Mentionsy

Otulina o sztuce
Otulina o sztuce
31.08.2024 06:12

Niepozorny triumf | s03 e23

Na koniec wakacji przynoszę Wam opowieść o niepozornym dziele z Muzeum Narodowego w Warszawie, które ma w sobie ukrytą wielką historię. "Triumf Fryderyka Henryka Orańskiego" namalowany przez Jacoba Jordaensa to nietypowe dzieło tego mistrza, jeśli patrzymy na nie po raz pierwszy. Jednak im dłużej będziemy się mu przyglądać, tym więcej pytań pojawi się w naszej głowie. Razem znajdziemy na nie odpowiedź! A jeśli chcecie wybrać się w podróż dzięki google maps, to link jest https://bit.ly/3Xs8JPD Dziękuję moim Patronkom i Patronom, że przy mnie trwają! Miesiąc wrzesień dedykuję właśnie Wam! ... Nagrań możecie posłuchać na: Spotify: ⁠https://spoti.fi/3bS7qEa⁠ Podcasty: https://www.podkasty.info/katalog/podkast/8697-OTULINA_O_SZTUCE    Apple Podcasts: ⁠https://apple.co/3lgoqoS⁠  You Tube: ⁠https://www.youtube.com/@otulinaosztuce⁠  Możecie znaleźć moje wpisy na profilu na Facebooku: ⁠https://www.facebook.com/otulinablogpl⁠  lub na Instagramie: ⁠https://www.instagram.com/otulina_o_sztuce⁠ Oraz na stronie ⁠www.otulinaosztuce.pl⁠

Rozdziały (5)

1. Witamy i wprowadzenie

Aleksandra przedstawia się i podziękowuje za wsparcie podczas urlopu.

2. Wybór obrazu

Aleksandra przedstawia obraz Fryderyka Henryka Orańskiego namalowany przez Jacoba Jordaensa w Muzeum Narodowym.

3. Historia Fryderyka Henryka Orańskiego

Aleksandra opisuje życie i osiągnięcia Fryderyka Henryka Orańskiego, jego rolę w wojnie osiemdziesięcioletniej i zbudowanie rodu orańskiego.

4. Kompozycja obrazu

Aleksandra szczegółowo opisuje kompozycję obrazu, postacie i ich znaczenie.

5. Twórczość Jacoba Jordaensa

Aleksandra omawia twórczość Jacoba Jordaensa i jego role w malowaniu obrazu Fryderyka Henryka Orańskiego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Fryderyka Henryka"

I takim obrazem wydaje mi się, że może być apoteoza Fryderyka Henryka Orańskiego namalowana przez Jacoba Jordaensa i która wisi w sali z płaszczem koronacyjnym.

Tak zwany pokój westfalski w 1648 roku, zawarty co prawda już w rok po śmierci Fryderyka Henryka, ale również był jego zasługą.

Taka jest wymowa symboliczna też tego przedstawienia, że z jednej strony mamy postać Fryderyka Henryka, który ukazany jest przy wkraczaniu w zaświaty, ale nie takie zaświaty, krainy cieni, ale raczej przechodzącego z tego życia doczesnego,

Pojawia się nie jako u boku ojca, jako kontynuacja tych zwycięstw, które były udziałem właśnie Fryderyka Henryka.

W samym centrum umieszczono Fryderyka Henryka, zasiadającego na czymś, co przypomina tron, chociaż nim nie jest, bo jest rydwanem zaprzęgniętym w cztery takie śnieżno-białe konie.

I teraz połączenie tego antyczno-rzymskiego typu, takiego właśnie proporcja z owym czerwonym płaszczem Fryderyka Henryka również przywodzi nam na myśl w dowódce wojsk rzymskich.

Czasu, który dla Fryderyka Henryka z jednej strony się skończył, ale tylko jako ziemskiego czasu.

Fakt, że ja Wam dzisiaj opowiadam o nim jest też dobrym przykładem tego, że czas już właśnie nie działa na niekorzyść Fryderyka Henryka.

Może są przygotowaniem pomysłu pod kolejne personifikacje mówiące o jakichś cnotach czy przymiotach Fryderyka Henryka.

I to jest wskazanie także na tą wojskową karierę Fryderyka Henryka, że ma on po swojej stronie boginię mądrej wojny, bo to jest bardzo ważne.

To, co widzimy niejako powyżej i to są z jednej strony dwie postaci, które flankują postać Fryderyka Henryka.

Ten młody mężczyzna spogląda w naszą stronę i właśnie gestem owej batuty generalskiej wskazuje na Fryderyka Henryka.

I są nimi poprzednicy, którzy przygotowali scenę dla zwycięstw Fryderyka Henryka i Fryderyk Henryk jako główny bohater,

Żeby podkreślić wagę tych dokonań Fryderyka Henryka, nad nim ukazano personifikacje takich trzech zjawisk, trzech ważnych pojęć właśnie dla tego, co przynosi pokój.

Z jednej strony mamy Sławę i to jest postać unosząca się z takimi dwiema trąbkami, właśnie dmąca w te trąby, ogłaszająca chwałę i sławę owego Fryderyka Henryka.

Jeden z tych wieńcy ona będzie chciała założyć na głowę Fryderyka Henryka, ale drugi wyciąga w stronę owego młodego Wilhelma.

A całość zamknięta jest w architekturze przypominającej łuk triumfalny i to też jest założeniem domykającym tą kompozycję, czyli tego triumfalnego wejścia Fryderyka Henryka

Jako Jordaens współpracował w Antwerpii z Rubensem, potem po jego śmierci też przejął niejako część jego klienteli, więc był świetnym kandydatem na stworzenie najważniejszej w cyklu życia Fryderyka Henryka, bo takie tam przedstawienia w sali jurańskiej były.

Warto tam zajrzeć, bo możecie zobaczyć po pierwsze, jaka była ta ostateczna realizacja samego triumfu Fryderyka Henryka, czyli tego dzieła, które jest wzorowane na warszawskim szkicu.

One oczywiście, to byli różni artyści, którzy malowali, ale działo jest spójne stylistycznie i też pojawiają się takie elementy, jak ci wojskowi, o których Wam wspominam na samym początku, którzy mają proporzec Fryderyka Henryka, których zobaczymy w tle za właśnie rydwanem owego stadthaudera.