Mentionsy
Śmiertelny rozwód
Partnerem dzisiejszego odcinka jest PsiBufet. Z kodem promocyjnym OLGAHERRING40 uzyskacie 40% zniżki na pierwsze zamówienie i 25% na drugie! Zamów tutaj: https://psibufet.pl/olgaherring40
Po 16 latach Kinga i Zbigniew postanawiają się rozwieść, wszystko jest ustalone i para ostatecznie dochodzi do porozumienia. Niestety, w dniu pierwszej rozprawy nic nie idzie zgodnie z planem. Rozżalona Kinga nagle znika a trzy dni później nadchodzą kolejne złe wieści.
Reportaż "Śladów": https://youtu.be/cRxzYa58jSE
📩 Kontakt: [email protected]
Będzie mi bardzo miło jeśli zechcesz obserwować moje media społecznościowe, tam dowiesz się, kiedy pojawi się kolejny odcinek.
Instagram: https://www.instagram.com/olgaherring.yt/
Fanpage: https://www.facebook.com/olgaherring.yt/
Źródła: reportaż własny
Pomoc: Iga Świerżewska
Szukaj w treści odcinka
Jest 19 października 1976 roku, gdy w Sosnowcu na świat przychodzi Kinga Jakubska.
Kinga jest pierwszym i jedynym dzieckiem Stanisława i Ewy, jej tata jest spawaczem, a mama starszą księgową.
Kinga szczególnie interesuje się językiem angielskim i ma do niego naturalny dar.
Gdy jest rok 1998, a Kinga ma 22 lata, w sprawie zajęć z języka angielskiego odzywa się do niej mama 10-letniej Dominiki, uczennicy drugiej klasy szkoły podstawowej.
Lekcje odbywają się regularnie w każdą sobotę w domu dziewczynki w Sosnowcu, w którym także mieszka Kinga, a studentka i mama uczynnicy nawiązują dobre relacje, jednak ograniczają się one głównie do rozmów przed i po korepetycjach.
Zresztą trudno by było inaczej, bo Kinga to wyjątkowo spokojna, cierpliwa i empatyczna osoba.
Dlatego gdy na początku 1999 roku Kinga przygotowuje się, by po raz kolejny udzielić korepetycji Dominice, doznaje szoku.
Prosi, by pomimo tragedii Kinga nie przestawała udzielać jego córce korepetycji, które są dla niej już elementem cotygodniowej rutyny, tak ważnej, szczególnie w momencie, gdy całe dotychczasowe życie i poczucie stabilizacji legło w gruzach.
Kinga oczywiście doskonale rozumie prośbę i nie ma zamiaru rezygnować z prowadzenia zajęć.
Kinga bardzo współczuje Zbigniewowi, że w tak młodym wieku został wdowcem i że został kompletnie sam z dzieckiem.
Zbigniew coraz częściej okazuje, że dobrze czuje się w obecności młodej studentki, a i sama Kinga odczuwa to samo.
Spotkania na kawę przedłużają się, a z czasem stają się spotkaniami nie tylko po zajęciach, ale i bez okazji, aż w końcu na przełomie roku 1999 i 2000 para zaczyna tworzyć związek, a Kinga i Zbigniew zakochują się w sobie po same uszy.
Przecież Kinga ma dopiero 24 lata.
Mają obawy, czy intencje Zbigniewa są aby na pewno szczere, czy Kinga odnajdzie się jako macocha już w zasadzie nastolatki.
Uważają też jedno, to nie jest mężczyzna dla Kingi, kompletnie do siebie nie pasują, ale przecież Kinga jest dorosła i to nie oni wybierają jej życiowego partnera.
Jednak akceptacja nie nadchodzi, ani też Kinga zdania nie zmienia, a wręcz przeciwnie.
Ta pierwsza relacja ma okazać się tą ostatnią, bo gdy nadchodzi 7 września 2002 roku i gdy Kinga ma 26 lat, a Zbigniew 38, para oficjalnie formalizuje swój związek.
Kinga znajduje też pracę w kanadyjskiej firmie produkującej części samochodowe, która swoją siedzibę ma niedaleko Łodygowic, bo w Czechowicach dziedzicach i gdzie zostaje asystentką.
Kinga jest z natury towarzyska i otwarta, a w nowej pracy poznaje mnóstwo ludzi, w tym swoją najlepszą przyjaciółkę, Małgorzatę.
