Mentionsy
#008 Co mi tam sukces...
Wędrówka z koniem na lince jest dla mnie zadaniem prostym… dopóki nie jest to symboliczne przejście przez realizację ważnego dla mnie projektu… Wtedy koń stoi i stoi i stoi, a potem idzie nie zawsze gdzie chcę, albo idzie i zatrzymuje się. Tak naprawdę stoi, gdy moja energia jest żadna, kiedy nie wiem dokąd zmierzam, jeśli nie jestem przekonana. Stawia opór, gdy ja mam wewnętrzny opór.
Tak pracuje się rozwojowo w asyście koni. Konie czytają nasze nastawienie, lęki i radości i pokazują nam od razu, bez wyrafinowanych wstępów co nam w duszy gra… Dlatego prowadząc również swój rozwój zapraszam konie, aby dawały mi lekcje.
Opowieść jest o lekcji, której udzielił mi koń. Opowieść z happy endem i wybuchem radości. O tym, żeby cieszyć się sukcesami, zauważać je i świętować 😊
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
#197 Gdy nie doceniamy czyjejś pracy
01.02.2026 20:28
-
#196 Wysiłek fizyczny – kiedy wspiera, a kiedy ...
25.01.2026 18:08
-
#195 Filmowe konie cz4 – Karino
18.01.2026 07:00
-
#194 Wielka radość!
11.01.2026 07:00
-
#193 Co reklamują konie?
05.01.2026 09:06
-
#192 Filmowe konie cz.3 – Lotna – opowieść o bó...
28.12.2025 18:52
-
#191 Filmowe konie cz2 – wspomnienie Black Beauty
21.12.2025 10:25
-
#190 Reguła niedostępności
14.12.2025 06:36
-
#189 Parajeździectwo to nie hipoterapia
07.12.2025 18:18
-
#188 Powtórka – Konie Rzymu i dobro w innych
28.11.2025 20:56