Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
19.01.2026 19:31

Trump naprawdę chce Grenlandii. Jakie konsekwencje dla relacji z Europą? Co na to Rosja? Co dalej

Donald Trump zapowiedział nałożenie specjalnych ceł na europejskich sojuszników. To reakcja na wysłanie przez ww. państwa żołnierzy na wyspę. Ta decyzja pokazuje, że USA naprawdę dążą do pozyskania Grenlandii. Czy rzeczywiście te działanie europejskie było prowokacją wobec Trumpa? Czy Grenlandia może stać się częścią USA? Jak na całą sprawę reaguje Rosja? Co dalej z NATO? Na te i inne pytania odpowiadają Justyna Gotkowska, Marek Menkiszak, Andrzej Kohut i Piotr Szymański.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Trumpa"

Każdy podcast o Grenlandii, a zrobiliśmy ich sporo, bo OSW, tutaj zwłaszcza rękami Piotra, Grenlandią zajmuje się nie od dzisiaj, a od już kilku dobrych lat, więc tych materiałów zrobiliśmy dużo i praktycznie każdy materiał, a pierwszy o przejęciu możliwym przez USA, przez Trumpa Grenlandii, pierwszy taki materiał robiliśmy w 2019 roku.

Czy to jest realny cel Donalda Trumpa?

To znaczy wielokrotnie w tych podcastach dyskutowaliśmy o tych argumentach, które Amerykanie wysuwali za swoją potrzebą kontrolowania Grenlandii, a raczej administracja Trumpa wysuwała argumentach dotyczących bezpieczeństwa czy surowców, które się na wyspie znajdują.

Funkcjonuje, ponieważ część doradców Donalda Trumpa uważa przejęcie kontroli nad Grenlandią za dobry pomysł.

Reakcja Donalda Trumpa na wysłanie kilku żołnierzy na Grenlandię przez państwa europejskie w postaci ceł powoduje, że to wszystko staje się o wiele poważniejsze, bo z takiego kroku, czy raczej z takiej zapowiedzi o wiele trudniej już się cofnąć, choć wiemy, że Donald Trump z różnych rzeczy potrafi się wycofywać, ale jest jeszcze druga przesłanka, która pokazuje, że ta sprawa nabiera tempa, mianowicie to, co dzieje się w ramach samej administracji.

Co najmniej kilkudziesięciu godzin obserwujemy, że najważniejsze postaci obozu Trumpa, w tym te, które dotąd były kojarzone z raczej wyważonymi opiniami, raczej spokojnym podejściem do tego rodzaju, powiem kolokwialnie, awantur, wypowiadają się.

Tutaj można wskazać chociażby sekretarza skarbu Scotta Besenta, który mówi już dokładnie słowami Trumpa, że Stany Zjednoczone potrzebują wyspy.

Jak jeszcze w zeszłym tygodniu i we wcześniejszych miesiącach myśleliśmy, że ta presja retoryczna ze strony administracji, ze strony samego prezydenta Trumpa dotycząca zakupu wyspy, te dywagacje, czy Stany Zjednoczone nie wysłałyby sił zbrojnych na wyspę, wtedy myśleliśmy, że być może

Bardzo jednoznaczne komunikaty ze strony prezydenta, które są wystosowywane po sukcesie w amerykańskiej interwencji w Wenezueli, ale też w kontekście dosyć słabych notowań prezydenta Trumpa, zwłaszcza w tym obszarze polityki gospodarczej.

Ale ten poziom polityczny i te polityczne cele i ambicje prezydenta Trumpa wzięły górę.

Wchodząc na chwilę w tę narrację Trumpa, no to on mówi przecież, że...

Trumpa na czynniki pierwsze, że on nie chce graniczyć z Rosją w Arktyce, mimo że graniczy przez Alaskę, to jeszcze mógłby dołożyć sobie spór terytorialny, no już nie terytorialny, bo nie mówimy o suwerenności, ale o kontrolę i możliwość eksploatacji szelfu kontynentalnego.

całej wspólnocie transatlantyckiej przez takie bardzo ambicjonalne podejście prezydenta Trumpa.

Widzieliśmy to przy okazji w Wenezueli, gdzie również około połowa ankietowanych popierała, jeżeli chodzi o obóz republikański, jeżeli chodzi o wyborców, którzy się deklarują jako popierający Donalda Trumpa i republikanów.

skład Izby Reprezentantów i jedną trzecią Senatu, bardzo ważne wybory z perspektywy Donalda Trumpa i przyszłości jego drugiej kadencji, no to taki strzał byłby wizerunkowo bardzo osłabiający.

nad którą wypada się zastanowić jest to, jak długo utrzyma się i w jakim stopniu i w jakim kształcie utrzyma się uprawnienie Donalda Trumpa do nakładania ceł w taki sposób, jak to obecnie robi, ponieważ w systemie amerykańskim za nakładanie ceł odpowiada kongres.