Po powrotach z firmy, to Kinga zajmuje się domem i opiekuje się nastoletnią już teraz córką Zbigniewa, Dominiką, tylko że dziewczyna nie ułatwia jej tego zadania.
Mimo, że jej ojciec i Kinga są już razem kilka lat, mimo, że są małżeństwem i mieszkają wszyscy razem, to Dominika nadal nie akceptuje Kingi i wciąż ma żal do ojca, że zastąpił jej mamę tak szybko.
Chciałaby też czuć wsparcie ze strony męża, ale rozumie, że nastolatka jest w trudnym wieku i że ojciec chce też zrekompensować jej stratę mamy i nową relację, w związku z czym Kinga często zagryza zęby.
A Kinga wręcz przeciwnie.
Para nie potrafi więc spędzać czasu razem, bo mają zupełnie inne spojrzenie na relaks i przyjemności, przez co z reguły Zbigniew jest w domu, a Kinga poza nim.
Zmuszona jest udzielać dodatkowych lekcji angielskiego, przez co bardzo często nie ma już na nic sił, a musi mieć, bo Zbyszek niechętnie pomaga też w domu, o co także Kinga ma pretensje.
Staje się on wręcz chorobliwie podejrzliwy i w pogarszających się stosunkach z żoną nie widzi tego, o czym Kinga ciągle komunikuje.
Kinga nie chce się wyprowadzać.
Kinga nie potrafi poradzić sobie z żalem, który znowu przybiera na sile rok później, gdy w 2017 roku Zbigniew przechodzi na emeryturę.
Wszystko dzieje się bardzo szybko, bo kupcy na dom znajdują się niemal od ręki, co sprawia, że Kinga o sprzedaży i kolejnej wyprowadzce dowiaduje się w zasadzie w momencie, gdy negocjowana jest już umowa z potencjalnymi nowymi właścicielami.
Kinga już po raz kolejny jest totalnie zawiedziona i rozżalona.
Chociaż to Kinga nadal pracuje zawodowo, a na dodatek codziennie dojeżdża do pracy do Czechowic-Dziedzic, oddalonych o 30 kilometrów w jedną stronę, to niestety po powrocie do domu nie za bardzo może liczyć na męża.
Jak coraz częściej żali się Kinga, Zbyszek traktuje ją jak służącą, co zresztą zauważają jej bliscy, bo Zbyszek...
Para oddala się od siebie, a Kinga by uporać się z trudnościami wręcz unika męża i gdy tylko może wychodzi z domu.
Kinga coraz częściej żali się przyjaciółce i rodzicom, że chyba popełniła życiowy błąd, wybierając na męża kogoś tak innego niż ona.
Bo Kinga coraz częściej zwierza się swojej przyjaciółce, że mąż znęca się nad nią psychicznie, ale też, że zdarza mu się używać wobec niej przemocy fizycznej.
Zbyszek staje się wręcz kompletnie nieprzewidywalny i gdy Kinga chce już zebrać się na odwagę i podjąć jakąś decyzję odnośnie ich relacji, ten od razu zaczyna swą grę.
W pewnym momencie, gdy to już kolejny raz, Kinga zaczyna dokumentować takie zdarzenia, a w jej galerii w telefonie coraz więcej jest zdjęć leżącego twarzą do ziemi Zbigniewa.
Do takiego samego wniosku dochodzą też Kinga, a nawet Zbigniew, który chyba w końcu zaczyna oswajać się z myślą, że to koniec ich małżeństwa.
To, że Kinga całą imprezę spędza w towarzystwie znacznie młodszego Rafała, oczywiście nie umyka uwady Zbigniewa.
Przez następne miesiące Kinga i Rafał ciągle ze sobą piszą i do siebie dzwonią, a nawet spotykają się osobiście.
W marcu 2018 roku Kinga informuje Zbigniewa, a także swoją rodzinę i najbliższych przyjaciół, że to już koniec jej małżeństwa i że oficjalnie wnosi pozew o rozwód.
Gdy padają te mocne słowa, Kinga od razu otrzymuje ogrom wsparcia.
Podejrzewa też Kingę o romans i nie da się ukryć, że ma rację, bo Kinga coraz więcej czuje do Rafała, ale z drugiej strony przecież jej małżeństwo już nie istnieje i to kwestia prawdopodobnie miesięcy, kiedy zostanie formalnie rozwiązane.
