Mentionsy
Raport z Frontu UKRAINA odc. 429 | Plan pokojowy pozbawi Ukrainę niepodległości? O jego szczegółach
Michał Nowak przedstawia szczegóły amerykańskiego 28-punktowego planu pokojowego na rzecz zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Szukaj w treści odcinka
Planie, który finalnie miałby doprowadzić nie tylko do zawieszenia działań wojennych pomiędzy Federacją Rosyjską a Ukrainą, a do zakończenia tej wojny.
na pozycję Europy, ale przede wszystkim na Polskę, bo i na Polskę musimy patrzeć na przyszłość i na bezpieczeństwo Polski w kontekście tego omówionego w chwili obecnej planu pokojowego.
Wtedy powinniśmy oczekiwać dopiero bezpośrednich rozmów pomiędzy przedstawicielami Ukrainy i Federacji Rosyjskiej, przy czym nie oczekujmy, że będą to jakiekolwiek bezpośrednie rozmowy pomiędzy prezydentami Putinem i Zeleńskim.
jak realne jest to, by ten plan został wdrożony, również w kontekście tego, jak obecnie wygląda sytuacja na polach bitewnych Ukrainy, jakie są obecne tendencje i trendy, jeżeli mówimy o wojnie rosyjsko-ukraińskiej, kto ten konflikt w chwili obecnej wygrywa, kto jest stroną, która ponosi porażki i w takim kontekście mówienia o obecnym stadium wojny można mówić o stronie wygrywającej bądź też przegrywającej.
Koniec z rzędem temu, kto znajdzie analogie historyczne, historyczne przykłady konfliktu zbrojnego, w którym agresor, który nie poniósł pełnej porażki, wychodziłby z takiej wojny bez jakichkolwiek zysków.
Więc nie należy spodziewać się sytuacji, w której Federacja Rosyjska, jako państwo będące agresorem,
Koniec rzędem temu, kto oczekiwałby tego, że Federacja Rosyjska wyjdzie z tej wojny bez jakichkolwiek zysków, chociażby zysków terytorialnych.
Myślenie kategoriami tego, że są to propozycje niesprawiedliwe i nie może być tak, że Rosja jako państwo agresor może przemodelowywać granice państwowe, może wychodzić z tej wojny z jakimiś sukcesami, jest myśleniem opartym tylko i wyłącznie na emocjach, a nie tak powinniśmy patrzeć na politykę międzynarodową i na stosunki pomiędzy państwami.
Toteż mając to na uwadze, powinniśmy po prostu oczekiwać tego, że Federacja Rosyjska jako państwo agresor, ale państwo, które z tej wojny nie wychodzi pokonane, w pewnym wymiarze w chwili obecnej tę wojnę wygrywa, patrząc na obecny stadium tej wojny.
Nie całościowo, bo tu oczywiście można dyskutować i słusznie zauważać, że podstawowe cele strategiczne Federacji Rosyjskiej, jakim było niewątpliwie zajęcie Kijowa, opanowanie ukraińskiej stolicy i przemodelowanie
przemodelowanie systemu politycznego Ukrainy poprzez włączenie Ukrainy jako takiej w rosyjską strefę wpływów, to zostało przez Rosjan nieosiągnięte w 2022 roku z uwagi chociażby na ukraiński opór, a także na wsparcie zachodnie na rzecz Ukrainy.
W roku 2023 mieliśmy dwie ukraińskie operacje ofensywne na Zaporożu, zakończona klęską poprzez nieosiągnięcie zakładanych celów, którym niewątpliwie było przecięcie rosyjskiego korytarza na Krym i druga, mniejsza operacja desantowa na...
Te główne to oczywiście aglomeracja pokrowska, obok tego uderzenia w rejonie Hula i Pola, Konstantynówki, Siewierska, Łymanu, Kupiańska i szereg działań pomocniczych.
