Mentionsy

Imaginarium RPG - sesje gier fabularnych
11.09.2025 18:06

DnD: Wendetta - Venka, chodź! (odc. 8)

Ekipa rusza na ratunek Vence! Czy uda się ją uwolnić z Pałacu Alchemików? I czy Kukułka naprawdę została... TYM?!

🧙Kto gra?🧙

Zuza z (@ksiazkowisko) jako LysandraNojka jako KukułkaCromstarr z (@corpoteamostryciengry6085)‪ jako WillibaldMaku z ‪Głowa Pełna Przygód jako SzeptQki z (@fandubbing) jako ArnoldSzwagier jako Mistrz Podziemi

Chcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!

Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Liz"

No nie pociało się dobrze i tego się już nie da naprawić, chociaż właściwie analizuję, bo może jednak by się dało naprawić, bo przecież niektórych da się wskrzesić, tylko nie mamy zwoju wskrzeszenia, ani takich medyków i oni go nie wskrzeszą, więc to trochę niedobrze, a ja nawet nie pamiętam, jak ten pan się nazywał.

Więc ja się prześlizguję, bo tak jak wpadłam za ten cokół, to teraz przechodzę na jego drugą stronę, wychylam się.

Rzuć tam najwięcej dziesięć, a więcej nie trafia, więc on po prostu będzie się tam miotał po nim, zaslizguje się z tej zubni, raciczki mu tam lecą, ale próbuje dzielnie.

Liz.

Kolejny, który lata za Elizandrą.

On oblizuje obrzydliwie swoje wargi pomiędzy tymi ostrymi jak brzytwy zębiskami.

Okej, więc ja będę próbowała analizy magicznej, czy... Rzuć.

Liz?

On, leżąc, spogląda Dandelionie w twoim kierunku, oblizuje obrzydliwie usta, mówiąc... Pozdrowienia od wspólnego przyjaciela.

Więc podchodzę do Liz i Liz daje ten serograf.

Liz, byliśmy tutaj.

Liz, jestem wiedźmem.

No na pewno to słyszymy, ale mówię, ja widzę, że Liz mnie zignorowała i gada z Orzechem.

Liz ma worek.

Tak, jeszcze tak patrząc na te oszczura, chciałem tak zwrócić się do Liz.

Liz, a czy zwierzęta są w stanie ze sobą normalnie rozmawiać?

Dobrze, więc Liz, widzisz, jak po tym, jak nachylaliście się nad tym jeszcze ciepłym mężczyzną, uderzając mu krwi wspólnie z rycerskim niziołkiem, głęboko popatrzyliście sobie w oczy, a on poszedł odzierać trupa i przebierać się w jego zbroję.

Właśnie, czemu ty, wytłumacz mi, czemu ty chciałeś rozmawiać, jak ci mówiłem, żebyś pogadał z Orzechem, czemu ty chciałeś z nim gadać przy Liz?

Wizualizuj sobie twój sukces.

Teraz ja robię dwa kroki do przodu, żeby stanąć między nią a Liz.

Ona się stara wycofać jak najdalej od Liz.

Ja podchodzę do Liz i biorę cię za tą dłoń, którą ona wzięła, żeby ci tam spojrzeć na... Tak te rzeczy widać?

Nie, że jakby właśnie ja, znaczy nie, no wiesz, jakby ja nie rozumiem tej postaci, tak, ale to mnie trochę tak zaskoczyło, że wręcz z uśmiechem na twarzy, wiesz, że ta zemsta, zwłaszcza, że był w awarnusie, znaczy w sensie Liz się tego spodziewała, tak, Liz się spodziewała tego, że właśnie on będzie w drugą stronę, czy on już będzie miał tego dosyć i już nie będzie chciał tego robić, bo to jest jakieś tam sprzeczne z tym, co ona myśli o tego typu rzeczach, ze względu na swoją własną historię i to było bardzo ciekawe.

Na razie idealizuje, nie?

0:00
0:00