Mentionsy
Kobiety wolą zobaczyć zdradę niż ją poczuć. Adwokat Magdalena Grześkowiak
Tym razem gościmy Magdalenę Grześkowiak – adwokat specjalizującą się w sprawach rozwodowych i rodzinnych, która od lat towarzyszy ludziom w najtrudniejszych momentach rozpadu związku.
💔 Rozwód to zawsze historia pełna emocji, pytań i niepewności. W tym odcinku zaglądamy za kulisy sali sądowej i pytamy:
👉 Kto częściej zdradza – kobiety czy mężczyźni?
👉 Jakie są najczęstsze przyczyny rozwodów?
👉 Czy w toku sprawy można nagrywać swojego partnera?
👉 Jakie dowody są naprawdę potrzebne?
👉 Gdzie przebiega granica między "obłędem" a uzasadnionymi reakcjami?
👉 Jakie zachowania w trakcie rozwodu są słuszne, a które mogą zaszkodzić?
To rozmowa nie tylko o prawie, ale i o ludzkich historiach – czasem szokujących, czasem bolesnych – które pokazują, jak różne mogą być zakończenia relacji.
🎧 Posłuchaj tego odcinka, jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wygląda rozwód od strony prawnej i emocjonalnej – i na co warto zwrócić uwagę, kiedy związek staje się historią.
Z czułością,
Alka i Patrycja ❤️
#oboksiebie #podcastoboksiebie #rozwód #prawo #związki #rodzina #psychologia #nowyodcinek
🎙️ Nagranie i montaż: AeS Studio
Szukaj w treści odcinka
Cześć, z tej strony Alina Adamowicz.
Witamy w podcaście Obok siebie.
A dzisiaj z nami wyjątkowa osoba, Magdalena Grześkowiak.
Adwokat do spraw rozwodowych i rodzinnych.
Z dwudziestoletnim stażem, ponad dwudziestoletnim stażem.
Tak, długa praktyka, dużo przypadków.
Witamy cię pięknie w naszym podcaście.
Dzień dobry dziewczyny.
Magda, bo my się znamy, więc możemy sobie mówić na ty.
Powiedz mi, od miłości do nienawiści krótka droga.
Powiedziałabym, że jak autostrada ekspresowa z wielkiej miłości może nastąpić nienawiść taka, która zniszczy wszystko, a w sprawach rodzinnych najczęściej niszczy dzieci.
Dlaczego się rozwodzimy?
Patrząc przez pryzmat tych lat i kontaktu z ludźmi, którzy przychodzą i uskarżają się na swoje problemy małżeńskie, pierwszym podstawowym jest zazwyczaj zdrada.
Druga kwestia finansów, brak porozumienia.
Trzecia kwestia przemocy ekonomicznej, finansowej, najpopularniejsza teraz.
To jest takie przypadki, które niestety nie tylko zostawiają ślad na psychice, ale także na ciele ofiar.
No i coś, co mnie zawsze mocno obrusza, bo wiele kobiet, klientek akurat z takim tematem zwraca się do mnie, że po narodzinach dziecka następuje tak jakby rozpad tego związku, brak współpracy na każdym tle, co jest zadziwiające, bo każda rodzina, dopełnieniem każdej rodziny jest dziecko i dla małżonków, młodych małżonków, kiedy pojawia się ten mały człowiek, powinna być radość.
A to w wielu przypadkach wywołuje bardzo dużo konfliktów.
Małżonkowie nie współpracują ze sobą, kobiety czują się osamotnione, mężczyźni czują się porzuceni, zostawieni sami sobie.
Tam też, gdzie jest przemoc finansowa ze strony panów, przykro mi to powiedzieć w tym momencie, klientki uskarżają się na to, że wydzielane jest im na przykład jedzenie, co mnie w ostatnim...
W czasie bardzo przeraża, bo wiele takich młodych dziewczyn przychodzi po narodzinach dziecka.
Ja nie byłam w stanie pójść do pracy, bo jest w domu maluch, którym trzeba się zająć, a mąż, który wcześniej nie robił problemów na tle, jak będziemy współpracować finansowo, kto za co będzie płacił rachunki, kto za co będzie płacił kredyt, nagle z osoby współpracującej stał się osobą przemocową.
W tak bardzo dotkliwy sposób.
Nie będziesz tego jadła, nie będziesz tego kupowała.
Na co to zostało wydane?
Po każdych zakupach proszę przychodzić i przedstawiać mi paragony.
Najlepiej stwórzmy teraz listę wydatków.
I to jest zadziwiające, że to dzisiaj, gdy żyjemy w dobrobydzie.
Klientki nie wiedzą, jak mają sobie z tym poradzić, w jaki sposób zabezpieczyć dowody, żeby potem przed sądem tak naprawdę wykazać, bo dla sądów, dla nas wszystkich przemoc to jest taka przemoc, która zostawi po sobie siniaka, gdzie pokażesz się na policji, w prokuraturze z podbitym okiem, z wybitym zębem i ktoś ciebie wysłucha.
że jedyne, co zostaje, przykro mi to mówić, ale to już są lata praktyki, to jest nagrywanie współmałżonka.
Jedyny dowód, jedyna broń, dzięki której w sądzie wykażesz.
Bo wielu współmałżonków próbuje oszukiwać sąd.
To jest nieprawda.
Żona, mąż, wariatka wymyśliła sobie...
choruje, po urodzeniu dziecka stała się osobą inną, prawdopodobnie jest chora na depresję.
I nie ma nic innego, realnego w Twoim ręku, niż nagranie, żeby pokazać sądowi, odtworzyć, bo odtwarzamy to podczas rozpraw.
Tak się działo w Wysokim Sądzie.
I o ile kiedyś sądy były bardzo ostrożne, nawet niechętne do przyjmowania dowodów z nagrań, tak ostatnio spotykam się z prośbą ze strony sądu, a pani mecenas ma nagrania?
Mam, proszę bardzo, składamy nagrania wraz z scenogramem nagrań.
To znaczy, że sąd te wszystkie wypowiedzi małżonków ma spisane.
A powiedz mi, czy zakładanie podsłuchu jest legalne?
Jak to dzisiaj wygląda?
Kiedy małżonkowie się rozwodzą, a może nawet inaczej, jeżeli dotyczy to małżonków, osób, które ze sobą mieszkają w jednym wspólnym mieszkaniu.
Kwestia legalności jest traktowana przez sąd karny inaczej, niż gdyby były nagrania osób trzecich.
Nie można zostawić na przykład podsłuchu i nagrywać małżonka, jak będzie rozmawiał z mamą, z szefem z pracy, a przede wszystkim z kochanką, bo to są te emocje, które zazwyczaj potem są związane z nagraniami.