Próżno byłoby oczekiwać tego, by Rosja wyszła z tej wojny jako całkowicie pokonana, by została zmuszona do oddania Ukrainie wszystkich obszarów zagarniętych po roku 2022, a tym bardziej by została zmuszona do oddania Ukrainie tych obszarów, które zostały przez Federację Rosyjską zagarnięte w roku 2014.
Punkt pierwszy oznacza uznanie suwerenności państwowej Ukrainy przez strony, które podpisują się pod tym porozumieniem, a więc również przez Federację Rosyjską.
To byłaby porażka dla Federacji Rosyjskiej, bo Rosja do tej pory odmawia uznania państwowości Ukrainy, jej integralności, jej suwerenności, cały czas podważając to, dążąc do tego, aby przywrócić faktyczną rosyjską, imperialną kontrolę nad Ukrainą.
Więc to byłoby, trzeba uznać, w wymiarze ukraińskiego sukcesu dyplomatycznego, z drugiej strony rosyjskiej porażki, ale takiej porażki, z którą Rosja mogłaby się całkowicie pogodzić, więc jest to punkt do zaakceptowania również przez Federację Rosyjską.
Niemniej, nie więcej oznacza to, że Ukraina zgadza się na fakt pełnej rosyjskiej kontroli nad tymi obszarami, które zostały zagarnięte przez Federację Rosyjską.
w pełnym wymiarze za swoje zwycięstwo, bo mamy podpisanie paktu o nieagresji, mamy uznanie tego przez państwo będące stronami tego dokumentu, ale tak naprawdę jest to punkt, który Federacja Rosyjska może uznać za swój mały sukces, przede wszystkim w wymiarze tego, że te wojny, roszczenia terytorialne, zyski terytorialne, które Federacja Rosyjska osiągnęła na przestrzeni ostatniej dekady zostałyby uznane przez sygnatariuszy tego dokumentu.
Więc tu oczywiście pozostawiając to na marginesie, myślenie kategoriami tego, że Ukraina mogłaby w ogóle zostać członkiem NATO jest całkowicie absurdalne, więc jest to jedynie potwierdzenie tego, o czym wszyscy doskonale wiedzieli, w tym tego, o czym doskonale wiedzieli sami Ukraińcy, a pozostawiając całkowicie na boku te wypowiedzi medialne, które były podnoszone przez ukraińskich decydentów z prezydentem Załońskim na czele.
Między Rosją a NATO zostanie przeprowadzony dialog przy mediacji Stanów Zjednoczonych mający na celu rozwiązanie wszystkich problemów bezpieczeństwa i stworzenie warunków do deeskalacji w celu zapewnienia bezpieczeństwa globalnego oraz rozszerzenia możliwości współpracy i przyszłego rozwoju gospodarczego.
Tym, co ma kluczowe znaczenie z perspektywy Ukrainy, są właśnie gwarancje bezpieczeństwa, aby nie dopuścić do tego, że w przyszłości mogą znowu stać się obiektem napaści ze strony Federacji Rosyjskiej.
I o ile rzeczywiście początkowo nie wiedzieliśmy, jak te gwarancje miałyby wyglądać, tak niedługo później zachodnie amerykańskie media opublikowały kolejne szczegóły tego planu pokojowego, zagłębiając się właśnie w ten punkt, zgodnie z którym Stany Zjednoczone miałyby uznać każdy poważny, cokolwiek to znaczy, atak Federacji Rosyjskiej poza linię rozejmu za zagrożenie dla bezpieczeństwa transatlantyckiego i zobowiązało się by się do reakcji.
Więc jest to z jednej strony wprowadzenie gwarancji zbliżonych co najmniej do tych, które Ukraina otrzymałaby będąc członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale z całą pewnością nie są takie gwarancje, które całkowicie stuprocentowo gwarantują to, że Federacja Rosyjska oddali się od wizji ponownej inwazji na Ukrainę ze względu na pewność tego, że Stany Zjednoczone staną się również uczestnikiem tejże wojny.
