Mentionsy

Obok siebie
19.11.2025 16:30

Odwaga i siła w obliczu choroby nowotworowej. Monika Kołodyńska-Lewandowska

Czy można oswoić lęk, odzyskać sprawczość i zbudować nowe poczucie kobiecości po diagnozie onkologicznej?

O tym opowiada nasza gościni - Monika Kołodyńska-Lewandowska, ambasadorka kampanii Dotykam. Wygrywam., pacjentka onkologiczna w remisji, która otwarcie dzieli się swoją historią i edukuje w zakresie regularnej profilaktyki.

To szczera, poruszająca rozmowa o doświadczeniach, które zmieniają życie. O pierwszych sygnałach, o emocjach towarzyszących diagnozie, o leczeniu i o tym, co dzieje się z człowiekiem i jego rodziną, gdy w domu pojawia się choroba.


W odcinku usłyszysz m.in.:

👉 jakie emocje towarzyszyły Monice w momencie diagnozy

👉 co skłoniło ją do wykonania badań i jak dowiedziała się o chorobie

👉 jak wyglądał proces leczenia i jakie były najtrudniejsze etap

👉 jak na diagnozę zareagowali bliscy i z czym mierzyła się w swoim otoczeniu

👉 z jakimi emocjami i doświadczeniami spotykają się pacjenci onkologiczni

👉 jak po chorobie zmienia się poczucie kobiecości i codzienność

👉 jak sytuację przyjęła jej nastoletnia córka

👉 czy zdrowy tryb życia chroni nas przed rakiem

👉 gdzie szukać jasnych punktów, nawet w trudnych momentach

👉 i dlaczego najważniejszym narzędziem jest regularna, świadoma profilaktyka


To rozmowa o uważności, sile i czułości wobec własnego ciała.

O tym, że sama diagnoza nie jest wrogiem. Zagrożeniem jest dopiero brak wiedzy i zbyt późna reakcja. Każdy z nas ma narzędzie diagnostyczne w swoich rękach. Warto z niego korzystać.


Z czułością,

Alka i Patrycja


Nagranie i montaż: AeS Studio

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Kołodyńska Bra Lady"

A dzisiaj z nami fantastyczna wojowniczka Monika Kołodyńska-Lewandowska, ambasadorka kampanii społecznej Dotykam Wygrywam, w której też jestem dumną ambasadorką tej wspaniałej misji.

Moniko, ciebie znamy z profilu instagramowego Kołodyńska Bra Lady.

bo się okazało, że ja się nagle czuję przebrana w tej peruce, że to nie jestem ja.

Na pewno fakt, że pracowałam też przez wiele lat jako brafiterka i widziałam kobiety, które przeszły tego typu operacje.

I ja odebrałam go ze szpitala i dwa tygodnie później dowiedziałam się, że ja jestem chora.

Nie wyobrażałam sobie, żeby mojej córce o tym nie powiedzieć albo powiedzieć jej po prostu połowicznie, co ma miejsce, no bo ona też musiała wiedzieć, co się dzieje.

Nie wyobrażam sobie, żeby tak ważne rzeczy przed nią ukrywać.

I to jest to, żeby brać swoje życie w swoje ręce.

przecież ja się o tym dowiedziałam tak wcześnie, jakby ja sobie biłam brawo, słuchajcie, wiecie, bo to nie jest szczęście, też nie lubię tego powiedzenia, a ty masz szczęście, bo ty się dowiedziałaś o tej chorobie na wczesnym etapie, wiecie, szczęście to masz, jak wygrasz topka.