Ale to, czego Kinga nie wie, to że Zbigniew co innego mówi jej, a co innego robi i chyba wcale nie ma zamiaru łatwo odpuścić.
Swojej starszej córce, Dominice, zwierza się nawet, że wolałby, by do rozwodu nie doszło i że chciałby wszystko naprostować, tylko że Kinga najpewniej kogoś ma.
Jest wzburzona tym, co słyszy i całą sytuację odbiera nie tak, jak powinna, że od dawna w małżeństwie jest źle i że zarówno Zbigniew, jak i Kinga nie są w nim szczęśliwi.
Kinga ma bowiem tego dość.
Dlatego Kinga robi wszystko, by bywać w Buczkowicach jak najrzadziej, kiedy tylko może wyjeżdża sama lub zabiera córkę do rodziców.
10 lipca Kinga rusza na służbowy wyjazd, a gdy cztery dni później ląduje na lotnisku w Balicach, w Krakowie czeka już na nią Rafał, który przyjechał tu z Warszawy, żeby spędzić z nią weekend.
Już po weekendzie, w poniedziałek, Kinga, jak ma nadzieję, oficjalnie stanie się rozwódką.
Kinga prosi też mamę, żeby w tym czasie zajęła się małą Ewą.
Będzie pod dobrą i troskliwą opieką babci, Kinga jest więc spokojna.
I w końcu, gdy nadchodzi 13 sierpnia 2018 roku, Kinga z samego rana odbiera tatę z dworca kolejowego, po czym razem udają się do sądu.
Chwilę później wszyscy wchodzą na salę, a przed sądem najpierw wstaje pan Stanisław, potem Kinga, która odpowiada na pytania i tłumaczy, dlaczego chce się rozstać i dlaczego podtrzymuje swoją prośbę o rozwiązanie małżeństwa.
W takiej sytuacji sąd zmuszony jest oddalić pozew, co sprawia, że Kinga jest kompletnie zaskoczona i wściekła.
Wzburzona Kinga nie ma ochoty na rozmowę.
Po rozstaniu z panem Stanisławem Kinga jedzie do galerii handlowej Gemini Park w Bielsku Białej, gdzie rejestrują ją kamery.
Z galerii Kinga dzwoni też do swojej mamy, by poinformować ją o tym, co powiedział prawnik, ale w czasie rozmowy nie jest już smutna ani wzburzona.
Około godziny 19.00 Kinga opuszcza galerię i kieruje się w stronę domu w Buczkowicach.
Z samego rana na telefon Kingi przychodzi SMS od koleżanki z pracy, która pyta czy kobieta dojedzie na BHP, ale Kinga nie odpowiada i ostatecznie nie pojawia się ani na szkoleniu, ani w ogóle w pracy.
Mówi, że Kinga wróciła wczoraj z galerii do domu i niestety trochę się posprzeczali.
Jak to Kinga wyszła z domu wieczorem bez niczego i nie wróciła na noc?
Zbigniew przyznaje też policjantom, że Kinga już nie raz wyjeżdżała bez słowa i że ma chyba kochanka, a wczoraj, gdy widzieli się po raz ostatni, doszło między nimi do sprzeczki.
A Kinga obrażona wyszła z domu, by się przejść, nie zabierając rzeczy i nie wróciła.
Ostatecznie policjanci opuszczają posesję w Buczkowicach, ale wbrew oczekiwaniom bliskich Kinga nie wraca na noc.
Sam wiele nie robi, a zamiast tego płacze i krzyczy, że jeśli Kinga od niego odeszła, to targnie się na swoje życie.
Nie raz była świadkiem teatralnych reakcji Zbigniewa, a także Kinga wiele razy opowiadała o udawanych zawałach czy leżeniu w bezruchu na ziemi.
Zaczęło się już od dnia rozprawy, czyli 13 sierpnia, kiedy tata zadzwonił do niej i powiedział, że Kinga nie dostała rozwodu, ale to co najbardziej go zabolało, to jej słowa, w których przyznała, że już od 10 lat go nie kocha, przez co nie może się pozbierać.
załamany rozwodem i tym, że Kinga wszystko już przekreśliła.
