Mentionsy
Jak zdobyliśmy Gdańsk? Wojna trzynastoletnia
Wojna trzynastoletnia to było starcie, o którego losach bardziej niż bitewne zwycięstwa zdecydowały pieniądze. Za nie kupowało się wierność najemników, przychylność postronnych i społeczny spokój. To one pozwoliły bez walki zająć jedną z najpotężniejszych twierdz ówczesnej Europy ‒ Malbork!
Jak wyglądała ta wojna i dlaczego do niej doszło? Czym był Związek Pruski i jak wpłynął na losy tego konfliktu? Dlaczego Kazimierz Jagiellończyk, mając niemal wszystkie asy w rękawie, nie skończył konfliktu w kilka miesięcy? Czy dzięki tej wojnie Królestwo Polskie stało się europejską potęgą?
Wspomnimy o wielkiej bitwie morskiej, pospolitym ruszeniu i najemnikach. Będzie też o o królu na krawędzi finansowej zapaści i wielkim mistrzu bankrucie.
O wojnie na wyczerpanie z zakonem krzyżackim w podcaście z serii „1000 lat. Prześwietlenie” opowie Łukasz Starowieyski. Jego gościem jest Michał Bąk z Muzeum Historii Polski.
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Ta wojna otworzyła Polsce okno na świat i rozpoczęła złotą erę naszej historii.
Wojna trzynastoletnia Polski z zakonem krzyżackim to było starcie, o którego losach bardziej niż bitewne zwycięstwa zdecydowały pieniądze.
Zapraszam do kolejnego odcinka podcastu Muzeum Historii Polski z cyklu Tysiąc lat prześwietlenie.
Będzie o tym, czemu Prusacy chcieli do Polski tak bardzo, że niemal sami wykurzyli krzyżaków, a także o królu na krawędzi finansowej zapaści i wielkim mistrzu – bankrucie.
Kazimierz, z Bożej łaski Król Polski, Wielki Książę Litewski i Dziedziczny Pan Rusi.
Pomorze Gdańskie po niemal 140 latach miało wrócić do Polski.
Wrzut jednak nabrzmiewał, a niedokończona przez ojca sprawa przyłączenia Pomorza Gdańskiego do Polski wisiała w powietrzu.
Wykorzystali słabość ówczesnego władcy polskiego Władysława Łokietka.
Ale już kolejny władca Polski, Litwin Jagiełło, wrócił do tej kwestii.
O zakonnym państwie na ostrym zakręcie historyk Michał Bąk z Muzeum Historii Polski.
Do tego silne polskie kolonie tworzyły się na południowych Mazurach, gdzie przenosiło się zubożałe rycerstwo z Mazowsza.
To nią płynęły tony polskiego zboża i innych produktów rolnych i leśnych.
Inaczej mówiąc, oderwać się od państwa krzyżackiego i przyłączyć do Polski.
Rozmowy z królem i możnymi polskimi trwały już od dłuższego czasu.
Koło historii na dobre rozkręciło się z początkiem 1454 roku.
Udajemy się do majestatu Twego z prośbą, abyś nas raczył przyjąć za Twoich i królestwa Twego wieczystych poddanych i hołdowników i wcielił na nowo do królestwa polskiego, od którego jesteśmy oderwani.
Litwini niechętnie widzieli dodatkowe wzmocnienie Polski, otwarcie flirtowali nawet z krzyżakami.
Ostatecznie, po raz pierwszy, nie wsparli Polski w konflikcie z zakonem.
Do tego król miał silną opozycję wśród możnych Małopolski.
A poseł Krzyżacki pod skarbi zakonu, który przybył do Krakowa, by pod arkami i łapówkami jednać sojuszników i próbować odwrócić bieg zdarzeń, pospiesznie wraz z ogromnym funduszem opuszcza stolicę Polski i... Najkrótszą drogą wyruszył do Śląska, a potem do Miśni i Saksonii, aby za owe 50 tysięcy złotych zbierać zaciągi na obronę mistrza i zakonu.
O psach wojny, które decydowały o zwycięstwach na polu bitwy, Michał Bąk, historyk z Muzeum Historii Polski.
Mimo to krzyżacy byli zdesperowani tak bardzo, że wielki mistrz oddał za okrągłą, choć niewygórowaną kwotę w zastaw elektorowi brandenburskiemu Nową Marchię, terytorium ciągnące się mniej więcej wzdłuż dzisiejszej zachodniej granicy Polski, od Drawska Pomorskiego po Krosno-Odrzańskie.
