Mentionsy

KinoTalk
29.10.2025 20:11

Franz Kafka i Zakręt śmierci

Gdybyśmy w przeciągu ostatniego miesiąca dostawali grosza za każdy polski film o geniuszu, która umarł na gruźlicę, mielibyśmy już dwa grosze.

(00:00) Co u nas i rozmowy o byciu jesieniarą

(27:33) Franz Kafka

(39:36) Zakręt śmierci

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 74 wyników dla "Best So Far"

I tu jest taki czas jesień, jest taka piękna w Polsce, ale bardzo często niesie ze sobą różnego rodzaju wiruski.

Wypowiedziała to oczywiście kobieta i tak sobie pomyślałam, o ironio.

Za to może coś dorzucę tak serialowo, ale dzisiaj naprawdę nie mam w sobie flow.

Tak, nie będziemy recenzować, ale chwilę sobie o nim pogadamy, bo to akurat jest tutaj moja produkcja, której nie zobaczyłam do końca.

Może ty mi powiesz, a może nie, bo chciałabym dokończyć ten serial i myślę, że to dobrze świadczy o tym serialu, że jeszcze planuję sobie go dobejrzeć.

I te problemy bardzo przypominają problemy osoby, z którą zamierza walczyć i która jest powodem, dla którego on to zadanie ma.

A Tusk ma w sobie coś, co mnie fascynuje, bo z jednej strony to jest taki grubo, ma dużo testosteronu ten serial.

Bo problemy tych osób, też jednocześnie bardzo podobne do siebie, trochę odbite w krzywym zwierciadle, a jednocześnie rozwiązywane na zupełnie inne sposoby, są takie, których nie spotykamy raczej w życiu codziennym, a ja to jednak lubię w serialach.

Każda osoba ma jakiś dylemat moralny, z którym musi się zmierzyć.

Że dopiero jesteśmy w czasie, w którym są bohaterki i są bohaterowie i jest przestrzeń, żeby sobie wybierać z tych produkcji, bo kiedyś to byli bohaterowie.

Top ten to wiadomo, podsumowanie roku to wiadomo, ale trzeba czekać cały rok, żeby robić podsumowanie roku, więc oni robią takie best so far.

Ja kocham Best So Far, bo się dowiaduję o tytułach, które gdzieś mi umknęły w tej ilości streamingu.

I serialowo w Best So Far był taki serial jak Get Millie Black, Powrót Millie Black.

I każdy odcinek jest opowiadany z innej perspektywy innego bohatera, a jest ich tylko pięć tych odcinków, więc jest to odświeżająca opcja takiego dobrego kryminału, bo zawsze jak myślę sobie, że jest tyle tych kryminałów na polskim rynku, to najczęściej nie umiem sobie znaleźć w żadnym jakiegoś miejsca dla siebie.

Channel 4 w tym wypadku, ale nie dziwię się, że HBO kupiło, bo pasowało im do portfolio.

No tak, widziałam tego Franza Kawkę, ale nie wiem, czy to teraz już ten moment, czy może sobie to przerwie o nim popowiadamy.

Nie, to sobie zrobimy po przerwie, tak będziesz ładnie miała wtedy takie wejście.

Wiesz co, widziałam pierwszy odcinek i myślę, że jest to serial, który zdecydowanie też będziemy musieli sobie w Kinotoku omówić.

A kojarzysz Tyma Robinsona?

A tutaj Tim Robinson...

Wpisuje się w jego taką konwencję komedii awkward persona, a w The Curse opowiedział coś takiego, co jest dziwaczne, ale z drugiej strony my czujemy motywację bohaterów.

I dokładnie tak samo jest The Chair, że jak on spada z tego krzesła, to zaczyna się fiksować i to może dosłownie zmienić jego życie, ale my jesteśmy w stanie zrozumieć, że taka sytuacja publiczna, w momencie, w którym ci na czymś zależy w życiu,

Tylko Tim Robinson robi to w taki sposób, że... A czy ty coś jeszcze obejrzałaś?

Mam przed sobą dużo seriali, z których chciałabym się rozliczyć.

Lubię takie produkcje, które można się cieszyć z odcinka na odcinek i później sobie o tym gadać z The Last of Us czy z jakimiś takimi dużymi tytułami HBO najczęściej.

I fajnie sobie iść do kina, gdzie przewinąć nie można i do chodzenia kina chyba najbardziej zachęcamy, bo tam jednak odbiór takich dłuższych produkcji jest najprostszy.

No, że wiesz, nie każemy ci oglądać, albo nie czujesz musu, bo popkultura każe, tylko siadasz sobie z kocykiem, jakimś kubkiem ciepłego napoju i przenosisz się do świata fantazji, eskapizm jakiś taki intensywny.

