Mentionsy
137. Matki, które urodziły geniuszy
Dzisiaj z okazji dnia matki opowiem Wam o kilku mamuniach, które urodziły artystki i artystów, o których Wam opowiadam i o których będą uczyć się kolejne pokolenia. Ale jak wiemy życie nie jest czarno białe, jak obrazy Malewicza, więc relację mama dziecko często są bardzo skomplikowane!
Więc prasujcie garsonki! Miłego słuchania Marika Szwal.
A wszystkim mamom życzę samych wspaniałości!
POST PODCASTOWY na instagramie:
https://www.instagram.com/p/DY5PP8NDRV7/?img_index=1
INSTAGRAM:
https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/
Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka
SKLEP: https://www.szwalmarika.com
Szukaj w treści odcinka
I taką fajną mamą w dzisiejszym zestawieniu, jedną z naprawdę nielicznych, będzie mama Andiego Warhola.
Mamą Andiego Warhola była Julia.
Ona była totalnie ciepłą mamą, co akurat było dobre dla jej wszystkich dzieci, dla jej wszystkich synów, no bo ojciec Warhola był surowy i gburowaty.
I to, co ja zawsze mam przed oczami, kiedy sobie myślę właśnie o Warholach, to jest kilka faktów.
Są w ogóle w biografii Warhola fragmenty tych historii, także musicie sobie o nich trochę poczytać, bo to jest fascynujące.
Bo ja dopiero teraz, grzebiąc znowu w biografii Warhola, ale no też z takim tylko nastawieniem na wiedzę o jego dzieciństwie, no to ogarnęłam tę ciekawostkę.
W sensie widać, że łączą ich więzy krwi, bo ilustracje mają totalnie vibe tego wczesnego Warhola, chociaż bardziej śmiało wypadałoby powiedzieć, że to Andy inspirował się talentem mamy,
Julia Warhola, no to spoko, ale są takie rzeczy, które widać, że Warhol zgapiał kreskę od swojej mamy.
Oczywiście też Wam wrzucę do Art Newslettera, żebyście mogli zobaczyć sobie, bo to są piękne ilustracje i zrobię takie porównanie ilustracja Warhola kontra jego mamy, żebyście widzieli te podobieństwo.
No dobra, ale wyobraźcie sobie naszego Andy'ego Warhola, tak?
Ona też w ogóle bardzo lubiła chłopaka Andiego Warhola i wydaje mi się to bardzo postępowym podejściem, no bo przypomnę, że ona była zagorzałą fanką religii.
Wiele osób też z otoczenia Warhola wspominało Julię jako taką ekscentryczną,
I kiedy Andy'ego Warhola postrzelono w 1968 roku, to on tak czy siak się nią opiekował, ale no nie mógł, kiedy był w szpitalu albo musiał do siebie dojść.
I wtedy to był ciężki czas dla Warhola, bo on podjął decyzję, że musi ją odesłać, że tak brzydko powiem, do Pittsburgha, żeby reszta rodziny się nią zajęła, którzy mają może trochę spokojniejszy styl życia, że może też dobrze jej zrobi bycia, jakby powrót do domu.
Jest też nawet książka, która opowiada o jej życiu, która jest o Julii Warhola, bo ona miała na nazwisku Warhola, nie Warhol, bo on sobie skrócił.
I ta książka ma być dowodem na to, że bez Julii nie byłoby takiego Warhola, jakiego znamy.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
141. Dlaczego ludzie już NIE czytają? Era ANALF...
24.07.2026 15:26
-
140. Berthe Morisot. Zapomniana dama impresjonizmu
09.07.2026 19:00
-
139. Queerowi muzycy, którzy zmienili historię ...
25.06.2026 14:26
-
138. The Truman show. Czy na pewno nie odgrywam...
11.06.2026 10:08
-
137. Matki, które urodziły geniuszy
28.05.2026 18:04
-
136. Marina Abramović. Balkan Erotic Epic w Bar...
14.05.2026 13:58
-
135. MASTURBACJA w Galerii sztuki. Vito Acconci...
30.04.2026 09:00
-
134. ABC sztuki. Literka "A". Abakanowicz, Arnd...
16.04.2026 17:01
-
133. Rosalía fanką mizogina? Co myśli o nadużyc...
26.03.2026 17:34
-
132. "Wschód słońca na zachodzie". Koji Kamoji,...
12.03.2026 12:26