Mentionsy

PB BRIEF
10.06.2025 05:07

Zamykanie kont bankowych, kryzys w USA i ofensywa BGK. PB BRIEF

Rząd zapowiada uproszczenie procedury zamykania kont bankowych. W USA – polityczny pożar po użyciu wojska przez Trumpa wobec własnych obywateli w Kalifornii. W Polsce: miliardy z BGK dla startupów, gastroenterologia na celowniku private equity i kluczowy mecz Polaków z Finlandią. Co jeszcze czeka dziś inwestorów i gospodarkę? Sprawdź w PB Brief.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 114 wyników dla "Gwardię Narodową i"

Dzień dobry, mamy wtorek, 10 dzień czerwca.

Łatwiej zamkniemy konto, rząd bierze się za prawo bankowe.

Trump używa wojska przeciw protestom, Kalifornia mówi dość.

4 miliardy na innowacje, BGK rusza z największym planem wsparcia startupów.

To tematy, którymi zajmiemy się dziś w PB Brief, porannym podcaście Pulsu Biznesu.

Ja nazywam się Marcin Dobrowolski i zapraszam Państwa na podsumowanie tego, co wydarzy się dziś i w najbliższych dniach.

To jest podcast PB Brief, prosto z redakcji Pulsu Biznesu dla przedsiębiorców i inwestorów.

Codziennie, od poniedziałku do piątku, najciekawsze tematy i najważniejsze informacje, od których warto zacząć dzień.

Czy próbowali Państwo kiedyś zamknąć nieużywane konto bankowe?

Procedury mogą zniechęcić przed takim działaniem, a rząd obiecuje, że nowelizacja prawa bankowego ułatwi zamykanie nieczynnych rachunków.

Ustawa ma być omawiana dziś na Radzie Ministrów, w której posiedzenie rozpocznie się o 12.00.

A na scenie międzynarodowej aktywny jest dziś prezydent Andrzej Duda, który przebywa z wizytą w Azji Południowo-Wschodniej.

Dziś spotka się z najważniejszymi politykami Malezji i Singapuru oraz weźmie udział w otwarciu forum biznesu Polska-Singapur.

Natomiast o 15.00 zaplanowano konferencję prasową, czy na 15.00 w zasadzie, z okazji publikacji raportu Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski przygotowanego przez UNHCR Polska i Deloitte.

A wieczorem emocje sportowe.

O 20.45 reprezentacja Polski zagra na wyjeździe z Finlandią w eliminacjach Mistrzostw Świata.

Źle się dzieje w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent Donald Trump walczy z nielegalną migracją, realizuje zapowiedzi z kampanii wyborczej i w ramach tej realizacji wysłał Gwardię Narodową i Piechotę Morską do Los Angeles, aby stłumić protesty przeciwko jego działaniom.

Ta decyzja została podjęta wbrew sprzeciwowi gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma i wywołała ostrą reakcję lokalnych władz, które wysłanie wojska do Los Angeles uznały za naruszenie suwerenności stanu.

Ten ruch prezydenta spotkał się również z krytyką części dawnych sojuszników.

Administracja federalna przygotowuje się już do masowych deportacji i planuje rozszerzyć uprawnienia służb imigracyjnych, a Pentagon przygotowuje wytyczne dotyczące użycia siły wobec własnych obywateli.

Działania prezydenta mają budować jego wizerunek przede wszystkim, ale budzą kontrowersje w kontekście użycia sił zbrojnych przeciwko obywatelom Stanów Zjednoczonych.

A czym dziś żyć będą rynki w tym sobie?

Na wtorek zaplanowano nieco danych z europejskich gospodarek.

Już o 8 opublikowane zostaną informacje z brytyjskiego rynku pracy, średnie tygodniowe wynagrodzenia i stopa bezrobocia za kwiecień.

Godzinę później poznamy majową inflację w Czechach oraz dane o produkcji przemysłowej na Słowacji i we Włoszech.

