Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
05.10.2022 13:00

Katastrofa 1939. Kampania wrześniowa

Wojna obronna 1939 roku to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Polski. W nieco ponad miesiąc niemieckie dywizje rozbiły do szczętu polską armię, a Sowieci wbili Polakom nóż w plecy, zajmując ogromne obszary wschodniej Polski. Wszystko to przy bierności naszych sojuszników. Czy los Polski był przesądzony już w chwili, w której Hitler wydał rozkaz? W podcaście z serii „1000 lat. Prześwietlenie” Łukasz Starowieyski światło historycznego roentgena skieruje na tzw. kampanię wrześniową, próbując odpowiedzieć na pytania: • Czy dla Hitlera Polska od początku była wrogiem numer jeden? • Dlaczego Francja i Anglia pozostawiły Polskę samą sobie i czy to rzeczywiście była to zdrada? • Dlaczego Stalin czekał z rozkazem zaatakowania Polski aż do 17 września 1939 roku? • Czy przedwojenne elity rządzące i polskie dowództwo słusznie spotkało się z oskarżeniami o zdradę i tchórzostwo? • Czy możliwe było uniknięcie wojny? Zapraszamy do podcastu Muzeum Historii Polski. To opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Podcastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcasts, Audiotece, a także na innych platformach podcastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 70 wyników dla "Muzeum Historii Polski"

Właśnie zaczynała się największa w historii wojna, której pierwszym aktem była kampania wrześniowa.

Podcast Muzeum Historii Polski o najważniejszych wydarzeniach w historii Polski.

Niemcy nazwali sprawę incydentem i oficjalnie przeprosili władze polskie.

We wrześniu przywódcy tych dwóch krajów, a także Włoch zjechali się w gościnę do Hitlera do Monachium, by złożyć podpisy pod jedną z bardziej wstydliwych kart historii.

Donosił ze stolicy Polski pod koniec 1938 roku ambasador Stanów Zjednoczonych.

Szczególnie aktywny był polski minister spraw zagranicznych Józef Beck, który po śmierci Piłsudskiego praktycznie sam decydował o polskiej polityce zagranicznej.

Złowieszcze stwierdzenie – czwarty rozbiór Polski – wróciło do obiegu.

W razie terytorialnych i politycznych zmian na obszarach należących do państwa polskiego, strefy interesów Niemiec i ZSRR będą rozgraniczone wzdłuż linii rzek Narwi, Wisły i Sanu.

Zagadnienie, czy interesy obu stron czynią pożądanym utrzymanie niepodległego państwa polskiego i jakie mają być granice tego państwa, może być ostatecznie rozstrzygnięte dopiero w toku dalszych wydarzeń politycznych.

Polski żołnierz zbierał też dobre opinie zagranicznych ekspertów.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że polskie dowództwo pod koniec lat 30. za znacznie bardziej realną uznawało wojnę z Sowietami.

Bo bez względu na to, jaki ten plan by nie był, los Polski zależał od działania Francji i Anglii.

Na usprawiedliwienie polskiego dowództwa warto dodać, że już w marcu została ogłoszona tzw.

cicha mobilizacja, która zwiększyła stan osobowy polskiej armii niemal dwukrotnie.

Ale i tak około 1,4 polskich żołnierzy do jednostek przed 1 września nie dotarło.

Halo, halo, tu Warszawa i wszystkie rozgłosy niepolskiego radia.

Zniszczenie Polski poprzez likwidację jej siły żywej.

Zadaniem tej pierwszej było odcięcie Polski od morza.

Cenem najważniejszym było skrzydlenie Warszawy, by zamknąć w okrążeniu jak najwięcej polskich sił.

Ataki doprowadziły też do paraliżu łączności między polskimi oddziałami, zakłócały odwroty polskich żołnierzy, a także rozbijały w pył polską infrastrukturę, zarówno wojskową, jak i cywilną.

Wspomina pierwsze zestrzelenie najsłynniejszy, a z polskiego myślistwa Stanisław Skalski.

Po nieco ponad dwóch tygodniach polskie lotnictwo praktycznie traci wartość bojową.

Posłuchajmy historyka Grzegorza Rutkowskiego z Muzeum Historii Polski.

Polskie oddziały wycofywały się na tzw.

Polski plan obrony na tym odcinku załamał się, tworząc zagrożenie dla samej Warszawy.

Ale i tak najważniejsze dla Polski decyzje zapadały daleko od jej terytoriów.

Miał rzucić lord Edward Halifax, szef brytyjskiej dyplomacji w czasie rozmowy z polskim ambasadorem.

Przy czym celem tej akcji będzie niewątpliwie skuteczna i względnie gwałtowna, potężna pomoc dla Polski.

W świetle informacji z Polski, kolejnych klęsk na froncie oraz niegotowości własnych sił podjęto decyzję o braku działań.

Jedyną prawdziwą pomocą dla Polski jest wygranie wojny.

Co gorsza, alianci o swojej decyzji polskiego rządu zawiadamiać nie zamierzali.

O tym historyk Grzegorz Rutkowski z Muzeum Historii Polski.

