Mentionsy
Najwyższy komin Szczecina (Podcast, Odcinek #153)
Pamięć o Wiskordzie, zakładzie, który przez dekady stanowił fundament przemysłu włókienniczego w Szczecinie, może przetrwać dłużej niż jego ostatni komin? W odcinku omówiono historię fabryki, która rozpoczęła działalność w 1903 roku, rozkwitła dzięki innowacyjnym technologiom produkcji wiskozy, a później przeżyła zarówno okresy prosperity, jak i kryzysów. Przybliżam również jej zniszczenia podczas wojny oraz odbudowę po niej. Zastanawiam się nad spuścizną Wiskordu, od wielkiego komina, przez produkcję wiskozowych włókien, aż po kontrowersyjny incydent z haszyszem. Pozostałe ślady tej przemysłowej potęgi w Szczecinie zostają dziś wciąż dostrzegalne.
Szukaj w treści odcinka
Miejsca nieoczywiste to podcast o podróżach w czasie i w przestrzeni, o bogatej historii Polski i regionu, o miejscach dostępnych dla każdego, których teraźniejszość zdefiniowała przeszłość.
W roku 1884 francuski chemik Hilard de Chardonnay uczynił pierwszy krok w tym kierunku.
Angielski chemik Charles Frederick Cross wraz z Edwardem Johnem Bevanem i Claytonem Bidlem opracował właśnie metodę wiskozową.
To pozostałość po dawnym Wiskordzie, fabryce, która przez dekady była jednym z filarów przemysłowego Szczecina.
Około 1896 roku na działce hrabiego Henkel von Donnersmarka, zabrzańskiego potentata wspomnianego już w podcaście o Hucie Szczecin, przy obecnej ulicy Transportowej 1 rozpoczęto budowę fabryki wiskozy o nazwie Donnersmark Kunstseide und Acetadwerke, czyli Zakładu Jedwabiu Sztucznego i Odstanowego Donnersmarka.
Bliskość lasów, a także możliwość importu drewna ze Skandynawii oraz dostęp do dwóch dróg transportu, rzecznej i kolejowej, miały decydujące znaczenie dla późniejszego rozwoju fabryki.
W drugiej połowie XVIII wieku Fryderyk II nakazał sadzenie drzew morwowych gdzie się da, bowiem oceniano szczeciński mikroklimat jako sprzyjający takim zamierzeniom.
W 1904 roku przemysłowcy z Tomaszowa Mazowieckiego rozpoczęli rozmowy z koncernem chemicznym Fabrique des Soix Artificiels de Toubis w Belgii w sprawie uruchomienia fabryki przędzy kolodionowej.
Przęca kolodionowa była wytwarzaną metodą opracowaną przez Hilara de Chardonnay, o którym usłyszeliśmy w intro i polegała na rozpuszczeniu celulozy w mieszaninie kwasu azotowego i alkoholu, tworzeniu roztworu kolodionowego, który wyciskany przez dyszę po kąpieli w wodzie ulegał regeneracji i tworzył trwałą przędzę sztucznego jedwabiu.
W 1910 roku przemysłowcy Stanisław Salomon Landał, Aleksander i Feliks Landsbergowie, Henryk Majmon oraz nieznany prokurent Filii Łódzkiego Banku Wawelberga zarejestrowali spółkę kapitałową to warszawska fabryka sztucznego jedwabiu.
Stacjonujące w zakładzie oddziały niemieckie niszczyły mienie, a maszyny i osprzęt były demontowane.
W celu ochrony fabryki i miejsc pracy za zgodzą władz okupacyjnych niemieckich zmieniano profil działalności na suchą destylację drewna oraz produkcję smoły, terpentyny i węgla drzewnego.
XX wieku, zgodnie z obowiązującym trendem światowym, wygaszono stopniowo produkcję jedwabiu kolodionowego, przechodząc na produkcję takiej samej jak w Szczecinie Wiskozy.
W związku ze zbliżającym się frontem na polecenie zarządu zdemontowano maszyny produkcyjne, elementy ujęcia wody oraz surowce i komponenty wywieziono w głąb Rzeszy.
Dalsze zniszczenia nastąpiły po wkroczeniu Armii Czerwonej, której oddziały trofiejne demontowały dostępne mienie.
Decyzją ówczesnego ministra przemysłu i handlu do zakładów skierowano specjalistów z fabryki w Tomaszowie Mazowieckim, kierowanych przez inżyniera Tadeusza Rosnera, późniejszego rektora Politechniki Szczecińskiej.
Wytwórnia dwusiaczku węgla funkcjonowała jeszcze do początku lat 70., a następnie została zastąpiona nowoczesnym zakładem w Grzybowie na Kielecczyźnie, który dostarczał surowiec do wszystkich polskich fabryk produkujących wiskozę.
Według kuriera szczecińskiego z 10 stycznia 1978 roku w repertuarze kina znajdował się francuski film z 1975 roku pod tytułem Cenny depozyt.
Komedia Claude'a Zidiego z Pierrem Richardem w roli głównej, znanym m.in.
Jeszcze kilka lat temu związki klubu z zakładem były dość luźne.
Ale istnieje miejska legenda, że intensywne emisje uszkadzały nawet delikatne materiały, takie jak nylonowe pończochy.
Incydent stał się ostatnim z najbardziej pamiętnych momentów w historii Wiskordu.
Położenie na obrzeżach miasta oraz upadek zakładu Viscord powodują powolnie przebiegający proces urbanizacji dzielnicy i jej przemianę z dzielnicy robotniczej w willową.
Ostatnie odcinki
-
Krzysztof Kąkolewski i Hubertus Strughold, czyl...
27.01.2026 07:40
-
Prusowie kontra Krzyżacy. Powstania pruskie i h...
13.01.2026 07:30
-
Kasiarz Wincenty Brocki i półświatek II RP (Pod...
30.12.2025 16:53
-
Boże Narodzenie w Koranie (Podcast, Odcinek #156)
23.12.2025 07:30
-
Pałac w Jaśkowie. Historia z Oberlandu. (Podcas...
16.12.2025 07:30
-
Wszystkie miasta Mazowsza (Podcast, Odcinek #154)
02.12.2025 07:30
-
Konkurs filmowy (Odcinek Bonusowy)
25.11.2025 06:30
-
Najwyższy komin Szczecina (Podcast, Odcinek #153)
18.11.2025 07:30
-
Kto i dlaczego wyleciał przez okno we Wrocławiu...
04.11.2025 07:30
-
Historia pszczelarstwa. Od starożytności po wsp...
21.10.2025 06:30