Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Jan Kozłowski"

Moimi Państwa gośćmi są profesor Piotr Kosiak, teolog, biblista, członek Stowarzyszenia Biblistów Polskich i wykładowca Uniwersytetu Civitas oraz profesor Jan Kozłowski, filolog klasyczny z Uniwersytetu Cibitas.

Przed tygodniem mówiliśmy o tym, że w Ewangelii Janowej Jezus nieustannie podróżuje, pielgrzymuje, wybiera się do Jerozolimy, aż do tego ostatecznego przyjścia do Jerozolimy, kiedy przeżywa własną Paschę.

Tak też zaczyna się dzisiejsza perykopa, trzynasty werset drugiego rozdziału Ewangelii według świętego Jana.

No właśnie, to jest bardzo ciekawe, żeby dać pewną różnicę między synoptykami, czyli Ewangelią Łukasza, Marka Mateusza, a Janem.

Stara taka nomenklatura się bardzo mocno przyjęła, że mamy Ewangelię synoptyczną i Ewangelię janową.

A u Jana jak jest?

A u Jana jest zupełnie inaczej, bo u Jana Jezus, jakby co jest najważniejsze, że u synoptyków

A Jan ma inną narrację.

U Jana najważniejsze jest to, żeby pokazać Jezusa, który jest zabity w przeddzień Pascha.

I Jan konsekwentnie to pokazuje.

Czyli wiemy doskonale, że dlatego też Jan nie skupia się w ogóle na słowach przeistoczenia.

W narracji Jana.

Rozumiem, bo jest pytanie, bo są różnice chronologiczne nie do przezwyciężenia między Janem i synoptykami, to trzeba powiedzieć.

U Jana nauczanie Jezusa trwa trzy lata.

Chodzi o to, że intuicja jest wielu badaczy, w tym Józefa Ratzingera, Jezus z Nazaretu, w tej trylogii, że Jan jest chronologicznie, historycznie wierniejszy niż synoptycy.

Ale bezspornie nie da się pogodzić chronologii synoptyków i Jana.

Tak samo na przykład, jak trzeba też przyjąć, że Jezus w trzecim rozdziale u Łukasza ma 33 lata, około 33 lat, a Żydzi mówią, zdaje się, że w ósmym rozdziale do Jezusa u Jana 50 lat nie masz, a Abrahama widziałeś.

Wiemy, że jesteśmy u Jana, jesteśmy w cyklu trzech lat Jezusa, Jezus się pojawia w Jerozolimie, widzimy to w całej Ewangelii Janowej, konsekwentnie trzy lata, trzy pielgrzymki Jezusa.

No i ta główna pielgrzymka Jezus jako baranek, to jest koncept Jana.

No, wydaje mi się, że być może u Jezusa jakieś było tutaj przebłysk, przeiskrzenie takie, że szczególnie widzi Ducha Świętego, który wiemy, wiemy u Jana, że mu się wstąpił na niego w postaci gołębicy.

Czytamy, że Piotr, Szymon Piotr, prawda, z Betsajdy, Szymon z Betsajdy jest synem Jana.

My to czytamy, że on jest synem Jana, Johanan.

To w pierwszym rozdziale Ewangelii Janowej, w poprzednim rozdziale jest syn Jana.

I ja myślę, że jest odpowiedź na to, no bo pytanie, moment, no, Jona, Jonasz i Johanan i Jan to są inne imiona, więc twierdzą, że to różna tradycja.

A moim zdaniem to jest gra słowna, że ty, wszyscy wiemy, że to jest Jan, Jana, ale ty teraz jesteś, kiedy to odkryłeś, to jesteś synem Jona.

To jest w ogóle bardzo ciekawe pytanie, bo także dziękuję Ci, Janie, za to, że ono dzisiaj wybźmiało, bo może wybźmieć, kiedy patrzymy, tak, no powywrócał, porozwalał stoły, powywracał woły baranki, Ci rozumiem, że ich gdzieś tam poprzestawiał, wyrzucił, zrobił bałagan, a do sprzedawców gołębów mówi zabieście, prawda?

Absolutnie u Jana widocznym i u Jana zresztą już w pierwszym rozdziale, 32, mamy symboliczne, prawda, objawienie się Ducha Świętego.

Tak, ale to Jan, Jan mówi, chrzciciel, że mówi, że, prawda, że te, te, te...

On tu przychodzi i Jan jest absolutnie finezyjny.

Z perspektywy Jana widać, że on jest teologiem, że on to absolutnie rozumie, że pisze już z pewnej perspektywy funkcjonującego kościoła, modlącego się, który zna liturgię.

Zresztą Bazylika Świętego Jana na Lateranie jest przepiękna, polecam bardzo.

Katedrą Rzymu jest Bazylika San Giovanni Laterano, czyli Świętego Jana na Lateranie.

Nawet Świętych Janów, bo to jest Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty.

Katedry oczywiście wszystkie, do tego prokatedry, czy duże bazyliki i jeszcze biskupi dobierają kilka innych kościołów, tak żeby diecezja była zaopatrzona i diecezjanie w to, żeby można było pójść i rzeczywiście uzyskać odpust, pomodlić się i zrozumieć, czym jest pielgrzymowanie nadziei, a uwaga, uwaga, alarmujemy, że jest coraz bliżej do końca.

Piegrzymki Jana Pawła II pamiętam jak przez łę i jako dziecko, ale piegrzymkę Benedykta XVI przeżyłem bardzo dojrzale jako student.

Byłem także w Katedrze Archidecyzji Warszawskiej, katedrze świętego Jana notabene.

Witamy księdza Jana serdecznie na tym świecie.

Sprawa to, co Jan bardzo lubi, prawda?

Jan lubi takie rzeczy, podwójne znaczenia.

Janem Wielkim.

My mało mówimy o Janie w Kościele Zachodnim.

Do tego jeszcze, przepraszam Janie, dokładając jeszcze apokalipsę, czyli w ogóle metafizykę wizji.

Jest myśl Janowa tam, ale czy to jest ten autor?

No dobrze, ale wiesz, u Jana to jest, on mu tysiąc innych rzeczy, akurat wybiera tę liczbę, a potem jest jeszcze trzy, a ty w trzy dni, no to ja tu automatycznie dodaję sobie te liczby.

No a wcześniej przez przypadek jakby powiedziałem, no nie wiem, może podświadomość już to sugerowała, że właśnie z tym wiekiem Jezusa, bo tak sobie czasem myślę, czy to nie jest taka ciekawostka, że tu 33, no że są różnice chronologiczne między Jezusem, między Janem a synoptykami, a tu widzę, że coś się tutaj jednak składa w całość.

Ja myślę Janem zainspirowany przez świętego Ireneusza z Leonu.

Przypomnę, że gośćmi Radia Plus byli prof. Piotr Kosiak, teolog, biblista, członek Stowarzyszenia Biblistów Polskich i wykładowca Uniwersytetu Civitas oraz prof. Jan Kozłowski, filolog klasyczny.

0:00
0:00