Nie, bo to już jest osoba trzecia i możesz mieć z tego powodu problem.
Tylko o ile problemem będzie potem dla ciebie pociągnięcie ci do odpowiedzialności karnej za to, że nagrasz osobę trzecią, nie małżonka, to w sprawie rozwodowej sąd takie dowody uwzględni.
Ja pytam klientki, ostrzegam wielokrotnie, proszę pani, o ile nagrywanie męża lub też pana, bo z takimi sprawami przychodzą także panowie.
O ile pani nagra męża, dowód jest dowodem, który nie zagrozi pani, nie będzie pani miała z tego postępowania karnego, zwłaszcza, że pani tego dowodu też nie rozpowszechnia.
Jest to pani jedyna broń, by bronić się przed przemocą, znęcaniem psychicznym, wyzwiskami, wulgaryzmami.
Właśnie nagranie.
Ale ostrzegam panią, pana, że jeżeli złożymy do akt nagranie osoby trzeciej, na przykład partnerki, kochanki, ja muszę bardzo uważać ze sformułowaniem, bo to oburza wielokrotnie pełnomocników, że to nie, nie, nie, kochanka brzydko, partnerki, współlokatorki.
to może pani potem mieć konsekwencje prawne wyciągnięte z tego i będzie sprawa w prokuraturze, potem w sądzie o podsłuchy.
Bo pani, kochanko, partnerko, lokatorko, przyjaciółka założy pani sprawę karną, że pani złożyła do sprawy rozwodowej...
jej rozmowę z pani mężem, gdzie wyznają sobie miłość, uczucie, gdzie opowiadają o tym, od ilu lat to trwa, a pani jest robiona w kulki.
No dobrze, no to jest to dowód, czy nie jest to dowód?
złożysz swojego małżonka, jak go nagrywasz, jest to dowód.
Jeżeli złożysz nagranie z kochanką, sąd rozwodowy zazwyczaj to przyjmie.
Ale pamiętaj, za to możesz mieć konsekwencje prawne, wyciągnięte.
Więc moim obowiązkiem jest o tym mówić i ostrzegać klienta, jaki podejmie wybór.
Zostawiam to jemu, przestrzegając przed konsekwencjami prawnymi.
Powtarzam, sąd rozwodowy i w wielu sprawach.
Wyobraźcie sobie, dziewczyny, że miałam sprawę rozwodową, gdzie złożyłyśmy nagrania, że mąż rozmawiał w samochodzie z kochanką.
Opowiadali sobie o latach swoich.
Sąd rozwodowy przyjął, wydał rozwód z wyłącznej winy męża, a jego kochanka założyła mojego klientce sprawę karną i została ukarana za złożenie, za nagrywanie, za podsłuchę.
A ponieważ była emerytką, więc sobie nic z tego nie robiła i powiedziała, warto było.
A czy często zdarza się tak, że ktoś nie chce wcale wygrać sprawy, tylko zniszczyć człowieka?
Z przykrością muszę powiedzieć, że przychodzą panie, panowie także, ale w większości panie, które przestrzeżone przeze mnie.
Proszę pani, pani też nie była święta, ma pani grzeszki na sumieniu.
Ja to nawet widzę z tego, co pani mówi, kiedy pytam, jak pani się do męża odnosiła, jak pani zachowywała się w stosunku do jego rodziny.
Na pewno coś będzie na panią.
Więc jak wyjdziemy z procesem z winą, bo mąż zostawił panią dla tej pięknej młodej kochanki, możemy przegrać, będzie z winy obojka, bo sąd będzie badał nie to, co się działo, zanim wpadł w ramiona swojej kochanki, tylko jak wyglądało wasze małżeństwo, co może się okazać sytuacją, że był niejako przez panią odepchnięty, porzucony, znalazł sobie inną.
I teraz taka pani mówi do mnie, pani mecenas, nieważne, walczymy do skutku, ja im zrobię taki kołowrotek z ich życia, że oni się rozstaną, oni nie wytrzymają tego chodzenia na te rozprawy.
Ta kochanica pójdzie dwa razy do sądu, przecież pani ją tam dobrze przetrzepie, tak ja wiem, że pani kochanki mocno słucha, mają potem emocje ciężkie.
Zróbmy to, ja panią proszę, ale ja panią przestrzegam, że nie będzie winy, będzie z win obojg, ale ja chcę.
Musi on czuć, musi być w tym sądzie te 6-7 lat, bo zazwyczaj tyle trwają procesy z winą, musi to odczuć.
Na szczęście te osoby są w mniejszości i kiedy ja, analizując dowody...
Już odpowiadam, tu nie będzie winy.
Kiedy druga strona nas wciągnie w proces z winą, bo o to wniesie lub na rozwód się nie zgodzi, mamy argumenty, widzę, że je mamy.
A po co sobie marnować życie na siedzenie w sądach pod ileś lat?
To kiedy wynosić o orzekanie o winie, a kiedy nie?
Jest to wybór klienta, ale moim obowiązkiem jako adwokata jest przeanalizowanie dowodów, z którymi do mnie klient przychodzi i chociaż procentowo, bo ja nie jestem jasnowidzem, ja kuli na spotkaniu nie wyciągnę i nie powiem, jest, będzie, udało nam się, ale na podstawie dowodów mogę ocenić.
I na podstawie tego, co klient mi opowie o ich pożyciu fizycznym, małżeńskim, celowo powiedziałam fizycznym, możemy do tego potem wrócić, tak, tutaj w tym przypadku będzie wina, uważam, że możemy złożyć sprawę z orzekaniem o winie i prawdopodobnie pani ją wygra lub pan.
Nie wiem, czym zaskoczy nas druga strona, trzeba brać to pod uwagę, ale faktycznie widzę tą winę, czuję to.
To co według sądu jest zdradą?
Zdrada fizyczna, kiedy małżonek dostarczy sądowi dowody w postaci raportu detektywa, to nie jest tak, że detektyw leży pod łóżkiem, trzaska zdjęcia i robi nagrania lub wisi na drzewie, chociaż znam i współpracuję z takimi, którzy naprawdę są wybitnie uzdolnieni i pomysły mają różne.
To wystarczy, że para wchodzi do hotelu,
Zostaje w jednym pokoju, chociaż czasami słyszałam tłumaczenia, że oni tam tylko analizowali pracę i kwestie zawodowe i wychodzi na przykład nad ranem, żegna się buziakiem lub też nie.
Detektyw potrafi też obserwować ich potem w innych miejscach publicznych.
Jaka jest bliskość, to się wyczuwa lub też na przykład jest wysłany przez moją klientkę lub klienta na lotnisko, gdzie wsiadają do wspólnego samolotu, czyli zdrada fizyczna.
ale to jest taka zdrada, którą widzimy, która widać, to potem i sąd to widzi.
