Mentionsy

Kryminatorium
Kryminatorium
06.11.2025 04:00

Heweliusz. Jak doszło do katastrofy?

14 stycznia 1993 roku prom kolejowo-samochodowy Jan Heweliusz, kursujący na trasie Świnoujście-Ystad, zatonął w czasie potężnego sztormu. Tamtej tragicznej nocy, podczas której Bałtyk pokazał swoje najgorsze oblicze, zginęło 56 osób. Była to największa katastrofa w historii polskiej żeglugi powojennej. I jedna z najbardziej tajemniczych. Dlaczego prom wypłynął z portu pomimo ostrzeżeń? Kto wówczas zawinił? Czy można było uniknąć błędów i w porę zapobiec tragedii? I dlaczego wokół tamtych wydarzeń krąży dziś tak wiele teorii spiskowych?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Heweliusz"

W porcie ostrzegano przed sztormem, ale Heweliusz i tak wypłynął.

Dlaczego Heweliusz zatonął?

Zatonięcie Heweliusza to historia o błędach, które narastały latami.

Kolejowo-samochodowy prom Jan Heweliusz został zamówiony w połowie lat 70. przez Polskie Linie Oceaniczne.

Decyzja o budowie nowej jednostki była elementem szerszego planu rozwoju połączeń promowych pomiędzy naszym krajem a Skandynawią, co podkreślił Adam Zadworny w książce Heweliusz.

Heweliusz miał być jego tak zwaną jednostką bliźniaczą.

Jan Heweliusz był promem przystosowanym do przewożenia maksymalnie 94 osób, w tym 30 członków załogi oraz wagonów kolejowych i samochodów ciężarowych po morzach zarówno zamkniętych jak i otwartych na odległość maksymalną do 200 mil morskich od najbliższego portu.

Pierwszy rejs Heweliusza odbył się 1 lipca 1977 roku.

20 lipca 1977 roku, niespełna trzy tygodnie po wejściu do służby, Heweliusz uderzył w nabrzeże portu Istat.

A niektórzy twierdzili nawet, że Heweliusz padł ofiarą morskiej klątwy.

W trakcie jednej z nich, tuż po pożarze jaki wybuchł na Heweliuszu w roku 1986, część konstrukcji nadbudówki została odremontowana z wykorzystaniem blach o nieco innych parametrach niż zakładał oryginalny projekt.

Z czasem nabraliśmy przekonania, że Heweliusz wymaga poważniejszej przebudowy, ale armator pozostawał głuchy na te skargi i utrzymywał nadal jednostkę w służbie, kierując się przede wszystkim względami ekonomicznymi.

wyliczał, że łącznie w ciągu 15 lat żeglugi Heweliusz doświadczył 14 wypadków.

10 stycznia 1993 roku podczas cumowania w Istat Heweliusz uszkodził furtę rufową.

Leszek Adamczewski w swojej książce Heweliusz i inne przemilczane katastrofy powojennej Polski napisał, że wtedy, gdy Heweliusz wyszedł w swój ostatni rejs, nadal nie była ona ukończona, przez co nie spełniała wymogów tzw.

W kwietniu 1992 roku funkcję dowódcy Heweliusza objął 46-letni kapitan Andrzej Ułasiewicz.

Załogo Heweliusza liczyła 28 osób.

13 stycznia 1993 roku prom Jan Heweliusz przygotowywał się do swojego kolejnego rutynowego kursu na trasie Świnoujście-Istat.

Heweliusz pozostawał na swoim kursie, a oficer wachtowy prowadził regularne odczyty z przyrządów.

Heweliusz płynął z prędkością trzynastu węzłów.

W Heweliusza uderzały coraz większe fale, które jeszcze bardziej pogłębiały przechyły.

Przechył zniknął, a Heweliusz nieoczekiwanie się wyprostował.

Heweliusz, który próbując ustawić się wcześniej pod wiatr, zmienił swoją pozycję, otrzymał potężne ciosy.

Tu polski prom Jan Heweliusz.

Polski prom Jan Heweliusz.