W Stanach Zjednoczonych wtorek przyniesie tylko jedną publikację, wieczorny raport API o zmianach zapasów ropy, a na warszawskiej giełdzie już kończy się sezon wyników kwartalnych dla firm raportujących zgodnie z rokiem kalendarzowym, ale trwa okres dorocznych walnych zgromadzeń.

To na nich zapadają ostateczne decyzje o wypłacie dywidend.

A o czym dziś piszemy w Pulsie Biznesu i na pb.pl?

Fundusz Private Equity Tar Heel Capital inwestuje w gastroenterologię, kupując większościowy pakiet łódzkiej firmy MedGastr.

Po sukcesach, które wcześniej fundusz odniósł w diagnostyce obrazowej i stomatologii, teraz zamierza stworzyć ogólnopolską sieć klinik zajmujących się chorobami układu pokarmowego.

Fundusz liczy na rosnący pobyt związany, jak żeby inaczej, z wysoką zachorowalnością na raka jelita grubego, ale którego można skutecznie leczyć, jeżeli zostanie wcześniej wykryty.

Sama przejęta spółka MedGastro rośnie dynamicznie, zwiększyła ona przychody dwukrotnie w dwa lata.

THC zapowiada wieloletnią strategię budowania sieci z myślą o późniejszej sprzedaży inwestorowi branżowemu.

Na marginesie THC jak Tar Heel Capital.

Inwestor Wojtek dziś podsumowuje tegoroczny sezon dywidendowy.

W jego portfelu przybyło, czy przybędzie w zasadzie około 750 zł netto, choć trzeba powiedzieć, że liczył na więcej.

Podkreśla w swoim artykule, że inwestowanie pod dywidendy to nie szybki zysk na jednej wypłacie, ale strategia budowania długoterminowego strumienia dochodów.

Wybiera spółki z historią regularnych wypłat jak Apator, Śnieżka czy Murapol.

Zwraca uwagę, że dywidendy wypłacają zazwyczaj dojrzałe, stabilne firmy z silną pozycją rynkową i zdrowymi finansami.

Inwestor Wojtek przypomina również, że spekulacja na dywidendę może prowadzić do straty przez spadek kursu i podatki.

Enea czy Orange wróciły, może być impulsem do wzrostu kursu.

Zdaniem inwestora Wojtka indeks WIGDIF to dobry punkt wyjścia dla inwestorów dywidendowych.

Mimo braku decyzji Echo Investment o wypłacie, Wojtek patrzy w przyszłość z umiarkowanym optymizmem.

Bank Gospodarstwa Krajowego zapowiada inwestycyjną ofensywę.

4 miliardy złotych ma trafić do startupów i innych firm technologicznych.

O tym, co stoi za nową strategią BGK i czy państwowy kapitał może napędzać innowacje, porozmawiam już za chwilę z Eugeniuszem Twarogiem, dziennikarzem Pulsu Biznesu.

Dołącz do wyjątkowej społeczności słuchaczy i czytelników Pulsu Biznesu.

Subskrybuj nasz kanał, wyraź swoją opinię w komentarzu i udostępnij w mediach społecznościowych.

Dziś porozmawiamy o czymś, co ma potencjał nawet zmiany pewnego układu sił w polskiej gospodarce.

Mowa o nowej strategii inwestycyjnej Banku Gospodarstwa Krajowego, który ma aż 4 miliardy złotych na inwestycje kapitałowe w innowacyjne firmy.

Co to oznacza dla startupów, dla państwa i dla rynku?

O tym porozmawiamy z autorem tekstu na ten temat, dziennikarzem Pulsu Biznesu Eugeniuszem Twarogiem.

Dzień dobry Reginku.

Cześć, witam, dzień dobry.