Czy na przykład nagrania, że żona tak podejdzie męża, mówię celowo podejdzie, bo faktycznie bywają takie rozmowy nakierowane na wydobycie pewnej informacji i on się przyzna.
zdradziłem, jest ta kobieta, nie chcę już być z tobą, bo ty byłaś taka zimna, ja cię nie kocham, a co ty mówisz, że mnie nie kochasz?
Tydzień temu z dziećmi byliśmy na wakacjach, było wszystko świetnie i ty mnie nagle nie kochasz?
On nieświadom tego, nagrywa się, potem sąd to słucha, no naprawdę, no nie trzeba być nawet sędzią, żeby wiedzieć, że jest to słabe, jest to oszustwo.
Jest to wrzut w czyjeś ramiona tak naprawdę bez żadnych hamulców, ale zdrada emocjonalna, tak wielokrotnie bolesna dla wielu osób, ale też bardzo niedoceniana.
Trudno ją udowodnić.
To jest z dwóch stron.
Przychodzą klientki, pani mecenas, ja tam mam takiego chłopaka, poznałam go, oj tam na siłowni taki mój trener, tu sobie piszemy takie smsy, mąż tu znalazł.
I mówi, że będzie wina.
No jaka wina, pani mecenas, że napisałam fajnie tego mięśnia, tak, spinasz.
Podoba mi się, jak się prezentujesz w tym stroju, buźki.
A może byśmy zrobili małe lekcje prywatne po siłowni.
I dla męża, który to znalazł, te spięte mięśnie, prośba o te zajęcia po siłowni, kiedy w domu albo żona już odpycha go emocjonalnie, on może poczuć się zdradzony słownie.
Nie daj Boże ta korespondencja jeszcze będzie wykraczała w taką strefę, myślę o tobie, tęsknię.
Może byśmy poszli na kawę, porozmawiali i zawsze to potem tłumaczenie w sądzie.
Ja nie powiem o tej siłowni już.
To dlaczego zestaw SMS-ów dołączonych przez klienta nie pokazuje korespondencji w godzinach pracy, tylko 20, 24 w nocy nad ranem?
O czym można rozmawiać?
przerażone i już świadome, że są zdradzone, a jeszcze nie gotowe na to, żeby złożyć pozew o rozwód i zbierające dowody w nocy.
Zakradają się, kiedy mąż śpi, a ona ten telefon komórkowy bierze, przykłada jego palec i odczytuje to wszystko, te wszystkie smsy, robi im zdjęcia.
To jest doprowadzanie siebie momentami do obłędu, bo ja widzę, w jakim stanie przychodzą te kobiety.
Naprawdę niektóre, zabrzmi to dziwnie, wolą tą zdradę naoczną, wiem, że zdradzał, doszło do współżycia z tą kochanką, niż taka emocjonalna, bo on podczas tej emocjonalnej w domu sobie rozgrywa do niej kochanie, złoteczko, kaweczka, wyjścia.
A w tym samym czasie czasami nam się udaje taki dowód złożyć.
To jest już naprawdę świństwo pierwszego stopnia do kochanki w tym samym czasie, co z żoną równoległa korespondencja.
Kopiuj w klej.
W kopiu i w kleju.
Prawie, że kiedyś, słuchaj, bo pytasz o to, Patti, była sytuacja, że żonie kupił bransoletkę, partnerce też i chłopina zostawił to w samochodzie, dwie.
I znalazła, on się bidny nie umiał wytłumaczyć, dlaczego kupił dwie.
I żona, jak to kobieta, kobieca intuicja zaczęła wątek sprawdzać i wyszło.
A wróćmy do tej fizyczności.
Para, która się rozwodzi, a jednak jeszcze współżyją.
Jak to wpływa w procesie?
Ja za te kwestie dostaję takie cięgi od internautów, którzy hejtują, jakim prawem sąd albo jakaś obca baba mecenas będzie mu tu do łóżka wchodzić.
Na razie jest takie prawo, jakie jest i zasadą jest, że rozkład pożycia małżeńskiego to są trzy elementy.
Ekonomiczny, duchowy i fizyczny.
strony i ja też jestem zobowiązana podczas spotkania z klientem dowiedzieć się, kiedy ustało pożycie fizyczne.
Bo załóżmy, ja złożę pozew o rozwód z klientką, wpiszę, że klientka nie powie mi prawdy albo powie mi tą prawdę, a ja ją zataję przed sądem i drugą stroną, że to pożycie cały czas jest.
a druga strona się na rozwód nie zgodzi.
Złoży do sądu odpowiedź na pozew, że zarówno żona, jak i pani mecenas kłamią, wprowadzają sąd w błąd, bo wysoki sądzie to pożycie trwa.
Nawet po czasie, kiedy żona podpisała u pani mecenas pełnomocnictwo, bo przecież klient, jak mnie do sprawy wprowadza, to podpisuje dla mnie pełnomocnictwo.
I ktoś potem powie, jaki ustał pożycie?
Wysoki sądzie, to powiem lepiej.
Żona podpisała pani BMC na spełnomocnictwo o 16, a rano jeszcze ze mną współżyła.
niektórzy klienci są uczciwi, mówią o tym, niektórzy nie są.
Niektórzy się tłumaczą, pani mecenas, jakie tam współżycie, bo my rzadko i w ogóle to w jednej pozycji i w ogóle to nie było satysfakcji.
To nie jest sztuka kochania Wisłockiej, sądu też to nie interesuje.
Powiem wam, że przychodzą małżonkowie i mówią, zazwyczaj jeden, pań mecenas, my się chcemy z mężem rozstać, ale jesteśmy dogadani.
No mamy takie wpadki, że czasami jakoś jeszcze za sobą zatęsknimy, ale my oboje powiemy w sądzie, że to było miesiące temu.
Nie słyszę, nie usłyszałam, ludzie są zgodni co do dzieci, kontaktów, kwestii alimentów, albo w ogóle tego nie potrzebują, ustalają wszystko to, co jest dla nich najlepsze, nie ryzykując, że zrobi to za nich sąd.
Bo można się szybko rozwieść.
Można się rozwieść bardzo szybko na jednej rozprawie, stawić się przed sądem z podpisanym porozumieniem rodzicielskim tam, gdzie są dzieci, przedstawić sądowi, jakie warunki rodzice wypracowali samodzielnie w obecności mediatora, kiedy nie potrafią sami usiąść do stołu, bo to bywa bardzo trudne, lub z pełnomocnikami.
A można też wejść w bój w latach i będą się z tego tylko cieszyć.
Taka praca, a cierpieć będą stronę przede wszystkim dzieci.
Bo zdarza się tak, że czasami proces trwa dłużej niż samo małżeństwo.
Co na to wpływa najczęściej?