Zakładając, że warunki tego planu pokojowego mogły wcale nie zostać omówione z państwami tutaj wymienionymi, w tym z Polską, to zaznaczyć należy, że prawdopodobnie ponad naszymi głowami, ponad głowami Polaków i ponad głowami polskich desydentów może dochodzić do próby
czy państwa położone nieco dalej od Europy Środkowo-Wschodniej, tak aby potencjalnie odstraszać Federację Rosyjską, ale nie możemy dopuścić do sytuacji, w której bezpośrednio my stajemy się gwarantem Ukrainy, bo to może w perspektywie dalszej, w perspektywie kolejnej rosyjskiej inwazji oznaczać nasz bezpośredni udział w tej wojnie.
Więc jest to jeden z tych punktów, który z naszej polskiej perspektywy jest dość niebezpieczny i o którym powinniśmy mówić.
Nie będą oczywiście wiedzieli kto za 10 lat będzie aktualnie prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Więc Kijów nie może oczekiwać tego, że ten traktat będzie po prostu przedłużany siłą przyzwyczajenia na kolejne dekady.
spokoju i pewnych gwarancji, chociaż nieidealnych z perspektywy ukraińskiej, ale z drugiej strony brak pewności co do tego, że po tej dekadzie sytuacja będzie się przedłużać.
Oczywiście nie są to gwarancje idealne z perspektywy ukraińskiej.
Wobec tego jest to sytuacja, w której Ukraińcy są pozostawieni przed trudnym wyborem, korzystać z gwarancji, które są nie do końca pewne, ale są jakąś formą gwarancji, czy też decydować się na ich odrzucenie, dalszą wojnę, która nie może zakończyć się ich zwycięstwem.
analogicznego punktu nie mamy w stosunku do Federacji Rosyjskiej, więc tu jest to uderzenie w Ukrainę, ale Ukraina nie jest stroną, która tę wojnę wygrywa, więc nie może tutaj zbyt wiele oczekiwać, to po pierwsze.
Po drugie, Ukraina jako państwo właściwie zdewastowane działaniami wojennymi, państwo bez zaplecza finansowego, państwo, które mówiąc kolokwialnie stało się i stanie się bankrutem po zakończeniu wojny i tak nie będzie jej stać na utrzymanie nawet tak armii liczącej 600 tys.
A w warunkach, gdyby Federacja Rosyjska ponownie zaatakowała Ukrainę, ten traktat i tak jest wyrzucany do kosza, więc Ukraina może sobie swobodnie zwiększać armię do nawet miliona.
Więc oznacza to właściwie, że Federacja Rosyjska osiąga jakiś tam minimalny, tak naprawdę jedynie prestiżowy sukces w znaczeniu propagandowym, że doprowadziła do tego, że armia ukraińska zostaje ograniczona, ale w rzeczywistości to w żadnym wypadku nie wpływa niekorzystnie na Ukrainę, bo ten punkt po prostu nie ma żadnego znaczenia.
czyli przystąpienia do NATO państw bałtyckich, Polski, co Rosja podnosiła jako uderzenie we własny potencjał obronny, we własne bezpieczeństwo.
Tu Federacja Rosyjska wycofuje się z tych żądań.
To jest punkt, który był właściwie jasny jeszcze przed dwoma właściwie laty, kiedy to stało się oczywistym, że ani Ukraina do NATO nie przystąpi, ani zachodnie wojska na Ukrainie nie będą stacjonować, w tym wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo jest to jedno z tych żądań, z których Federacja Rosyjska w żadnym wymiarze nie mogła się wycofać.
To znaczy decyzje o polityce takich państw jak Polska...
nie są podejmowane przez polskie władze, a są podejmowane przez mocarstwa.
Są podejmowane odgórnie, sprowadzając Polskę do rangi państwa podrzędnego, które nie ma własnej decyzyjności i o przyszłości, którego decydują ci więksi.
