest widziana tylko jako problem.

I aktywności Unii Europejskiej są traktowane właśnie jako coś, co jest dolegliwością Europy.

Ameryka widzi w Unii Europejskiej, która działa, która jest aktywna, która coś potrafi, zagrożenie.

Bo tylko Unia Europejska jest równowagą dla Stanów Zjednoczonych.

Tylko Unia Europejska jako całość może to jakkolwiek robić.

Bo jakbyśmy nie dzielili, jakbyśmy nie patrzyli, to właśnie Unia Europejska jako aktor polityczny jest w stanie zrzeszyć te 27 państw członkowskich

I to jest właśnie ta równowaga, proszę Państwa, między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, jeżeli chodzi o możliwości handlowe.

Jeżeli spojrzymy na to, jak wyglądają statystyki w zakresie handlu czy przemysłu, Unia Europejska na razie wygrywa z Ameryką.

Że taki podmiot jak Unia Europejska, który jest sprawny i który działa dobrze, który jest wewnętrznie jednolity, to jest dla Amerykanów zagrożenie, bo to jest równowaga.

W momencie, w którym Unia Europejska słabnie, w którym niektóre państwa wychodzą z niej, czy tworzą się głębokie podziały, no to to jest sytuacja de facto postulowana przez Amerykanów.

Jako Europę de facto wewnętrznie podzieloną, a na pewno niezunifikowaną, lepiej zarządzaną Unią Europejską.

Natomiast jeżeli chodzi o znaczenie tego słowa w kontekście europejskim, to chciałbym zasygnalizować...

Tu chodzi znowu o nieskrępowaną możliwość tworzenia wewnętrznego europejskiego dyskursu i dialogu, zwłaszcza na szczeblu politycznym, przez amerykańskie korporacje, które są monopolistami w zakresie np.

I znowu widzimy, że dla Amerykanów regulacje europejskie to jest problem.

I mówią, że jednym z tych źródeł utraty pewności siebie Europejczyków są ich relacje z Rosją.

To znaczy mówią, że wielu Europejczyków uważa Rosję za zagrożenie egzystencjalne, podczas gdy jesteśmy znacznie silniejsi od Rosji, Rosja nie jest zagrożeniem, że w zasadzie to nie powinniśmy się Rosją przejmować.

Proszę Państwa, w tym fragmencie są zaszyte bardzo poważne zagrożenia w stosunku już do samych Europejczyków.

Chcą, żeby sprawy europejskie ich nie angażowały tak, jak angażują ich obecnie.

Czyli na przykład nie chcą widzieć tutaj silnej, dobrze zorganizowanej i sprawczej Unii Europejskiej.

Na ich szczęście na razie takiej nie posiadamy, to znaczy Unia Europejska ma swoje problemy i też nie wolno zapominać, że pewna część diagnozy amerykańskiej jest trafna, ale recepta już mniej.

Natomiast Amerykanie widocznie są niechętni wobec planów pewnej koncentracji siły politycznej w Unii Europejskiej.

Proszę Państwa, wielu komentatorów tej strategii zauważyło w tym szanse dla Polski, że my jesteśmy wymienieni, może nie wprost, ale jako jeden z na pewno tych krajów, z którymi Amerykanie chcą te specjalne relacje budować i że oni tutaj będą tworzyć właśnie bilateralne stosunki, co nam da bezpieczeństwo, co nam da możliwości rozwoju i jakieś może przełożenie na Unię Europejską.

Po prostu chcą wykorzystywać parę swoich bliżej nastawionych politycznie krajów Unii Europejskiej do tego, żeby osłabiać Unię Europejską jako tako.

zwiększenia pozycji Polski czy wzmocnienia pozycji Polski w obrębie Unii Europejskiej.

Będziemy de facto zobligowani do robienia tego, co Ameryka sobie zaplanuje, jeżeli chodzi o jej politykę europejską.

To znaczy Polska, pamiętajmy, swoje najlepsze lata rozwojowe przeżyła dołączając do Unii Europejskiej i budując swoją gospodarkę w połączeniu z gospodarką europejską.

Jeżeli sobie spojrzymy, jak bardzo jesteśmy uwiązani, jeżeli chodzi o relacje ekonomiczne z gospodarkami europejskimi, takimi jak np.

to widzimy, że nas nie stać na to, żeby porzucać model integracji europejskiej dający wspólny, otwarty rynek i integrujący nas z innymi gospodarkami europejskimi.