To jest to, o czym wspomniałyśmy na początku, kwestia prowadzenia spraw z winą.
Są to długie postępowania, wydłużają je same strony, o ile sędziowie starają się, żeby to było zrobione sprawnie.
Mają plan działania, są tacy sędziowie, młodzi sędziowie, którzy teraz po przychodzili, na przykład w Sądzie Okręgowym w Warszawie, których podziwiam.
Bo ja czasami zerkam, a sąd ma rozpisane w punktach, zakreślone co, jak, których świadków.
Naprawdę to jest szapoba dla tych młodych, którzy potrafią pięknie swoje sprawy rozwodowe prowadzić.
A są też sędziowie, którzy inaczej prowadzą sprawy.
Rozkładają przesłuchanie świadków na lata.
I niestety, kiedy mamy do przesłuchania 10 świadków z jednej strony, którzy będą wykazywać, że była wina męża lub żony, i 10 z drugiej, to się nam robi 20 świadków.
Sąd słucha 3 świadków, góra, góra.
Na jednej rozprawie to przeliczcie, ile to jest lat.
A jeszcze przesłuchanie końcowe stron, a jeszcze badanie biegłych sądowych.
Teraz jest opcja, że sąd może to skracać i zobowiązać pełnomocników do złożenia pytań do świadków.
co jest troszeczkę mało satysfakcjonującym dowodem, bo ja wysyłam pytania do partnerko, kochanki, lokatorki, tak będę mówiła, na przykład męża mojej klientki i ona na wszystko odpowie.
Nie, nie, nie, tak, tak, tak, nie wiem, nie pamiętam.
I jakie to jest przesłuchanie świadka?
Jaki to jest dowód cenny i wiarygodny w sprawie?
Ale są też sędziowie.
To jest podstawa decyzja sądu.
Pani mecenas do jednej, do drugiej, po dziesięciu świadków sąd się nie zgadza.
Proszę mi tu teraz w tym miejscu daję panią po pięć minut po trzech świadków.
Proszę sobie wybrać z listy.
My tu nie będziemy toczyć procesów wieloletnich.
Tak jak powiedziałam, decyzja sądu.
I nie zapominajmy też, że sędziowie sądy są obciążeni masą spraw rozwodowych.
Nieważne czy z winą, czy bez orzekania o winie.
A ich nie ma wielu w sądach, bo ludziom się wydaje, że tamto siedzi 100 sąd okręgowy Warszawa-Praga i kolejnych 150 sąd okręgowy Warszawy.
To jest naprawdę około 11-12 sędziów na jedną stronę Warszawy i na drugą.
Jaka ostatnio sprawa cię zszokowała?
Wiele spraw nie szokuje.
Właściwie nie ma dnia, kiedy nie przyszedłby klient, pytasz o przypadek, który do mnie przychodzi, klientka, czy pytasz, kiedy była decyzja sędziego wyroku końcowego rozwodu.
Różne są te przypadki, bo najczęściej to już chyba nawet klienci, czy z polecenia, czy nawet patrząc po działalności w social mediach, wiedzą, że prowadzę sprawy rozwodowe z wyłącznej winy.
Zawsze szokują mnie kwestie zdrad i oszukiwania współmałżonków, że jest dobrze, a tak naprawdę tam toczy się już od dawna inne życie, inne relacje, a nawet potrafią się już urodzić inne rzeczy.
Zawsze szokują mnie elementy przemocy słownej do współmałżonków.
Te wyzwiska, te wulgaryzmy osób, które kiedyś kochały, a teraz potrafią cię zniżyć do parteru.
Nawet nie
Obcej osoby, tylko wroga, tylko twojego najgorszego przeciwnika życiowego.
Kiedy mąż mówi do żony, ty pasożycie, ty osoba, która mieszkasz tu, albo jesteś gorsza niż zwykły robol, do niczego się nie nadajesz.
Czy powodowanie takich sytuacji w domu ostatnio to mnie bardzo zmroziło.
Trudna sytuacja w domu wywołana przez ojca rodziny, że córka chce sobie coś zrobić, a on się śmieje z niej, bo on zniszczył matkę, a teraz zaczyna niszczyć dzieci i nie ma żadnej litości, a w sądzie stawia się i mówi, że żona jest głupia, pani mecenas jest głupia.
To są kwestie alkoholu.
Będę mówiła może produktów z procentami.
Kiedy ktoś jest zaszyty, a mówi sądowi, on nie jest, on nie ma problemu, wysoki sądzie, żona to wariatka.
Od dawna sobie wymyśla mój problem i próbuje na mnie zrzucić odpowiedzialność.
Jest tego tak dużo, że mogłabym wam wyłuszczać, bo pomimo lat, który jestem w tym,
Czuję się obciążana i zszokowana tym, co mówią mi ludzie i jak cierpią w tym wszystkim.
A niektórzy nie mają możliwości finansowej, żeby uciec od swojego oprawcy, wynająć mieszkanie, nie znajdą wsparcia wśród rodziny, która jeszcze potrafi powiedzieć, siedź, to jest mąż i się nie ruszaj.
Ja przetrwałam, twoja babka przetrwała, to ty też przetrwasz.
tak naprawdę zaczyna tracić swoje zdrowie psychiczne.
Co wariateczko, jak się dzisiaj czujesz?
Wzięłaś już leki?
I nagrywa to.
A czego tak się zachowujesz do dziecka?
W sądzie to nie wiem, czy dziecko zostanie z tobą.
Już ja to tak przedstawię.
Ja często słyszę to w gabinetach.
I ta kobieta, żona dowiaduje się po 10 latach, że gdzieś druga strona Polski jest córka swojego męża.
To jest ta sprawa.
bo pytasz, to oczywiście tajemnica adwokacka zachowana.
Klientka dowiaduje się, że mąż od lat.
Dowiaduje się...
Po tym, jak on się wyprowadził, od lat ma inną rodzinę, bo przedstawia jej to detektyw w raporcie detektywa, że podjeżdża pod dom, a tam jest kobieta, tam są małe dzieci.
Ona do końca nie wierzy.
Pod detektywą udaje się dotrzeć nagle nawet do odpisów skróconych aktów urodzenia dzieci.
I on jest tam wpisany.
I co więcej, przerzuca na nią winę w sądzie.
Powiedz, odważ się, daj temu człowiekowi, z którym jesteś, żyć jeszcze, bo ma szansę na to i ma prawo do tego, żeby założyć sobie rodzinę i na przykład posiadać dzieci.
Szokująca sytuacja z wazektomią ostatnio, klientka zapłakana.
Staraliśmy się o dziecko, drugie, bo jestem osobą w tym wieku, że jeszcze mogę mieć dziecko, pragnę drugiego dziecka.
