Mentionsy
Jan Olbracht - walka o władzę, zagrożenie ze wschodu i tragiczna krucjata
Wybierz swojego ulubionego władcę w Rankingu Królów Polski! Zagłosuj na stronie https://ranking.muzhp.pl/
Ambitny Jan Olbracht toczył wojny już jako królewski namiestnik na Rusi. Nie tylko pokonał Tatarów na południowo-wschodnich rubieżach Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale także stworzył struktury obrony potocznej mającej zabezpieczyć Księstwo od tatarskich inkursji.
Mimo swego bezwzględnego usposobienia, cieszył się popularnością wśród szlachty. Otworzyło mu drogę do polskiego tronu po śmierci ojca Kazimierza Jagiellończyka. Czy jako król zaczął reformować państwo? Czym był statut piotrowski? Dlaczego wspierał szlachtę kosztem magnaterii i chłopstwa?
Jana Olbrachta kojarzymy z tragiczną w skutkach wyprawą do Mołdawii. Sromotna porażka armii koronnej w bitwie pod Koźminem zaowocowała powiedzeniem „za króla Olbrachta wyginęła szlachta”. Czy słusznie?
O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Hieronim Grala z Uniwersytetu Warszawskiego.
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Z bratem Jagiellończykiem toczył wręcz wojnę, a zmarł prawdopodobnie z powodu wstydliwej przypadłości.
To jest jeden z synów Kazimierza Jagiellończyka, trzeci syn Kazimierza Jagiellończyka.
Komentował to tak, że Długosz wprawił swoich wychowanków, a przecież był preceptorem wszystkich synów kazimierzowych, przede wszystkim do wyrobionego gotyckiego duktu pisma.
Wiara w to, że Kazimierzowi synowie chodzili w tych koźlich serdaczkach i tak dalej, jest chyba przesadzona, bo akurat wszyscy oni mieli zamiłowanie do
Wszyscy, synowie Kazimierza, i to będzie chyba właściwa kolejność, demonstrowali solidną wiedzę religijną i porządną wiedzę historyczną.
Tak właśnie Jana Jagiellończyka charakteryzował nadworny lekarz Jagiellonów Maciej Zmiechowa.
Marzył mu się jakiś tron, ale też Kazimierz z Rakuszanką dzieci jednak napłodził.
był Kazimierz, który potem zostanie dosyć szybko świętym.
No, ale kiedy Kazimierz Jagiellończyk się pojawia na Litwie z synami, to Olbrach zaczyna pierwszy raz jakąś grę polityczną.
Jakby powracając do modelu, kiedy Kazimierz na Litwie, a Władysław Warneńczyk z Tryolbrachta w Koronie i na Węgrzech.
I naturalną byłoby rzeczą, żeby w tym momencie Kruz zwracał uwagę, zalecał Kazimierza i Kazimierz przyciągał uwagę panów litewskich.
To jest ten słynny spisek kniaziów, który mógł położyć kres rodzinie dynastii Jagiellońskiej, bo król Kazimierz z synami mieli być zamordowani przecież przez malkontentów.
Drugiej awantury Kazimierz Jagiellończyk już nie poparł.
I tu powstanie problem, kto zostaje następcą Kazimierza Jagiellończyka.
Wygląda zresztą, że akurat w przypadku tej elekcji synowie Kazimierza zadziałali klanowo, żeby nie powielić stadnie.
Nie dlatego, żeby brakowało mu talentów, chociaż być może z Kazimierzowiczów Aleksander był najmniej błyskotliwą, ja bym powiedział, najmniej barwną i najmniej pewnie utalentowaną postacią.
i błędnej polityki Kazimierza Jagiellończyka na wschodzie.
Proszę sobie uświadomić, że kiedy pierwszy raz następuje pacyfikacja między Wielkim Księstwem Litewskim a Wielkim Księstwem Moskiewskim za Kazimierza Jagiellończyka,
Oznacza to kres tego trwającego od 200 lat Drangnach Osten Litewskiego, ale jeszcze wtedy te przyczółki, które ma Kazimierz Jagiellończyk, to przecież są oddalone o sto, sto kilkadziesiąt kilometrów od Moskwy.
