Mentionsy

Historia BEZ KITU
17.12.2025 09:00

Rumunia po 1989: długa droga do normalności. Prof. Błażej Brzostek

Obalenie reżimu Nicolae Ceaușescu w grudniu 1989 r. zapoczątkowało długą i trudną drogę Rumunii ku demokracji i budowy gospodarki wolnorynkowej. W przeciwieństwie do Polski w Rumuni nie istniała zorganizowana opozycja polityczna, dlatego rządy przejęły osoby powiązane z elitą komunistyczną. Władzę uchwycił Front Ocalenia Narodowego. Jego lider, Ion Iliescu od lat czterdziestych XX w. należał do partii, a w 1990 r. został wybrany pierwszym demokratycznym prezydentem z ponad osiemdziesięciopięcioprocentowym poparciem. Wolnym wyborom wiosną 1990 r. towarzyszyły protesty społeczne głównie studentów i inteligencji. Zarzucano rządzącym zawłaszczenie zdobyczy rewolucji przez ludzi dawnego reżimu. Domagano się podjęcia reform prowadzących do demokratyzacji państwa. Zostały one stłumione przez sprowadzonych do stolicy górników, tzw. Mineriady. Sytuacja polityczna i ekonomiczna zaczęła się stabilizować dopiero w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Rumunia przystąpiła do NATO (2004) i Unii Europejskiej (2007), czyli kilka lat później niż Polska.Obalenie reżimu budziło ogromne nadzieje na wyjście Rumunii z zapaści gospodarczej, w jakiej znalazła się ona w latach osiemdziesiątych w wyniku polityki Ceausescu. Brak radykalnych kroków – porównywalnych do tych podjętych w Polsce – sprawił, że proces odbicia się gospodarki przeciągnął się o kilka lat. Podczas gdy Polska gospodarka była przykładem wdrożonych reform, to Rumunia odwlekanych. Wprowadzanie gospodarki rynkowej wiązało się z likwidacją nierentowanych zakładów, gwałtownym wzrostem bezrobocia i pogarszaniem się poziomu życia mieszkańców. Rumuni musieli mierzyć się z wieloma nieobecnymi dotychczas problemami społecznymi i lękami. W poszukiwaniu lepszego życia wielu obywateli Rumunii wyemigrowało z kraju w poszukiwaniu pracy na zachodzie. Odbiło się to na strukturze demograficznej państwa.Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. hab. Błażejem Brzostkiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.

#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 89 wyników dla "Unii"

Potem w okresie wojny przebywał w Związku Radzieckim, jak to wtedy mówiono i stamtąd między innymi kierował radiem, które nadawało na teren Rumunii z propagandą przeciwko reżimowi Jona Antonesku.

To jest człowiek, który przykłada rękę do de facto internowania Nodia na terytorium Rumunii.

Patriarchowie i jeden z nich zresztą w roku 79 się publicznie buntuje, to był jedyny taki moment w komunistycznej Rumunii, gdy publicznie na forum zjazdu partii

Ale oni się aktywizują w okresie władzy Gorbaczowa, widząc w Gorbaczowie jedyną nadzieję dla Rumunii na zmianę na stanowisku szefa, ponieważ mowy nie ma o jakiejkolwiek zmianie polityki Czałszewsku.

Ta zapaść jest tak straszliwie głęboka i tak szokująca i jednocześnie odcięcie Rumunii od właściwie wszystkich partnerów, zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie, jest tak uderzające, że zarówno w partii, jak i w wojsku, co też będzie ważne, jest autentyczny ferment.

I może mu się wydaje, że przesiedli wszystkie wsie i miasta rumuńskie, ale nie przesiedli Rumunii do Afryki.

I tu warto włączyć inny wątek, który jest bardzo ważny i ciekawy, mianowicie kolosalną różnicę między ówczesną polityką w PRL i polityką w Rumunii.

To nie ma nic wspólnego z tym, co się dzieje w Rumunii.