Jesteśmy na imprezie rodzinnej, a kolega mówi, bo panowie nadużyli procentów.
No jak tam stary, jak tam po tej wazektomii?
Teraz to możecie sobie poużywać.
A moja klientka w szoku.
Potem na spokojnie, co ty zrobiłeś, jaka wazektomia?
Oj kochanie, no przecież jesteśmy już w takim jednak wieku, jednak nam wystarczy.
Złożyła pozew o rozwód, bo o ile nie chciał mieć dzieci, to odebrał jej prawo, bo mogła mieć się z kimś innym.
Co więcej, i to było dla niej bolesne.
To już kolejny rok wchodzili.
Oszustwo.
Oszustwo.
Pytasz mnie, to są rzeczy, które mi w głowie przypominają się.
miał żonę i nie przyznał się wcześniej mojej klientce, że miał przed nią jeszcze inną żonę.
Co prawda to jest kwestia, że było oczywiście, zawsze mamy odpis skrócony małżeństwa, tylko on się przyznał do jednej, a nie przyznał się do tej trzeciej, bo ona była trzecią w taki sposób, że było to jasne.
Lata temu miał pierwszą żonę, potem ponownie ożenił się, a ona była jego trzecią żoną.
Dzieci z tego pierwszego małżeństwa dorosłe skontaktowały się z ich dziećmi, z jego trzeciego małżeństwa.
No tylko dostać zawału.
Nie była w stanie tego pojąć i się rozchorowała.
I wiecie, co jest straszne?
Kobiety wpadają w tak poważne problemy depresyjne.
I ten sam pan, sprawa
Przecież dalej w tajemnicy chodził za nią i mówił, płacz, płacz, zwijaj się tu.
I któregoś dnia się zebrała już kobieta wiekowa, bo się odgrażał.
To mnie wy nie powiem jakimi słowami.
Spakowała go, drzwi zamknęła.
Sąd po rozwodzie, sąd orzekł jego winę za to oszustwo, za tą żonę ukrytą latami.
A czy sąd teraz ma więcej narzędzi do tego, żeby właśnie radzić sobie z takimi narcystycznymi partnerami, właśnie aktorami?
Czy łatwiej im jest to teraz wychwycić?
Sądy mają swoje ramy, w których się poruszają i to jest ustawodawca orzeczenia sądów najwyższych, orzeczenia sądów apelacyjnych, sformułowania typu narcyz.
To nie jest coś, co sądów.
Tak jak mówisz, że idzie na salę i jednak przedstawia, że ta kobieta.
Ty jesteś głupia i na nią zwala winie.
To jest kwestia doświadczenia zawodowego sędziego i życiowego.
Sąd nie ujmie w wyroku rozwodowym, w uzasadnieniu, że ma do czynienia z jednostką narcystyczną.
Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, czy to jest kwestia tego, że może sąd to nie psycholog.
A na przykład jak zaświadczenie?
Jeżeli odważy się psycholog dla swojej pacjentki,
wystawić takie... Mąż chodzi na terapię.
Więc wszystko, co ujawnisz, jeżeli przedstawi, będzie tam wpisane, że to jest narcyz, że to jest rys narcystyczny, to już profesjonalnie wiesz, jak to najlepiej ująć.
Sąd powinien wziąć to pod uwagę.
Pytanie, czy sąd, czy biegli, którzy na przykład w tej sprawie będą przez sąd powoływali w kwestii dzieci.
Bo zazwyczaj tam, gdzie wina, tam też małżonkowie spierają się co do małoletnich dzieci.
I elementem takim pobocznym, wpadkowym, wielokrotnie w opiniach biegłych sądowych, nawet z ujęcia biegłych psychiatrów, biegli pozwolą sobie na dodanie od siebie, że widzą rys narcystyczny.
Ja nie bawię się w adwokata, który ocenia, po drugiej stronie jest narcyz.
Ja nie mam takich umiejętności, ja mogę kogoś bardzo skrzywdzić.
Mogę wam tylko powiedzieć, że nie ma dnia, jak mam spotkania, żeby nie przyszła pani lub też pan.
Odbijam, dobrze, słyszałam to godzinę temu, dobrze, usłyszę to za dwie godziny, usłyszę to jutro, pojutrze.
A taka najdziwniejsza przyczyna rozwodu w twojej karierze?
Małżeństwo, które to są rzeczy mniej poważne i bardziej poważne.
Małżeństwo, które tylko dwa miesiące trwało.
Bo młodzi małżonkowie, oni się już na weselu pokłócili.
I wyobraź sobie, to było takie w ramach humoru, chociaż mojej klientce nie było do śmiechu, bo bardzo to przeżyła.
Bo wiecie, co było słabe?
Że byli ze sobą lata wcześniej.
Wiedział, jaka jest, jaką ma rodzinę.
Chciał ją taką, jaka jest, ze wszystkimi wadami, zaletami.
Ale dwa miesiące po rozwodzie, po tym, jak się pokłócili na tym weselu, on złożył pozew o rozwód.
Więc to mnie zszokowało, że to są tylko dwa miesiące, bo naprawdę już przychodzili ludzie, młodzi najczęściej, sześć miesięcy.
A jaki podał powód?
No, że się pokłócili na weselu.
Aha, to jest powód.
I sąd uznał winę obojka, tak?
No, to uznał tutaj, że są zbyt świeżym małżeństwem, że nawet sąd nie miał pola popisu do badania, co się działo podczas tego małżeństwa, co kto komu źle zrobił, bo oni już na weselu się skłócili z rodzinami, to wszystko już takie było słabe.
Przyczyny też, Alu, no przychodzą osoby, które chce się rozwieść, bo mąż oczekuje ode mnie operacji plastycznej.
Na przykład, że po dwójce dzieci zmieniło się moje ciało, mój biust jest nie taki, jakby chciał i dał mi warunek.
Kobiety składają pozwy, bo czują, że nie będą się zmieniały, dostosowywały do tego, czego oczekuje mąż.
są powody przez teściów.
Kiedy tak naprawdę to nie małżonkowie żyją, tylko żyją w trójkę.
Wielka trójcka.
Trójca decyduje tam, szefowa, teściowa.
Co więcej, przychodzą do mnie na spotkania teściowe, które przychodzą ze swoimi synami.
To nie on chce prowadzić ze mną rozmowy, tylko ona.
Ja takich porad nie mogę udzielać, bo jest tajemnica adwokacka i obowiązuje nawet mnie w stosunku do tej mamy.
Ale ja też tak miałam, że teściowa do mnie pisała wiadomości.
Była adwokatem męża.
Pisała na swoją synową, że ona jest taka, żebym nie ufała jej, bo gdzieś dowiedziała się, że do mnie przychodzi i atakowała mnie wiadomościami.
Ta nierozerwalna więź często niszczy związki.
