Mentionsy

Maciej Wieczorek - Expert w Bentleyu
26.01.2026 17:00

Jak nie stracić majątku w świecie, w którym liczy się tylko siła? Radek Pogoda

☘️💊 Twoje przebadane SUPLEMENTY DIETY z czystym składem: https://expertianaturals.pl
🇬🇧🇪🇸🇩🇪 UCZ SIĘ JĘZYKÓW online z moim Instytutem Lingwistyki: https://instytutlingwistyki.pl
📚 Kupuj biznesowe KSIĄŻKI w naszym wydawnictwie: https://expertia.com.pl

💰 Sprawdź jak płacić NIŻSZE PODATKI nawet kilkukrotne: https://sekretyspolek.pl
👉 Sprawdzona KSIĘGOWOŚĆ dla spółek z o.o.: https://bit.ly/4cpQwqI

🔥 ✔️ Odbierz PDF z podsumowaniem odcinka:  https://expertia.com.pl/pdf-podsumowujacy-odcinek
🖥 Odbierz mój BEZPŁATNY WIDEO KURS „10 metod pozyskiwania klientów": https://expertia.com.pl/kurs

Najnowsza książka Wydawnictwa Expertia:
👉 Milion Obserwujących: https://bit.ly/4jr2KTU

Świat wchodzi w nową fazę globalnej gry, w której liczy się siła, wpływy i twarde interesy. Radek Pogoda w najnowszy odcinku programu „Expert w Bentleyu Świat” wyjaśnia, dlaczego kończy się jednobiegunowy porządek, co naprawdę oznacza zmiana polityki USA, chęć porzucenia Zielonego Ładu przez Niemcy oraz słabnąca pozycja Europy. To rozmowa o geopolityce, pieniądzach i strategiach ochrony majątku w czasach rosnącej niestabilności. Jeśli chcesz zrozumieć, kto zyska na globalnym chaosie i jak zabezpieczyć swoją przyszłość – ten odcinek jest dla Ciebie.

🎥🎬 SUBSKRYBUJ TEŻ NASZE INNE KANAŁY NA YOUTUBE:
1) 🩺 Kanał „Sekrety Długowieczności", który prowadzi lekarz Tadeusz Oleszczuk: https://youtube.com/@ExpertiaNaturals
2) 🇺🇸🇫🇷 Kanał o szybkiej nauce języków: https://www.youtube.com/c/InstytutLingwistyki

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Donald Trump"

Oczywiście będziemy rozmawiali o tym, jaki wpływ na wydarzenia światowe ma Donald Trump, wdrażana przez niego już umawiana tutaj Strategia Bezpieczeństwa dla Stanów Zjednoczonych, ta nowa, ustawiona właśnie w grudniu.

Porozmawiamy o tym, jak te wszystkie działania Trumpa wpływać będą.

Na tym, co dzieje się w tej chwili w Niemczech, bo Niemcy dziwnym trafem skręcają chyba w tą samą stronę, w którą skręca Trump i jak to wpłynie na nas, na Polskę i na Polaków.

Zaczynamy od tematu, który tak naprawdę jest już dzisiaj po raz trzeci czy czwarty omawiany na tym fotelu przez tego samego człowieka, czyli tematy związanego ze zmianami, które wprowadza w światowym porządku Donald Trump.

Kiedy został wybrany po raz drugi prezydentem, Trump mówił jasno, że wykona parę ruchów, które będą zmieniały tą sytuację Stanów Zjednoczonych, a tak naprawdę będą nie tyle zmieniały ją w jakimś nowym zupełnie kierunku, w jakimś nowym

Natomiast myślę, że niezależnie od tego, ile tych powodów wybierzemy, niezależnie od tego, czy cofniemy się z tymi przyczynami do lat 60., do lat 80., czy do ostatnich kadencji Busha, do juniora, do kadencji Obamy, czy później choćby samego Trumpa i prezydenta Bidena, to...

Krajem, który ma ogromne zaplecze militarne, spore zaplecze finansowe, spore zaplecze mimo wszystko przemysłowe, bo Trump tego przemysłu do Stanów cały czas coraz mocniej i coraz więcej ściąga, ale przestają być hegemonem.

Trump zdecydował się działać, Trump działa bardzo agresywnie, bardzo aktywnie, w sposób, który czasami wydaje nam się chaotyczny, sposób, który czasami nawet przywodzi wprost takie komentarze i zapytania, czy ten facet aby na pewno jest racjonalny, czy on wie, jakie ruchy wykonuje, czy te ruchy są ułożone w pewnej określonej kolejności, czy po prostu działa, żeby działać, natomiast nie ma co dyskutować, on działa na ostro.