I ta garstka odsuniętych, ale obdarzonych autorytetem działaczy partyjnych, to jest jedyna w zasadzie opozycja widoczna w Rumunii.

I jest bardzo interesujące, jak bardzo te działania miały w Rumunii charakter próby jakiejś liberalizacji i otwarcia.

I cóż, Czałszewsku zafundował Rumunii w latach 80. rodzaj terapii szokowej.

To jest produkcja niemal chałupnicza, jak się ogląda modele Daci, czyli tego Renault 12, wciąż produkowanego w Rumunii jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, notabene.

Natomiast to, co zostało, to jest zaplecze radzieckie i w ten sposób, niezależnie od tego, co mówi, Ceausescu doprowadza z roku na rok do uzależnienia Rumunii od dostaw surowców radzieckich i w zasadzie także eksportu do Związku Radzieckiego różnych rzeczy, które Rumunia wytwarza.

Więc ta sytuacja zależności w roku 1989 to jest taki rok zero, ponieważ wyzerowano dług walutowy Rumunii,

Natomiast gospodarka Rumunii się znajduje w tym roku zero, w sytuacji po prostu pustki.

I to, co socjolog Stefan Nowak nazwał w Polsce w latach 70. próżnią społeczną, w Rumunii istnieje naprawdę.

Rumunii są dumni z tego.

W Rumunii nic podobnego nie ma.

Ludzie, którzy się publicznie odważyli protestować, zostali albo wyrzuceni z kraju, tak jak Paul Goma w 1977 roku, który napisał wtedy list do Czałszewsku, też opublikowany na Zachodzie i był prześladowany przez sekuritatę, a potem wyrzucony z Rumunii.

Coś podobnego się w Rumunii w ogóle dzieje.

i wielkich nadziei i rzeczywiście ludzie przykuci do tych telewizorów w całej Rumunii nie mogą uwierzyć, że to się stało, bo wygląda to bardzo rewolucyjnie.

Notabene wszyscy przecież w Rumunii wiedzą, co się dzieje w Europie.

Naprawdę jesienią 1989 roku trudno nie wiedzieć w Rumunii, nawet w zapadłej wsi, że reżimy poupadały jak domek z kart.

I to jest człowiek, który całe swoje życie przeżył w komunistycznej Rumunii i istotne, w roku 1948, gdy system na dobre się montuje, on ma 18 lat.

To są takie przykłady właśnie tego rodzaju myślenia, który w Rumunii na apogeum swoje ma w latach 60., gdy rzeczywiście Rumunia...

No i to w Rumunii bardzo widać.

Zresztą w Rumunii w latach 90-tych widać takie napięcie między, powiedziałbym,

W uproszczeniu humanistami, których takim port parol staje się Konstantinescu, prezydent Rumunii zresztą od 1996 roku.

Dlaczego wolne wybory w Polsce są dopiero w 1991 roku, a w Rumunii są wiosną 1990?

W Rumunii szok nastąpił.

I powiedziałbym, że struktura pierwszych lat transformacji w Rumunii to jest struktura lękowa.

Wolności Rumunii, niezależności, wartości narodowych i jest ich pełno w mediach.

W Rumunii zawsze bardziej.

Corneliu Wadima Tudora i to całe towarzystwo, które było bardzo zaangażowane w patriotyczne opiewanie czałszesku, przechodzi do Nowej Rumunii pod sztandarami nacjonalizmu, które już wcześniej były wywieszone, więc to jest pewna ciągłość.

Przeciwko wszystkim tym, którzy nie afirmują Rumunii.

I wraca stamtąd pełen idei hipisowskich, tylko zastanawia się, jak je można pogodzić z reżimem, który panuje w Rumunii i znajduje.

Ten parlament, który był, który miał bombastyczną nazwę w Rumunii komunistycznej, nazywał się Mare Adunare Populare, czyli Wielkie Zgromadzenie Narodowe.

To jest bardzo znamienne, jak to było bardzo ważne i do dzisiaj jest w Rumunii przerywanie ciąży, bardzo silnie kojarzone ze swobodą życia politycznego.

