Mentionsy
Tajemnice służb specjalnych kontrwywiadu PRL. Tomasz Awłasewicz
Tomasz Awłasewicz jest dziennikarzem i zajmuje się tematyką służb specjalnych [wywiad i kontrwywiad, kontrwywiad PRL, służby specjalne, tajne służby]. To druga wizyta Tomasza w Imponderabiliach, ostatnia 'Polscy łowcy szpiegów' opowiadała o jednostkach specjalnych, które wchodziły na teren obcych ambasad. Tym razem tematem są polskie łowczynie szpiegów - funkcjonariuszki, które śledziły pracowników ambasad, szpiegów CIA i innych obcych służb specjalnych pracujących na terenie Polski. Jak wygląda historia kontrwywiadu polskiego? Jaka jest nieznana historia polskiego wywiadu? Jak działają szpiedzy? To i wiele innych bardzo ciekawych wątków w naszej rozmowie. https://www.instagram.com/karolpaciorek/
Rozdziały (1)
super. super. jak się ten serial nazywa?
Sponsorzy odcinka (1)
"super. super. jak się ten serial nazywa?"
Szukaj w treści odcinka
Mam przykład bardzo miłej rozmowy z Amerykanką, która, no ja miałem przed sobą dokumenty z jej, no właściwie łóżkowych spraw, tak, nie że zdjęcia tylko, że z podsłuchów co, jak, gdzie, wszystko, a ona twierdziła, że w ogóle nigdy.
No bo człowiek się zaprzyjaźnia, oficerowie wywiadu są bardzo mili, to jeżeli ludzie myślą, że zorientują się, że się nimi Rosjanie interesują, bo ci Rosjanie przyjdą i dadzą im w twarz i powiedzą, dają informacje, to to jest właśnie groźne.
Niech ludzie pamiętają, że ci Rosjanie na 99% przyjdą i będą tak mili, że w ogóle... bajkę.
Jeżeli nie widzieliście poprzedniej naszej rozmowy, to bardzo wam polecam, bo ona dotyczyła również tematów szpiegowskich, również PRL-u, słynnego wydziału dziewiątego, czyli specjalnej jednostki, która wchodziła na tereny ambasad, konsulatów i...
No, różnymi bardzo ciekawymi metodami próbowała otwierać szafy, sejfy i dowiadywać się o tym, co kraje zachodnie wiedziały o Polsce.
Tymi służbami się zajmuję już, no wiadomo, jesteśmy młodzi, więc może nie tak dużo jak nasi starsi koledzy, ale w sumie prawie całe dorosłe życie.
No i one wszystkie były, te wszystkie akcje, prawda, żeby oni mogli wejść do tych konsulatów, do ambasad, no to ktoś musiał pilnować pracowników tej placówki, czyli jeżeli na przykład, nie wiem, dyplomata jakiś amerykański pojechał do domu po pracy, no to nie mógł wrócić do tej pracy, jeżeli ekipa tam była, prawda, więc trzeba było go obserwować, trzeba było obserwować.
Więc trzeba było patrzeć w okna, gdzie oni się poruszają i dawać znać przez radio, żeby się ekipa jakby co zmijała, że tak powiem potocznie, jeżeli zbliżałby się strażnik.
Tylko był pewien problem, mianowicie, że w sumie tych kobiet w służbach specjalnych PRL i dzisiaj też jest mniej znacznie niż mężczyzn.
Natomiast było mało kobiet pracujących w służbach specjalnych na jakichś takich stanowiskach, które odpowiadałyby temu, co faktycznie mogły robić, bo mogły robić przecież to samo, co mężczyźni.
To co mnie bardzo interesuje, bo każda z nich jest inna, każda z nich ma tutaj część swojej historii opowiedzianej na przykładach, na historiach.
Ja jestem bardzo ciekaw, poza tym opisem jakie to są osoby, jestem bardzo ciekaw tego, co je łączyło.
Chciałem powiedzieć, że łączyło jej niestety to, że to traktowanie kobiet w służbach było gorsze.
Żeby powiedzieć bardziej o charakterze i jakichś predyspozycjach.
To nawet najbardziej nierozgarnięty...
Szpieg zorientuje się, że ktoś za nim idzie cały czas, ta sama osoba.
To bardzo się rzuca raczej.
Ktoś bardzo otyły, to wiadomo, że dwa problemy.
Bardzo, bardzo dużo rzeczy trzeba było tam zapamiętywać.
O której godzinie ktoś gdzieś skręcił, bo to wszystko trzeba było zapisać, a nie robiło się tego w locie, no bo przecież nikt nie wyciągał karteczki i nie pisał tego na bieżąco.
Trzeba było mieć bardzo dobry wzrok, żeby z daleka zobaczyć, co tam tak naprawdę się dzieje wokół tego fiuranta.
Kamienie dość często się pojawiają w tej książce i to zresztą kamienie w ogóle w polskiej literaturze szpiegowskiej, co jest dla mnie niesamowite, że to właśnie... Z jednej strony niesamowite, z drugiej no bardzo oczywiste, bo co leży przy drodze najczęściej, są to po prostu kamienie i w takim spreparowanym kamieniu można ukryć coś.
My kojarzymy z filmów często takie skrytki w postaci, nie wiem, wyciąganej cegły, ale w dużej mierze to były rzeczy, które nie były w stałych elementach gdzieś tam budynków, tylko rzeczywiście coś, co można było rzucić gdzieś i potem też zabrać, jeżeli była taka potrzeba.
No trzeba mieć dobry wzrok i...
No i też dobrze zorganizować te obserwacje, bo przecież ta obserwacja wiedziała, że ci funkcjonariusze będą to robić w sytuacjach, które są najbardziej dogodne do tego, żeby nie być widzianym przez te obserwacje.
Ostatnie odcinki
-
Od małych kwot do wielkiego majątku. Kamil Szym...
29.06.2026 04:09
-
Daria ze Śląska: Trudno jest być sobą.
26.06.2026 04:00
-
Tomasz Czukiewski [Ciekawe Historie] - Prawdą j...
22.06.2026 03:52
-
Czy psychodeliki to przyszłość medycyny? Fakty ...
15.06.2026 03:50
-
Ja też byłam tą osobą, która myśli: Boże, nie d...
08.06.2026 08:19
-
JIMEK: Snoop Dogg ma lekko wyje*ane
01.06.2026 03:45
-
Wojciech Tochman: Jak ratowanie zwierząt na woj...
29.05.2026 07:22
-
Tomasz Stawiszyński: Śmierć, filozofia, teorie ...
26.05.2026 04:04
-
Paulina Mikuła: Karolu, bardzo cię lubię, nawet...
22.05.2026 03:53
-
To nie mogłoby się wydarzyć bez polskiego troty...
20.05.2026 04:00