BGK przeszedł metamorfozę, bo był kiedyś takim technicznym bankiem rozliczającym środki unijne, a stał się w zasadzie krajowym bankiem rozwoju, takim wzorowanym na instytucjach zachodnioeuropejskich.

A teraz podejmuje się aktywnej roli inwestora kapitałowego.

Czy to jest początek nowego etapu w historii banku, który docelowo ma pełnić rolę jakiegoś inwestycyjnego ramienia państwa, czy tylko odpowiedź na brak kapitału na rynku?

Każda zmiana może być oceniona dopiero z jakiejś perspektywy czasowej.

Przypomnę, że kiedy Darek Kacprzyk 10 lat temu pierwszy powiedział o tym, że musi mieć w Polsce taki bank rozwoju jak Niemcy mają swoje KFW, to minęło kilka lat zanim się te słowa przekuły w czyn.

Potem Beata Daszlicka-Muzyczka, żelazna prezes przez prawie 8 lat.

Twardą ręką sterowała tym bankiem właśnie w kierunku takiego banku wspierającego rozwój.

Mocno bank był zaangażowany w rozmaite projekty infrastrukturalne, ale też rozmaite działania, które rząd podejmował w czasie COVID-u.

Mam tu na myśli słynny fundusz COVID-owy, więc zakres działalności banku był...

Szeroki i też niepozbawiony kontrowersji.

Obecne kierownictwo banku nominowane przez obecny rząd ma pomysł na bank taki, żeby on zaangażował się we wspieranie innowacji w Polsce.

Na pewno ma na to pieniądze.

To jest jedna pewna rzecz, którą możemy powiedzieć.

No tak, tylko pytanie, czy nie będzie dublował w pewien sposób działalności Polskiego Funduszu Rozwoju, który też ma PFR Ventures, który jest takim funduszem funduszy i też inwestuje w startupy.

No i to jest generalnie problem z tym, że nie mamy poukładanych tych instytucji odpowiedzialnych za rozwój.

Nie udało się to zrobić dwóm silnym osobom, osobowościom za czasów rządu PiS, Pawłowi Borysowi, który kierował PFR-em i był nominalnie szefem wszystkich instytucji rozwoju i Beacie Daszyńskiej-Muzyczce, o której wspomniałem.

Jak mówię, to były dwie silne osobowości i one samemu tam się mocno ścierały i każda z nich zbudowała

potężne instytucje, trochę działające jednak mimo wszystko niezależnie.

Teraz widać, że mamy jednak mimo wszystko kontynuację tamtej takiej dwoistej, równoległej polityki.

DGK robi swoje, ma swoje pomysły na wspieranie gospodarki, PFR ma swoje, zresztą PFR dosyć mało jest widoczny w ostatnich...

BGK jest bardziej wyrazisty w tych swoich działaniach.

Pytanie to nie jest właśnie kwestia osobowości, które teraz szefują tą instytucją.

Problem z BGK polega na tym, że jest to bank, którego zarząd jest obsadzany przez kilka ministerstw.

I za PiSu to było tak, że wszystkie ministerstwa należały do PiSu, więc generalnie jakoś tam była spójność.

w tych nominacjach, a potem była bardzo silna prezes.

Teraz jest tak, że mamy koalicję i też małą koalicję mamy w zarządzie BGK.

Czy to potencjalnie różnorodność może sprzyjać i tworzyć jakąś wartość dodaną, ale też może być zażywiem rozmaitych tarć czy nieporozumień?

No tak, ale skoro wątek polityczny już poruszyłeś, to ja też zapytam, czy nie obawiasz się, że mimo tych dużych pieniędzy, 4 miliardy złotych, proszę Państwa, ja wiem, że to brzmi abstrakcyjnie zupełnie, ale to są naprawdę duże pieniądze.

Pytanie, czy nie zabraknie nam dojrzałego ekosystemu, czy też ludzie będą chcieli się angażować w takie projekty, wiedząc, że za dwa lata są wybory parlamentarne.