W Rumunii bardzo podobnie.

W Rumunii właśnie w większości kraju, który był słabo bardzo uprzemysłowiony, mamy do czynienia z hiperindustrializacją.

I dzięki telewizji i teraz wolności prasy zyskują swoje platformy i także swoje partie, bo powstaje partia wielkiej Rumunii, Tudora, która będzie bardzo ważna w latach 90.

pozbawionymi tlenu w Rumunii komunistycznej, teraz zaczynają wierzyć, że pod koniec życia mogą zbudować, odbudować to, co było kiedyś.

No więc zaczyna się pojawiać w przestrzeni publicznej mnóstwo dawnych arystokratów, dawnych działaczy politycznych z emigracji, z Rumunii.

Protest studencki w centrum Bukaresztu, który trwa wiosną 1990 roku w okolicy wyborów, wtedy się odbywają i wybory prezydenckie, i wybory parlamentarne, i który jest głosem protestu przeciwko temu, że ogólnie biorąc Iliesku i jego towarzysze przejęli całą infrastrukturę polityczną wcześniejszej Rumunii, budują swoją własną.

I teraz Iliescu te 85% głosów w Rumunii dostał głównie dzięki telewizji.

Najważniejszy w Rumunii jest spokój.

To są problemy Rumunii początku 90. roku, nie inne.

I tak samo w Rumunii mówiono.

W Rumunii takie rzeczy będą się powtarzać, one się nawet, powiedziałbym, więcej powtarzają do dzisiaj.

To u nas co prawda była szokowa terapia od razu, ale gospodarka odbiła, a na Rumunii to trzeba było parę lat dobrych poczekać.

W Rumunii drgnęło w roku 1995-1996 i nawet wysoki wzrost podawany dla 1996 roku.

I wrażenie Polaka, który podróżuje latem 1998 roku po Rumunii, było bardzo dwoiste.

Plus szokujące jednak zjawiska takie, które bardzo psuły obraz Rumunii także na świecie.

prywatyzowana lękowo, to znaczy nie prywatyzuje się, bo nie ma jak zresztą dużych kombinatów, no bo to co, wezmę sobie trochę zardzewiałej rury z kombinatu, no nie będę w to inwestował, tylko raczej inwestowanie na rynku, który wcześniej w Rumunii był embrionalny, czyli usług.

kłopoty z legalnym przysposobieniem, adoptowaniem małych dzieci, a w Rumunii w zasadzie małe dziecko można kupić.

I to sprawia, że ci goście, czy ci ludzie, którzy do Rumunii przyjeżdżają z jakimiś poważnymi, sensownymi projektami, stykając się z tym, porzucają te myśli.

To znaczy każdy kryzys gospodarczy światowy po 1989 roku zawsze w Rumunii się odbija.

Ale w Rumunii zawsze bardziej.

I widzi spisek zła sterowany oczywiście zapewne przez międzynarodowe tajne organizacje, głównie żydowskie, spisek zła przeciwko Rumunii.

I dlatego jest w Rumunii tak jak jest, że wszyscy są przeciwko nam.

Antonesku tak naprawdę dobry patriota, który się z Hitlerem musiał stowarzyszyć, żeby bronić Rumunii.

W Rumunii się zaczyna jakieś 6-7-8 lat później.

Potem oczywiście jest obraz negatywny i tak dalej, ale w Rumunii był tylko jeden wybuch takiego ognia w grudniu 89 roku, gdy mieliśmy do czynienia z taką wyobrażoną wspólnotą rewolucyjną, bo to w dużej mierze jest wspólnota telewizyjna, wyobrażona i to zanika i pojawia się znowu łaknienie czegoś, czegoś, czegoś, jakiegoś

Chciałbym się powiedzieć, że w Rumunii istnieje głębokie państwo.

W Rumunii istnieje tradycja ratowania państwa przez elity poprzez eliminację zagrożenia taką dość stanowczą.

