Mentionsy

Olga Herring True Crime
01.12.2025 19:00

Gdzie jest polski król kryptowalut?

W 2022 roku bez śladu znika założyciel pierwszej polskiej giełdy kryptowalut — śląski wizjoner i multimilioner, Sylwester Suszek. Jego życie to opowieść o zawrotnej karierze, ogromnej fortunie, niespodziewanej tragedii i śledztwie, które do dziś nie udzieliło odpowiedzi na kluczowe pytanie: co stało się z polskim „królem kryptowalut”?


📩 Kontakt: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 81 wyników dla "Sylwester Suszek"

Sylwester Suszek przychodzi na świat 28 grudnia 1989 roku w Katowicach, ale dorasta w Piekarach Śląskich, ponad 60-tysięcznym mieście leżącym w samym centrum województwa śląskiego.

Sylwester mieszka tu razem z rodzicami i o 6 lat młodszą siostrą Nicole, a ich czteroosobowa rodzina wiedzie spokojne i stabilne życie.

W domu Słuszków nie brakuje ani miłości, ani pieniędzy, jednak gdy Sylwester dorasta i staje się nastolatkiem, marzy o byciu niezależnym, szczególnie finansowo.

I gdy Sylwester ma zaledwie 18 lat,

Potem już rzutem na taśmę powstaje kolejny i kolejny i tak powstaje sieć kilkunastu sklepów, świat laptopów, w których jak dumnie głosi Sylwester wprowadza na rynek najtańsze laptopy w kraju.

Równocześnie, stając się już młodym biznesmenem, Sylwester chce poszerzać swoją wiedzę, dlatego przeprowadza się do Krakowa, gdzie podejmuje studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i gdzie po trzech latach uzyskuje tytuł licencjata zarządzania firmą oraz zarządzania projektami.

W 2011 roku, jako zaledwie 22-latek, Sylwester zaczyna zarządzać firmą, która oferuje kredyty dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Sylwester na każdym etapie kieruje, zarządza i albo jest właścicielem, albo współudziałowcem spółek, co jest naprawdę imponujące.

Równocześnie jego smykałka do interesu i ten niepohamowany apetyt połączony z wielkimi ambicjami sprawia, że Sylwester szybko się nudzi i chce więcej.

Sylwester nie zraża się jednak.

Na początku 2009 roku, kiedy Sylwester ma zaledwie 20 lat, jego najbliższy kolega, z którym przyjaźni się od podstawówki, przedstawia mu tajemniczy termin – kryptowaluty, który od samego początku bardzo go intryguje.

I Sylwester także to dostrzega.

Bo nim Sylwester zdąży się obejrzeć, jego zakupiony za 60 dolarów bitcoin wart jest już ponad dwa razy więcej, a to z kolei pobudza apetyt.

Sylwester inwestuje w kolejne bitcoiny, za jakiś czas znowu sprzedaje je z zyskiem, a całość zarobku wydaje na przyjemności, imprezy czy wyjazdy ze znajomymi i uzmysławia sobie, że to działa.

Bo Sylwester nie byłby sobą, gdyby nie spróbował przekuć tego, co dobrze działa, w równie dobrze działający interes.

Sylwester razem z najbliższym kolegą, Mateuszem, który zainteresował go tematem, inwestuje w sprzęt komputerowy przystosowany tylko do wykopywania kryptowaluty i rozstawia go w garażu rodzinnego domu w Piekarach Śląskich.

Dlatego w pewnym momencie Sylwester i jego kolega zaczynają rozumieć, że kopalnia jest czymś tylko na chwilę i by móc z bitcoina korzystać znacznie dłużej, muszą wymyślić coś innego.

Przelewy z giełd zagranicznych procesują się długo i wiążą się ze sporą prowizją, dlatego Sylwester, Mateusz i jeszcze jeden kolega, programista Jacek, zaczynają zastanawiać się, jakby to było mieć takie miejsce do wymiany u siebie, w Polsce, obsługiwane przez polskie banki.

Sylwester od dawna z nutką zazdrości, ale i z podziwem przygląda się największemu portalowi aukcyjnemu w Polsce i czuje, że to wszystko można jakoś połączyć.

Sylwester ma odłożoną gotówkę, trochę też wykopali, ale nie da się zapomnieć o porażce z telebimami, która mocno uderzyła w kieszeń młodego przedsiębiorcy.

Początkowo giełda oferuje handel bitcoinem i wymianę na złotówki i euro, ale Sylwester marzy o czymś więcej.

Sylwester jest jednak dobrej myśli i czuje, że jeszcze cały trud się zwróci.