Kiedy małżonek potrafi się postawić teściowej, teściowi...
pójdzie za żoną, mężem, małżeństwo funkcjonuje, chociaż czasami różnie to bywa, ale tam, gdzie nie ma tej jedności małżeńskiej, tylko decyzyjność jest rodziców, to ja widzę, jak to potem wygląda w sądzie, że ten teść, ta teściowa są prowadzącym sprawę rozwodową.
I kiedyś sąd powiedział, proszę państwa, ja powiem, jaki tu jest wyrok.
Z winy pani mamy.
Przykro mi to mówić.
Tak naprawdę, gdybym miała to wpisać w wyroku, to tak bym to ujęła.
A wy jesteście niedojrzali, bo oboje nie potraficie swoich uczuć bronić.
Ale zadam teściowa jeszcze potem, bo było ogłoszenie wyroku rozwodowego, jest jako tako, może być publiczność, więc były jeszcze krzyki pod salą, że ona się z wyrokiem nie zgadza.
Ona się z wyrokiem nie zgadza.
Są szokujące naprawdę, bo pytasz, jakie są przyczyny.
Brak zadowolenia z wyglądu współmałżonka, zaniedbania się, brak kwestii, że ktoś oczekuje, że będzie utrzymywany przez całe życie, a druga strona prosi, że jednak obowiązek utrzymywania rodziny jest obowiązkiem naszym wzajemnym.
i stawianie warunków, że rozwiodę się z tobą, jeśli na przykład nie dostanę karty, która co miesiąc będzie przez ciebie zasilana, dosilana, to ja nie będę z kimś takim, znajdę sobie innego.
Ale to przeważnie chyba kobiety.
Lub mężczyźni robią panią awantury.
To mnie szokuje, wiesz, bo zaraz patrzę na te szklanki, to przypomina mi się taka jedna sprawa, że pan zostawiła coś na blacie i to coś było po kawie, herbacie zostawiało takie koła.
Tak ślad po kawie.
To były codziennie awantury w nowym domu.
Nie nadajesz się do małżeństwa.
Albo palce zostawiłaś odbite na meblach.
Ktoś może z tego kpić, ale po latach życia w kuriozum.
w przemocy psychicznej i robieniu z ciebie wariata, tak zwany też gaslighting, bo to jest wpieranie ci rzeczy, których nie zrobiłeś, a będzie z ciebie robić wariata i mówi ci przesłyszałaś się, widzisz?
Widzisz?
Takaś sama jak twoja matka, już pewnie głosy słyszysz.
Można naprawdę wpędzić się w poważną chorobę.
A co byś powiedziała kobiecie, która jest faktycznie w przemocowej, toksycznej relacji, ale nie chce się rozwieść ze względu na dobro dzieci?
Może niedobro, ale ze względu na dzieci.
Ja zawsze przedstawiam scenariusze, które będą w sprawie rozwodowej.
Doradzałam, mówiłam, prosiłam, apelowałam.
Mąż panią wyzywa, bije panią.
Potem one w przyszłości stworzą taką relację lub nie będą potrafiły stworzyć dorosłej, poważnej relacji małżeńskiej, rodzicielskiej.
Proszę, jeśli nie siebie, ratować dzieci.
Dobrze, dobrze, złożmy pozew.
Składamy pozew, mąż dostaje ten pozew, a pani do mnie dzwoni, wycofuje to.
Pani mecenas, on się zmienił, wszystko dała mu szansę, dała mu nadzieję, naprawdę, naprawdę się zmienił, te wszystkie dowody, on już powiedział, a dowody są mocne.
Nagrania, zeznania policji, zniszczone rzeczy w domu, niebieskie karty zakładane, bo przemoc zgłaszana do OPS-ów.
Wszystko będzie dobrze.
Ja wiem, że nie będzie dobrze.
Czasami te panie wracają, czasami nie.
Tam, gdzie jest przemoc, bez terapii swojej własnej, nie jestem tak, ty jest, Alu, twoja działka, myślę, że człowiekowi trudno jest wyjść ze schematów, a one wcale nie wywodzą się z tego, że ktoś taki chce być.
Pewnie taki ma swoje doświadczenia życiowe, rodzinne, pewnie sam jest nasiąknięty jakąś traumą rodzinną.
ale ja już tak daleko w to nie wchodzę, bo moją działką jest przyjąć sprawę, poprowadzić ją z dobrem dla klienta, z umiejętnościami, wygrać ją, staram się jak mogę, chociaż czasami moi klienci to kłamczyszki, nie powiedzą mi sprawdy i potem ja dostaję taki dowodzik, który ścina mnie z nóg.
Uda się wywalczyć, a czasami trzeba wziąć coś na klatę, bo sąd naprawdę nie jest pierwszej łapanki.
Także to jest wszystko to, co w nas tkwi.
Idź, rozwiedź się, zrób tak, bo ja tutaj chcę.
Poprowadzę sprawę, przygotuję, jeżeli zgłasza się ktoś, bo dostał pozew i trzeba pomóc klientowi, bo stał się pozwanym, ocenić dowody w jedną i w drugą stronę, ale nie stanę się osobą namawiającą, nakłaniającą, bo to jest czyjeś życie, czyjeś dzieci, kogoś rodzina.
Dlaczego jakaś obca baba, tak się nazwę, miałaby wkraczać w czyjeś życie tak buciorami?
Powiedziałaś na początku, że taką pierwszą przyczyną rozwodów jest zdrada.
Z twojego doświadczenia i z rozmów.
Patrząc na statystyki moje, bo znowu odezwam się w komentarzach.
Ale też rozmawiasz z innymi adwokatami.
Na tym nawet, co nie patrzą innych adwokatów.
Każdy niech się zajmie swoją działką.
większej ilości.
Przychodzą kobiety zdradzające mężczyzn w mniejszej ilości.
Przychodzi bardzo dużo mężczyzn, którzy dopuścili się zdrady swoich partnerek.
Chociaż powiem wam, że trudno jest panom konfrontować się ze mną.
I to nie jest to, że nie prowadzę mężczyzn, którzy zdradzają.
Prowadzę.
ale daje od razu do zrozumienia, że ja tu cudów, wianków i szopek w sądzie odstawiać nie będę, bo ten sam sędzia o dziewiątej reprezentuje kobietę i walczy.
I mówię, nie siądę za chwilę o dziesiątej, plotąc głupoty, reprezentując mężczyznę.
Kiedy widzę, że są dowody mocne, że faktycznie żona dopuściła się zdrady lub też on dopuścił się zdrady.
Ale to nie tak, że robił to z premedytacją albo mi próbuje wmówić lub ode mnie oczekuje.
Masz wymyślać na żonę takie dowody, takie spreparować, taką historię wymyśleć, że zrobimy z niej najgorszą.
