Mentionsy

Ósma Godzina Czytań
23.11.2025 12:52

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 60 wyników dla "Jezus Król Żydowski"

To jest uroczystość Chrystusa, Króla Wszechświata.

I dlatego należało się po prostu solidnie najeść, ponieważ w Adwencie i w tym okresie od Chrystusa Króla, wtedy jeszcze oczywiście tej uroczystości nie była, bo ona jest stosunkowo młodą uroczystością,

Jezus Chrystus ma być Panem dziejów, ale nie Panem dziejów, królem na tronie ze złota, w purpurze, tylko właśnie w nawiązaniu do dzisiejszej Ewangelii, króluje w sercach, jest na krzyżu, jest zabity, przelewa za nas swoją krew, zbawia nas.

Chrystus króluje w sercach, bo jest miłością.

Króluje w umysłach, bo jest prawdą.

Króluje w czynach.

I to jest bardzo dobre rozumienie i chyba jedyne rozumienie Chrystusa Króla Wszechświata, że nie chodzi o to, żeby go ogłosić królem gminy, powiatu czy kolejnych państw.

Oczywiście, jeśli się to dzieje, to dobrze, tylko Jezusowi o to nie chodziło, bo widzimy dzisiaj, że nie ma jakiegoś aspektu zbawczego całości.

Pokaż, że jesteś królem.

No bo święto Jezusa Króla.

Jaki to jest król?

No, jest to król z cierniową koroną.

Nie ma innego Jezusa.

Jezus mówi, królestwo moje nie jest z tego świata.

Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się.

Teraz, ale moje królestwo nie jest stąd.

Więc jasne, to znaczy dla mnie, tak jak obserwuję, to pragnienie uczynienia Jezusa królem, to jest właśnie to zgorszenie krzyża.

To znaczy nie przyjąć zbawienia w Jezusie, nie chcieć, żeby mu służyć właśnie w perspektywie krzyża, w perspektywie miłości, tylko żebyśmy my dominowali, my go chcemy uczynić królem.

Wtedy go porwali, prawda, żeby go uczynić królem.

Łukasza rozdział 23, to to był wyrok śmierci na Jezusa.

To, że jest królem.

To jest król żydowski.

I uwaga, istnieje konsensus, że ten napis jest Jezus Król Żydowski, jest historyczny.

Dlatego, że Jezus Król Żydowski nie jest tytułem mesjańskim.

To nie jest tytuł, który się potem w pismach pojawia, że to jest król.

I to nie jest motyw, Jezus Król Żydowski nie pojawia się jako tytuł.

daje ten napis, ale że tutaj mamy bardzo takie wyraźne jądro historyczne, więc Jezus i Jezus właśnie jako ktoś, to jest też niesamowite, bo on został, przecież krzyż to jest fałszywe oskarżenie, on został stracony jako polityczny buntownik, którym nie był istotą, no przecież widzimy to, jak bardzo nie był, jak bardzo w centrum jest to

że Jezus jest cichy i ta miłość, która znajduje wyraz.

My to widzimy, że to wychodzi od Jezusa.

ambicji dominacyjnych, jeśli chodzi o Jezusa i Jesus Movement, ten ruch Jezusowy, jak to też uczeni mówią, nazywają to pierwsze chrześcijaństwo.

Jezus został zatem fałszywie oskarżony o bycie królem.

Że my chcemy go uczynić królem, dominatorem na tym świecie, żeby innym pokazać miejsce.

Od korony cierniowej i od tego, że my mamy się właśnie inspirować miłością w Jezusie, a nie, że królem ma być i... Oczywiście królem no to muszą być natychmiast poddani, tak?

No, to jest bardzo widoczne nie tylko w scenie, którą dzisiaj Łukasz nam rysuje i myślę, że to jest szalenie istotne, żeby zrozumieć, że Chrystus Król jest właśnie królem nagim, jest królem, który zamiast purpury ma narzuconą na siebie szkarłatny płaszcz, że zamiast złotej korony, którą dzisiaj będziemy widzieli na wielu obrazach czy triary, bo to przecież też tak Chrystus Król jest przedstawiany, ma cierniową koronę.

Czy tego się nie da zrobić na łamach kolejnych soborów, synodów, nawet podczas kazania, tylko my dzisiaj spotykając się z Chrystusem Królem, musimy tak spojrzeć na Niego właśnie w takiej perspektywie, że właśnie po to On jest mi potrzebny.

