Mentionsy

INDEX: Sprawy Kryminalne
29.08.2025 18:00

Czy to było śmiertelne potrącenie czy zaplanowane morderstwo | Podcast Kryminalny

W maju 1994 roku, 41-letni Lindsay Jellett nie wrócił z codziennego spaceru po miejscowości Ararat w stanie Wiktoria. Pracownicy domu opieki, w którym mieszkał, natychmiast zaczęli się martwić. Lindsay zmagał się z niepełnosprawnością intelektualną i epilepsją – wymagał stałego przyjmowania leków. Nie miał w zwyczaju spóźniać się na kolację. Gdy nadszedł świt, dokonano wstrząsającego odkrycia. To, co początkowo wyglądało jak tragiczny wypadek, zaczęło rodzić coraz więcej pytań.*Kto i dlaczego chciał skrzywdzić tak łagodnego i bezbronnego człowieka?*Witam 👋 Nazywam się Sebastian i przedstawiam wam INDEX!Status sprawy znajduje się na dole 👇Słuchaj także na:Spreaker: https://www.spreaker.com/podcast/index-sprawy-kryminalne--6335564Niniejszy materiał powstał przy wykorzystaniu ogólnodostępnych informacji tj. artykuły, wywiady, programy tv, itp. Muzyka: https://www.purple-planet.com/Status sprawy: Rozwiązana.#podcast #kryminalny #truecrimepodcast #index #sprawykryminalneTen materiał został przygotowany wyłącznie w celach informacyjnych i dokumentalnych. Prezentowane treści są oparte na udokumentowanych faktach i mają na celu edukację oraz pogłębienie wiedzy na temat omawianych wydarzeń. W materiale mogą pojawić się tematy, które są wrażliwe dla niektórych odbiorców.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 95 wyników dla "Lindsay"

Brakowało piątego mieszkańca, radosnego i łagodnego 41-letniego Lindsay'a Gilletta.

Lindsay Jellett był osobą przyzwyczajoną do stałych nawyków.

Gdy minęła 18.30, Lindsay wciąż nie wracał.

Lindsay nigdy nie wracał tak późno.

Lindsay szczególnie lubił chodzić na pobliskie pole golfowe, gdzie zbierał zagubione piłeczki.

Gdy Lindsay nie wrócił do domu, czas nabierał kluczowego znaczenia.

Sprawdzano także szopy i inne budynki gospodarcze, na wypadek gdyby Lindsay szukał schronienia przed niesprzyjającą pogodą.

Na wypadek gdyby Lindsay wrócił, ale bał się wejść do środka ze strachu przed konsekwencjami spóźnienia.

Jadąc wzdłuż Down Road, drogi gruntowej położonej mniej więcej 2 km na północny wschód od domu Lindsay'a, zauważył na poboczu biały, sportowy but.

Gdy się zbliżył, zauważył, że na trawiastym poboczu były dwa buty wraz z ciałem Lindsay'a Jelletta.

Niebieska, polarowa bluza Lindsay'a była podciągnięta do góry, odsłaniając jego szczupły, biały tors pokryty sino-czerwonymi plamami zastygłej krwi.

Wszystko wskazywało na to, że Lindsay został potrącony przez samochód.

W przypadku Lindsay'a nie zgadzało się właściwie wszystko.

Gdyby Lindsay został potrącony podczas spaceru, jego ciało zostałoby odrzucone i leżałoby w nienaturalnej pozycji.

To oznaczało, że Lindsay już nie żył, gdy auto go przejechało.

Przeprowadzająca sekcję zwłok patolog nie była w stanie jednoznacznie określić, co doprowadziło do śmierci Lindsay'a.

Nawet gdyby Lindsay zmarł na Sudeb, nie wyjaśniało to, dlaczego ktoś miałby przeciągnąć jego ciało na pobocze drogi i dwukrotnie po nim przejechać.

Śledczy do spraw wypadków samochodowych starali się ustalić, jaki samochód przejechał Lindsay'a.

Na butach Lindsay'a znaleziono także czerwone plamy.

Jeśli auto pozostawiło ślady na ciele Lindsay'a, to istniała duża szansa, że i on pozostawił ślady na podwoziu auta.

Detektywi zaczęli badać życie Lindsay'a Jelletta, szukając jakichkolwiek wskazówek dotyczących osoby odpowiedzialnej za jego śmierć.

Wszystkie zebrane informacje wskazywały, że Lindsay był przyjaznym, nieszkodliwym człowiekiem, znanym i lubianym w swojej społeczności.

Tego samego popołudnia, gdy odnaleziono jego ciało, detektywi zorganizowali blokadę drogową na Grano Street w godzinach, kiedy Lindsay zaginął.

Jeden z zatrzymanych kierowców rozpoznał Lindsay'a.

W 1955 roku, gdy Lindsay miał 2,5 roku, jego matka pchała wózek, w którym znajdowali się on i jego siostra bliźniaczka.