Oni idą na konfrontację z Unią Europejską w ramach powiedzmy swojej wizji przeformatowania wagi, roli, znaczenia, aktywności Stanów Zjednoczonych na świecie.

I w ramach tej konfrontacji będą się posiłkować państwami takimi jak Polska, żeby właśnie twory pokroju Unii Europejskiej w pewien sposób neutralizować czy osłabiać.

Natomiast jeżeli chodzi właśnie o to stwierdzenie, że tutaj Europejczykom zagroziła polityka klimatyczna, no nie jest dokładnie na odwrót, to znaczy odchodzenie od paliw kopalnych, od których jesteśmy bardzo głęboko uzależnieni, bo Unia Europejska z trzech głównych gospodarek świata, czyli Unia...

Powinna być federalizacja albo powinno być pewnego rodzaju centralizowanie Unii Europejskiej, żeby zmierzać w kierunku tworzenia z Unii państwa ponadnarodowego.

Bo widzimy po pewnych próbach, po takich eksperymentach budowania jednolitej europejskiej polityki, że ona nie sprawdza się w wielu miejscach.

Stworzenie politycznej Komisji Europejskiej, z którą mamy do czynienia od już kilkunastu lat, czyli takiej, która wchodzi mocno w politykę wewnątrzunijną i tworzy w zasadzie taką politykę sensu stricte wewnątrzunijną, a nie jest tylko wykonawczym organem Unii, który jest zaprogramowany do tego, żeby wdrażać poszczególne akty prawne i patrzeć, czy one są dobrze wykonywane.

To jest już właśnie pójście w tym kierunku, ale to pokazało, że Unia Europejska szwankuje w wielu miejscach.

Bowiem na przykład Unia Europejska całkowicie zaszwankowała, jeżeli chodzi o swoją politykę gazową z czasów przed 2022 rokiem.

Czyli na przykład dopuściliśmy do tego, żeby Rosja stała się tak dominującym graczem na polu europejskiego rynku gazu.

Tak samo podejście Unii Europejskiej...

Dopiero można powiedzieć, że niedawno Unia Europejska dopuściła w ogóle myślenie, że atom może być jakkolwiek postrzegany jako technologia zielona i to jeszcze na równi z gazem ziemnym.

Więc jeżeli takie rzeczy się dzieją na poziomie energetyki, no to można powiedzieć, że w tych strategicznych aspektach funkcjonowania polityki europejskiej nie działa to dobrze, jeżeli chodzi o obecny konstrukt Unii Europejskiej, bo mamy nierównomiernie rozłożone interesy.

Mamy przesadnie dużą rolę państw takich jak Niemcy, które często są w stanie forsować z pomocą pewnej grupy pomagierów swoją własną wizję tego, jak ma wyglądać polityka europejska.

Mamy deficyty takiego sprawiedliwego rozłożenia, jeżeli chodzi o czynniki instytucjonalne w Unii Europejskiej, czyli na przykład...

Nie mamy dobrze zbalansowanego układu urzędniczego w Komisji Europejskiej, gdzie na przykład Polacy są trochę zmarginalizowani, jeżeli chodzi o rolę, którą pełnimy w Korpusie Urzędniczym Unii Europejskiej.

poziomie Unii Europejskiej, która jest już czymś w rodzaju quasi-państwa, ale jeszcze nie jest państwem.

Jeżeli my na tym etapie quasi-państwa nie mamy wyjaśnionych pewnych problemów i pewnych wzorców zachowania, pewnych modelów politycznych, to pójście dalej nie tylko nie rozwiąże tych problemów, ale jedynie je pogłębi, bo nagle się okaże, że jeszcze głębsza unifikacja i przeniesienie jeszcze większej puli kompetencji z państw członkowskich na jednolity organizm państwowy Unii Europejskiej

Polskę jako kraj, który ma posłużyć Amerykanom do pewnego rozbijania Unii Europejskiej.

No a też pojawiły się reakcje po stronie europejskiej mówiące na przykład, że Niemcy jakoś tam już się lewarują powoli na Stany Zjednoczone w pojedynkę, żeby coś wspólnie działać.

