Mentionsy

Historia bliska
Historia bliska
25.05.2026 20:00

Dlaczego Polacy emigrowali do Teksasu i Brazylii?

Opowieść o losach XIX-wiecznej emigracji Polaków do Teksasu i Brazylii. Dlaczego akurat tam? Kto namówił ludzi ze Śląska i innych regionów Polski na wyprawę bez powrotu za ocean? Gośćmi Michała Wójcika są Ewa Winnicka, autorka reportażu "Miasteczko Panna Maria. Polacy na Dzikim Zachodzie", oraz Wojciech Lada, autor książki "Za chlebem. Polscy chłopi w poszukiwaniu ziemi obiecanej".

Rozdziały (7)

1. Wstęp i przedstawienie gości

Podajemy temat audycji i przedstawiamy goście: Ewę Winnicką i Wojciecha Ladę, autorów książek o emigracji polskich ludów do Ameryki i Brazylii.

2. Emigracja do Teksasu

Porównanie sytuacji emigracji do Brazylii z Teksasem, w tym roli rządów brazylijskich i roli Kościoła w organizacji wypraw.

3. Przybycie do Ameryki i Brazylii

Opis sytuacji emigrantów zaraz po przybyciu do Ameryki i Brazylii, w tym warunków podróży i pierwszych wrażeń na nowym terenie.

4. Kultura i zwyczaje

Rozmowa o przyniesionych zwyczajach i kulturze przez emigrantów oraz ich adaptacji do lokalnych warunków, w tym konfliktów z Indianami i lokalnymi grupami społecznymi.

5. Aklimatyzacja i tożsamość

Rozmowa o terminach używanych do opisania Polaków w Brazylii i ich tożsamości w tych krajach.

6. Liczba Polaków

Diskutowane jest o liczbie Polaków w Stanach Zjednoczonych i Brazylii, a także ich uczestnictwie w wyborach.

7. Wpływ na tożsamość

Rozmowa o tym, jak wyjazd z Polski wpływa na tożsamość i uczestnictwo Polaków w krajach gospodarstwa.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Kościół"

Ludzie mogli nie mieć co jeść, ale musieli mieć kościół.

I Kościół był inaczej i organizacja inaczej.

Natomiast jeśli chodzi o odwrotność, jeśli chodzi o Kościół, to ci moi byli bardziej bezbożni.

I w Galicji, i w Królestwie Kościół jednak, chociaż chodzono oczywiście, uczestniczono w mszach, ale postrzegono jako wytwór pański.

I tutaj w momencie, kiedy Kościół namawiał, żeby jednak zostali w kraju, to traktowano ich właśnie jako takie, jako przekręt, jako namowy, jako reprezentacje caratu.

I też niemieckie miejscowości, które powstają, czyli Panna Maria, bo ksiądz Moczegęba po prostu był kiedyś w Krakowie i podobał mu się kościół na rynku i pomyślał sobie, że ta miejscowość będzie się nazywać Panna Maria, były znacznie silniejsze i szybciej jakby