Siła uderzenia wyrzuciła małego Lindsay'a na jezdnię.

Za to Lindsay doznał poważnego urazu mózgu i zapadł w śpiączkę, która trwała 9 tygodni.

Gdy Lindsay miał 7 lat, rodzice podjęli trudną decyzję o umieszczeniu go w placówce opiekuńczej.

Z biegiem czasu Lindsay wyrósł na człowieka o łagodnej i serdecznej naturze.

Często zabierała ze sobą czwórkę swoich dzieci i pokonywała dwugodzinną trasę z Melton do Ararat, by zabrać Lindsay'a na obiad, do muzeum lub na spacer po parku.

Znajoma Judith powiedziała kiedyś, że miała do Lindsay'a więcej cierpliwości, miłości i zrozumienia niż dla własnych dzieci.

Pod koniec 1993 roku, w ramach reform rządu Wiktorii, zamknięto placówkę, w której Lindsay mieszkał przez 20 lat.

O 11.30 odebrała Lindsay'a i zabrała go do klubu Ararat RSL, gdzie grali na automatach.

Judith odparła, że to nie problem, ponieważ Lindsay i tak wolał kawę lub kole.

O 15.00 wzięli udział w drugim spotkaniu, po czym około 15.40 Judith odwiozła Lindsay'a do domu.

Gdy wieczorem Lindsay nie wrócił do domu, jego opiekunowie próbowali skontaktować się z Judith, ale ta nie odbierała telefonu.

Opiekunowie poinformowali ją, że Lindsay zaginął.

Przypominając sobie o istotnym incydencie, lata wcześniej Lindsay uciekł z ośrodka i został znaleziony przy autostradzie prowadzącej do Melbourne.

W jej głosie dało się wyczuć niepokój, gdy powiedziała, że Lindsay nie wziął ze sobą kurtki.

Kiedy następnego dnia znaleziono ciało Lindsay'a, detektywi odwiedzili Judith w Melton.

Będąc w mieście, Judith weszła na chwilę do apteki, zostawiając Lindsay'a na zewnątrz.

Lindsay opowiadał jej, że właśnie wygrał pieniądze na automatach.

Detektywi zaczęli się zastanawiać, czy w śmierć Lindsay'a mogły być zamieszane alkohol lub narkotyki.

Lindsay odwiedził ją w domu, a ona wyszła na chwilę do sąsiada, zostawiając go samego.

Ale Lindsay już spał.

Zaczęła podejrzewać, że Lindsay mógł wziąć któryś z jej leków.

Judith zadzwoniła do szpitala i powiedziała, że Lindsay mógł zażyć Valium lub inne środki przeciwbólowe.

Zaczęli się zastanawiać, czy Lindsay miał w zwyczaju brać leki, które nie należały do niego.

Judith powiedziała śledczym, że we wtorek 10 maja opuściła Grano Street akurat w chwili, gdy Lindsay wychodził na popołudniowy spacer i od tamtej pory już go nie widziała.

Świadek, który twierdził, że widział Lindsay'a wsiadającego do samochodu o godzinie 16, opisał kierowcę jako kobietę wyglądającą dokładnie jak Judith.

Samochód, do którego wsiadał Lindsay, stary brązowy sedan z czerwoną naklejką LPG na tablicy rejestracyjnej, wyglądał identycznie jak jej auto.

Dodała, że zawsze tak robi po wizycie u Lindsay'a.

Nie dość, że była ostatnią osobą, która widziała Lindsay'a żywego, to w jej harmonogramie była godzina, której nie potrafiła wyjaśnić.

To właśnie tym samochodem przejechano Lindsay'a Jeleta.

Chociaż był to niepodważalny dowód wiążący Judith z miejscem zbrodni, to sekcja zwłok ujawniła, że Lindsay już nie żył w chwili, gdy go przejechano.

Ponieważ sekcja wykazała, że Lindsay zmarł przed rozjechaniem, to śledczy zaczęli się zastanawiać, czy jego siostra mogła go odruć.

Zawartość żołądka Lindsay'a wskazywała, że zmarł od 60 do 90 minut po zjedzeniu obfitego posiłku.

Judith twierdziła, że zabrała Lindsay'a na obiad około południa, a następnie na lody około godziny 14.

Jednak pokarm znajdujący się w jego żołądku miał zostać spożyty po tym, jak Lindsay wyruszył na spacer.

Wyniki badań toksykologicznych Lindsay'a wykazały obecność dwóch substancji.

W organizmie Lindsay'a znaleziono też śladowe ilości alkoholu, kolejnej substancji, który nie powinno się mieszać z tymi lekami.

Sytuację komplikował fakt, że ciało w trakcie rozkładu samo produkuje alkohol, co oznaczało, że nie dało się z całą pewnością stwierdzić, czy Lindsay faktycznie go spożył.

