Mentionsy
Bunt, który przerodził się w rewoltę. Poznań 1956 roku
28 czerwca 1956 roku o godzinie 6.00 rano w Poznaniu zawyły syreny. Był to sygnał do rozpoczęcia strajku. Na ulice miasta wyszli robotnicy licznych zakładów pracy. Szybko dołączyli do nich mieszkańcy Poznania. O godzinie 9.00 protestuje już od 100 000 do 150 000 osób. Wydarzenia, które rozegrają się tego dnia przejdą do historii.
Poznań w latach 50. XX wieku uchodził za miasto zasobne i dobrze zorganizowane, a jednak bunt stał się sprawą powszechną. Brak wsparcia przez władzę, rozczarowanie niskim standardem pracy oraz stanem gospodarki - to wszystko przyczyniło się do rosnącej frustracji poznaniaków. Jednak protestujący wznosili także hasła polityczne. Dlaczego?
Jak wyglądała poznańska rewolta z 1956 roku? Dlaczego rozbito więzienie? Czy protestującym udało się zdobyć budynek Urzędu Bezpieczeństwa? Kiedy do miasta wkroczyło wojsko? Wreszcie, ile osób zostało zabitych?
Czy odpowiedzialni za krwawą pacyfikację rewolty zostali pociągnięci do odpowiedzialności? Dlaczego powinniśmy pamiętać o słowach ówczesnego premiera Cyrankiewicza? Jakie znaczenie w historii PRL odegrały opisywane wydarzenia?
O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i dr Piotr Grzelczak z Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu.
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Zresztą hasła, które będą generować w czasie czerwca, precz z ludzką demokracją, czy chcemy Mikołajczyka, żądamy wolnych wyborów, no to te hasła ekonomiczne zaczynają być bardzo polityczne.
No właśnie, bo hasła żądamy Mikołajczyka w 1956 roku, to brzmi z perspektywy komunistów w ogóle jak prowokacja polityczna.
Stanisław Mikołajczyk, który ucieka z Polski w dramatycznych okolicznościach w 1947 roku, był symbolem opozycji jeszcze legalnej w tamtym momencie przed konsolidacją totalitaryzmu polskiego.
Bo w Wielkopolsce ten PSL Mikołajczykowski, sam Mikołajczyk, który miał mamę w Poznaniu na promienistej, przyjeżdżał do tego Poznania często.
Więc wydaje mi się, że to odwoływanie się do Mikołajczyka jest wołaniem za czymś, co zostało utracone.
Więc no dobrze, jest PPR, ale jest też ten Mikołajczyk, który jest dla nas jakimś zaworem bezpieczeństwa, jakimś gwarantem, że dalej nie pójdą.
No okazało się, że poszli, a Mikołajczyka zabrało.
Ropotnicy śpiewają hymn, rotę, domagają się wolności chleba, ale właśnie, wolnych wyborów i Mikołajczyka.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00