Jest to precedens niezwykle groźny w dalszej perspektywie polskiego bezpieczeństwa, jak i jednocześnie jest to potwierdzenie, że Federacja Rosyjska osiąga tutaj swój sukces.
To jest w dalszej polskiej perspektywie niezwykle niebezpieczne, abstrahując od tego, że jest to podejmowanie decyzji za nas, za Polaków, za polskie władze, za polskie państwo, odgórnie przez z jednej strony państwo, które z perspektywy polskiego bezpieczeństwa
jest zagrożeniem, czyli Federację Rosyjską, a po drugie przez państwo, które jest daleko i mimo, że naszym sojusznikiem są to Stany Zjednoczone.
Więc w praktyce oznacza to, że Federacja Rosyjska i Stany Zjednoczone porozumiały się ponad głowami Polaków.
w sprawie ograniczenia obecności sił zbrojnych państw trzecich na terenie Polski, w tym przede wszystkim sił Stanów Zjednoczonych.
prowokowanie Federacji Rosyjskiej do nowej inwazji.
Mieliśmy tam do czynienia z rzekomym rajdem dwóch ukraińskich BWP-ów na teren Federacji Rosyjskiej, które zostały zniszczone przez wojska rosyjskie.
We własnej propagandzie, uznając to prawdopodobnie za całkowicie absurdalne, ale tego próba została przez Rosjan w przededniu inwazji z lutego 2022 roku podjęta.
Więc nie jest niczym całkowicie wykluczonym, że w przypadku dążeń do nowej inwazji na Ukrainę Federacja Rosyjska podjęłaby taką próbę.
Nawet z wykorzystaniem własnej agentury na terytorium Ukrainy, która odpowiednio opłacona mogłaby doprowadzić chociażby do wystrzelania pocisku na terytorium Rosji, a mało prawdopodobne by ktoś szybko zaczął badać ten temat, aby nie doprowadzić do tego, że Federacja Rosyjska dokona inwazji.
W tym samym punkcie, jeśli Rosja napadnie na Ukrainę, oprócz zdecydowanej, skoordynowanej odpowiedzi militarnej zostaną przywrócone wszystkie globalne sankcje, a uznanie nowych terytoriów i innych korzyści wynikających z tej umowy zostanie cofnięte.
Jeżeli Ukraina bez powodu wystrzeli rakietę w kierunku Moskwy lub Petersburga, to zastanawiający, że akurat te dwa miasta zostały tutaj wymienione, a nie teren Federacji Rosyjskiej jako takiej, gwarancje bezpieczeństwa zostaną uznane za nieważne.
Punkt jedenasty.
A więc Federacja Rosyjska nie zgadza się na członkostwo w NATO, zgadza się na członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej.
Punkt dość niebezpieczny, bo nie ma co ukrywać, że ewentualna akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej bezpośrednio uderzyłaby w Polskę, w polskie interesy gospodarcze,
Ponadto mamy tutaj zagwarantowany dostęp do rynku europejskiego jeszcze przed tym, jak Ukraina stałaby się członkiem Unii Europejskiej, a więc znowu byłoby to bezpośrednie uderzenie w polskie interesy.
Ale również w warunkach bezpieczeństwa ta akcesja, to przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej ma z perspektywy Ukrainy znaczenie, no bo trudno sobie wyobrazić sytuację, w której państwo członkowskie Unii Europejskiej zaatakowane przez państwo trzecie, w tym wypadku Federację Rosyjską, zostaje opuszczone przez inne państwa członkowskie Unii Europejskiej.
Współpraca Stanów Zjednoczonych z Ukrainą w zakresie odbudowy, rozwoju, modernizacji i eksploatacji infrastruktury gazowej, w tym rurociągów i obiektów magazynowych.
Wspólne wysiłki na rzecz odbudowy regionów dotkniętych wojną, mając na celu przebudowę i modernizację miast i obszarów mieszkalnych.
