Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
05.12.2025 09:00

Odcinek 113 – Trzy wersje Elronda

Frodo będzie dzisiaj mocno onieśmielony ucztą u Elronda. W ramach wielu spotkań, przyjdzie mu towarzyszyć bardzo szanowanemu krasnoludowi. Później natrafi niespodziewanie na krewnego, za którym bardzo mocno tęsknił. Przed nami 113-ty odcinek podcastu, przedostatni poświęcony rozdziałowi “Wiele Spotkań”.

Wspieraj Gospodę na Patronite – https://patronite.pl/podzielonymsmokiem

„Atlas Śródziemia”, Fonstad Karen W., wyd. Amber, 1997, tł. Tadeusz A. Olszański „J.R.R. Tolkien i jego światy”, Garth John, wyd. Arkady, 2022, tł. Joanna Kokot „Flora of Middle Earth”, Judd Walter S., Judd Graham A., wyd. Oxford University Press, 2017   „Klucz do Tolkiena”, Perry W. Michael, wyd. Muza Sa, 2004, tł. Ryszard Derdziński „The History of Middle Earth” tomy 6-9, Tolkien Christopher, wyd. Harper Collins Publishing, 2015 “Listy”, Tolkien J.R.R., wyd. Zysk i S-ka, 2020, tł. Agnieszka Sylwanowicz „Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru”, Tolkien J.R.R., wyd. Zysk i S-ka, 2019, tł. Paulina Braiter, Agnieszka Sylwanowicz „Silmarillion”, Tolkien J.R.R., wyd. Amber, 2012, tł. Maria Skibniewska „J.R.R. Tolkien Wizjoner i Marzyciel”, Carpenter Humphrey, wyd. Alfa – Wero, 1997, tł. Agnieszka Sylwanowicz „Droga do Śródziemia”, Shippey T.A., wyd. Zysk i S-ka, 2001, tł. Joanna Kokot „Drużyna Pierścienia”, Tolkien J.R.R., wyd. Porozumienie Wydawców, 2002, tł. Maria Skibniewska „Władca Pierścieni”, Tolkien J.R.R., wyd. Zysk i S-ka, 2017, tł. Andrzej Łoziński, wyd. jednotomowe „Przewodnik Encyklopedyczny”, Tyler J.E.A., wyd. Pan Books LTD, 1992, tł. Joanna Kokot „Drużyna Pierścienia”, Tolkien J.R.R., wyd. Amber , 2010, tł. Maria i Cezary Frąc “The Lord of The Rings. A reader’s companion”, Wayne G. Hammond, Christina Scull, HarperCollins Publishers, 2014

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "Frodo"

Frodo będzie dzisiaj mocno onieśmielony ucztą u Elronda.

Otóż Frodo po przebudzeniu się wieczorem 24 października został przez Sama poprowadzony po korytarzach i salach domu Elronda, a ostatecznie zostali wezwani na ucztę.

Frodo patrzył na nich w zachwycie, nigdy bowiem nie widział jeszcze Elronda, o którym słyszał tyle opowieści.

Pośrodku sali, na tle wiszącego na ścianie kobierca, stał pod baldachiem fotel, na nim zaś zasiadła pani wielkiej urody, a tak podobna do Elronda, że Frodo zgadywał w niej osobę najbliżej z władcą spokrewnioną.

I tak Frodo zobaczył tę, którą widziało niewielu śmiertelników, Arwen, córkę Elronda, w której, jak powiadano, Czar Luthien raz jeszcze zawitał na ziemię, a którą zwano również Undomiel, jako że była dla swego ludu gwiazdą wieczorną.

Dobrze, no i pierwsze, co oczywiście weszli do sali, więc Frodo zobaczył, bo jak to w większości przypadków tego rozdziału i tego fragmentu książki w ogóle obserwujemy całe wydarzenia oczami Froda, prawda?

Czyli Frodo jest dla nas...

Tutaj Frodo jest w towarzystwie, domyślamy się, wszystkich Hobbitów, tak?

Więc Frodo tak jakby ma czas kontemplować to, co się tam wydarza.

Ale czoło zdradza mądrość wielu lat, mimo tego młodego, jak Frodo zauważa, wyglądu, a ręce siły.

Natomiast też miał szare oczy, w których Frodo dostrzegł takie gwiezdne światło, prawda?

Frodo zauważa to podobieństwo do Elronda i od razu zauważa, że to musi być jakaś krewna, bliska.

Jest dodane słowa, i tak też jest oczywiście w oryginale, że niewielu śmiertelników, Frodo miał szczęście, że był jednym z niewielu śmiertelników, którzy widzieli ją, ale to oczywiście dotyczy zapewne czasów sprzed... Znaczy dotyczy tego momentu.

Frodo na chwilę przestał jeść, przyglądając się krasnoludowi.

Frodo Baggins do usług twoich i twoich bliskich.

Odpał obyczajnie Frodo i również się poderwał, w zamieszaniu strącając fotela poduszki.

Jak najsłuszniej, potwierdził krasnolud, zbierając poduszki i usłusznie pomagając Frodowi zająć miejsce w fotelu.

Grzecznie skłonił się Frodo.

No ale można to tutaj zrzucić na karp tego, że Frodo był, myślę, że trochę taki przytłoczony całą sytuacją.

Frodo obyty dzięki Milbowi zasadami odpowiedział tak samo.

Frodo nie zdradził nic więcej, nie chciał o tym rozmawiać.

Tak, ale to jest właśnie taki moment, kiedy Frodo i Gloin zaczynają luźną rozmowę.

Frodo dowiedział się, że syn Beorna, Grimbeolt Stary, aktualnie przewodzi plemieniu Beorningów.