I o ile Sylwester nie próżnuje i bez wątpienia wierzy w biznesową moc kryptowalut,

Bo gdy nadchodzi 2017 rok, dzieje się to, na co Sylwester i jego wspólnicy czekali od pierwszego dnia istnienia giełdy.

Sylwester nie bez kozery zostaje ochrzczony mianem króla bitcoinów oraz syna górnika, bo wykopuje kryptowaluty i rzeczywiście od tego się zaczęło, a samo wydobywanie bitcoinów w rzeczy samej przypomina wydobywanie węgla.

W tej materii Sylwester jest jednak pierwszy i zdecydowanie przynosi mu to chwałę i niewyobrażalnie wielkie pieniądze.

Młody przedsiębiorca w zaledwie kilka lat staje się multimilionerem, o czym wiedzą wszyscy i z czym sam Sylwester niespecjalnie się kryje.

Jego życie przypomina spełnienie finansowego snu, a za zarobione pieniądze Sylwester prowadzi życie jak z bajki.

Sylwester chce więcej.

Sylwester znajduje działkę idealną na starej, wesołej Wmysłowicach.

Już na przełomie 2017 i 2018 roku Sylwester, nie mając jeszcze 30 lat, może pochwalić się gigantycznym majątkiem.

Sylwester chce budować swój biznes nadal i zdobywać nowe rynki.

Zamierza też wybudować w Katowicach własny wieżowiec, Suszek Tower, który jak wieży przejdzie do historii.

Sam Sylwester nie ukrywa swojego rozczarowania i złości na łamach Forbes'a mówi.

To nagłe zainteresowanie giełdą i wszczęcie postępowania sprawia, że niektórzy zaczynają wróżyć, że dobra passa biznesmenów związanych z kryptowalutami zbliża się do rychłego końca, ale sam Sylwester wcale tak tego nie widzi.

Bitbay, chociaż przeniesiony najpierw na Maltę, a później do Estonii, cały czas jest pod lupą prokuratury, chociaż wydaje się, że tego Sylwester się nie obawia.

Przedstawiają między innymi, że podczas przesłuchania w sprawie wyłudzeń VAT jeden ze świadków zeznał, że tak naprawdę to właśnie Roman, a nie Sylwester jest prawdziwym założycielem Bitbaya.

Jednak gdy twórcy reportażu przedstawiają, że poza nim niemal każdy udziałowiec ma jakieś powiązania z Romanem, Sylwester wydaje się być tym bardzo zmieszany, a przynajmniej tak wygląda to w materiale, gdy chwyta w ręce pokazywane przez dziennikarza dokumenty i widać, że nie wie co powiedzieć.

Sam Sylwester w reportażu także zostaje skonfrontowany z sytuacją i dowodami na próbę przekupstwa, ale znowu stanowczo zaprzecza, by miał cokolwiek wspólnego z zaistniałą sytuacją.

Sylwester Suszek

Także dzień później Sylwester udziela wywiadu na kanale YouTube FX Mag, gdzie na wstępie powstały reportaż ocenia negatywnie i zaznacza, że łapówka to manipulacja.

Sylwester wspomina, że w lutym na terenie siedziby BitBay pojawił się redaktor superwizjera.

Jednak Sylwester przerwał rozmowę i wyszedł do redaktora proponując, że oczywiście mogą się spotkać, ale w dogodnych dla obu terminach.

Jak mówi Sylwester, trwała ona około pięciu godzin i była nagrywana bez pytania o zgodę z ukrytej kamery.

Sylwester widział jednak nienaturalnie skierowany w niego obiektyw, o czym jak mówi poinformował nawet redaktora.

Sylwester w rozmowie dla FX Mag tłumaczy, że był zwykłym inwestorem, który zgodził się wejść w biznes na samym początku ich drogi i zaznacza, że nie miał pojęcia o jego przeszłości.

Sylwester w wywiadzie odnosi się też do dziennikarskiej etyki, której jego zdaniem zabrakło w reportażu.

Sylwester skarży się, że dziennikarz podszył się pod kuriera, by spotkać się z jego tatą, którego nie zastał w domu.

Po emisji reportażu na Sylwestra spadła fala hejtu, ponieważ wiele osób widząc umorusanego mężczyznę w średnim wieku wychodzącego ze starego budynku założyło, że ojciec biznesmena żyje niemal w skrajnej biedzie, gdy sam Sylwester lata helikopterem i korzysta z życia.

Sylwester ogłasza, że jego giełda kryptowalutowa ma inwestora z USA i że sam odsuwa się w cień i przestaje zarządzać firmą.

