Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
05.06.2026 16:00

Zegarek, który zdradził tajemnicę topielca z Kanału La Manche

Ciało mężczyzny wyłowione z kanału La Manche. Brak dokumentów, brak twarzy, brak zgłoszenia zaginięcia. Jedyna wskazówka to ciężki Rolex zapięty na nadgarstku. Opowieść o tym, jak zegarek doprowadził brytyjską policję do mordercy i jednego z najbardziej poszukiwanych przez Interpol oszustów. Sprawa znana jako Rolex Killer.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Plata"

Akta wojskowe Plata zawierały dwie informacje, które okazały się ostatnim brakującym ogniwem.

Z rodziną Plata nie bardzo było jednak jak rozmawiać, bo praktycznie nie miał bliskich, którzy znali jego aktualne losy.

Wyjaśnił, że tak, owszem, znał Ronalda Plata i kiedyś byli w bliskim kontakcie, ale stary znajomy kilka lat wcześniej wyjechał z Anglii i teraz przebywał we Francji.

Trzeba było szukać śladów plata we Francji.

To odkrycie wyjaśniało, dlaczego nikt nie zgłosił zaginięcia Plata, bo ludzie, którzy go znali, w tym sąsiedzi, byli przekonani, że ma się dobrze i nadal mieszka w Essex.

Jeszcze ważniejsze były jednak zbieżności między dwoma Ronaldami Platami.

Śledztwo skupiło się więc na ustaleniu, kim naprawdę jest mieszkaniec domu w Essex i w jakim stopniu jego życiorys pokrywa się z losami nieżyjącego Plata.

Na zbieżności między akwenem, w którym znaleziono ciało jednego plata, a okolicą, po której często żeglował drugi plat.

Policja miała więc podejrzanego, który przedstawił się jako David Davis, zaś sąsiedzi Wessex znali go jako Ronalda Plata.

Co więcej, zakup miał miejsce 8 lipca 1996, czyli niespełna dwa tygodnie przed śmiercią Ronalda Plata.

A paragon ze sklepu żeglarskiego wskazywał, że przed śmiercią prawdziwego Plata ten fałszywy kupił kotwicę taką samą jak ta, którą przytwierdzono do ciała.

Mężczyzna, którego policjanci znali jako Davida Davisa, a sąsiedzi z Essex jako Ronalda Plata, w rzeczywistości nazywał się Albert Johnson Walker.

Szczególnie dla Plata, który dotąd prowadził raczej skromne życie, to musiało być naprawdę mocne doświadczenie.

Potem przyszły święta Bożego Narodzenia 1992 roku i prezent, który przesądził o losie Plata.

Tymczasem losy tego prawdziwego Plata i jego dziewczyny w Kanadzie bardzo szybko zaczęły rozmijać się z tym, co sobie wyobrażali.

Jednak taki dziwaczny plan wymagałby współpracy i zgody Plata, której ten prawdopodobnie by nie wyraził.

Skoro w Anglii było teraz o jednego plata za dużo, wystarczyło sprawić, żeby znów został tylko jeden.

Początkowo wszystko wyglądało normalnie, ale gdzieś na otwartych wodach, w miejscu, w którym nikt nie mógł ich zobaczyć, Walker uderzył plata jakimś przedmiotem w tył głowy.

Walker, jak już wiemy, trafił do aresztu pod koniec października 1997 roku pod zarzutem zamordowania Plata.

No owszem znał Plata, owszem posługiwał się jego nazwiskiem, ale wyłącznie dlatego, że tamten sam mu to zlecił przed wyjazdem do Kanady.

Była to w gruncie rzeczy sprawa poszlakowa, bo nie było świadka zabójstwa, nie było nagrania ani nikogo, kto mógłby powiedzieć, że widział Walkera i Plata razem na pokładzie łodzi 20 lipca 96 roku.

Z zegarka, zapisu GPS, paragonu za kotwicę i dowodów przejęcia tożsamości Plata.