Kalendarz wyborczy może wielu osób zniechęcić.

Wiesz co, ja bym się w sumie nie bał profesjonalnego osądu, w co inwestować.

bo takie wehikuły inwestycyjne funkcjonują, działają przy kilku spółkach Skarbu Państwa, na przykład przy Orlenie, przy PKO BP i choć pod koniec rządów PiS były dosyć duże kontrowersje co do sposobu inwestowania, przynajmniej przez niektóre z tych funduszy, to generalnie tam nie ma zarzutów.

Tam są jednak profesjonaliści, oni biorą odpowiedzialność za to, co robią, więc też nie boję się tego, że w BGK na przykład będą to jakieś decyzje motywowane czymkolwiek innym niż merytoryką.

Natomiast

Wydaje mi się, że rynek polski jest trochę jednak płytki, jeśli chodzi o innowacyjne przedsięwzięcia.

Zatem też może dobrze, że tutaj BGK wchodzi w dwa obszary rynku, czyli ten zupełnie taki początkowy, chce inwestować właściwie w pomysły, czyli w startupy na takim poziomie inwestycyjnym.

Tak, i scale-upy.

W te startupy, wiesz, obydwaj byliśmy w Rzeszowie na Carpaten Startup Fest.

Tam było 300 startupów, które brały udział w konkursie, 10 było w finale, jeden z nich wygrał, bardzo obiecujący, ale generalnie różnie jest z tymi pomysłami biznesowymi, prawda?

Więc mam nadzieję, że takie pieniądze, jak trafią na ten rynek na tym takim wczesnym etapie, to on zachęci ludzi młodych czy generalnie przedsiębiorczych do otwierania własnych biznesów i sięgania po ten kapitał, wykorzystywania go do tworzenia fajnych firm z potencjałem.

I też te, które już są bardziej rozwinięte,

Chociaż jeśli chodzi o sky-lapy, którymi się interesuje BGK, to na polskim rynku jest trochę funduszy, które potrafią docenić przedsięwzięcia, potem już rozkręcone, z dużym potencjałem.

I tutaj myślę, że problemów z finansowaniem nie ma.

Większy właśnie jest na tym rynku startupowym.

Jeżeli pozwolisz, to jeszcze na koniec powiedz, w jaki sposób BGK chce wydawać te pieniądze.

Czy ono tworzy fundusz funduszy, czy będzie tworzył fundusze celowe?

Nie mamy szczegółów, jak to ma wyglądać.

Wiem, że to będzie się odbywało przez ramię inwestycyjną, jak udzielili przez fundusz specjalny Vinci.

On zarządza teraz czterema funduszami.

Rozumiem, że to może być albo realizowane przez jeden z tych czterech funduszy, albo powstanie piąty.

Vinci jest na etapie tworzenia strategii.

Też minie trochę czasu zanim te pieniądze trafią na rynek, ale dobra informacja jest taka, że jest jakiś ruch, coś się dzieje i potencjalnie te pieniądze na rynek mogą trafić, bo w Powiedziałym Kompulsie Biznesu piszemy dużo o innowacjach i przytaczamy wyniki badań, z których wynika, że

To, czego brakuje polskim firmom, które nie są innowacyjne, są w ogonie Europy, jeśli chodzi o innowacje, to jest kapitał, nie pomysłowość, bo z tym nie mamy problemu, natomiast kapitału w tym kraju jest wciąż za mało, więc każdy grosz, który trafi, złotówka na ten rynek, to jest rzeczą absolutnie pożądaną.

A co dopiero 4 miliardy złotych, proszę Państwa, o których napisał Eugeniusz Twaruk w jednym z ostatnich wydań Pulsu Biznesu.

Znajdą Państwo ten artykuł również na pb.pl.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

To był PB Brief.

Codzienny przegląd najważniejszych tematów prosto z redakcji Pulsu Biznesu.

0:00
0:00