Mentionsy

Express Biedrzyckiej
24.10.2025 12:40

Wojna na konwencje, wewnętrzne tarcia w koalicji i powrót sprawy Pegasusa. EXPRESS BIEDRZYCKIEJ

W najnowszym odcinku Dominika Długosz (Newsweek, Onet) i Tomasz Żółciak (Money.pl) analizują gorący polityczny weekend. Na pierwszy ogień idzie pojedynek na konwencje – skromne zjednoczenie Koalicji Obywatelskiej w kontrze do wielkiej pokazówki siły Prawa i Sprawiedliwości. Czy "herbata od mieszania staje się słodsza" i czy zmiana nazwy z koalicji na partię cokolwiek zmieni? Dziennikarze zagłębiają się również w wewnętrzne problemy koalicji i przyjrzą się nowej odsłonie sprawy Pegasusa. Zapraszamy do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Pegasus"

Zacznijmy od Pegasusa, bo wiemy, że jest akt oskarżenia wobec pana byłego ministra Wosia.

Decyzja została podjęta w toku śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, czyli wydania 25 milionów na zakup Pegasusa właśnie z tegoż funduszu.

Rozumiem, natomiast... To jest dość oczywiste, że sobie nie przywłaszczył, tylko kupił Pegasusa za to.

No dobrze, ale a propos Pegasusa, jeszcze było głośno w kontekście inwigilacji pośredniej córki premiera.

Nie miała zainstalowanego Pegasusa w swoim telefonie.

Mój małżonek też w zeszłym tygodniu czy 10 dni temu był przesłuchiwany dokładnie jako świadek w sprawie Pegasusa, bo też się okazało, że jego rozmowy z jedną z osób robionych Pegasusem też gdzieś tam się plątały.

Jasne, użycie Pegasusa w ogóle generalnie rzecz biorąc w większości tych spraw nie powinno mieć miejsca, bo to jest narzędzie do walki z terrorystami, ale ja gdzieś tam głęboko rozumiem, że służby lubią mieć takie narzędzia, potrzebują takich narzędzi i chcą ich używać.

Tomkuś, śmiesznie starzeje się ten tekst polityków Prawa i Sprawiedliwości, że Pegasus taka konsola do gier.

Tak, jestem tak stary, że sam pamiętam, jak spędzałem godziny grając w Pegasusa.

Wydawało się na początku, jak ta historia się pokazała parę dni temu, tu chyba wpis premiera dał impuls do tej całej serii zdarzeń i komentarzy, no to, że tutaj jest właśnie taki problem, że jednak ten Pegasus był instalowany właściwie hurtem, może nawet trochę przypadkiem i to było bardzo niepokojące.

Jeżeli mam się czepiać, to czepnąłbym się tego wpisu premiera, że jednak od kogoś takiego w takiej sytuacji, w takiej historii oczekiwałbym trochę precyzyjniejszych komunikatów, bo czytając literalnie wpis premiera, ten pierwszy, można było odnieść wrażenie, że tak, Pegasus był zainstalowany na telefonach mojej córki i mojej żony.

Pytanie właśnie, co z osobami, które gdzieś tam wpadły w tę wirówkę czy w krąg ten giertychowy i trochę przypadkiem wpadły w tę sieć Pegasusową.

Przepraszam, że wejdę w słowo na sekundę, ale tam się działy jeszcze inne rzeczy w sprawie wyjaśnienia kwestii Pegasusa.

Była taka metoda stosowana jeszcze przed Pegasusem, przez służby z uwielbieniem i premedytacją, że właśnie podsłuchujesz osobę, która ma coś tam, są zarzuty wobec niej, jest w toku postępowanie, sprawdza się, ale doskonale wiesz, że od tej osoby trafisz do innych osób.

Więc to była metoda stosowana jeszcze przed Pegasusem i najwyraźniej ona po prostu tam jeszcze cały czas była.

I na koniec jeszcze tego wątku Pegasusa i przede wszystkim pana ministra Wosia, bo dużo o nim mówiliśmy, byłego wiceministra Wosia,

0:00
0:00