Mentionsy

Nie-winna Sztuka
24.07.2025 13:52

122. Kultowe zabawki z lat 90!

Dzisiaj zapraszam Was na podróż w lata mojego dzieciństwa! Zabawki, o których każdy marzył, które stały się przełomowe nie tylko ze względu na technologię, ale nasze wspomnienia, które nas ukształtowały! Będzie o Polly pocket, Tamagotchi, Furby i karteczkach, którymi wymienialiśmy się na przerwach!

Miłego słuchania, Marika Szwal.

POST PODCASTOWY na instagramie:

https://www.instagram.com/p/DMfxmTSIfDU/?img_index=1


INSTAGRAM:

https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/

Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka

SKLEP: ⁠⁠https://www.szwalmarika.com⁠⁠



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Ferbiego"

I właśnie Paulina powiedziała mi, że to w sumie było w kontekście rozmowy o Ferbim, że praktycznie nikogo nie było stać na Ferbiego i większość miało tę podróbkę jakby z McDonalda, to nie...

Więc teraz chyba czas na jedną z zabawek, która była marzeniem absolutnie wszystkich dzieci w moim wieku wtedy, czyli do Ferbiego.

I ja powiem szczerze, że ja nie miałam Ferbiego, wydaje mi się też, że nikt z moich znajomych, moich przyjaciół go nie miał, bo ja nie kojarzę w ogóle, żebyśmy gdzieś go nawet dotykali.

On też miał wbudowany czujnik światła, czujnik dźwięku i wiecie, jak się zapalało światło albo jak coś się do niego powiedziało, krzyknęło, no to on wtedy potrafił wchodzić w interakcje, czy to właśnie ze swoim właścicielem, czy też z innymi Ferbi, które gdzieś stały obok niego, no bo to też był cały zabieg marketingowy, że jak dzieciaki się spotykały w domu i na przykład wszyscy mieli Ferbiego, no to one ze sobą mogły też gadać.

I poszukałam oczywiście, poszperałam jak to ja i znalazłam słowniczek Ferbiego.

Na głos ten słowniczek Ferbiego.

Dobra, ale kończąc już temat tego Ferbiego, oczywiście jak to bywa w Stanach Zjednoczonych, nie może zabraknąć ciekawej ciekawostki o teorii spiskowej, no bo ci to zawsze.

W 1999 roku amerykańska agencja wywiadowcza zakazała wnoszenia Ferbiego do biur.

Ale hitem było, jak znalazłam ciekawostkę, że w 1999 roku sam Pentagon zabronił wnoszenia Ferbiego do budynku.

To mnie absolutnie rozbawiło, bo w sensie wizja, że ktokolwiek z urzędników jakby pracujących w Centrum Dowodzenia Amerykańskimi Siłami Zbrojnymi, czyli Big Deal, chciałby w ogóle wnieść Ferbiego do roboty do Pentagonu.

I przyznam się, że ja zastanawiałam się, żeby sobie kupić tego Ferbiego.