Nie mówi o nakładaniu ceł, ale doradcy Donalda Trumpa uznali, że ta sytuacja nadzwyczajna w bardzo wielu przypadkach ma miejsce i w związku z tym Donald Trump te cła może nakładać.

To zostało skierowane na drogę sądową i w tej chwili czekamy na decyzję Sądu Najwyższego w tej sprawie, czy Sąd Najwyższy rzeczywiście uzna prawo Donalda Trumpa do tego, by w tych sytuacjach, które sam uzna za nadzwyczajne,

Z jednej strony jest pod ogromną presją administracji, by nie unieważniał tego domniemanego uprawnienia Donalda Trumpa, bo oznaczałoby to katastrofę polityki celnej tej administracji, wszystkich ceł, które Trump jak dotąd nakładał.

deklaracjach dotyczących Grenlandii i też po nałożeniu ceł przez Donalda Trumpa, czy zapowiedzi nałożenia ceł, usłyszeliśmy kilka wypowiedzi z obozu republikańskiego zdecydowanie przeciwnych działaniom wobec Grenlandii.

Należy podkreślić, że raczej ze strony usual suspects, to znaczy ludzi, którzy i tak najczęściej oponują wobec administracji Trumpa, są to politycy, którzy często żegnają się już z karierą polityczną i w związku z tym nie obawiają się specjalnie reperkusji tego rodzaju wystąpień.

Natomiast jeżeli chodzi o dotychczasową praktykę, nie widzieliśmy jakiejś zdecydowanej odpowiedzi czy prób takiej odpowiedzi ze strony kongresu na jakiekolwiek cła nakładane przez Trumpa, więc tu bardziej patrzyłbym w kierunku Sądu Najwyższego.

To rezolucja, którą mógłby kongres wystosować, niejako blokując możliwość użycia sił zbrojnych przez Donalda Trumpa na Grenlandii.

Przed tym głosowaniem ostatecznym okazało się, że presja ze strony administracji samego Donalda Trumpa jest na tyle duża, że dwóch z tych senatorów się wycofało i ta rezolucja upadła.

No i tu wracam do tego, co niestety mówiłem na początku tej rozmowy, to znaczy rzeczywiście jest frakcja czy grupa doradców Donalda Trumpa, przede wszystkim należy wyróżnić Stevena Millera, którzy podpowiadają mu zajęcie Grenlandii jako

Natomiast nie bardzo już w obrębie administracji widać tą drugą frakcję, to znaczy ludzie, którzy do tej pory starali się jakoś racjonalizować tą chęć Donalda Trumpa, by pozyskać Grenlandię, wskazać, że być może chodzi o coś innego, to o czym mówiła Justyna, że na przykład chodzi o sprowokowanie Europejczyków do wzmocnienia własnej obecności na Grenlandii.

W jednym z tych głosów przeczytałem taką krytykę takiej polityki unijnej i polityki wielu państw w stosunku do Donalda Trumpa, takiej polityki głaskania, dawania mu medalów, jeżdżenia z nim na golfa.

Co to mówi o stosunku Trumpa do Europy?

Do tej pory przez ten cały rok raczej starali się wpłynąć na prezydenta Trumpa w dosyć miękki sposób.

Jak oni podchodzą do Trumpa?

Ale tak naprawdę, że psychologiczny portret Trumpa sprowadza się do tego, że on szanuje silnych, a pogardza słabymi.

I również wyciągają z tego wnioski, że właśnie to zdecydowana postawa niekiedy, ale jednocześnie łagodna retoryka, której Rosjanie używają wobec Trumpa, unikają drażnienia go, zwłaszcza na poziomie Kremla.

One są kierowane do otoczenia Trumpa, do konkretnych ludzi, przyjaciół prezydenta.

Co zdaniem Rosjan, mówiąc szczerze, może w pewnym sensie skorumpować administrację Trumpa i doprowadzić do pewnej zmiany polityczki amerykańskiej, korzystnej z punktu widzenia interesu Moskwy.

w tej kadencji prezydenta Trumpa jest wątpliwa i nie wyjdzie od samego rządu grenlandzkiego i grenlandzkiego społeczeństwa.