Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "SOR"

Drogie panie, no właśnie, jak pani ocenia pomysł resortu zdrowia, by porody mogły się odbywać na szpitalnych oddziałach ratunkowych lub izbach?

Ja odpowiem jako dyrektor, organizator tego całego systemu i organizacji pracy w ramach SOR-u, ale też jako kobieta.

Natomiast te sory byłyby dla jakichś nagłych porodów, w których jest jakaś sytuacja dramatyczna.

Wyobrażam sobie, że na SOR-ach rodziłyby jakieś wcześniaki, które się nagle chcą rodzić, czy jakieś sytuacje nieplanowe, ponieważ planowo pacjentka jest przygotowana, że jak będą jakieś zaczynania się poród, ma się udać do jakiegoś szpitala, bo to poród nie jest tak, że on się zaczyna i rodzi się w ciągu pięciu minut.

Jeżeli nagle ludzie się dowiedzą, że mogą jechać do porodu na SOR, to ilość zgonów okołoporodowych, o których wcześniej słyszałem wypowiedź, z którą się zgadzam w 100%, że ona ładnie spada, ale będzie spadała tylko wtedy, jeżeli porody będą się odbywały w warunkach możliwej opieki i pomocy dla nowo urodzonego dzieciątka.

Jeżeli to będziemy rodzić na SOR-ach, gdzie nie ma zaplecza,

w szpitalu powiatowym, czy w ogóle w szpitalu nie ma oddziału neonatologicznego, nie ma położniczo-ginologicznego, to ten standard przechodzi na SOR, bo nie jesteśmy w stanie tego dzisiaj, zgodnie z tym, co powiedziałyśmy też wcześniej, przygotowania się przez wiele, wiele lat do tego komfortu i bezpieczeństwa dla kobiety rodzącej, ale też dla tego nowego życia, które się pojawia.

No to tak zorganizować w obszarze SOR-u, żeby to miało faktycznie to zaplecze zwłaszcza bezpieczne.

Nikt nie przewidział SOR-ów na takie okoliczności, tak?

I ja jestem przecież po modernizacji SOR-u i też żeśmy tam nie przewidzieli możliwości,

w cudzysłowie to chyba tak trzeba nazwać, poródy na sorach, gdzie nie będziemy mogli pomóc temu dziecku, bo jeżeli będzie to poród nagły, to zawsze będzie jakieś zagrożenie.

A tam nie będzie kogoś, kto będzie się znał na tym, bo nie wyobrażam sobie, żeby jak na tym sorze będzie ktoś, kto będzie neonatolog, będzie położnik, nie będzie takich specjalistów.

To będzie o wiele bezpieczniejsze niż jakieś takie działania, że będą musiały jechać po prostu na SOR.

Natomiast gdyby była taka konieczność, zdecydowałabyś pani taki krok, żeby właśnie na SOR-ze u was kobiety rodziły?

Nie wyobrażam sobie, co miałoby się stać i kto miałby na SOR-ze zrobić natychmiastowe cięcie cesarskie w przypadku, kiedy na przykład tętno dziecka spadnie do 60 i taka deceleracja, która się pojawi, nie będzie wyrównywać.

No nie wiem, kto miałby to zrobić na SOR-ze, skoro będzie tylko położna ich dwóch ratowników, tak, a tutaj no liczą się po prostu minuty, tak.

Więc nie wyobrażam sobie, co miałoby się stać na SOR-ze w takiej sytuacji.

Ktoś, kto musi być w gotowości, też musi mieć pokryte środki na to i musimy też pamiętać o tym, że położna nie jest pielęgniarką systemu, więc będzie w obszarze SOR-u osobą, która będzie nie tyle w gotowości, co w wyczekiwaniu.

Możemy też mówić o tym, że nawet jak bardzo bym chciała to zorganizować w obszarze SOR-u,

Natomiast my mówimy ciągle o trudności SOR-u tych pacjentów, wirusowe i tak dalej.

No właśnie, bo czy ten pomysł nie rodziłby w kobiety rodzącą, bo tak jak pani mówi na SOR-ze, czy w Izbie Przyjęć, no nie ma takich warunków do intymnego, spokojnego, komfortowego porodu.

No troszkę prześmiewnie mówiliśmy, że wtedy wszyscy byśmy jej towarzyszyli, którzy przyszli do SOR-u zgłosić, zgłosili się do lekarza szpitalny oddział ratunkowy, no więc to byłby taki już nawet nie tyle rodzinny, co bym powiedziała, taki szeroko

Ja jeszcze panią doktor dopytam, czy pani sobie wyobraża właśnie porody rodzinne na sorach, w izbach przyjęć, czy byłoby to możliwe do zorganizowania?

A teraz nagle się okazuje, że porody będą na sorach i tam będzie tylko położna, dwóch ratowników, a i to nie zawsze, no bo czasami przecież ta położna i dwóch ratowników mogą być zajęci odwożeniem jakiejś innej pacjentki do szpitala.

Pani doktor, jeszcze mam do pani jedno pytanie, bo co w przypadku, jeżeli w SOR-ze znajdzie się kobieta, która w trybie pilnym będzie musiała mieć wykonane cesarskie cięcie,

No to z tego, co wiem... I trafi na SOR albo do Izby Przyjęć.

My pracujemy dużo szybciej, szczególnie przy cięciach cesarskich, no więc też nie wyobrażam sobie, żeby chirurg miał przeprowadzić pilne cięcie cesarskie na SOR-ze.

Pani dyrektor, tutaj do pani mam pytanie jako do organizatora pracy w szpitalu, bo na szpitale spadną dodatkowe obowiązki, jeżeli już mówimy o tych porodach na SOR-ach i wizbach przyjęć.

na to właśnie, żeby porody odbywały się tam w tym szpitalu na SOR-ze albo wizby przyjęć?

Czy są jakieś plusy tego rozwiązania, które proponuje Ministerstwo Zdrowia, czyli żeby porady odbywały się w SOR-ach albo w izbach przyjęć?