Powiedziała osoba, która jest przeziębiona, co ja się pytam w ogóle.

Odświeżenia sobie.

że już nie mogę się spotykać w szkole z moją paczką znajomych codziennie i się z nimi śmiać, bo muszę iść do pracy, więc po pracy będę oglądać przyjaciół i to będzie jakiś substytut tego, że mogę sobie spędzić czas z osobami, z które lubię i z którymi mogę się pośmiać.

tak naprawdę trochę taka showrunnerka, kreatorka tej takiej dziewczyny, która łączy w sobie, takiej Carrie, która łączy w sobie luz, inteligencję, ale kocha modę i swój styl i nie boi się wyrażać siebie.

Franz Kafka pewnie nigdy nie chciałby nakręcić o sobie filmu, ale zrobiła to za niego właśnie pani Holland.

Ja, to chyba też jest ważne w ogóle, żeby sobie oglądając ten film na początku to określić, więc ja wam powiem jak było w moim przypadku i tobie powiem jak było w moim przypadku, bo ja twórczości Kawki za bardzo nie znałam.

Ja Kawkę przeczytałam, przeczytałam proces jak byłam na początku liceum i jak wydawało mi się, że znajomość wielkich dzieł literackich uczyni ze mnie osobę lepszą od moich kolegów i koleżanek z klasy.

I jest tutaj jakieś takie moje pierwsze pytanie, które zaczęłam sobie zadawać już po 20 dniach.

Gubisz się albo przynajmniej nie rozumiesz pewnych zabiegów stylistycznych i nie rozumiesz pewnych sytuacji, które dzieją się w tym filmie i odniesień do tego, co zawiera w sobie twórczość tego pisarza.

Ojej, chyba wolę na to nie odpowiadać, więc niech to pozostanie pytaniem retorycznym, ale wiesz co, no siedziałam w tym kinie i już po 20 minutach zaczęłam sobie właśnie zadawać pytanie, czy jest w ogóle sens robienia filmu biograficznego dla osób, które te biografie już znają.

I to naprawdę jest często niezależne od postaci, którą ten film sobie wybiera na rozliczanie się.

Ja będę, wydaje mi się, dość do kawki, a właściwie do tej produkcji taka ostra i twarda, ale nie chciałabym też słuchaczy zniechęcić do tego, żeby nie iść do kina na kawkę, bo wydaje mi się, że warto iść i wyrobić sobie swoją własną opinię, zwłaszcza, że to jest produkcja, o której będzie się jeszcze mówić, bo już mówi się oczywiście o tym, że jest to polski kandydat do Oscara.

Chociaż osobiście czuję się moralnie zobligowana do tego, żeby wspomnieć też o tym, że Holland bardzo w trakcie promocji tego filmu chwaliła się używaniem AI w swoim filmie do tego, żeby podresować akcent aktorów.

Zawsze jest pytanie, jak osoba z taką pozycją w polskim kinie, kobieta, do tego będzie podchodzić.

Albo mamy też na przykład takie momenty, kiedy osoby, które grają w tym filmie określone postacie w pewnym momencie zwracają się bezpośrednio do kamery i prowadzą narrację w taki sposób, jakbyśmy nagle...

To jest chyba ta moja wewnętrzna patriotka, która sprawia, że kiedy nad filmem pracuje jakaś osoba, która jest tak mocno powiązana z polską kulturą, to chciałabym trochę ten film obronić.

I przygotowałam też sobie takie tagi, które mogłyby bronić ten film.

Osob, które siedzą w kinie i to oglądają.

No, ja tak znowu próbowałam sobie to tłumaczyć, że może przez to, że to jest kobieca reżyserka, to ona może trochę więcej.

I że robi tak naprawdę to samo, co osoby, które traktują kobiety w zły sposób, ale jest trochę lepszy, bo robi to trochę delikatniej.

Best so far.

To dziecko się traumatyzuje, ale coś dziwnego się dzieje z naszym bohaterem, który w pewnym sensie to może być interpretacja, że to jest trauma, to co u niego się dzieje, ale zaczyna się fiksować na tych wypadkach.

Tam, gdzie on zaprasza te wypadki, by poczuć się może ze sobą trochę lepiej.

Można by było ten film, opis tego filmu sformułować w taki sposób, że jest to charakter stadii trzech różnych uwarunkowań psychologicznych i trzech różnych reakcji na bardzo stresowe sytuacje.

I o ile dziecko jest po prostu lękowe, matka jest unikająca, to ojciec jest obsesyjnie zafiksowany na tym, co dzieje się pod ich domem.