Dlatego proszę Państwa, że konstrukcyjnie, tak biorąc pod uwagę same podstawy, model, który sobie ukuliśmy jako Polacy, Europejczycy, jest w wielu elementach biegunowo odległy od tego, co sobie zrobili Amerykanie i co myślę, że chcieliby nam sprzedać Amerykanie.

Spójrzmy na elementy, które tworzą tak zwany europejski styl życia.

A co z europejskim modelem życia?

Mamy większy eksport, jeżeli chodzi o kumulatywnie zliczone 21 państw członkowskich Unii Europejskiej, wliczywszy w to eksport międzyunijny, a także, proszę Państwa, mamy większy udział eksportu w PKB i mamy mniejsze nierówności dochodowe.

Nie mamy szeroko sprywatyzowanej ochrony zdrowia, tak jak Amerykanie, a pomimo tego nasza europejska spodziewana długość życia przy porodzie jest o 3 lata dłuższa niż amerykańska, a jednocześnie śmiertelność niemowląt jest o połowę niższa.

Nie mamy powszechnej dostępności broni, a tymczasem europejskie miasta są bezpieczniejsze od amerykańskich.

Ja bardzo często lubię mówić o żywności europejskiej, która jest zdrowsza niż amerykańska, bo Unia Europejska zakazała wielu składników, które są cały czas dostępne w Stanach Zjednoczonych.

I uważam, że na takim wzorcu, bardzo podstawowym, została zbudowana cywilizacja europejska.

Znaczy, żeby osłabiać Unię Europejską.

I wtedy będziemy musieli się oprzeć na innych aktorach, czyli przede wszystkim na państwach europejskich.

I uważam, że w interesie Polski jest stworzenie w Europie pewnej stabilnej struktury bezpieczeństwa, opartej w dużej mierze na możliwościach europejskich.

I kolejnym krokiem, który Polska powinna podjąć, to jest proszę Państwa napędzanie możliwości gospodarki europejskiej w taki sposób, żeby maksymalnie mocno osadzić tutaj interesy gospodarcze Amerykanów.

Natomiast proszę Państwa, już teraz te relacje amerykańsko-europejskie wyglądają naprawdę dobrze, bo na przykład saldo wymiany handlowej między USA i Unią Europejską w ubiegłym roku ciągnęło 1,6 biliona miliardów dolarów.

I to jest dosyć dobrze uzupełniające się saldo, bowiem Europejczycy mają nadwyżkę w handlu towarami, Amerykanie mają nadwyżkę w handlu usługami.

Wychodzimy jako Unia Europejska nieco na plus, natomiast to jest całkiem dobrze skomponowana wymiana handlowa.

Unia Europejska i USA są dla siebie największymi partnerami, jeżeli chodzi o handel towarami i tu jest naprawdę duża przestrzeń do tego, żeby te relacje jeszcze bardziej zacieśnić.

I w ten sposób, proszę Państwa, powinniśmy kształtować narrację, jeżeli chodzi o współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, bowiem wzmocnienie gospodarki europejskiej przełoży się też na wzmocnienie gospodarki amerykańskiej, bo one są bardzo powiązane.

Więc naszą rolą jako Polski powinno być doprowadzenie do tego, że Ameryka zrozumie, że bliskość relacyjna z Europejczykami, z silną Europą jest w jej interesie.

Zwłaszcza, że jeżeli chodzi o relacje z Europejczykami, to Amerykanie grają naprawdę na niskim poziomie ryzyka, jeżeli chodzi o to, że te wszystkie rzeczy, te inwestycje, ta wymiana w jakikolwiek sposób będzie obrócona przeciwko nim.

No, także tak proszę Państwa wygląda mój pogląd na to, co usłyszeliśmy ze strony amerykańskiej i na to, jak powinniśmy powiedzieć jako strona europejska.

Ten odcinek może jest trochę mniej energetyczny, chociaż te wątki energetyczne staram się tutaj przemycić, ale jest on na tyle ważny, moim zdaniem, ten temat jest na tyle ważny dla myślenia o jakichkolwiek działaniach, jeżeli chodzi o Europę, jeżeli chodzi o politykę energetyczną, politykę klimatyczną Unii Europejskiej i też Polski oczywiście w tym wszystkim, że postanowiłem Państwu to przybliżyć.