Nie uda się nam ta współpraca, bo nie będę wymyślać.
Też postawa panów, samo przyjście do kancelarii, to jest bolesne, a może nawet nieprzyjemne, kiedy przychodzi pan i on nawet taką swoją posturą, że przyszedł, ty laska, to co?
Rób tą sprawę.
Masz tu to, to, to, a moją żonę to, wiesz, dojedziemy, że nic z niej nie zostaje.
Naprawdę nie muszę prowadzić wszystkich spraw rozwodowych i potrafię to jasno powiedzieć.
Gdy przychodzą panowie znowu, niestety lub stety, ale wynika to, że większości dzieci zostają przy matkach, a to ojciec jest zobowiązany do płacenia alimentów.
Przychodzą i... Panie mecenas, ja zarabiam te kilkadziesiąt tysięcy złotych, no ale wie pani, są pochowane, nikt tam nic nie wie.
to już nawet nie teraz, a 800 zł to państwo płaci na dziecko.
Czy chce mi pan powiedzieć, że mam powiedzieć sądowi, że kiedyś pan zarabiał duże tysiące złotych, ma pan dobrze prosperującą firmę, jeździ pan dobrym samochodem, żyjecie z żoną naprawdę na wysokim poziomie, osiągnęliście coś, nieważne czy to pan zarobił, czy wy z żoną wspólnie i będę tam szła i mówiła, że bida, bida znędzał 500 zł.
Za 500 zł to nie wiem, czy pan teraz zakupy zrobi dobre w sklepie spożywczym na na przykład trójkę dorastających dzieci.
Powiedz Magdo, jak ty sobie radzisz, bo masz emocjonalne sprawy do ciebie przychodzą, pokiereszowani klienci.
Co robisz, żeby się tak, wiesz, rozluźnić, wyciszyć, nabrać takich sił witalnych do kolejnej rozprawy?
Zaszokowałaś mnie, bo po raz pierwszy ktoś mi pyta o mnie, jak ja sobie z tym radzę.
Nie ukrywam, że czasami jak jest opóźnienie w snach przed rozprawą, klienci zadają mi to pytanie, pani mecenas, przecież to jest takie badanie, takie szambo, które pani tak...
jest w tym, słucha pani tego, a pani nie jest psychologiem, nie ma pani swojego też coacha, mentora, który będzie panią coachował, żeby współpraca z ludźmi pani coś tam w głowie nie porobiła, bo przecież pani bierze to wszystko do głowy.
Kiedyś było na początku trudno, bo przychodziłam do domu, było to we mnie widać.
Nie mogę o tym mówić, bo jest tajemnica adwokacka, więc się nie dzieliłam z nikim, więc...
Mam w sobie, po pracy przeżywam, odbieram jeszcze telefony.
Teraz staram się jak mogę zamknąć drzwi kancelarii, wyjść z sali rozpraw, odwiesić togę w domu i być już mamą i żoną.
Dwadzieścia lat jestem żoną mojego jednego, jedynego męża.
Czasami się pytaję, no adwokat rozwodowy, to on się chyba boi.
I też jest to, że mąż wspiera, bo to są kwestie też logistyczne w domu.
Oni też pomagają mi, żebym mogła oddać się temu zawodowi.
Bo to nie jest tak, że ty dziesiąta wchodzę, szesnasta wychodzę, adieu, arrivederci, tyle mnie widzieli.
Telefony, pani mecenas uprowadził dzieci, zabrał dzieci, policja, pani mecenas, dzieją się złe rzeczy, proszę powiedzieć, co robić, jak robić.
O ile staram się naprawdę w weekend już się oderwać, bo mój synek dziesięcioletni mówi, mama, wywalę ci ten telefon.
Nie może tak być, jesteś mamą dzisiaj, nie adwokatem.
to czasami w tygodniu nie da się uciec, bo po to bierzesz tę sprawę, że pomagasz temu człowiekowi.
Nie wyłączysz się z tego.
Wiesz, co jest, Alu, przykre?
Przykre jest to, że atakują mnie przeciwnicy, bo pełnomocnicy to taka praca.
My tam jesteśmy w pracy, chociaż niektóre wycieczki personalne są przykre.
No, pani mecenas, takie mowy końcowe to się pani w tym TVN-ie wyuczyła.
Nawet sąd zwrócił uwagę.
Panie mecenasie, a w czym tu jest merytoryka?
Po co pan to mówi?
mniej lubianymi w większości.
Staramy się ten język mać za zębami, chociaż różnie bywa, ale trzeba się profesjonalnie zachowywać.
Ale klienci, muszę wam to powiedzieć, bo to jest rzecz, która mi ostatnio... O Jezu!
Przeciwnik, do mojej klientki siedzimy na sali, tak jak wy tu siedzicie, jesteście tym pozwanym, my z moją klientką.
Przeciwnik, do żony.
Sędzia oburzona, proszę pana, jakim prawem, to w ogóle nie jest forma, żeby do pani mecenas.
Ja mówię, proszę pana, bo już, no cóż, ja całe życie na kremie Nivea, widzi pan, polecam.
Więc to też trzeba umieć takie wyczucie i czasami się odgryźć.
Ale to jest, to nie jest moja wojna z panem.
To jest wojna tego pana, tak to nazwę brzydko, z jego żoną.
A że trup się gęsto ścielę, no bo Pan mnie uważa za tą prowodyrkę, to ona ją namówiła, to ona jej kazała złożyć pozew.
Tak, tak, ona jest ubezwłasnowolniona i wszystko ja jej kazałam zrobić.
Trzeba też i to przetrwać.
Ale powiem wam tylko na koniec, że straszne było to, jak podszedł do mnie Pan na korytarzu i powiedział...
tak nosem w nos, czołem w czoło.
Przypie... Ci z główki teraz, głupia, wiem, gdzie postawiłaś samochód.
Więc jak pytasz, jak ja sobie z tym radzę, staram sobie pomyśleć.
Walczymy.
Jednak będę używać tego słowa.
Kwestia dzieci raz.
Pieniądze, alimenty, podział majątków.
Wszystko to, co kręci się wokół kwestii materialnych, wzbudza największe emocje u ludzi.
I zawsze uważam, że małżonek, czy każdy człowiek, ale tutaj skupmy się na stronach w sprawie, swoje prawdziwe ja, czy to do żony, czy to do męża, czy przed sądem, pokaże wtedy, kiedy toczy się sprawa rozwodowa.
To najgorsze zło z niego wychodzi, już nie ma hamulców, bo walczy o pieniądze, bo walczy o dziecko.
To jest na wojnie, jak to się mówi, tak?
Nie ma jeńców.
Nie ma, nie ma jeńców.