No ale jak Frodo jakby policzył tych wymienionych członków kompanii Torina, których jeszcze brakowało, to oczywiście za to pytanie i posłuchajcie dalszego fragmentu rozmowy.

Dopytywał się Frodo.

Gdybyś, Mości Frodo, mógł zobaczyć rzeki, wdejli, góry i jeziora, kanały i groble, drogi wyłożone różnokolorowymi kamieniami, nasze hale i całe ulice podziemne, których stropy podtrzymują łuki na drzewach wzorowane, a tarasy i wieże na zbocza górskich, zobaczyłbyś, żeśmy nie próżnowali i nie szczędzili wysiłków.

I jeśli tylko będę mógł, pojadę na pewno obejrzeć te cuda, powiedział Frodo.

O tak, odrzekł Frodo.

Tak, no i tak jak mówiliśmy, Frodo doliczył się, że brakuje kogoś, nawet konkretnie potrafił wymienić kogo.

Widać, że Frodo ma taką umiejętność konwersacji.

Gdybyś, Mości Frodo, mógł zobaczyć rzeki w Dale, góry i jeziora.

You should see the waterways of Dale Frodo and the fountains and the pools.

No i następuje powiązanie tych wszystkich historii ze wspomnieniem Bilba, no i Gloin zauważa, prawda, jak bardzo się ci dwaj hobbici lubili, a przynajmniej jak bardzo Frodo lubił Bilba, bo widać było chyba wyrzuto, prawda, z tego sposobu wypowiedzi się Froda.

Przechodzą do sali kominkowej, w oryginale Hall of Fire, to tłumaczy Frodowi Gandalf.

Tutaj Frodo spotka się z kimś, kogo się totalnie nie spodziewał.

Sala powoli się zapełniała, a Frodo z zachwytem przyglądał się pięknym twarzom, zebranym tak licznie w jednym miejscu.

Frodo pomyślał, że pewnie jest to nieszczęśnik, któremu choroba, jeśli ktokolwiek chorował w Rivendell, nie pozwoliła uczestniczyć w uczcie.

Oto przyjaciel, za którym tak długo tęskniłeś, Frodo.

wykrzyknął Frodo, rozpoznając starego przyjaciela i biegnąc do niego.

Witaj Frodo, kuchany Urwisie, odpowiedział Bilbo.

zapytał Frodo.

Tak, Frodo się rozgląda i dostrzega tą postać przy filarze, która wygląda na schorowaną.

Tak, no i Frodo pyta, czemu nie było go na uczcie, a Bilbo opowiada, że przede wszystkim był przy Frodzie wcześniej razem z samym, przesiadywał razem z samym właśnie przy łożu Froda w momencie, kiedy ten leżał nieprzytomny, a jeśli chodzi o uczce, no to Bilbo jakby przyznał, że trochę stał się aspołeczny, bo nie lubi tego.

No i oczywiście też można ze słów Froda, z jego reakcji, z jego zachowania wyczuć, że też potwierdza to samo, ponieważ gdyby Frodo zauważył znaczącą zmianę w Bilbie, tak, żeby się Bilbo bardzo postarzał, to Frodo by o tym powiedział na głos i nam też, czytelnikom.

Tak, mam, odrzekł Frodo, czując jednocześnie dziwny opór.

Ubierając się na wieczerze, Frodo zauważył, że pierścień zawieszono mu na nowym łańcuszku, lekkim, ale dość mocnym.

Frodo jednak pospiesznie cofnął rękę.

Frodo schował pierścień i cień natychmiast znikł, pamięci nie zostawiając po sobie śladu.

Bilbowicz w ogóle powiedział Bilbowicz, że najprawdopodobniej pierścień, który miałeś, a teraz Mafrodo jest tym pierścieniem, który wszyscy szukają, pierścieniem samego Saurona?

A Frodo nie będzie w stanie się temu przeciwstawić.

Bo sam jako dziedziczny służący w domu Bagginsów, nie miałby odwagi albo takiej społecznej odwagi, żeby się przeciwstawić jakby Frodowi czy Bibowi.

To po pierwsze, a po drugie on sam też wydaje mi się, że mimo tego, mimo wszystkiego, co Elrond i Gandalf by mu tam nawkładali do głowy, to i tak by stawiał na pierwszym miejscu to, czego chce Frodo i to, czego chce Bilbo.

Tak, no i jeżeli Frodo by dobrowolnie dał piersie Bilbowi, to Frodo sam by nic nie zrobił.

Nie powiedziałby nic, no skoro Frodo, jego pan, który jest dla niego synonimem mądrości, prawda, podejmuje decyzję, że daje piersi, no to okej, znaczy tak ma być.

Frodo automatycznie poczuł opór, no bo myślę, że to jest też część działania pierścienia, prawda?

Frodo wyciąga pierścień, Bilbo wysuwa rękę, a wtedy w głowie... Jeszcze ten cień się pojawia.

Odwzajemnił się pytaniem Frodo.

Przede wszystkim Frodo czuł się samotny, tak?

Nie, że Frodo sam spał, tylko, że sam

Tak, no Frodo do końca swojego życia będzie spał sam, ponieważ nie będzie żonaty, tak?

Sam zasnął, a Frodo właśnie poczuł się sam.

Niemniej słuchajcie, tutaj też wielu badaczy skłania się ku temu, że ten moment, kiedy Frodo ulega pieśni i ulega wizji pieśni bez rozumienia słów, jest właśnie takim elementem, o którym mówił sam Tolkien też, o...

Tam też właśnie był moment, kiedy Frodo nie rozumiejąc tego, nie rozumiejąc słów, które wyśpiewuje Gildor, był w stanie stworzyć sobie we własnej głowie tłumaczenie pieśni, którą wyśpiewali elfowie, tak?