Sylwester nie zamierza co prawda kończyć z inwestowaniem w kryptowaluty, ale teraz przede wszystkim skupia się na branży związanej z nieruchomościami, do której już od dawna go ciągnęło.

Mężczyźni poznali się tutaj, ponieważ obu łączy wielka pasja do latania, a Sylwester regularnie tankuje swój prywatny helikopter w bazie.

Jego dom marzeń zaczyna powstawać, wylane są już fundamenty, a chwilę temu Sylwester dopiął z architektem i wykonawcą projekt ogrodu.

Sylwester odwozi swojego syna do przedszkola, po czym udaje się na teren bazy paliwowej należącej do przyjaciela Mariana.

Zanim to jednak nastąpi, Sylwester zjawia się w bazie paliwowej w Czeladzi, gdzie parkuje swój luksusowy samochód Porsche Taycan.

I rzeczywiście, Sylwester nie zjawia się na spotkaniu i nie daje znaku życia przez kolejne godziny.

Pierwszym krokiem jest oczywiście udanie się na miejsce, w którym Sylwester widziany był po raz ostatni, czyli w bazie paliwowej w Czeladzi, do której od razu ruszają najbliżsi.

Tam dowiadują się, że owszem, Sylwester był tu dzisiaj, ale po południu odjechał w nieznanym kierunku i to nie sam.

Nie pamięta nawet jakiego koloru ani marki było auto, którym odjechał Sylwester.

pomóc ustalić tożsamość kobiety albo chociaż wykazać, w którą stronę skierował się Sylwester.

Sylwester nie wraca do domu, nie daje znaku życia i po raz pierwszy w życiu po prostu znika.

Głos brzmiący jak Sylwester dodaje też, że Nicole ma nikomu nie ufać i że telefon partnerki zaginionego jest podsłuchiwany.

Ponownie słyszy głos brzmiący jak Sylwester, który mówi, że chcą mu odciąć palce i przesłać je do ich rodziców i że marzy, że Wielkanoc spędzą razem.

Potwierdza też wersję Mariana, że Sylwester rzeczywiście wyjechał z bazy w towarzystwie kobiety i że razem mieli podobno pojechać do Warszawy.

Gdy Nicole dopytuje o co chodzi i czy Sylwester wplątał się może w jakieś kłopoty, kobieta odpowiada, żeby siostra dała sobie spokój i że Sylwester na pewno niebawem się z nią skontaktuje.

Jednak wbrew tym słowom Sylwester nie odzywa się ani nie wraca, a w niewyjaśnionych okolicznościach spod bazy paliwowej znika jego auto.

Jak jednak zaznacza Marian, właściciel miejsca, w którym Sylwester rozpłynął się w powietrzu, on jednak i cała firma byli blisko.

Tylko, że perspektywa przygarnięcia tak dużej gotówki niczego nie zmienia, bo mijają dni, a potem tygodnie, a Sylwester nie daje znaku życia.

Tego samego, dla którego Sylwester udzielił wyczerpującego wywiadu po reportażu superwizjera, pojawia się opinia osoby z rzekomo bliskiego otoczenia zaginionego.

Według mnie Sylwester żyje, choć nie mam dowodów na to.

Partnerka Monika, rodzice i siostra są pewni, że rodzinny Sylwester nigdy nie porzuciłby ukochanych, a przede wszystkim swoich dzieci, które były dla niego najważniejsze na świecie.

Ich zdaniem Sylwester na którymś etapie stał się niewygodny i został zamordowany.

W śledztwie pojawiają się nawet zeznania osób, które twierdzą, że Sylwester był widziany w wielu różnych miejscach już po zaginięciu, ale nie udało się tego potwierdzić.

Okazuje się, że Sylwester przed swoim zaginięciem był zastraszany.

Sylwester bardzo się tym przejął,

Dlatego zabrał bliskich i razem wyjechali na kilka miesięcy za granicę, ale i to nie pomogło, ponieważ wtedy Sylwester zaczął otrzymywać niepokojące SMS-y.

Sylwester, rozumiejąc, że dzieje się naprawdę źle, zaczyna zabezpieczać swój majątek, w czym pomaga mu jego adwokat.

Sylwester zostaje wykreślony jako właściciel w zarejestrowanej w Czechach spółce, gdy znika.

Kto i dlaczego pozbywa się tego, co zgromadził Sylwester?

Dzisiaj nie brakuje tych, którzy są niemal przekonani, że Sylwester był tylko narzędziem i pobocznym elementem gangsterskiej układanki.

Wielu wskazuje też, że ich zdaniem Sylwester był tak zwanym słupem,

Ostatnie odcinki

0:00
0:00