Taki sam strach ogarnął Wojsko Króla Polskiego, bo niewielu było wyćwiczonych.
Dodatkowo umacnia pozostające w jego rękach zamki, a także ogłasza pospolite ruszenie z całej Polski, z wyjątkiem ziemi lwowskiej i Podola, które zagrożone były najazdami Tatarów.
Chciałby maszerować wcześniej, ale nadal pokładał nadzieję w pospolitym ruszeniu, tym razem zwołanym z niemal całej Polski.
I wykorzystał próżnię po wycofaniu się polskiej armii.
Władca tego księstwa, choć był wasalem Polski, otwarcie sprzyjał zakonowi.
To moment nie tylko dla tej wojny, ale także późniejszej historii Polski kluczowy.
Tym bardziej nikt nie mógł przewidzieć, że miasto i księstwo będą miały wpływ na dzieje Polski przez stulecia, a i dzisiaj będą stanowić bardzo niewygodne sąsiedztwo.
Twierdził, że król Polski nie ma tylu garnków i kotłów, by ich starczyło do gotowania żywności dla tego wojska, który on wkrótce przyprowadzi z Niemiec przeciw Polsce.
Niewiele w historii Polski wojen, w których zmagania na Bałtyku i jego zatokach są tak istotne.
Dla Jagiellończyka, jak zresztą dla całej ówczesnej Polski, morska rywalizacja to zupełnie nowa dziedzina.
Ewentualna blokada groziła też interesom Polski.
W 1456 roku polskie siły rozbiły przysłaną na pomoc krzyżakom flotę duńską.
Najbardziej brawurową przeprowadzili krzyżacy, którzy wdarli się do Wielkopolski i zajęli na krótki czas Wałcz.
I bez przesady można dodać, że był pierwszym wybitnym dowódcą po stronie polskiej w tej wojnie.
Ginie około 1000 krzyżaków oraz około 200 żołnierzy polskich.
Inicjatywa znów jest po stronie polskiej i praktycznie pozostaje już do końca wojny.
15 września 1463 roku na Zalewie Gdańskim dochodzi do jednej z największych bitew morskich w historii Polski.
Tyle, że w tej wojnie także królowi polskiemu wszystko rozłaziło się w rękach.
Miało dotyczyć Wielkopolan, ale odmówili pójścia na wojnę bez rycerzy z Małopolski.
Mazowiecki, od niedawna także będący sojusznikiem Polski, działdowo.
Pomorze było w polskich rękach, a król... Odebrawszy wiadomość o poddaniu się miasta Chojnic, kazał po kościołach odprawiać nabożeństwa i śpiewać hymny dziękczynne.
O tym Michał Bąk, historyk z Muzeum Historii Polski.
Ciekawie jest też na południu, 1453 rok, na rok przed rozpoczęciem wojny krzyżacko-polskiej, upada Konstantynopol.
I on chce wygasić konflikt krzyżacko-polski właśnie, żeby skierować uwagę chrześcijańskiej Europy na południe.
Po wzajemnych serdecznych powitaniach i uściskach, najpierw mistrza przez króla i wzajemnie, po nakazaniu milczenia, legat apostolski ogłasza pomyślnie poczęty, zatwierdzony i zawarty we wszystkich szczegółach pokój między królem Polski Kazimierzem i jego ludźmi z jednej strony, a mistrzem Ludwikiem, zakonem i ich ludźmi z drugiej.
Najpierw w języku niemieckim, ponieważ polskiego nie znał, a potem przez usta sekretarza Wincentego Kiełbasy po polsku przedstawia po kolei wszystkie jego punkty.
Kiedy obydwie strony zgodnie je zatwierdziły, najpierw król polski Kazimierz, a potem mistrz Ludwik na klęczkach złożył przysięgę.
Do Polski po 150 latach wracało Pomorze Gdańskie, a także ziemie Chełmińska i Michałowska.
Polskie od tego czasu miały być potężne miasta Gdański Toruń, ważny port Elbląg i największa twierdza oraz dotychczasowa stolica państwa krzyżackiego Malbork.
Do tego wielki mistrz stawał się lennikiem króla, a zakon miał odtąd składać się w połowie z polskich rycerzy.
To kolejne i ostatnie z pytań do Michała Bąka, historyka z Muzeum Historii Polski.
Nie było już ani woli, ani chęci ze strony polskiej szlachty do dalszego prowadzenia tej wojny.
Do dziś mówi się o złotej erze w polskiej historii.
Podcast Muzeum Historii Polski o najważniejszych wydarzeniach w historii Polski.
Subskrybuj kanał Muzeum Historii Polski.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00