Ponieważ wydawało się, że ta figura już spadła z szachownicy i że jest potrzebne coś innego Rumunii.

Wiele więzów handlowych pozostało i Rosja, no Rumunia jest zawsze była, Rosja jest dla Rumunii zawsze punktem odniesienia.

Te negocjacje z Unią Europejską wyglądają w ten sposób, że w roku 2001 i 2002 już staje się jasne, że istnieje jakiś pakiet krajów, które do Unii zostaną w bliskiej przyszłości przyjęte.

W Rumunii to trwa dłużej, bo to jest rok 2007.

Przystąpienie do NATO jest oczywiście jakimś sukcesem, ale wszyscy myślą o Unii.

Ten problem w Rumunii ma charakter...

One są inwestowane w Rumunii, ale znowu w sposób bardzo ostentacyjny i egoistyczny.

To kolejna rzecz, mianowicie, czy państwo rumuńskie, nie wiem, przed wejściem do Unii Europejskiej albo po wejściu do Unii Europejskiej, nie wiem, znalazło jakieś fundusze, żeby tą ludność, nazwijmy w ten sposób, zacząć wydobywać z tej biedy.

Do tego jest potrzebna naprawdę silna administracja lokalna, samorząd przede wszystkim, samorząd, który chwycił bardzo dobrze w Polsce, w zdziwieniu wielu ludzi, w Rumunii średnio.

Nie było tradycji tego typu działalności, ponieważ w Rumunii partia była zrośnięta najściślej z administracją lokalną.

To teraz jest duża dyskusja na ten temat w Rumunii.

Ale łatwo ich tam wpuszczano, bo Polacy przybrali te kierunki, gdzie akurat można było pojechać, czyli do Irlandii, do Wielkiej Brytanii, podczas gdy do Niemiec legalnej pracy długo nie można było jeszcze dostać po wejściu do Unii Europejskiej.

Zresztą w Rumunii zawsze procedury rozwodowe były bardzo liberalne.

Inny problem, który narósł w okresie już Unii Europejskiej, to znowu są opuszczone dzieci.

Od paru lat Rumunia, ja mówię o czasach dawniejszych, mówię o pierwszych latach w Unii, mówię o okresie zwłaszcza przed rokiem 2010.

To znaczy ten okres transformacji, gdyby go scharakteryzować, można powiedzieć, że w Rumunii jest bardzo klarownym i bardzo charakterystycznym przykładem, na którym można pokazać wszystkie problemy okresu przejściowego w Europie Środkowej, bo one są najbardziej wyraziste.

Każdy, kto w Polsce, powiedziałbym tak, mam wrażenie, że każdy, kto zapoznał się z realiami życia w Rumunii, z wielkim sceptycyzmem słucha tego, co w Polsce się mówi krytycznie o planie Barcerowicza.

Ja mam wrażenie, że ta opowieść Rumunii moja oczywiście jest dość gorzka.

Tragedią Rumunii było to, że ten bardzo zły okres trwał naprawdę tak strasznie długo, bo jeżeli nawet założymy, że ten reżim totalitarny, który w Rumunii zaprowadzono miał swoje lepsze okresy.

W Rumunii zaczyna się po prostu równia pochyła i ta równia pochyła...

To można powiedzieć, że dopiero właśnie wejście do Unii Europejskiej, napłynięcie kapitału, ale też i zreformowanie systemu prawnego i gospodarczego jako warunek wejścia do Unii, dopiero temu krajowi otworzyło szansę na... Otworzyło, chociaż to co widzimy, to znaczy też ciągłe konwulsje, ciągle pojawiających się nowych...

W Rumunii doszło do jakiejś oligarchizacji gospodarki, tak jak na przykład w Czechach czy na Słowacji.

Oczywiście tego typu sprawy są w Rumunii dobrze znane.

To znaczy po pierwsze jednak dużo wyraźniej dzięki Unii zwiększyła się przejrzystość życia gospodarczego i politycznego.