Do roku 1939 byliśmy oczywiście w stanie sami rozbić Polskę, ale nigdy ani w roku 1938, ani w 1939 nie zdołalibyśmy naprawdę sprostać skoncentrowanemu wspólnemu atakowi tych państw w Wielkiej Brytanii, Francji, Polski.

Rozważania tego rodzaju są niezwykle efektowne, ale to nie miejsce, by zagłębiać się w meandry historii alternatywnej.

Tym bardziej, że biegów historii i tak nie zmienią.

Tego dnia polski sztab generalny porzucił stolicę i przeniósł się do Brześcia.

9 września polskie naczelne dowództwo podjęło decyzję o odwrocie sił na południowy wschód kraju, chcąc stworzyć tzw.

W okolicach Broku przeprawili się przez Bóg i na nic nawet zdały się polskie termopile, czyli bohaterska obrona wizny.

Polski sukces mógł być nawet jeszcze większy, ale nieporozumienia między dowódcami polskich armii i braki komunikacji spowodowały, że impet kontruderzenia został wyhamowany, a następnie zatrzymany.

Po kilku kolejnych dniach polskie armie zaczęły wycofywać się w kierunku Warszawy.

Kilkudniowa bitwa dała jednak oddech innym polskim siłom.

Na polskim froncie z dnia na dzień było jednak gorzej i gorzej.

Niemcy zamknęli pierścień wokół polskiej stolicy 15 września.

W Warszawie jest ledwie pierwsza w nocy, a w Moskwie druga, gdy ambasador Polski zostaje brutalnie wybudzony ze snu.

Wojna niemiecko-polska ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego.

Rząd polski uległ rozkładowi i nie okazuje przejawów życia.

Oznacza to, że państwo polskie i jego rząd przestały faktycznie istnieć.

Żołnierze Armii Polskiej

Wiadomość o ataku Sowietów spada na polski rząd jak grom.

Zarządzał powrotu wodza naczelnego do Polski.

Postanowili internować zarówno dowódców wojskowych, jak i polskie władze cywilne.

To nie koniec Polski, ale koniec pewnej koncepcji i pewnej Polski.

Był jednym z najbardziej doświadczonych i najlepszych polskich dowódców, ale mimo próśb śmigły ryc nie wyznaczył mu w kampanii wrześniowej żadnego zadania.

To on, jako premier i wódz wojska, będzie uosabiał polskie władze w pierwszych latach wojny.

z Polski, naczelnego wodza, miała, a w szczególności w tym pierwszym etapie z Warszawy, dość bolesne dla wojska polskiego konsekwencje, ponieważ po wyjściu z Warszawy naczelny wódz pozbawił się swobody w dowodzeniu podległymi mu siłami.

Wojsko Polskie z rzadka podejmuje walkę z Sowietami, choć dochodzi do kilku bitew.

De facto czwarty rozbiór Polski.

Na ziemię polskie trop w trop za Armią Czerwoną wkracza też NKWD.

Braterskie pozdrowienie przesyłamy żołnierzom polskim walczącym na felu i wszystkim walczącym gdziekolwiek się jeszcze znajdują.

W przedniej kapitulacji utworzona została konspiracyjna organizacja Służba Zwycięstwu Polski.

Zginęło 70 tysięcy, a rannych zostało ponad 130 tysięcy polskich żołnierzy.

W walkach z Sowietami zabitych lub zamordowanych zostało ponad 6 tysięcy polskich wojskowych.

Największa klęska w całej historii Polski stała się faktem.

Część polskich publicystów kłóła taką tezę, że Polska lepiej by wyszła, jeżeli zgodziłaby się na przełomie 1938-1939 roku na propozycję III Rzeszy Niemieckiej, na propozycję ze strony Hitlera, co mogłoby zaowocować sojuszem polsko-niemieckim.

Nie wiemy, jak inni gracze europejscy zachowaliby się względem Polski, jeżeli by doszło do sojuszu III Rzeszy z Polską.

Nie wiemy, jak zachowałaby się Związek Sowiecki, nie wiemy, jak by zachowała się Francja, a przecież w dużej mierze groziło to zerwaniem sojuszu z Francją, który przecież był jednym z takich filarów bezpieczeństwa polskiego.

Zwłaszcza, że wydarzenia i ta propozycja Hitlera względem Polski miała miejsce przecież tuż po Monachii.

No i ostatnia rzecz, kwestia dość oczywista, niekiedy pomijana, czy elity polskie zachowałoby się i też społeczeństwo polskie zachowałoby się w ten sposób, że zaakceptowałoby taki sojusz.

Trudno też wyobrazić sobie polskie ustępstwa, choć rząd w Warszawie doskonale zdawał sobie sprawę z ogromnej przewagi armii niemieckiej.

I choć polskiemu dowództwu i rządowi można zarzucić mnóstwo, od niedopełnienia obowiązków czy niedbałości, przez błędy strategiczne, złe dowodzenie, aż podchórzostwo, a byli i tacy, którzy posądzali ich o zdradę.