Donald Trump ogłosił światu, potwierdził to, co od lat było traktowane jako pewnego rodzaju zwyczajowe zachowanie, to znaczy, że wszystko, co dzieje się po tamtej stronie Atlantyku należy do Amerykanów, wszystko, co dzieje się po drugiej stronie, po naszej stronie Atlantyku jest przedmiotem różnego rodzaju sporów i wpada w różne łapy, wpada w różne strefy wpływów.

To, co było kluczem i co Trump zaczął realizować zaraz po tym, jak tę strategię bezpieczeństwa ogłosił, to położenie łapy i absolutne zamknięcie tematu związanego właśnie z Ameryką Północną i Południową.

To był atak, który był dokładną realizacją tej pierwszej, kluczowej dla Trumpa części tego porozumienia, części tego planu bezpieczeństwa.

Trump atakując Wenezuelę pokazał, że bierze pod kontrolę całą Amerykę Południową, bierze pod kontrolę tamtą całą zachodnią półkulę, dał jasny, wyraźny sygnał nie tylko do lokalnych polityków, że on w tej chwili będzie swoje porządki ustawiał w całej Ameryce Środkowej, w całej Ameryce Południowej, czyli de facto w tym wszystkim, co nazywamy Ameryką Łacińską, ale warto pamiętać, że ten skuteczny atak na Wenezuelę, porwanie prezydenta Maduro, jego żony i tak dalej, dał też sygnał do wielu ruchów, które do tej pory były uśpione.

Grenlandia to nie tylko kwestia prestiżu Donalda Trumpa, że wszystko, co jest na zachód od Atlantyku, do niego należy, czy należy do Stanów Zjednoczonych.

Natomiast jeśli popytamy ludzi, którzy w Iranie faktycznie na miejscu siedzą, czy to będą Europejczycy, czy to będą Polacy nawet, czy po prostu ludzie, którzy to obserwują jako Irańczycy i przekazują informacje w świat, to wiemy, że mieliśmy do czynienia z pewnego rodzaju próbą wsadzenia Trumpa na wjeżdżającego dzikiego konia.

w trakcie właśnie tych protestów zaczęto strzelać masowo, no a to wszystko na pełnej kurtyzanie wjechały irańskie służby specjalne, narzeczenie rządu, narzeczenie atollachów, protesty te zostały praktycznie momentalnie spacyfikowane i, no i tu zaczyna się ciekawa sprawa i wracamy do Trumpa.

która znowu wpisuje się w amerykańską strategię bezpieczeństwa i była akcją Trumpa.

Czy Trumpowi wręcz zależałoby na tym, żeby Chinom zamknąć dwa kurki z ropą, które są dla nich najważniejsze?

A właśnie w tej kluczowej drugiej części i trzeciej części europejskiej i azjatyskiej strategii bezpieczeństwa Trump mówi jasno, że on z Putinem nie zamierza toczyć wojny na śmierć i życie, wojny atomowej, że on z Putinem zamierza się jakoś ułożyć.

bo jest mu on potrzebny jako sojusznik do walki przeciw Chinom, a nie jako człowiek, który będzie z Chińczykami się wiązał w układ nierozerwalny, więc dla mnie rozwalanie w tym momencie Iranu, odcinanie Chińczyków od irańskich źródeł Europy Trumpowi nie służy, dla Trumpa jest problem.

Rozmawialiśmy o Grenlandii jako o części tego wielkiego koncertu Mozart, jako o części tego wielkiego planu Trumpa, jako o tym trofeum, czy o tej zdobyczy, po którą Trump chce sięgnąć, aby realizować tę strategię odchodzenia od bycia jedynym hegemonem i układania się na nowo z innymi potęgami świata, z Indiami, Chinami, Rosją itd., itd., itd.

Dla mnie jednak ta Grenlandia to coś więcej niż tylko jeden klocek w takim dużym zestawie Lego, który Trump w tej chwili dla Amerykanów buduje, bo ta Grenlandia była też doskonałym symbolem tego, w jak głębokiej, czarnej, ciasnej i wybaczcie, niezbyt atrakcyjnej siedzimy my.

A no dlatego, że mieliśmy przy okazji tej Grenlandii, tych zakusów Trumpa, aby po Grenlandię sięgnąć i przejąć ją na własność Stanów Zjednoczonych, mieliśmy pokaz, no właśnie, siły,

Kiedy Trump zaczął się mocno wypowiadać na temat tego, że chciałby odkupić od Danii Grenlandię, że chciałby przejąć ten teren, oczywiście pierwsza tutaj zaprotestowała pani premier Danii.

