Mentionsy

Mniej Więcej
Mniej Więcej
01.06.2026 05:15

Czy potrafisz być swoim własnym szefem?

"Notorycznie jest tak, że w ciągu 8 godzin pracuję tak naprawdę 3."

Takie pytanie dostałem od czytelnika. I od razu mam dla niego newsa, którego pewnie się nie spodziewał: to nie jest problem z produktywnością. To objaw czegoś zupełnie innego.

Jeśli doszedłeś w pracy do momentu, w którym nikt nie patrzy ci na ręce - szef przestał kontrolować twój czas albo pracujesz na własny rachunek - to gratuluję. Naprawdę. Ale jednocześnie wszedłeś w jeden z najbardziej niebezpiecznych momentów w karierze. Bo wszystko, co dotąd cię motywowało, właśnie przestało działać.

W tym odcinku rozkładam to na czynniki pierwsze:

dlaczego motywacja zewnętrzna wygasa dokładnie wtedy kiedy zaczyna ci sie dobrze powodzić?co naprawdę napędza ludzi, którzy nie potrzebują bata nad sobączemu praca jako "zło konieczne" idealizuje lenistwo i jak z tego wyjśćtrzy konkretne kroki, które warto przejść, zanim osiądziesz na laurachi dlaczego dla części osób ten odcinek powinien skończyć się słowami "tak trzymaj, nic nie zmieniaj"

Więcej materiałów, w tym Kurs Osobistej Produktywności, znajdziesz na pwlk.pl. Codziennie jestem też na Instagramie: @pawelkadysz.

Rozdziały (6)

1. Pytanie od czytelnika

Podróżnik pyta o motivację do pracy, gdy nikt nie kontroluje wydajności.

2. Motywacja i samodyscyplina

Wyjaśnienie różnicy między zewnętrzną a wewnętrzną motywacją i jej wpływ na produktywność.

3. Sens pracy i autonomiczność

Wpływ autonomiczności na motywację i znaczenie pracy w życiu.

4. Praca jako obowiązek

Analiza sytuacji, gdy praca staje się jedynie obowiązkiem i sposób na zdobycie pieniędzy.

5. Badania i eksperymenty

Przypominanie o badaniach pokazujących, że praca bez sensu może być bardzo dezmotywująca.

6. Kroki do zwiększenia motywacji

Podanie kroków do zwiększenia motywacji: wyobrażanie przyszłego siebie, znalezienie celu w pracy i rozwoju się jako człowieka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 1 wynik dla "Awansowałeś"

Awansowałeś albo przeszedłeś na swoje i nikt już nie patrzy ci na ręce.