Mentionsy

Imponderabilia - Karol Paciorek
Imponderabilia - Karol Paciorek
27.02.2026 05:34

Tajemnice służb specjalnych kontrwywiadu PRL. Tomasz Awłasewicz

Tomasz Awłasewicz jest dziennikarzem i zajmuje się tematyką służb specjalnych [wywiad i kontrwywiad, kontrwywiad PRL, służby specjalne, tajne służby]. To druga wizyta Tomasza w Imponderabiliach, ostatnia 'Polscy łowcy szpiegów' opowiadała o jednostkach specjalnych, które wchodziły na teren obcych ambasad. Tym razem tematem są polskie łowczynie szpiegów - funkcjonariuszki, które śledziły pracowników ambasad, szpiegów CIA i innych obcych służb specjalnych pracujących na terenie Polski. Jak wygląda historia kontrwywiadu polskiego? Jaka jest nieznana historia polskiego wywiadu? Jak działają szpiedzy? To i wiele innych bardzo ciekawych wątków w naszej rozmowie. https://www.instagram.com/karolpaciorek/

Rozdziały (1)

1. Reklama Fonet premium

super. super. jak się ten serial nazywa?

Sponsorzy odcinka (1)

Fonet premium post-roll

"super. super. jak się ten serial nazywa?"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "CIA"

Mam przykład bardzo miłej rozmowy z Amerykanką, która, no ja miałem przed sobą dokumenty z jej, no właściwie łóżkowych spraw, tak, nie że zdjęcia tylko, że z podsłuchów co, jak, gdzie, wszystko, a ona twierdziła, że w ogóle nigdy.

Budynki same w sobie, bo też te wejścia były dokonywane podczas obecności tych dyplomatów, ochroniarzy czasem, strażników.

No i chciałem napisać o tej strukturze, bo ona poza tym, że zabezpieczała te akcje, to przede wszystkim zajmowała się tzw.

No a z drugiej strony chciałem napisać o kobietach i to już od dawna.

No, zacząłeś zadawać pytanie, to ja chciałem powiedzieć o tej smutnej rzeczy, ale może jeszcze o tym porozmawiamy, bo myślałem, że pytanie będzie inne.

Chciałem powiedzieć, że łączyło jej niestety to, że to traktowanie kobiet w służbach było gorsze.

Czyli na takiego funkcjonariusza CIA w latach 70., 80., o których jest książka.

No to mogło być nawet paręnaście osób, jeżeli była to jakaś skomplikowana operacja albo chciało się aresztować tego funkcjonariusza, to mogło być parędziesiąt osób.

A tu akurat wracamy do tych filmów, że nie jest fikcją to, co widzimy na filmach, gdzie szpieg przechodzi koło ściany i ukradkiem, nie wiem...

Słynna sprawa, no taki sygnalizacyjny, czyli zazwyczaj, przynajmniej tak CIA chciało, żeby to robiono, kredo rysowane na jakichś charakterystycznych elementach budynku, czyli idziemy, jest tam jakaś skrzynka trafo, to taka elektryczna i przechodzi się i rysuje kółeczko, kreskę.

Dzisiaj nawet jak się patrzy w dokumenty, to widać pewną relację pomiędzy wycieczkami funkcjonariuszy CIA, a nawet nie tylko CIA, ale czasem też dyplomatów zwykłych, czyli na przykład oni jeżdżą jakąś tam ulicą w T i w FT, zawracają i potem jak już mamy jakąś sprawę, która została zakończona z tamtych czasów, to wiemy na przykład, że ten szpieg, ten agent CIA, który z nimi współpracował, akurat na tej ulicy rysował te znaki.

No ale jak ktoś dwadzieścia lat już jest, no to jest dokument jak dokument przychodzi, chowa do sejfu i nic wielkiego.

Że to pewnie też zdarza ci się, chociaż oczywiście może trochę tematyka też inna,

Czyli była służba bezpieczeństwa, generał Ciasto itd., który miał to właśnie Departament 3, 4, opozycja, kościół itd.

Z takich jaskrawych przykładów, wracając do poprzedniej książki, czy takie tajne wejścia były robione po 90 roku?

Więc takie tajne wejścia myślę, że oni na pewno realizują i byliby co najmniej nierozsądni, gdyby z tego zrezygnowali.

Chciałbym wierzyć, że tak, ale przychodzą kolejni ludzie, kolejni ludzie, ktoś musi ich szkolić.

Tak, bo są też te przykładowe zdjęcia, one wyglądały bardzo dobrze.

Znamy z historii przecież PRL-u sytuacje, w których łącznikowani byli agenci CIA, czyli współpracownicy wśród Polaków amerykańskiego wywiadu.

Gosposie, polskie gosposie w domach dyplomatów, w tym oficerów CIA.

Ja nie mówię, że my tutaj nie mieliśmy żadnych wpływów z Rosji, tylko wcześniej chciałem pokazać, że SB i służba wywiadu kontrwywiadu to jest co innego.

Otwierał wszystko, co chciał.

A jak ktoś mnie nie chciał otworzyć, to był duży problem.

Znaczy duży problem do tego, kto nie chciał otworzyć.

Do siedemdziesiątego tam któregoś roku ona się zajmuje, no rzeczywiście łącznikowaniem plus kontrolą kontrwywiadowczą naszych ludzi na terenie Moskwy, czyli na przykład chociażby, nie wiem, naukowców pracujących w Moskwie, tak?