Wszystkie sankcje europejskie, amerykańskie zostaną z Federacji Rosyjskiej zdjęte.
To będzie odbywać się etapami, prawdopodobnie biorąc pod uwagę faktyczne rosyjskie przestrzeganie warunków pokojowych i fakt ewentualnego dalszego nieprzygotowywania się Federacji Rosyjskiej do dalszej agresji na Ukrainę.
W tym przede wszystkim perspektywy amerykańskiej, bo tak musimy na ten traktat patrzeć, scenariusz dość niekorzystny.
Ukraina staje się państwem półwasalnym, czy właściwie wasalnym względem Stanów Zjednoczonych, państwem więcej niż półperyferyjnym, państwem ograniczonym gospodarczo, ograniczonym pod względem własnej suwerenności i niepodległości, a Federacja Rosyjska będzie musiała za to po prostu zapłacić.
Całkowicie absurdalny punkt, który bardzo rzadko jest podnoszony w debacie na temat tego planu pokojowego.
Tu widać wyraźnie, że Amerykanie dążą do tego, aby wrócić do stołu negocjacyjnego, do działań dyplomatycznych, do współpracy gospodarczej z Federacją Rosyjską, prawdopodobnie wierząc cały czas tego odwróconego Nixona i przeciągnięcie Rosji na swoją stronę w konflikcie z Chinami.
Ukraina zgadza się pozostać państwem wolnym od broni jądrowej zgodnie z układem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Istotny punkt dla Federacji Rosyjskiej, ale z drugiej strony było całkowicie oczywistym, że Ukraina nie znajdzie się w jakiejkolwiek perspektywie wskazującej na możliwość pozyskania tego typu uzbrojenia i jego dysponowania.
że ukraińskie społeczeństwo będzie tutaj cały czas ciążyć ku zachodowi, a nie ku federacji rosyjskiej.
Wszelka ideologia nazistowska i związana z nią działalność będą odrzucone i zakazane.
Jak interpretować tego typu pojęcia, to będzie zależało od odrębnego, wewnętrznego prawodawstwa, więc Ukraińcy mogą to tak zdefiniować, że tak naprawdę w nikogo to na Ukrainie nie uderzy.
Krym, a także obwody ługańskie i donieckie zostaną uznane de facto, ale nie de jure, to jest dość istotne, za rosyjskie, m.in.
Obwód hersoński i zaporowski zostaną zamrożone wzdłuż linii styku, obecnej linii rozgraniczenia pomiędzy walczącymi stronami, co będzie oznaczało de facto uznanie tej linii za faktyczną granicę.
Ukraińskie siły zbrojne wycofają swoje wojska z części obwodu Donickiego, które obecnie kontrolują, a ta strefa wycofania będzie uważana za neutralną, zdemilitaryzowaną strefę buforową.
uznawaną przez społeczność międzynarodową za terytorium Federacji Rosyjskiej.
Wojska rosyjskie nie wkroczą na teren tej strefy zdemilitaryzowanej.
Tym bardziej, że to przyznanie kontroli rosyjskiej jest nie de facto, nie de jure.
Ale jednocześnie mamy tutaj powrót do tego punktu, o którym mówiło się często, czyli przyznanie Federacji Rosyjskiej kontroli nad tą częścią obwodu donieckiego, której Rosjanie nie zajęli.
To jest niezwykle istotny punkt, duży punkt w tym wymiarze, że Ukraińcy muszą podjąć niezwykle trudną decyzję, ale muszą to właśnie rozważyć na tej szali.
Strefa zdemilitaryzowana, czyli tak naprawdę to Rosjanie, co zajęli, nie mogą tam mieć własnych sił zbrojnych.
Po uzgodnieniu przyszłych porozumień terytorialnych zarówno Federacja Rosyjska, jak i Ukraina zobowiązują się do ich niezmieniania siłą.
Fakt zgody NATO Federacji Rosyjskiej też świadczy o jakimś niewielkim, nieznaczącym tak naprawdę ustępstwie na rzecz Ukrainy.
