Mentionsy
122. Kultowe zabawki z lat 90!
Dzisiaj zapraszam Was na podróż w lata mojego dzieciństwa! Zabawki, o których każdy marzył, które stały się przełomowe nie tylko ze względu na technologię, ale nasze wspomnienia, które nas ukształtowały! Będzie o Polly pocket, Tamagotchi, Furby i karteczkach, którymi wymienialiśmy się na przerwach!
Miłego słuchania, Marika Szwal.
POST PODCASTOWY na instagramie:
https://www.instagram.com/p/DMfxmTSIfDU/?img_index=1
INSTAGRAM:
https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/
Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka
SKLEP: https://www.szwalmarika.com
Szukaj w treści odcinka
I właśnie Paulina powiedziała mi, że to w sumie było w kontekście rozmowy o Ferbim, że praktycznie nikogo nie było stać na Ferbiego i większość miało tę podróbkę jakby z McDonalda, to nie...
Więc teraz chyba czas na jedną z zabawek, która była marzeniem absolutnie wszystkich dzieci w moim wieku wtedy, czyli do Ferbiego.
I ja powiem szczerze, że ja nie miałam Ferbiego, wydaje mi się też, że nikt z moich znajomych, moich przyjaciół go nie miał, bo ja nie kojarzę w ogóle, żebyśmy gdzieś go nawet dotykali.
On też miał wbudowany czujnik światła, czujnik dźwięku i wiecie, jak się zapalało światło albo jak coś się do niego powiedziało, krzyknęło, no to on wtedy potrafił wchodzić w interakcje, czy to właśnie ze swoim właścicielem, czy też z innymi Ferbi, które gdzieś stały obok niego, no bo to też był cały zabieg marketingowy, że jak dzieciaki się spotykały w domu i na przykład wszyscy mieli Ferbiego, no to one ze sobą mogły też gadać.
I poszukałam oczywiście, poszperałam jak to ja i znalazłam słowniczek Ferbiego.
Na głos ten słowniczek Ferbiego.
Dobra, ale kończąc już temat tego Ferbiego, oczywiście jak to bywa w Stanach Zjednoczonych, nie może zabraknąć ciekawej ciekawostki o teorii spiskowej, no bo ci to zawsze.
W 1999 roku amerykańska agencja wywiadowcza zakazała wnoszenia Ferbiego do biur.
Ale hitem było, jak znalazłam ciekawostkę, że w 1999 roku sam Pentagon zabronił wnoszenia Ferbiego do budynku.
To mnie absolutnie rozbawiło, bo w sensie wizja, że ktokolwiek z urzędników jakby pracujących w Centrum Dowodzenia Amerykańskimi Siłami Zbrojnymi, czyli Big Deal, chciałby w ogóle wnieść Ferbiego do roboty do Pentagonu.
I przyznam się, że ja zastanawiałam się, żeby sobie kupić tego Ferbiego.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
140. Berthe Morisot. Zapomniana dama impresjonizmu
09.07.2026 19:00
-
139. Queerowi muzycy, którzy zmienili historię ...
25.06.2026 14:26
-
138. The Truman show. Czy na pewno nie odgrywam...
11.06.2026 10:08
-
137. Matki, które urodziły geniuszy
28.05.2026 18:04
-
136. Marina Abramović. Balkan Erotic Epic w Bar...
14.05.2026 13:58
-
135. MASTURBACJA w Galerii sztuki. Vito Acconci...
30.04.2026 09:00
-
134. ABC sztuki. Literka "A". Abakanowicz, Arnd...
16.04.2026 17:01
-
133. Rosalía fanką mizogina? Co myśli o nadużyc...
26.03.2026 17:34
-
132. "Wschód słońca na zachodzie". Koji Kamoji,...
12.03.2026 12:26
-
131. Artemisia Gentileschi: Jak piep***ła PATRI...
20.02.2026 20:40