Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
25.02.2022 14:50

Nie takie pospolite ruszenie. Jak wojowano w Rzeczypospolitej

Historia Polski od zawsze kojarzy nam się z nazwiskami wielkich wodzów i datami militarnych zwycięstw. Termin pospolite ruszenie wszedł do polszczyzny, jako synonim powszechnego udziału społeczeństwa w bitwach w obronie Rzeczypospolitej. Co dziś znaczy ten mit i czy pospolitym ruszeniem wygraliśmy nim jakąkolwiek znaczącą bitwę lub wojnę? Czy nie mamy przypadkiem do czynienia z romantyczną wizją historii wykształconą ku pokrzepieniu serc w okresie rozbiorów? Jan Dobrogost Krasiński dowodził mazowieckim pospolitym ruszeniem w czasie potopu szwedzkiego. W bitwie pod Nowym Dworem Mazowieckim przeciwko naszej formacji wojskowej zginęło… pięciu Szwedów - wspomina w podcaście „Prześwietlenie. Inne historie Polski” profesor Michał Kopczyński. - Wiek XVII był wiekiem profesjonalizacji armii i tu Rzeczpospolita już nie dawała rady. Mieliśmy złudne poczucie bezpieczeństwa. W tym odcinku podcastu zastanowimy się dlaczego, gdy europejskie mocarstwa rozbudowywały i profesjonalizowały wojsko, a armie zyskiwały liczbę kilkuset tysięcy żołnierzy, Rzeczpospolita Obojga Narodów będąca jednym najliczniejszych europejskich państw dysponowała armią wielkości księstwa Sardynii albo Bawarii. Aż do utraty niepodległości. Dlaczego przez wieki wojna była w Rzeczpospolitej domeną tylko jednego stanu, a chłopi i mieszczanie nie brali udziału w bitwach, nie stanowili powszechnego poboru w czasach gdy był on podstawą w wielu XVIII-wiecznych armiach w tym przyszłych zaborców? Dziś nie będziemy rozmawiali o szarżach i wygranych bitwach, ale o tym jak przez wieki było zorganizowane i finansowane Ministerstwo Obrony Narodowej naszej Rzeczypospolitej. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 2 wyniki dla "Ulryk Czerwionka"

To zresztą byli Czesi, a na czele takiego, można by powiedzieć, związku zawodowego najemników stanął niejaki Ulryk Czerwionka, który zaczął negocjować.

To nie jest prawda, że uciekł, to znaczy myśmy wynegocjowali jednak pewien dyskunt od Ulryka Czerwionki i Ulryk Czerwionka uznał, że za dużo dał nam dyskuntu, a w ogóle w interesie najemników było to, żeby ta wojna trwała dalej, no bo w ten sposób mogli zarabiać, a nie, że wydadzą wielkiego mistrza Polsce.