Wszyscy cywilni zakładnicy więźniowie zostaną odesłani, łącznie z dziećmi, czyli tymi dziećmi, które są przetrzymywane siłowo na terenie Federacji Rosyjskiej.
Dążenia, żądania rosyjskie jeszcze sprzed wielu miesięcy, kiedy to Rosjanie podważali legitymizację prezydenta Załyńskiego do dalszego rządzenia Ukrainą ze względu na przekroczenie czasu jego kadencji, ze względu na stan wojenny na Ukrainie, niemożliwość poprowadzenia wyborów.
Teraz prezydent Trump doprowadził do tego, że w warunkach tego traktatu zostanie
wprowadzone siłowe przeprowadzenie wyborów prezydenckich na Ukrainie.
Punkt, który bezpośrednio uderza w samego prezydenta Załyńskiego, który nie może spodziewać się sukcesu w ramach tego wyścigu wyborczego.
A więc to zdejmuje jakąkolwiek odpowiedzialność po stronie rosyjskiej za dokonane zbrodnie na terenie Ukrainy.
Podobnie zdejmuje to odpowiedzialność niektórych ukraińskich żołnierzy, którzy popełniali zbrodnie, chociażby ukraińskich operatorów dronów.
Zdejmuje to odpowiedzialność z agresora, czyli rosyjskich decydentów wojskowych i politycznych z faktu przeprowadzenia zbrojnej napaści na sąsiada, czyli nie będzie żadnej odpowiedzialności karnej dla Władimira Putina, rosyjskiej generalicji i rosyjskich polityków, ale sugeruje się, że w tym punkcie tak naprawdę podniesiono również kwestię amnestii za korupcję i to byłoby skierowane w kierunku Ukrainy, ukraińskiej klasy politycznej, która
Pojawiły się sugestie podniesione przez amerykański dziennik World Journal, który stwierdził, że Ukraina miała wpływ na jeden z tych punktów, prawdopodobnie właśnie na ten, gdyż zażądała ona usunięcia
Niniejsza umowa będzie prawnie wiążąca i jej wdrożenie będzie monitorowane i gwarantowane przez Radę Pokoju, na czele której stanie prezydent Donald Trump.
Pytanie co po tym jak Trump przestanie być prezydentem.
Pozostając na tym moim stanowisku, że to jest plan, który wcale nie musi zostać w tym właśnie formacie wprowadzony w życie, ani przedstawiony obu walczącym stronom, to mamy już wypowiedzi ze strony prezydenta Załyńskiego świadczące o jakiejś formie jego gotowości co do podpisania tego traktatu pokojowego.
Tutaj cytat, teraz jest jeden z najtrudniejszych momentów w naszej historii.
Nie składamy jeszcze żadnej deklaracji.
Serdecznie dziękuję Państwu za uwagę i do usłyszenia już niedługo.
Ostatnie odcinki
-
Jakub Siemiątkowski - Rewolucja narodowa. O tym...
04.02.2026 07:58
-
Samobójcza empatia – śmierć w obronie najeźdźcó...
03.02.2026 05:00
-
Warzecha: Młodzi zmuszają Tuska do prawicowości...
02.02.2026 11:30
-
Jakub Siemiątkowski - Refleksje nad aktualności...
02.02.2026 09:45
-
Kacper Kita: Deportacje są potrzebne. Czy Trump...
02.02.2026 08:45
-
Studenci z Indii wypchną Polaków z uczelni? Str...
02.02.2026 08:45
-
Jan Wójcik - Czy prawica ma monopol na krytykę ...
02.02.2026 07:20
-
Ból jest wszystkim. Świątynia kości i katastrof...
30.01.2026 06:00
-
Nord Stream vs Polska: czy gazociąg blokuje por...
29.01.2026 13:00
-
Tomasz Grzegorz Grosse - Nowa strategia bezpiec...
29.01.2026 09:40