Żaden z mieszkańców nie miał przypisanego nokteku, więc Lindsay nie mógł go tam zdobyć.

Prawdopodobieństwo, że Lindsay zdobył go przypadkiem było minimalne.

Wybitny patolog sądowy wskazał również, że połączenie nokteku i przyjmowanego przez Lindsay'a tegretolu mogło doprowadzić do zatrzymania oddechu.

Dwa lata po wypadku, który nieodwracalnie zmienił życie Lindsay'a, kierowca ciężarówki, który uderzył w dziecięcy wózek, stanął przed sądem.

Sędzia współczuł rodzinie Jelet i przyznał Lindsayowi 15 tysięcy funtów odszkodowania.

Jednak analiza finansów Lindsay'a wykazała, że saldo jego konta spadło ze 128 tysięcy do 107 tysięcy dolarów w ciągu zaledwie kilku lat.

Ten spadek był bezpośrednio związany z przeniesieniem Lindsay'a z instytucji państwowej na Grano Street.

Judith narzekała, że odwiedza Lindsay'a co 5-6 tygodni i w tym czasie musi kupować mu wszystko, czego zażąda, płacąc z jego konta.

Twierdziła, że gdyby tego nie zrobiła, Lindsay stawałby się agresywny i zacząłby kraść.

Judith powiedziała też, że odkąd Lindsay zamieszkał na Granow Street, jego żądania się nasiliły i właśnie dlatego wzrosły wydatki z jego konta.

W razie śmierci Lindsay'a pieniądze miały przejść na jego najbliższą krewną, czyli Judith.

Chociaż badania kryminalistyczne jednoznacznie potwierdziły, że to samochód Judith przejechał Lindsay'a, to nie udowodniono, iż w chwili zdarzenia to ona siedziała za kierownicą.

Po powrocie 10 maja z wizyty u Lindsay'a, Judith stwierdziła, że tu jej były mąż, Ilya, musiał zabrać samochód sprzed domu i pojechać im do Ararat.

Zeznał, że w dniu zaginięcia Lindsay'a zwolnił się wcześniej z pracy z powodu bólu zęba i od razu udał się do dentysty na długi zabieg.

Gdy wróciła do Melton o 19.20, Lindsay już był uznany za zaginionego.

Według Ely, Judith traktowała fundusz Lindsay'a jak własny portfel.

Wszystko, co kupowała dla Lindsay'a, od ubrań po słodycze, opłacała z jego pieniędzy.

Mówiła Illy, że gdyby Lindsay zamieszkał z nimi w Melton, dostawałaby 300 dolarów tygodniowo za opiekę nad nim, a dodatkowo mogłaby z jego pieniędzy wykupić dom socjalny, w którym żyła.

Warunkiem było to, że Illy miałby zająć się faktyczną opieką nad Lindsay'em.

Ilya jeździł z nią do Lindsay'a około sześć razy i nigdy nie widział, żeby myła samochód po wizycie.

Policja skontaktowała się z najstarszym synem Judith, 24-letnim Gregiem, który potwierdził, że matka zawsze traktowała pieniądze Lindsay'a jako swoje.

Gdy się z nią skontaktował, rzekomo powiedziała mu, że w dniu śmierci Lindsay'a zabrała go na przejażdżkę po bocznych drogach w okolicy Ararat.

W pewnym momencie zatrzymała się na poboczu, aby Lindsay mógł się załatwić.

Nie dało się jednoznacznie ustalić przyczyn śmierci Lindsay'a.

Ponadto sędzia zauważył, że nie można wykluczyć, iż Lindsay sam wziął lek lub zdobył go w inny sposób.

W świetle dowodów sędzia nie miał wątpliwości, że Lindsay już nie żył w momencie, gdy siostra rzekomo po nim przejechała.

Prawnicy Judith argumentowali, że Lindsay mógł umrzeć na skutek napadu padaczki albo w wyniku sudeb.

Z kolei prokuratorzy wskazywali na fakt, iż gdyby Lindsay zmarł z przyczyn naturalnych, dlaczego Judith miałaby zadać sobie trud zaciągnięcia jego ciała na pobocze drogi, przejechania go samochodem, wymyślania historii i okłamowania policji.

Jej prawnik twierdził, że sędzia powinien był odrzucić zarzut usiłowania zabójstwa, ponieważ jedynym potwierdzonym działaniem Judith było to, że przejechała Lindsay'a, gdy ten już nie żył.

w którym znajdowały się pieniądze Lindsay'a.

Przedstawiła to w nieco złowieszczym świetle, podczas gdy w rzeczywistości kobietą, z którą rozmawiał Lindsay, była pracownicą lokalnego kiosku.

Ponieważ Lindsay uwielbiał ciastka i był uzależniony od papierosów, często robił tam zakupy, a kobieta pracująca w kiosku polubiła go od pierwszego spotkania.

Na nagrobku Lindsay'a umieszczono tylko jedno zdanie na jego temat.