Mentionsy

Ósma Godzina Czytań
23.11.2025 12:52

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Chrystus Król"

To jest uroczystość Chrystusa, Króla Wszechświata.

I dlatego należało się po prostu solidnie najeść, ponieważ w Adwencie i w tym okresie od Chrystusa Króla, wtedy jeszcze oczywiście tej uroczystości nie była, bo ona jest stosunkowo młodą uroczystością,

Jezus Chrystus ma być Panem dziejów, ale nie Panem dziejów, królem na tronie ze złota, w purpurze, tylko właśnie w nawiązaniu do dzisiejszej Ewangelii, króluje w sercach, jest na krzyżu, jest zabity, przelewa za nas swoją krew, zbawia nas.

Chrystus króluje w sercach, bo jest miłością.

Króluje w umysłach, bo jest prawdą.

Króluje w czynach.

I to jest bardzo dobre rozumienie i chyba jedyne rozumienie Chrystusa Króla Wszechświata, że nie chodzi o to, żeby go ogłosić królem gminy, powiatu czy kolejnych państw.

Pokaż, że jesteś królem.

No bo święto Jezusa Króla.

Jaki to jest król?

No, jest to król z cierniową koroną.

Jezus mówi, królestwo moje nie jest z tego świata.

Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się.

Teraz, ale moje królestwo nie jest stąd.

Więc jasne, to znaczy dla mnie, tak jak obserwuję, to pragnienie uczynienia Jezusa królem, to jest właśnie to zgorszenie krzyża.

To znaczy nie przyjąć zbawienia w Jezusie, nie chcieć, żeby mu służyć właśnie w perspektywie krzyża, w perspektywie miłości, tylko żebyśmy my dominowali, my go chcemy uczynić królem.

Wtedy go porwali, prawda, żeby go uczynić królem.

To, że jest królem.

To jest król żydowski.

I uwaga, istnieje konsensus, że ten napis jest Jezus Król Żydowski, jest historyczny.

Dlatego, że Jezus Król Żydowski nie jest tytułem mesjańskim.

To nie jest tytuł, który się potem w pismach pojawia, że to jest król.

I to nie jest motyw, Jezus Król Żydowski nie pojawia się jako tytuł.

Jezus został zatem fałszywie oskarżony o bycie królem.

Że my chcemy go uczynić królem, dominatorem na tym świecie, żeby innym pokazać miejsce.

Od korony cierniowej i od tego, że my mamy się właśnie inspirować miłością w Jezusie, a nie, że królem ma być i... Oczywiście królem no to muszą być natychmiast poddani, tak?

No, to jest bardzo widoczne nie tylko w scenie, którą dzisiaj Łukasz nam rysuje i myślę, że to jest szalenie istotne, żeby zrozumieć, że Chrystus Król jest właśnie królem nagim, jest królem, który zamiast purpury ma narzuconą na siebie szkarłatny płaszcz, że zamiast złotej korony, którą dzisiaj będziemy widzieli na wielu obrazach czy triary, bo to przecież też tak Chrystus Król jest przedstawiany, ma cierniową koronę.

Czy tego się nie da zrobić na łamach kolejnych soborów, synodów, nawet podczas kazania, tylko my dzisiaj spotykając się z Chrystusem Królem, musimy tak spojrzeć na Niego właśnie w takiej perspektywie, że właśnie po to On jest mi potrzebny.

Łukasza bardzo często pojawia się wątek króla, królowania, bycia Mesjaszem, Bożym Wybrańcem, ale wszyscy czujemy, że odbywa się to w atmosferze drwiny, jakiejś kpiny z Jezusa.

ostatnie kuszenie Chrystusa i tam jest w scenie ukrzyżowania właśnie tamci, ewidentnie wydaje się, że to jacyś możni są, tak jest ubrany, takie znaki mu przy nosie pokazują.

Znaczy zupełnie co innego, jest miłąc pewien znaczeniowy, natomiast jest ciekawa rzecz, że oni wszyscy szydzą, szydzą, natomiast jeden z powieszonych na krzyżu złoczyńców, Eblas Femej, Eblas Pchemej, bluźnił mu mówiąc, jeżeli jesteś Chrystusem, zbaw samego siebie i nas.

Czyli jesteś królem, no bo jeśli uznają, prawda, że tutaj jest jakieś, prawda, zgromadzenie, że jest jakiś sąd, że jest piłat, prawda, że są...

Zmianka o Mesjaszu, o Królestwie pojawia się nie tylko w tych słowach, które padają z ust członków Sanhedrynu, czy żołnierzy, czy nawet jednego ze złoczyńców, ale także w formie pojawia się wyznania wiary tego złoczyńcy, który uznaje rzeczywiście, że Jezus jest Bogiem i może tego samego dnia spotkać Go w raju.

Że mamy w XIX-XXI rozdziale przywołany przeze mnie film właśnie Ostatnie koszenie Chrystusa, że to jest jakieś pustyni za miastem i tak dalej.

Życiem na końcu, jak interpretować aletheia, prawdą, a moim zdaniem prawda to jest jawność, to znaczy spada ten mur, to co się dzieli, zasłona przybytku dzieli się, czyli on pojednał nas, czyli my mamy dostęp do życia, do życia Bożego, do życia wiecznego, właśnie w Jezusie Chrystusie.

Do tego właśnie, że przychodzi czas, kiedy przyjdzie Mesjasz, który przyjdzie, Chrystus Król, który nas zbawi w sposób ostateczny.

Zbawienie jest nie koniec świata, będzie tylko właśnie Jezus Chrystus, Król, który za nas przelał swoją krew, swoje życie.

On najpierw mówi, Jezu wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa, a Jezus odpowiada mu, zaprawdę powiadam Ci, dziś ze mną będziesz w raju.

I znowu zaczęliśmy tą dzisiejszą uroczystość Chrystusa Króla od tego, że mamy w sobie pokusę traktowania Pana Boga w sposób magiczny, instrumentalny.

0:00
0:00