Łukasza bardzo często pojawia się wątek króla, królowania, bycia Mesjaszem, Bożym Wybrańcem, ale wszyscy czujemy, że odbywa się to w atmosferze drwiny, jakiejś kpiny z Jezusa.

Wydaje... To jest ciekawa sprawa, bo w filmie, na podstawie powieści Nikosa Kadzandzakisa o Telofteo Spirasmos, ostatnie kuszenie Jezusa, ostatnie kuszenie, no, Martin Scorsese zrobił znakomity film.

Kilka razy się ten motyw pojawia, takiego wokół nosa pokazywania Jezusowi właśnie.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że tutaj Jezus jest poddany pewnej próbie.

Znaczy, zdecydowanie tak, bo po pierwsze, dzisiaj, kiedy usłyszymy te słowa Ewangelii, one się zaczynają w ten sposób, że gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył, a członkowie San Hendrynu szydzili.

Czyli ci, którzy są uznawani za osoby wpływowe, ważne i są starsi i ten rodzaj zgromadzenia w czasach Jezusa liczył najprawdopodobniej około 71 członków.

No i teraz chodzi o to, że oni są tam po to, że właśnie mają pokazać, że Jezus jest bluźniercą.

Więc proszę zauważyć, że z tym Jezus... Na moich warunkach.

Czyli jesteś królem, no bo jeśli uznają, prawda, że tutaj jest jakieś, prawda, zgromadzenie, że jest jakiś sąd, że jest piłat, prawda, że są...

Zmianka o Mesjaszu, o Królestwie pojawia się nie tylko w tych słowach, które padają z ust członków Sanhedrynu, czy żołnierzy, czy nawet jednego ze złoczyńców, ale także w formie pojawia się wyznania wiary tego złoczyńcy, który uznaje rzeczywiście, że Jezus jest Bogiem i może tego samego dnia spotkać Go w raju.

To jest ciekawa sprawa, bo zobaczmy, ten raj już się rysuje, to znaczy już Jezus jest, już to bardzo silny motyw w wczesnym chrześcijaństwie, no drzewo życia.

To oczywiście, to nas nakierowuje, jest niewiasta, niewiasta, gynę, czyli matka Jezusa i umiłowany syn.

Jak Jezus mówi, jestem drogą, prawdą i życiem, to proszę Państwa, to to jest jaką drogą?

Jezus jest...

Życiem na końcu, jak interpretować aletheia, prawdą, a moim zdaniem prawda to jest jawność, to znaczy spada ten mur, to co się dzieli, zasłona przybytku dzieli się, czyli on pojednał nas, czyli my mamy dostęp do życia, do życia Bożego, do życia wiecznego, właśnie w Jezusie Chrystusie.

A Jezus mówi, rozpadnie, zniknie.

A Jezus mówi, dziś jeszcze, tego dnia, Semeron, Semeron, też ten rdzeń się pojawia, będziesz ze mną w raju, w ogrodzie Boga.

Do tego właśnie, że przychodzi czas, kiedy przyjdzie Mesjasz, który przyjdzie, Chrystus Król, który nas zbawi w sposób ostateczny.

Ostatecznym zbawieniem jest krew Jezusa przelana na krzyżu.

Zbawienie jest nie koniec świata, będzie tylko właśnie Jezus Chrystus, Król, który za nas przelał swoją krew, swoje życie.

Tak, no to jest zbawienie indywidualne, ale mówimy o zbawieniu, o tym ostatecznym sądzie, o którym mówi także Pismo Święte i zresztą mówi o tym także Jezus, który jest Synem Bożym.

I oczywiście padają te słowa Jezusa.

On najpierw mówi, Jezu wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa, a Jezus odpowiada mu, zaprawdę powiadam Ci, dziś ze mną będziesz w raju.

I znowu zaczęliśmy tą dzisiejszą uroczystość Chrystusa Króla od tego, że mamy w sobie pokusę traktowania Pana Boga w sposób magiczny, instrumentalny.

Coś, co jest nam dane, żebyśmy mogli tak popatrzeć na koniec tego roku i na zbliżający się adwent, że właśnie ja po to potrzebuję Kościoła, ja po to potrzebuję Jezusa, bo jestem grześnikiem, bo sprawiedliwie ponoszę konsekwencje swojego grzechu.

0:00
0:00