Zawierając to porozumienie, Kazimierz i Wasyl, Wasyl zrodzony przecież z Zofii Witołduwny, więc też kuzyn bliski, funkcjonowali w kręgu tej samej polityki rodzinnej, dynastycznej, a nie zderzenia porządków cywilizacyjnych i jeszcze nie goniły się myszy na wielką ekspansję Moskwy w kierunku zachodnim.
No ale tym niemniej to spacyfikowanie uśpiło Jagiellończyka, odwróciło jego zainteresowanie od wschodu.
Jeszcze za życie Jagiellończyka, Kazimierza, Litwa zaczyna tracić.
Kazimierz Jagiellończyk przedziął niemałą pokorzeń, zwłaszcza od kardynała Oleśnickiego.
Kazimierz Jagiellończyk powinien zrezygnować z piastowania funkcji wielkiego księcia na Litwie i przekazać to synowi zamordowanego wcześniej wielkiego księcia Zygmunta Kiejstutowicza, Michajłuszce słynnemu.
Aż wreszcie Jagiellończyk, po którym się nie spodziewano chyba tak ostrej reakcji, miał warknąć w odpowiedzi na to, że niejedna głowa jeszcze spadnie z karku, zanim Michajuszka sięgnie po ojcowiznę i nasi zrozumieli, że żartów tu nie ma.
Jak już o tym gdzieś napisałem, że jest rzeczą niesłychanie interesującą, że bezpośrednim skutkiem, przynajmniej czasowym w czasie, taką koincydencją podejrzaną, porozumienia między Wasylem, ojcem Iwana, a Kazimierzem Jagiellończykiem jest to, że prawie równocześnie
osoba moskiewskiego, diaka, który był w delegacji przy osobie Wasyla, kiedy zawierano traktat rozejmowy czy też pokojowy między Kazimierzem Jagiellończykiem a Wasylem.
I jeszcze jedna w tym wszystkim sprawa, która powinna wybrzmieć i teraz, i wcześniej w naszej rozmowie, i we wszystkich rozmowach o synach Kazimierzowych.
paradoksalnie tam najlepiej będzie wypadał ten, który jest uznany za najmniej zdolnego z tej generacji synów Kazimierzowych, czyli ten Rex Bene Król Dopse, jak go nazywano, Władysław, który okazał się najprzyzwojczym bratem pod tym względem.
Kiedyś już o tym pisałem, że wydawałoby się, że kiedy ruszy moskiewski walec, to w interesie wspólnym wszystkich synów Kazimierzowych powinno być ratowanie,
Niewiele jest przysłów i powiedzonek związanych z polskimi monarchami, ale coś mi się wydaje, że jedno jedyne pozytywne, jakie nam zostało z tradycji narodowej, to jest o Kazimierzu Wielkim, że zastał drewnianą, a zostawił murowaną.
Kiedy utyskiwałem tu przed chwilą na ten brak refleksji nad zagrożeniem ze wschodu i krytykowałem tutaj Kazimierza Agielończyka, to warto przypomnieć, że już ojciec Olbrachtowy w pewnym momencie zarażony został ideą krucjaty, przewodzenia krucjacie.
Żadna Kilia, żaden Białogród utracone jeszcze przy Jagiellończyku.
A po drugie, wygląda na to, że nie jako jedyny pod tym względem syn Kazimierza, że rzuci się w rozpustwę i pijaństwo i to odegra decydującą rolę w jego zejściu z tego świata.
Kazimierz Jagiellończyk też dbał o kondycję fizyczną.
powodów zejścia z tego świata upatrujemy u trzeciego z braci, uznanego bądź co bądź z przywiązania do jedynej wybranej żony, bo Obrak przecież kawalerem zszedł, kardynał siło rzeczy był, stanu bezrzędnego, Aleksander Jagiellończyk, gdzie się też tłumaczy, że przypuszczalnie nabył, był przed małżeństwem jeszcze
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00