Ja też ich nie biorę, prowadząc sprawy, bo miło nie jest.
Kiedy zaczynałam, to tylko zapytam, jak sobie radzisz, te prawie ponad 20 lat temu, na takiej jednej z pierwszych spraw rodzinnych, takie młode dziewczę z warkoczem, z klientem, wysoki sądzie, pani mecenas, bo tutaj dzieje się to, bardzo merytorycznie, oczywiście w punkt, z artykułami, z faktami, ale...
w sposób grzeczny.
Ja nie mówię, że nie jestem niegrzeczna, ale mało stanowczy, tak bym to nazywała.
Wyszłam i powiedziałam, klient podszedł do mnie, te 20 latem, no...
Lubię panią, szanuję, mowa była piękna, ale oczekuję od pani tak ostrych wypowiedzi, jak druga strona, bezwzględnych.
Proszę się nie bawić w jakieś niuanse, bo nie po to wybieram adwokata, który ma być konkretem, który ma atakować, żebyśmy się tu bawili w jakieś takie, no, rozmówki grzecznościowe.
Więc albo się żegnamy, albo będzie pani... Mocniejszy.
W tym ujętogę jest miło, staram się być z klientami, wspierać ich.
I Alu, może ty dasz mi kiedyś trochę porad, wysłuchasz mnie, żebym mogła zrzucić swój ciężar procesowy, bez oczywiście ujawniania tajemnicy adwokackiej, bo...
Ja nie jestem tylko adwokatem, ja też jestem momentami psychologiem, bo nie możesz przyjąć klienta, no dobrze, to proszę mi powiedzieć ten artykuł, ten paragraf, to zrobimy tak i tak.
Ta osoba, ona musi się wyżalić, wypłakać.
Zawsze są u mnie chusteczki i trzeba ją wysłuchać i trzeba wejść w to, co czuję.
Jak ci się nie podoba, to możesz wykonywać zawód inny.
Ale też jesteś fantastyczną dziewczyną i każda z nas potrzebuje dobrych słów, każda z nas potrzebuje wsparcia i każda z nas potrzebuje takiej regeneracji, tego wyciszenia i tego tobie życzę, żebyś umiała dbać o ten swój dobrostan.
Dziękuję wam bardzo.
Ja bym na koniec jeszcze zadała jedno pytanie, takie merytoryczne o tym, kiedy warto pomyśleć o intercyzie i dlaczego to niekoniecznie jest brak zaufania.
Coraz częściej zgłaszają się do mnie młodzi ludzie, telefony, pani mecenas, ja będę się żenił, ja będę wychodziła za mąż, możemy się spotkać, tu bym tak chciał przygotować intercyzę, żeby móc już zrobić takie zapisy, że to jest moje, a to jest żony i nigdy nie będzie to wspólne.
Bo chcę tą intercyzę zawrzeć.
Powiem, że to niedobrze wpływa jednak na małżonków przed ślubem, żeby o tym rozmawiali, bo to już potrafi pokazać, że nie będzie tej wspólnoty.
Bo co moje, to i twoje.
To są jednak te dwa przepływy majątków.
Zwłaszcza, że jak zawieramy związek małżeński, to pracujemy wspólnie na to małżeństwo.
Pod każdym względem.
Zwłaszcza tym finansowym.
I potem, jak jest dobrze, to wiecie, we wszystkim jest dobrze.
A jak się robi źle, to te kobiety, które zawarły wspólnotę majątkową, będę mówiła ze strony kobiet, one nie mają już nic do przysłowiownego podziału.
Bo wszystko jest męża.
I też te lata potem ich pracy w domu.
Uszanujmy to, że praca w domu przy dzieciach to nie jest luz, bluz i pianka i uśmiechy, tylko to jest harówka, zwłaszcza przy większej ilości dzieci.
A potem mąż mówi w sądzie, kiedy jest nawet wspólnota majątkowa.
Ja to wprowadziłem do majątku.
Ona tylko zajmowała się dziećmi.
W prawie polskim, mając wspólnotę majątkową, sąd najczęściej dzieli to po połowie.
Jak masz intercyzę, mówię tu do kobiet i zgodzisz się na to, nie będzie takiej sytuacji.
W przypadku intercyzy i jej istnienia gorzej na tym wychodzą kobiety.
Nie mają zabezpieczonego dla siebie nic, żadnej poduszki finansowej.
To nie jest tak, że ktoś biorąc ślub powinien zakładać, nie jesteśmy jednak na zachodzie, nie jesteśmy Ameryką, że będzie się za chwilę rozwodził.
To nie jest tak, że tu się spotykają w większości, ja nie mówię o...
procentowych przypadkach w Polsce, dwa wielkie, potężne majątki rodzinne.
No i wypadałoby to wszystko jednak uporządkować.
To są ludzie, którzy są w podobnych wieku, oni zaczynają ze tego samego poziomu dorabiania się, więc warto to robić razem.
Więc intercyza to jest temat bardzo, bardzo trudny.
Ona powstaje też w trakcie trwania spraw rozwodowych, kiedy małżonkowie, którzy na przykład mają obawę, że będzie ich wina za rozwód, dążą do tej intercyzy.
Chcą, żeby ją potem osiągnąć w trakcie trwania spraw rozwodowych i na przykład składają sprawę w sądzie rejonowym o rozdzielność z datą wsteczną.
Po to, że już to, co zarobię, to jest tylko moje, odkąd trwa rozwód.
A jeszcze tak to dobrze ukryję, że tobie, kobieto, podwójnie nic do tego, bo tego nie znajdziesz.
Smutne, ale prawdziwe.
Pieniądz to jest... Trochę zawładnąć człowiekiem jednak.
Prawnicze podejście.
Pierwszy wykład.
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasy.
Ostatnie odcinki
-
Charakter nie rodzi się w ciszy. Paulina Andrze...
28.01.2026 16:30
-
Biznes bez lukru: emocje, których nikt nie poka...
21.01.2026 16:30
-
Co Twoje włosy mówią o Twoim zdrowiu? Anna Mackojć
14.01.2026 16:30
-
Cykliczna rewolucja. Dr Agnieszka Nalewczyńska ...
07.01.2026 16:30
-
ABC związku: jak nie „zagrzybić kanapy” w miłoś...
02.01.2026 16:30
-
Zmiana to wybór. Od czego zacząć? Oskar Wątorek
25.12.2025 16:30
-
Jak odzyskać siebie? Kobieca twarz depresji. Ma...
17.12.2025 16:30
-
Zdrowie holistyczne: konieczność czy moda? Dr M...
10.12.2025 16:30
-
Gdy psychika dziecka woła o pomoc. Diana Rychte...
03.12.2025 16:30
-
Jak odbudować siebie po kryzysie? O sile w trud...
26.11.2025 16:30