Wrzucając prosto oskarżenie, że przejęcie tego kawałka duńskiego terytorium, tego kawałka duńskiej korony jest dla Danii w tym momencie traktowane jako absolutnie niedopuszczalne i ona jako premier niezależnego, samodzielnego kraju mówi jasno, panie Trump, jeśli pan pójdziesz choćby o krok w kierunku przejęcia naszej Grenlandii, my w ramach protestu, no właśnie, co?

Domyślacie się pewnie, że zagroziła, że tak, wyjść na myśliwce, na Biały Dom, porwie Trumpa, tak jak on porwał Maduro, zajmie cały Stany Zjednoczone albo na każdym McDonaldzie mieszczącym się między Atlantykiem i Pacyfikiem, między Nowym Jorkiem i San Francisco, zatknie czerwono-białą flagę, oczywiście nie naszą polską, ani czerwono-białą, czy związaną choćby z Malezją czy Monako, ale zatknie...

Czym mogła zagrozić Trumpowi pani premier Danii?

No i tu zaczynają się kwadratowe jaja, bo po pierwsze okazało się, że żaden z krajów, który jest zainteresowany tym, aby postawić opór Trumpowi i wysłać tych żołnierzy na Grenlandię, żaden z tych krajów nie dysponuje samolotem, który mógłby na tę Grenlandię polecieć, bezpiecznie tam wylądować i być w pełni sprawnym i wystarczająco dobrym technicznie, aby taki lot z terytorium Europy faktycznie jako maszyna wojskowa wykonać.

Samolotem wynajętym od Polski żołnierze wielu krajów europejskich polecieli na Grenlandię, aby twardo zająć stanowisko i pokazać, że bez nich nie ma tu Trump nic do gadania.

Jak patrzymy na te zmiany, na te ruchy, które wykonuje Trump, na te ruchy, które wykonuje von der Leyen, Komisja Europejska, przywódcy europejskich krajów tego zachodu, na ten blamasz grenlandzki, na te wszystkie ruchy, które wykonane zostały przez Niemców, o których mówiliśmy przed chwilą, to pojawia się proste, brutalne pytanie.

Wiemy, że Trump zmienia świat, wiemy, że Niemcy zaczynają grać solo w Unii Europejskiej, wiemy, że między Włochami i Brukselą, między Berlinem i Brukselą są tarcia.

To, co robi Trump w Ameryce...

To, że Trump próbuje przejąć pod tą amerykańską kuratelę, pod tą amerykańską własność całą Amerykę północną, południową i środkową, czyli cały praktycznie kontynent północnej i południowej Ameryki, dla nas, dla Polaków otwiera wiele ciekawych możliwości.

Nie mówię tu o tym, żebyście od razu planowali, że rzucicie wszystko w diabły i wyjedziecie w świat, wyjedziecie w te dalekie regiony, wyjedziecie na przeciwległy granic świata, gdzie nie wiadomo z czego będziecie żyć, co będziecie robić i tak dalej, ale uspokojenie sytuacji w Ameryce Południowej przez wejście Amerykanów, przez twarde wejście Trumpa w tamte miejsca może sprawić, że dla nas, dla Europejczyków, dla Polaków to będą regiony bardzo przyjazne.

Nie myślę tutaj o Wietnamie, Filipinach, czy innych dalekich lokalizacjach związanych choćby z Pacyfikiem, czy z tą głęboką Azją, bo jeżeli Trump będzie realizował następne programy swojego planu, tak jak zrealizował Wenezuelę, czy Grenlandię, to niestety właśnie ta Azja odległa, takie miejsca jak Filipiny i

Jeżeli ta strategia Trumpa będzie dalej wprowadzana w takiej formie, jeżeli nie będzie głębokiego protestu, jeśli nie będzie głębokiej kontry ze strony Chin, Rosji, Indii i tych wszystkich innych potęg, z którymi dzisiaj Amerykanie jawnie dzielą się władzą, jawnie dzielą się strefami wpływów, może się okazać, że bardzo spokojne staną się również miejsca, które dla nas są dużo bliższe, choć językowo jeszcze trudniejsze niż Kostaryka czy Wenezuela, bo oprócz zmiany języka będziemy mieli też zmianę alfabetu.

Zmiany w Europie nie będzie, ale te zmiany dookoła generuje Trump, generuje Putin, generuje Xi i wielu, wielu, wielu, wielu innych przywódców, wiele innych grup interesu, tych właśnie nowych, aspirujących do pozycji kluczowych sił potęg na świecie.

0:00
0:00