Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
05.06.2026 16:00

Zegarek, który zdradził tajemnicę topielca z Kanału La Manche

Ciało mężczyzny wyłowione z kanału La Manche. Brak dokumentów, brak twarzy, brak zgłoszenia zaginięcia. Jedyna wskazówka to ciężki Rolex zapięty na nadgarstku. Opowieść o tym, jak zegarek doprowadził brytyjską policję do mordercy i jednego z najbardziej poszukiwanych przez Interpol oszustów. Sprawa znana jako Rolex Killer.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Rolex"

A jedyną wskazówką, od której śledczy mogą zacząć, pozostaje Rolex, wciąż zapięty na nadgarstku topielca.

A ten zegarek, jak się okazało, to był Rolex.

Natomiast ten Rolex nie potrzebował ani baterii, ani elektroniki, a był zegarkiem mechanicznym z automatycznym naciągiem, czyli takim, który nakręcał się sam podczas noszenia.

W tym rodzaju mechanizmu Rolexa wynosiła ta rezerwa około dwóch dni, czyli mniej więcej 48 godzin.

Po pierwsze, koperta Rolexa była szczelnie zamknięta i wodoszczelna.

To była słynna konstrukcja nazwana przez firmę Rolex Oyster, czyli ostryga.

Kiedy więc w kostnicy ktoś zdjął tego Rolexa z ręki zmarłego no i poruszył zegarkiem, wirnik znowu wprawił mechanizm w ruch, zegarek zaczął chodzić i wtedy wskazówki pokazały 11.35, a w okienku widniała liczba 22.

Rolex nie wskazywał więc takiej dokładnej godziny śmierci, wyznaczał raczej okno czasowe z jakimś tam marginesem błędu.

No i w ustaleniu tej informacji znowu pomógł Rolex.

Rolex od lat prowadził też dokumentację sprzedanych i serwisowanych zegarków, więc jeżeli ten numer był czytelny, no to śledczy mieli tu jakiś punkt zaczepienia.

Numer seryjny Rolexa prowadził do nazwiska RJ Platt.

No i ten Rolex był prawdopodobnie jednym z niewielu luksusów, na które sobie mógł pozwolić.

A z dokumentów portowych i rozmów z ludźmi w marynie wynikało wyraźnie, że w drugiej połowie lipca, czyli wtedy, kiedy według odczytu z Rolexa najprawdopodobniej zginął Ronald Platt, Lady Jane była poza portem.

I okazało się, że około 20 lipca 1996 roku, czyli w przedziale czasowym wskazanym przez Rolexa, jacht znajdował się dokładnie w tym rejonie Kanału La Manche, w którym kilka dni później rybacy wyciągnęli z sieci ciało.

Davis trafił do aresztu, gdzie zdecydowanie zaprzeczył, jakoby miał cokolwiek wspólnego ze śmiercią człowieka z Rolexem na ręce.

Rolex podpowiedział, kim była ofiara i pozwolił oszacować czas śmierci.

Niemal, bo na prawym nadgarstku topielca wciąż tkwił jego Rolex, z którym tamten nigdy się nie rozstawał.

Rolex przestał pod wpływem ruchu dokręcać sprężyny, a jego mechanizm zaczął odliczać swoją rezerwę chodu.