Co ciekawe, Dominika nie ma pojęcia, że od dwóch dni Kinga jest osobą zaginioną, ponieważ mimo szczerej rozmowy z ojcem i wspólnie spędzonego czasu, ten w ogóle jej o tym fakcie nie wspomina.
Zaczął mówić, że Kinga go zdradza,
13 sierpnia zaginęła Kinga, a zaledwie trzy dni później życie odbiera sobie jej mąż.
Wszystko jest niejasne i konieczne jest poukładanie faktów tak, by rozwiązać zagadkę i przede wszystkim ustalić, gdzie jest Kinga.
Od policjantów ze Szczyrku śledztwo przejmują kryminalni z Bielska Białej, którzy od razu zakładają, że Kinga wcale nie uciekła do kochanka, a najpewniej nie żyje i że do jej śmierci doszło w wyniku kłótni małżeństwa.
Policjanci tworzą hipotezę, zgodnie z którą wieczorem, gdy Kinga wróciła do domu, między parą rzeczywiście doszło do kłótni.
Nie ma żadnego punktu zaczepienia, który świadczyłby o tym, że Kinga z własnej woli opuściła rodzinny dom, w tym swoją ukochaną córkę.
Po Kinga nie ma śladu, a zaangażowanie policji zaczyna słabnąć.
Wydaje się, że policjanci trzymają się wersji o tym, że Kinga została pozbawiona życia przez męża i nie dopuszczają żadnej innej możliwości, przez co poszukiwania kobiety wyhamowują niemal do zera.
Wierzą w to, że Kinga jednak żyje, ale dopuszczają do siebie wersję, że coś mogło jej się stać z rąk osób trzecich, jednak na miejscu agresora zamiast Zbigniewa widzą jego córkę Dominikę.
Kinga to także jedyne dziecko państwa Jakubskich.
A przecież może Kinga żyje, może z jakiegoś powodu nie chce albo nie może wrócić.
Przecież tam jeździła Kinga.
Pani Ewa i pan Stanisław tysiące razy oglądają to nagranie, które jest całkiem dobrej jakości i za każdym kolejnym razem tylko upewniają się w jednym – to Kinga.
Kinga żyje.
Jest ubrana tak, jak ubrałaby się Kinga.
Kobieta z tramwaju to nie Kinga.
Ta z kolei ma usunięte dwa zęby, trzynasty i dwudziesty trzeci i jak mówi zapis w ekspertyzie do ekstrakcji doszło za życia, a Kinga nie miała nigdy wyrywanych żadnych zębów.
Pojawia się bowiem hipoteza, że Kinga ma przebywać w Wielkiej Brytanii, gdzie ukrywa się, bo obawia się, że zostanie powiązana ze śmiercią męża.
Jeżeli, tak jak twierdzą służby, Kinga nie żyje, jej bliscy zasługują naprawdę o tym, co się wydarzyło i kto jest za to odpowiedzialny, dlaczego znaleziono tylko czaszkę, gdzie jest reszta ciała, czy naprawdę Zbigniewowi udało się dokonać zbrodni doskonałej?
Warto też zaapelować do osoby, którą uchwycił monitoring w tramwaju w 2020 roku, jeśli nie jest to Kinga.
Jeżeli ktoś z Was kojarzy kobietę w beżowej kurtce lub może sama rozpoznajesz się na nagraniu, daj znać, a może jednak to Kinga.
Zaginęła Kinga, a zaraz później życie traci jej mąż.
Kinga się męża nie bała, tylko bała się paziarbicy.
Z panią Ewą i panem Stanisławem jestem w stałym kontakcie.
Ostatnie odcinki
-
Małżeństwo z koszmaru
31.01.2026 20:00
-
Kocham Cię na zabój
14.01.2026 20:00
-
Masakra w Rakowiskach
16.12.2025 20:20
-
Gdzie jest polski król kryptowalut?
01.12.2025 19:00
-
Śmiertelny rozwód
04.11.2025 19:00
-
Ostatnie wakacje Magdy Żuk
12.10.2025 18:00
-
Zawinęliśmy go w dywan
17.09.2025 18:00
-
Czekał na nią w krzakach pod domem
21.08.2025 19:00
-
Czy prawda o Kasi wreszcie wyjdzie na światło d...
14.08.2025 15:00
-
Autobus prosto do piekła
29.07.2025 18:00