W szczególności, kiedy nie zaczniecie go oglądać ze świadomością, co się dzieje w tym filmie dalej, tylko pozwolicie sobie na to pierwsze zaskoczenie i na to drugie zaskoczenie względem tych kolejnych okropności, które tam się dzieją.

Teraz sobie będę...

W mojej głowie on ma potencję do rozwoju w jakąś taką właśnie seryjną, masową sytuację, w której...

Że to jest mężczyzna, który przeżył takie okropne rzeczy, że próbuje sobie z nimi poradzić tak jak potrafi, choć nie potrafi za dobrze, ale patrzysz na niego i ty wiesz w jaki sposób powinien sobie z tym poradzić, żeby było mu lepiej.

Widzisz, że on tego nie robi i myślisz sobie, o biedactwo.

Gdzie rozumiesz, że rodzice muszą się czasami zająć sobą, bo oni też mają...

Bo to jest taka rodzina, ten ojciec się zajmuje, ma jakieś średnio wysokie stanowisko w korporacji, matka jest terapeutką, to są dobrze ustawieni ludzie, to są ludzie, którzy mają dużo świadomości w sobie, dużo wrażliwości, bo to było widać po tym, jak na przykład ojciec rozmawia ze swoim dzieckiem i tłumaczy mu pewne dość skomplikowane koncepty emocjonalne w bardzo prosty i taki właśnie pełen czułości sposób.

Co jeśli mężczyzna, który był trochę kolejnym dławiącym w sobie emocje mężczyzną, pozwolił sobie na to, żeby porozmawiać z tą kobietą i dojść do jakiegoś wspólnego rozwiązania?

Ale możemy dużo dowiedzieć o sobie, bo ja obserwując kolejne decyzje, jakie podejmują bohaterowie, jednocześnie starałam się trzymać rękę na pulsie, jeśli chodzi o moje własne reakcje i przemyślenia względem ich zachowań.

Na przykład zaobserwowałam, że kiedy ta żona podjęła bardzo drastyczną w pewnym momencie decyzję, która w założeniu miała chronić dziecko, ale mogła wydawać się trochę zbyt historyczna, niech będzie, z braku lepszego słowa, to w pierwszej kolejności pomyślałam sobie, ojej, ale dlaczego oni ze sobą nie porozmawiają?

Może na początku, ale później też zafiksowałam się na tej myśli, że to jest takie świeże spojrzenie na to, że coś w kimś...

I to jest super ciekawe, bo ja zafiksowałam się na jakiejś takiej nadziei, że może on jeszcze wróci na tą ścieżkę i uda mu się stać się jeszcze normalną osobą.

piętrzącą się w jego ogrodzie śmiercią, że nie radzący sobie zupełnie z rzeczywistością, w której no musi sobie poradzić, bo tego wymaga od niego jego rola społeczna.

To, co się dzieje jest tak pochłaniające dla bohaterów, bo to są oczywiście podpowiedzi ludzi, którzy na tej posesji nie mieszkają, że to staje się dla mnie samo w sobie oczywiste, że to jest jak kupujesz opętany dom i oglądasz film o ludziach, którzy tam mieszkają.

Tylko, że tu jest to mniej fantazją, a dużo mocniej jest to realistyczne, bo myślisz sobie tak, ale oni wzięli mortgage na 30 lat.

Ja bardzo lubię kino, które jak skończę i jeszcze z kimś go oglądam, to możemy sobie porozmawiać o tym, co czuliśmy, że właśnie każdy też trochę inaczej czytał tego bohatera, bo on jest na tyle dobrze zagrany i napisany, żeby zostawić przestrzeń do odczytywania go naprawdę często w kontrastach.

Jest dostępny na VOD różnych, więc można sobie spokojnie go wypożyczyć i gdzieś zobaczyć, gdzie wam wygodnie, gdzie macie swoje streamingi.

Oj, to chyba ocena będzie wysoka, co?

Oj, to bardzo wysoko.

Tym bardziej w domu, tym bardziej nie jak to jest stare kino, które wiadomo, że się sprawdzi i robię sobie jakąś powtórkę z rozrywki albo biorę po prostu dobry, solidny tytuł i wiadomo, że się od niego nie odbiję.

Nie musiałam sobie przypominać żadnych rzeczy.

Ten film, jak oglądałam to też bardzo tak, znalazł sobie miejsce gdzieś w mojej klatce piersiowej, bo ja przez cały ten film byłam taka bardzo, tak się czułam taka skurczona i tak mi duszno było przez to, jaką atmosferę wytwarza ten film.