Mentionsy
#355 - Ta o owocach regionalnych i casualach-dziadersach
Szukaj w treści odcinka
To wcale nie jest krótko, bo jak słucham czasem waszych wypowiedzi o rzeczach związanych z Nintendo, to twarz zmienia kolor na czerwony ze złości, a z uszu zaczyna lecieć para.
Choć generalnie nie jestem kolekcjonerem, przez lata wersje cyfrowe mi nie przeszkadzały, jednak pojawiło się Nintendo Switch 2 i przejście na praktykę stosowania pustych cartridge'y, które służą głównie jako klucz do pobrania gry z sieci, skłoniły mnie do poważnych przemyśleń.
W tym cyfrowym krajobrazie to Nintendo jawiło się jako ostatni niezłomny obrońca pełnoprawnych wydań pudełkowych, które rzeczywiście zawierały grę i pozwalały na fizyczne posiadanie.
Wystarczy spojrzeć na historię zamknięcia sklepu Nintendo 3DS czy Wii U. To dowód na to, że serwery kiedyś zgasną, a wraz z nimi zniknie możliwość ponownego pobrania zakupionych cyfrowo gier.
Tylko Nintendo jest bardzo surowe, jeżeli chodzi o kwestie emulacji, dostępu do starych gier.
Tak, i na koniec mam dla was newsa o Nintendo?
W każdym razie japoński urząd patentowy odrzucił japoński wniosek patentowy Nintendo, który został złożony rok temu w marcu, dotyczący mechaniki przechwytywania postaci podobnej do rozgrywki w Pokémon, nie?
I choć odmowa nie jest wiążąca w sprawie Nintendo, w sprawie Pocket Pair, sędziowie często, bo pamiętacie, jest cały pozew sądowy, w dalszym ciągu oni się biją między sobą.
No to ta przegrana Nintendo w urzędzie patentowym może pomóc właśnie Pocket Pair, bo tak jak mówię, często sędziowie respektują decyzję rzeczników patentowych i Pocket Pair może się na nią powoływać teraz w czasie tej rozprawy sądowej.
Niezależnie od tego, Nintendo niedawno, bo we wrześniu, uzyskało w Stanach Zjednoczonych
John A. Squires zarządził rzadką, osobistą reekzaminację patentu Nintendo dotyczącego tej właśnie mechaniki przywyzywania postaci, które walczą za gracza.
Bo pan John Esquire wskazał na wcześniejsze patenty, które nazywają się Yabe, i to jest Konami z 2002 roku, czy Taura, Nintendo z 2020 roku, które uczą podobnej funkcjonalności subpostaci walczącej matematycznie lub ręcznie.
Bo zaraz się okaże, że Nintendo ma patent na wszystkie gry, nie?
No tak, ale bądź potem na koniec dnia, bądź deweloperem i bądź na łasce Nintendo, nie?
Więc tak jak zauważyliście, chyba amerykański urząd patentowy się kapnął, że zrobił chyba zbyt pochopnie, nadał ten patent Nintendo i teraz czuję, że odbiorą Nintendo tą głupotę.
I bardzo dobrze, bo robienie patentów na jakieś takie podstawowe mechaniki, które absolutnie prawie każda gra ma, jak przywołanie jakiegoś innego gracza, który manualnie lub automatycznie obok ciebie biega, no to to jest głupota, żeby Nintendo posiadało coś takiego.
Ostatnie odcinki
-
#359 - Ta o gibkich paluchach i rurach medycznych
26.01.2026 14:00
-
#358 - Ta świąteczna o piczogach, puclach i pis...
22.12.2025 13:44
-
#357 - Ta o biżuterii wikingów i tworzeniu więk...
08.12.2025 15:33
-
#356 - Ta o spadżetti z dżordżondzolą i wyciera...
24.11.2025 17:02
-
#355 - Ta o owocach regionalnych i casualach-dz...
10.11.2025 15:08
-
#354 - Ta o normalizacji kołtuństwa i kasie w k...
25.10.2025 19:05
-
#353 - Ta o cepelinach nad Pałacem Kultury i ma...
11.10.2025 16:18
-
#352 - Ta w złym dniu i o złej godzinie
05.10.2025 23:58
-
#351 - Ta o Seszelach i o byciu na Seszelach
07.09.2025 21:14
-
#350 - Ta o Labubu i Niedzieli Handlowej
23.08.2025 19:51